- czyli MY. Przedstaw się, jeżeli jesteś nowym użytkownikiem. Nasze autobiografie, zainteresowania i wszystko inne.

Post 19 sie 2008, 13:01

Nie mam wiedzy na temat Tarota , wiec może dlatego jest takie moje podejście. W rekach mądrej i doświadczonej w tym temacie osoby nie mowie ze musi to być złe. Niestety jest wiele pseudo wróżbitów, którzy tylko szkodzą ludziom i zarabiają na ich naiwności. Nie chodzi mi też o samego Tarota tylko o jakąkolwiek przepowiednie. Po pierwsze nie wierze, że istnieje z góry ustalona przyszłość (mogę się mylić ;)) a po drugie jakakolwiek wróżba obojętnie czy dobra czy zła może mieć wpływ na nasze postępowanie. Sama kiedyś poprosiłam o postawienie mi kart i pewna informacja tylko mi zaszkodziła ;)
"Twoja największa siła polega na swobodzie wyboru. Dlatego wybierz szczęście, zdrowie, wszelkie dobro, piękno, mądrość prawdę i miłość." ;)
Avatar użytkownikassilvia Kobieta
 
Posty: 377
Dołączył(a): 29 maja 2007, 17:26
Droga życia: 4
Typ: TakaJednaJędzaMała
Zodiak: Żarłacz Tygrysi

Post 19 sie 2008, 13:10

ssilvia napisał(a):Niestety jest wiele pseudo wróżbitów, którzy tylko szkodzą ludziom i zarabiają na ich naiwności.


Niestety muszę się z tym zgodzić. Komercja pcha swój wstrętny nos wszędzie!...

ssilvia napisał(a):Po pierwsze nie wierze, że istnieje z góry ustalona przyszłość


Hehe, też jakiś temat do rozmowy!

Nie uważam, że każda nasza minuta jest zaplanowana. Tylko takie wydarzenia-punkty zwrotne. Codzienne rzeczy są po prostu wynikiem ciągu przyczynowo-skutkowego. Karty pomagają mi go dostrzec.

ssilvia napisał(a):wróżba obojętnie czy dobra czy zła może mieć wpływ na nasze postępowanie


Owszem. Dlatego ważne jest, żeby zachować rozsądek.

ssilvia napisał(a):Sama kiedyś poprosiłam o postawienie mi kart i pewna informacja tylko mi zaszkodziła Wink


Przykro mi...
Avatar użytkownikaViconia Kobieta
J'ai une ame solitaire...
 
Imię: podaję przyjaciołom
Posty: 45
Dołączył(a): 18 sie 2008, 15:47
Lokalizacja: Z góry ;)
Droga życia: 11
Typ: 4w5
Zodiak: skorpion

Post 19 sie 2008, 14:47

Czesc Viconia :)
Osobiscie jakos nidgy mnie nie ciagnelo ani do wrozb ani tarotow, pewnie dlatego ze zazwyczaj jak sie cos sprawdzi to sytuacje prawie pewne, przypuszczalne lub pol na pol a jak sie nie trafi to wtedy sie mowi ze byl przekret. Jedyne wrozby (takie normalne) jakie sie sprawdzily o ktorych slyszalem to... w filmach. Podobnie z horoskopami, zazwyczaj pisze sie je w taki sposob aby pasowaly do wiekszego grona ludzi a potem sie mowi ze 'ooo, ten horoskop byl prawdziwy'. No i wg mnie tak to jest :D
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
Avatar użytkownikaMeph Mężczyzna
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
Droga życia: 4
Zodiak: Waga, Bawół

Post 19 sie 2008, 14:49

Horoskopy :D

Horoskop powinien stworzyć ktoś doświadczony i dla każdego indywidualnie, a nie po prostu wymyślając z chmurki - jak to zwykle ma miejsce...
Avatar użytkownikaViconia Kobieta
J'ai une ame solitaire...
 
Imię: podaję przyjaciołom
Posty: 45
Dołączył(a): 18 sie 2008, 15:47
Lokalizacja: Z góry ;)
Droga życia: 11
Typ: 4w5
Zodiak: skorpion

Post 19 sie 2008, 15:05

Jestem Ciekaw na jakiej podstawie sie tworzy taki horoskop indywidualny, gwiazdy? data urodzenia? planety? Czy wszystko mozna odczytac? Kiedys mialem taki programik 'biorytmix' ktoremu podawalo sie date urodzenia i on podawal nasza sprawnosc fizyczna i cos tam jescze w danym okresie czasu. Na podobnej zasadzie to dziala? Jesli tak to nie za wiele mozna wyczytac a i to poddaje watpliwosciom.

PS Umiesz odczytywac te glowne momenty zycia? Mozesz podac jakis przyklad takiego punktu, Tak zeby wiedzial jak on sie prezentuje.
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
Avatar użytkownikaMeph Mężczyzna
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
Droga życia: 4
Zodiak: Waga, Bawół

Post 19 sie 2008, 15:20

Moja znajoma zajmuje się takimi rzeczami.

Najpierw ustala horoskop urodzeniowy (zaznacza w nim dokładne pozycje planet w dniu i godzinie Twoich urodzin) a potem sprawdza jakie pozycje planet będą w dniu X. Potem na podstawie jej-znajomej-wiedzy z relacji pomiędzy obydwoma ustala co będzie słychać u danej osoby w danym dniu. Dość trafne, jeżeli chodzi o nastroje i predyspozycje :) Kupa wiedzy. Kupa roboty. To nie takie łatwe. I nie polega na pewno na stereotypowym pisaniu o danym znaku zodiaku np. "skorpiony muszą pohamować swoje podejrzenia" :P Nie cierpię takich podrób.

PS. Co do punktów - wierzę, ze pewne sytuacje są nam przeznaczone. Są takimi kamieniami milowymi. Wtedy zmieniamy się, rozwijamy, podejmujemy decyzje wiążące na całe życie. Dla mnie np takim ciągiem sytuacji był kontakt z pewnym człowiekiem. Wywarł na mnie duży wpływ. To był drogowskaz. Ważny punkt. Bez niego nie byłabym tą samą osobą. Rozumiesz teraz o czym piszę? :)
Avatar użytkownikaViconia Kobieta
J'ai une ame solitaire...
 
Imię: podaję przyjaciołom
Posty: 45
Dołączył(a): 18 sie 2008, 15:47
Lokalizacja: Z góry ;)
Droga życia: 11
Typ: 4w5
Zodiak: skorpion

Post 19 sie 2008, 15:41

Niestety, współczesna cywilizacja, media i stereotypowość sprowadziła starożytną wiedzę (być może celowo..?) do roli jakichś durnych formułek w kolorowych czasopismach czy wróżek Esmerald na okładce tychże.

To jest żenujące. Ja powiem tak: przyszłości nie przewidzisz. Nie ma czegoś takiego, że wiem, że to stanie i się staje. Są tylko autosugestie, przepowiednie, które spełniają się, bo ktoś w nie uwierzył, oraz, tak jak to Viconia określiła - kamienie milowe. Wydarzenia, które zostały zapisane w nasz plan życia przed inkarnacją, albo rzeczy, które dotyczą globalnego cyklu.

Człowiek może dowolnie kształtować swoją przyszłość - nie może więc ona być zależna od jakichś przepowiedni.

Jasnowidzenie, Tarot, runy, horