Psychologia, działanie mózgu.
Dlaczego większość Polaków woli w XXI wieku płacić olbrzymie podatki - większe, niż chłopi pańszczyźniani płacili w dawnych, niby zacofanych, czasach?
Dlaczego spadła świadomość społeczna do tak niskich poziomów?
Dlaczego wyborcy wybierają partie, które ich samych wykorzystują niczym niewolników?
Dając w zamian nędzny system opieki zdrowotnej, oświaty, emerytalny - te systemy powinienem napisać w cudzysłowie: "zdrowotny", "oświaty", "emerytalny".

Polecam
http://pl.youtube.com/watch?v=zxQa-o5sC30

Kod: Zaznacz cały
Autor: ~JAW [84.10.239.*], 2008-05-29 19:30
500 lat temu chłopi płacili dziesięcinę, czyli oddawali 10 proc. swoich dochodów i na lekcjach historii nazywamy to dziś wyzyskiem zaś działalność fiskalną obecnego pańśtwa demokracją. Pytanie - co jest z ekonomicznego punktu widzenia lepsze: feudalizm, czy demokracja kapitalistyczna?


Kod: Zaznacz cały
Autor: ~LuckyL. [84.10.135.*], 2008-05-30 22:10
Mnie zastanawia jedno. Jesteśmy niewolnikami - to fakt, jednak wszyscy godzimy się nimi pozostać.Nikt nie organizuje marszów, wieców i innych spotkań anty podatkowych,
organizacje typu Centrum im. Adama Smitha nie robią nic by problem był poruszony w szerszym kontekście, by toczyła się dyskusja na ten temat. Bąkniecie od czasu do czasu,że 6mies. zapiepszamy za darmo każdy już słyszał.
Nie ma żadnej organizacji która skupiałaby tych którzy z bycia niewolnikami są niezadowoleni i, którzy zrobiliby coś wreszcie konkretnego.


/cytaty wybrane z http://www.bankier.pl/wiadomosc/Polska- ... 1853.html/
Jerzy Karma Mężczyzna
 
Posty: 50
Dołączył(a): 10 sty 2008, 23:25

Post 06 cze 2008, 13:45

Ok, ale pańszczyzna od podatków różni się tym, że z założenia pieniądze z podatków mają iść na to, aby podatnikom się lepiej żyło niż chłopom pańszczyźnianym. Mimo wszystko.
_ _ _
 

Post 06 cze 2008, 18:15

Pytanie tylko, czy gdybyśmy płacili tylko te 10% a nie ponad 50% (wliczając w to różne akcyzy na paliwach, to o ile podnoszą się przez podatki ceny wszystkich świadczeń i dóbr), czy potrafilibyśmy sobie poradzić i żyć lepiej niż teraz? Bo teraz jednak bardzo wiele daje państwo... Edukację, opiekę zdrowotną w co najmniej podstawowym zakresie, zasiłki... Utrzymuje drogi, buduje obiekty użyteczności publicznej... Przeważnie nie zwraca się na to uwagi, ale gdyby wszędzie oprócz tras których potrzebuje państwo np. do strategicznych transferów wojska i transportu dóbr strategicznych, byłyby tylko wydeptane i wyjeżdżone ścieżki, mogłoby wyglądać to nieco inaczej... A wodociągi, kanalizacja... Każdy sam by sobie kopał pewnie...
Owszem, możliwe jest, że podążając za zapotrzebowaniem pojawiłyby się firmy prywatne które by robiły to co do tej pory państwo... Tylko kto zagwarantuje że tak samo dobrze? Albo że taniej?

Owszem, demokracja jest najgorszym z ustrojów... Na przykład o wiele lepsza byłaby monarchia, z jakimś dobrym, rozsądnym władcą dbającym o swoich poddanych... Problem w tym, że może się też trafić zły władca, albo po prostu taki który poddanych ma gdzieś. I to poddani mają wtedy problem. Rząd i prezydent zmieniają się co kilka lat... Przy dzisiejszej medycynie i rosnącej średniej długości życia, taki król mógłby panować na przykład 50 lat albo i więcej...


Inną sprawą jest, że podatki rzeczywiście można by obniżyć, co powinno poprawić ich ściągalność, oraz wspomogłoby ogólny rozwój przedsiębiorczości, a przez to ogólne wpływy powinny się zwiększyć. Problem w tym, że początkowo by spadły, a dopiero po paru(nastu?) latach zaczęłyby znacząco rosnąć. A na to budżet raczej nie może sobie pozwolić... Pamiętajmy, że politycy nawet gdyby chcieli coś takiego wprowadzić, muszą liczyć się z wyborcami którzy zlinczują ich politycznie za zmniejszenie wydatków na oświatę, utrzymanie dróg, opiekę zdrowotną, czy cokolwiek innego...

Inną drogą jest zmniejszanie biurokracji... Ale biurokracja jest całkiem sporym elektoratem...

Kółko się zamyka i samo się napędza;P
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Post 06 cze 2008, 19:00

Dobra, sprawna i sprawiedliwa monarchia to tylko utopia.
A jak już przy kasie jesteśmy, ja wyeliminowałabym wszystkie wojska świata :] (aczkolwiek to musiałoby się nieodłącznie wiązać z eliminacją ok 80 % osobników płci męskiej)
_ _ _
 

Post 07 cze 2008, 12:43

Tak, rozwiązanie wszystkich armii świata byłoby dobrą metodą... Pod warunkiem, że nie znalazłoby się to jedno państwo które by jednak pozostawiło sobie ukryte siły wojskowe, które po zdemilitaryzowaniu pozostałych mogłyby narobić sporo zamieszania...
A jeśli już, powinno wyeliminować się polityków, nie bogu ducha winnych mężczyzn (btw. kobiety jak się pożrą, chowają urazę do końca życia, a faceci jak dadzą sobie po pysku potrafią zaraz potem pójść na piwo i śmiać się z tego), a dać rządzić ludziom, którzy rzeczywiście się na czymś znają... Minister skarbu znający się na ekonomii, minister edukacji związany z edukacją, minister zdrowia - lekarz i tak dalej... Każdy mający jeszcze dobrych wiceministrów, czy innych doradców, bo lekarz nie musi znać się na ekonomii i zarządzaniu, a minister zdrowia powinien... I tak można mnożyć... Dlatego w pewnym sensie dobra monarchia z dziedziczną arystokracją nie jest wcale taka głupia, bo tam rządzących do rządzenia przyuczało się od urodzenia...

A co do naszej demokracji, nadal jest ona w fazie raczkowania... Miejmy nadzieję że powoli będzie wychodzić z tej fazy i dojrzewać... Jeśli spojrzy się na historię państw mających ustrój demokratyczny dłużej niż my, wszystkie (lub przynajmniej większość) przechodziła te etapy przez które my teraz przechodzimy...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Post 07 cze 2008, 13:33

Til napisał(a):Tak, rozwiązanie wszystkich armii świata byłoby dobrą metodą...


Ale to i tak jest nierealne. Natura ludzka.



Til napisał(a):kobiety jak się pożrą, chowają urazę do końca życia, a faceci jak dadzą sobie po pysku potrafią zaraz potem pójść na piwo i śmiać się z tego


Cóż za wspaniała generalizacja
_ _ _
 

Post 18 cze 2008, 17:04

Til napisał(a):faceci jak dadzą sobie po pysku potrafią zaraz potem pójść na piwo i śmiać się z tego


Potwierdzam :)

Decadence napisał(a):A jak już przy kasie jesteśmy, ja wyeliminowałabym wszystkie wojska świata :]


Panstwo nie wyeliminuje wojska to my to musimy zrobic - chca wojny to niech walcza oni a nie ludzie ktorzy nie chca rozlewu krwi. Powinni wyslac busha [i reszte d... chcacych wojny] do Iraku to by sie skonczylo. A takto do wojska biora nas i co z nas robia oddaje moj tekst:

chca mnie zabrac do wojska
chca zrobic ze mnie sługe mordece
wykonaj rozkaz zabij
Anonim
 

Post 07 sie 2008, 19:41

Na pierwszym wykładzie o broni w wojsku powiedziano nam:
"Nie ma się co czarować... przyszliście tu po to, aby się uczyć zabijać."
Jerzy Karma Mężczyzna
 
Posty: 50
Dołączył(a): 10 sty 2008, 23:25

Post 07 sie 2008, 20:39

Przynajmniej ktos powiedzial szczerze wam..
Anonim
 

Post 10 sie 2008, 13:18

Wojsko spełnia wiele pozytywnych ról, pomaga przy klęskach żywiołowych, pomaga, kiedy policja nie daje rady i pomaga w wielu innych sytuacjach.

Dlatego problem nie tkwi w likwidowaniu wojska, bo to bez sensu. Poza tym zawsze powstanie coś nowego. Problem tkwi w likwidowaniu przekonań w umysłach ludzkich. Świat jest tylko odbiciem naszych myśli, zmienimy myśli, zmieni się świat.

A co do tego, że w wojsku robią z ludzi maszyny, się zgadzam. To jest dołujące :/ Jakże nam brakuje własnej świadomości...
Bubeusz Mężczyzna
 
Posty: 286
Dołączył(a): 12 lis 2007, 15:11

Post 22 sie 2008, 13:48

I znów zgadzam się z Babeuszem... Na temat polityki, przyznaję się, że nawet nie staram sie zrozumieć o co komu chodzi .... mam nadzieję, że transformacja osobowści, jaka mam nadzieje zbliża się nieuchronnie i już powoli nastepuje, coś zmieni... nie wiem ile jeszcze przeżyjemy kataklizmów, terrowu, wojen, horrorów, zwyrodnienia ludzkiej osobowości, do jakiego stopnia posuną sie politycy w manipulowaniu sobą i ludźmi, żeby nastąpiło jakieś otrzeźwienie.. ale mam nadzieję, że dożyję... póki co jestem ciekawa co wydarzy sie jeszcze do r. 2012.

dlatego podpisuję sie obiema ręcyma " zmienimy myślenie, zmienimy świat" =D>
co z serca płynie,do serca trafia!
Olina Kobieta
 
Posty: 95
Dołączył(a): 18 mar 2008, 20:46
Droga życia: 4
Zodiak: koziorożec

Post 23 sie 2008, 19:02

A ja tylko pragnę sprostować, że moja ksywka brzmi: Bubeusz ;P Poza tym jest OK :)
Bubeusz Mężczyzna
 
Posty: 286
Dołączył(a): 12 lis 2007, 15:11

Post 23 sie 2008, 19:25

Bubeusz... bardzo przepraszam, wybacz :evil:
co z serca płynie,do serca trafia!
Olina Kobieta
 
Posty: 95
Dołączył(a): 18 mar 2008, 20:46
Droga życia: 4
Zodiak: koziorożec

Post 23 sie 2008, 21:43

Nie ma sprawy :) Wiele osób się myli.
Bubeusz Mężczyzna
 
Posty: 286
Dołączył(a): 12 lis 2007, 15:11

Powrót do działu „Psychologia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości