1, 2
Nie mam wiedzy na temat Tarota , wiec może dlatego jest takie moje podejście. W rekach mądrej i doświadczonej w tym temacie osoby nie mowie ze musi to być złe. Niestety jest wiele pseudo wróżbitów, którzy tylko szkodzą ludziom i zarabiają na ich naiwności. Nie chodzi mi też o samego Tarota tylko o jakąkolwiek przepowiednie. Po pierwsze nie wierze, że istnieje z góry ustalona przyszłość (mogę się mylić
) a po drugie jakakolwiek wróżba obojętnie czy dobra czy zła może mieć wpływ na nasze postępowanie. Sama kiedyś poprosiłam o postawienie mi kart i pewna informacja tylko mi zaszkodziła 
"Twoja największa siła polega na swobodzie wyboru. Dlatego wybierz szczęście, zdrowie, wszelkie dobro, piękno, mądrość prawdę i miłość." 
-
ssilvia
- Posty: 377
- Dołączył(a): 29 maja 2007, 17:26
- Droga życia: 4
- Typ: TakaJednaJędzaMała
- Zodiak: Żarłacz Tygrysi
ssilvia napisał(a):Niestety jest wiele pseudo wróżbitów, którzy tylko szkodzą ludziom i zarabiają na ich naiwności.
Niestety muszę się z tym zgodzić. Komercja pcha swój wstrętny nos wszędzie!...
ssilvia napisał(a):Po pierwsze nie wierze, że istnieje z góry ustalona przyszłość
Hehe, też jakiś temat do rozmowy!
Nie uważam, że każda nasza minuta jest zaplanowana. Tylko takie wydarzenia-punkty zwrotne. Codzienne rzeczy są po prostu wynikiem ciągu przyczynowo-skutkowego. Karty pomagają mi go dostrzec.
ssilvia napisał(a):wróżba obojętnie czy dobra czy zła może mieć wpływ na nasze postępowanie
Owszem. Dlatego ważne jest, żeby zachować rozsądek.
ssilvia napisał(a):Sama kiedyś poprosiłam o postawienie mi kart i pewna informacja tylko mi zaszkodziła Wink
Przykro mi...
-
Viconia
J'ai une ame solitaire... - Imię: podaję przyjaciołom
- Posty: 45
- Dołączył(a): 18 sie 2008, 15:47
- Lokalizacja: Z góry ;)
- Droga życia: 11
- Typ: 4w5
- Zodiak: skorpion
Czesc Viconia
Osobiscie jakos nidgy mnie nie ciagnelo ani do wrozb ani tarotow, pewnie dlatego ze zazwyczaj jak sie cos sprawdzi to sytuacje prawie pewne, przypuszczalne lub pol na pol a jak sie nie trafi to wtedy sie mowi ze byl przekret. Jedyne wrozby (takie normalne) jakie sie sprawdzily o ktorych slyszalem to... w filmach. Podobnie z horoskopami, zazwyczaj pisze sie je w taki sposob aby pasowaly do wiekszego grona ludzi a potem sie mowi ze 'ooo, ten horoskop byl prawdziwy'. No i wg mnie tak to jest
Osobiscie jakos nidgy mnie nie ciagnelo ani do wrozb ani tarotow, pewnie dlatego ze zazwyczaj jak sie cos sprawdzi to sytuacje prawie pewne, przypuszczalne lub pol na pol a jak sie nie trafi to wtedy sie mowi ze byl przekret. Jedyne wrozby (takie normalne) jakie sie sprawdzily o ktorych slyszalem to... w filmach. Podobnie z horoskopami, zazwyczaj pisze sie je w taki sposob aby pasowaly do wiekszego grona ludzi a potem sie mowi ze 'ooo, ten horoskop byl prawdziwy'. No i wg mnie tak to jest
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
-
Meph
- Posty: 1056
- Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
- Droga życia: 4
- Zodiak: Waga, Bawół
Horoskopy
Horoskop powinien stworzyć ktoś doświadczony i dla każdego indywidualnie, a nie po prostu wymyślając z chmurki - jak to zwykle ma miejsce...
Horoskop powinien stworzyć ktoś doświadczony i dla każdego indywidualnie, a nie po prostu wymyślając z chmurki - jak to zwykle ma miejsce...
-
Viconia
J'ai une ame solitaire... - Imię: podaję przyjaciołom
- Posty: 45
- Dołączył(a): 18 sie 2008, 15:47
- Lokalizacja: Z góry ;)
- Droga życia: 11
- Typ: 4w5
- Zodiak: skorpion
Jestem Ciekaw na jakiej podstawie sie tworzy taki horoskop indywidualny, gwiazdy? data urodzenia? planety? Czy wszystko mozna odczytac? Kiedys mialem taki programik 'biorytmix' ktoremu podawalo sie date urodzenia i on podawal nasza sprawnosc fizyczna i cos tam jescze w danym okresie czasu. Na podobnej zasadzie to dziala? Jesli tak to nie za wiele mozna wyczytac a i to poddaje watpliwosciom.
PS Umiesz odczytywac te glowne momenty zycia? Mozesz podac jakis przyklad takiego punktu, Tak zeby wiedzial jak on sie prezentuje.
PS Umiesz odczytywac te glowne momenty zycia? Mozesz podac jakis przyklad takiego punktu, Tak zeby wiedzial jak on sie prezentuje.
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
-
Meph
- Posty: 1056
- Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
- Droga życia: 4
- Zodiak: Waga, Bawół
Moja znajoma zajmuje się takimi rzeczami.
Najpierw ustala horoskop urodzeniowy (zaznacza w nim dokładne pozycje planet w dniu i godzinie Twoich urodzin) a potem sprawdza jakie pozycje planet będą w dniu X. Potem na podstawie jej-znajomej-wiedzy z relacji pomiędzy obydwoma ustala co będzie słychać u danej osoby w danym dniu. Dość trafne, jeżeli chodzi o nastroje i predyspozycje
Kupa wiedzy. Kupa roboty. To nie takie łatwe. I nie polega na pewno na stereotypowym pisaniu o danym znaku zodiaku np. "skorpiony muszą pohamować swoje podejrzenia"
Nie cierpię takich podrób.
PS. Co do punktów - wierzę, ze pewne sytuacje są nam przeznaczone. Są takimi kamieniami milowymi. Wtedy zmieniamy się, rozwijamy, podejmujemy decyzje wiążące na całe życie. Dla mnie np takim ciągiem sytuacji był kontakt z pewnym człowiekiem. Wywarł na mnie duży wpływ. To był drogowskaz. Ważny punkt. Bez niego nie byłabym tą samą osobą. Rozumiesz teraz o czym piszę?
Najpierw ustala horoskop urodzeniowy (zaznacza w nim dokładne pozycje planet w dniu i godzinie Twoich urodzin) a potem sprawdza jakie pozycje planet będą w dniu X. Potem na podstawie jej-znajomej-wiedzy z relacji pomiędzy obydwoma ustala co będzie słychać u danej osoby w danym dniu. Dość trafne, jeżeli chodzi o nastroje i predyspozycje
Kupa wiedzy. Kupa roboty. To nie takie łatwe. I nie polega na pewno na stereotypowym pisaniu o danym znaku zodiaku np. "skorpiony muszą pohamować swoje podejrzenia" PS. Co do punktów - wierzę, ze pewne sytuacje są nam przeznaczone. Są takimi kamieniami milowymi. Wtedy zmieniamy się, rozwijamy, podejmujemy decyzje wiążące na całe życie. Dla mnie np takim ciągiem sytuacji był kontakt z pewnym człowiekiem. Wywarł na mnie duży wpływ. To był drogowskaz. Ważny punkt. Bez niego nie byłabym tą samą osobą. Rozumiesz teraz o czym piszę?

-
Viconia
J'ai une ame solitaire... - Imię: podaję przyjaciołom
- Posty: 45
- Dołączył(a): 18 sie 2008, 15:47
- Lokalizacja: Z góry ;)
- Droga życia: 11
- Typ: 4w5
- Zodiak: skorpion
Niestety, współczesna cywilizacja, media i stereotypowość sprowadziła starożytną wiedzę (być może celowo..?) do roli jakichś durnych formułek w kolorowych czasopismach czy wróżek Esmerald na okładce tychże.
To jest żenujące. Ja powiem tak: przyszłości nie przewidzisz. Nie ma czegoś takiego, że wiem, że to stanie i się staje. Są tylko autosugestie, przepowiednie, które spełniają się, bo ktoś w nie uwierzył, oraz, tak jak to Viconia określiła - kamienie milowe. Wydarzenia, które zostały zapisane w nasz plan życia przed inkarnacją, albo rzeczy, które dotyczą globalnego cyklu.
Człowiek może dowolnie kształtować swoją przyszłość - nie może więc ona być zależna od jakichś przepowiedni.
Jasnowidzenie, Tarot, runy, horoskopy, cokolwiek sobie jeszcze innego wymyślimy - to są tylko narzędzia, które pomagają nam patrzeć w siebie i w świat. Cała ta wiedza pochodzi z nas, jest zastosowaniem reguł rządzących Wszechświatem - karty, wahadełko, to nie ma nic do rzeczy, wprawni "jasnowidzowie" przecież nie potrzebują sprzętu, by widzieć. I nigdy nie widzą przyszłości. Jedynie sens i konsekwencje popełnianych teraz czynów - np przeczucie, że jeśli statek wypłynie, będzie katastrofa. Ale to nie jest fatum, które się musi zdarzyć i nie mamy na to wpływu. Mamy.
Swoją wiedzę opieram na tym, co widzę, słyszę, obserwuję, czytam i doświadczam. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie i moje wnioski mogą być błędne
To jest żenujące. Ja powiem tak: przyszłości nie przewidzisz. Nie ma czegoś takiego, że wiem, że to stanie i się staje. Są tylko autosugestie, przepowiednie, które spełniają się, bo ktoś w nie uwierzył, oraz, tak jak to Viconia określiła - kamienie milowe. Wydarzenia, które zostały zapisane w nasz plan życia przed inkarnacją, albo rzeczy, które dotyczą globalnego cyklu.
Człowiek może dowolnie kształtować swoją przyszłość - nie może więc ona być zależna od jakichś przepowiedni.
Jasnowidzenie, Tarot, runy, horoskopy, cokolwiek sobie jeszcze innego wymyślimy - to są tylko narzędzia, które pomagają nam patrzeć w siebie i w świat. Cała ta wiedza pochodzi z nas, jest zastosowaniem reguł rządzących Wszechświatem - karty, wahadełko, to nie ma nic do rzeczy, wprawni "jasnowidzowie" przecież nie potrzebują sprzętu, by widzieć. I nigdy nie widzą przyszłości. Jedynie sens i konsekwencje popełnianych teraz czynów - np przeczucie, że jeśli statek wypłynie, będzie katastrofa. Ale to nie jest fatum, które się musi zdarzyć i nie mamy na to wpływu. Mamy.
Swoją wiedzę opieram na tym, co widzę, słyszę, obserwuję, czytam i doświadczam. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie i moje wnioski mogą być błędne

-
Bubeusz
- Posty: 286
- Dołączył(a): 12 lis 2007, 15:11
Niestety, współczesna cywilizacja, media i stereotypowość sprowadziła starożytną wiedzę (być może celowo..?) do roli jakichś durnych formułek w kolorowych czasopismach czy wróżek Esmerald na okładce tychże.
Niestety (HURRA!!!) ku ich przerażeniu prawdziwa ezoteryka nigdy nie umrze...
Człowiek może dowolnie kształtować swoją przyszłość - nie może więc ona być zależna od jakichś przepowiedni.
- Kod: Zaznacz cały
...Jedynie sens i konsekwencje popełnianych teraz czynów...
To prawda. Zauważyłam, że często tak jest, że widać w rozkładzie, że człowiek podejmie decyzję. Jaką - jego sprawa. Albo jeśli widać, że nasze postępowanie może nieść ze sobą takie a takie skutki - gdy postępujemy zupełnie odwrotnie... rozkład się zmienia.
Dlatego Tarot jest dla mnie jak obiektywne lustro w którym mogę zobaczyć siebie, innych, konsekwencje decyzji...
Natomiast kamienie milowe... po prostu widać... I naprawdę - nie są wcale takie częste jakby się wydawało.
Myślę Jakubie, że Twoje wnioski są jak najbardziej na miejscu!
Przynajmniej w moim mniemaniu. Zgadzam się z Tobą.-
Viconia
J'ai une ame solitaire... - Imię: podaję przyjaciołom
- Posty: 45
- Dołączył(a): 18 sie 2008, 15:47
- Lokalizacja: Z góry ;)
- Droga życia: 11
- Typ: 4w5
- Zodiak: skorpion
Cieszy mnie to
Opowiesz nam co nieco o technice tarotem zwanej? Jak to się układa itp? Da się to w ogóle jakoś przystępnie wyjaśnić?
Zawsze to ciekawiej słyszeć od osoby, która jest tym żywo doświadczona, niż z suchej wikipedii.
Zawsze to ciekawiej słyszeć od osoby, która jest tym żywo doświadczona, niż z suchej wikipedii.
-
Bubeusz
- Posty: 286
- Dołączył(a): 12 lis 2007, 15:11
Myślę, że podejmę się tej roboty... To forum miło mnie przywitało.. Sama kiedyś też byłam przecież laikiem więc może mi się uda co nieco opowiedzieć 

-
Viconia
J'ai une ame solitaire... - Imię: podaję przyjaciołom
- Posty: 45
- Dołączył(a): 18 sie 2008, 15:47
- Lokalizacja: Z góry ;)
- Droga życia: 11
- Typ: 4w5
- Zodiak: skorpion
Bubeusz napisał(a):Są tylko autosugestie, przepowiednie, które spełniają się, bo ktoś w nie uwierzył
Ja bym sie nie zgodzil
- Anonim
To był pewnie "kamień milowy"...
Śmierć jest widoczna bardzo dobrze w kartach, ale tarociści tego unikają raczej. To po prostu przykry temat. A tarocista też człowiek. Poza tym wiedza zawsze może zaszkodzić. Trzeba nią operować bardzo delikatnie. Warto się nauczyć tej sztuki.
Śmierć jest widoczna bardzo dobrze w kartach, ale tarociści tego unikają raczej. To po prostu przykry temat. A tarocista też człowiek. Poza tym wiedza zawsze może zaszkodzić. Trzeba nią operować bardzo delikatnie. Warto się nauczyć tej sztuki.
-
Viconia
J'ai une ame solitaire... - Imię: podaję przyjaciołom
- Posty: 45
- Dołączył(a): 18 sie 2008, 15:47
- Lokalizacja: Z góry ;)
- Droga życia: 11
- Typ: 4w5
- Zodiak: skorpion
Zawsze może być tak, że nie wierzyła świadomie, a trafiło do podświadomości i się zakorzeniło mocno.
Albo mogło być tak, że wróżka zobaczyła stan obecny i zrozumiałą jego zbliżające się konsekwencje i nikt nic zrobił nic w kierunku, żeby im zapobiec.
Właśnie, JEST. Być może nawet zwykły lekarz mógłby to stwierdzić. To nie było patrzenie w przyszłość, bo nie można. To było patrzenie w teraźniejszość i logiczne przewidywanie dalszego rozwoju wypadków
A wróżka ubrałą to w słowa takie, by wyglądało, ze patrzyła w przyszłość, bo przyszłość się sprzedaje.
Albo mogło być tak, że wróżka zobaczyła stan obecny i zrozumiałą jego zbliżające się konsekwencje i nikt nic zrobił nic w kierunku, żeby im zapobiec.
babcia jest ciezko chora i umrze
Właśnie, JEST. Być może nawet zwykły lekarz mógłby to stwierdzić. To nie było patrzenie w przyszłość, bo nie można. To było patrzenie w teraźniejszość i logiczne przewidywanie dalszego rozwoju wypadków
A wróżka ubrałą to w słowa takie, by wyglądało, ze patrzyła w przyszłość, bo przyszłość się sprzedaje.-
Bubeusz
- Posty: 286
- Dołączył(a): 12 lis 2007, 15:11
a ja w temacie wróżenia kombinuję, że... jest wiele opcji, alternatyw naszej przyszłości i którą drogą pódziemy, w jakie energie wejdziemy zależy w ogromnym stopniu od nas... i wówczas najtrafniejsze przewidywania, wróżby "wezmą w łeb".. bowiem siła, moc działania i kreowania przyszłości jest w ogromnym stopniu w nas
choć zgadzam sie z teorią, że planowaniem dalekosiężnym swojej przyszłości można rozbawić ... Pana Boga
choć zgadzam sie z teorią, że planowaniem dalekosiężnym swojej przyszłości można rozbawić ... Pana Boga
co z serca płynie,do serca trafia!
-
Olina
- Posty: 95
- Dołączył(a): 18 mar 2008, 20:46
- Droga życia: 4
- Zodiak: koziorożec
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości
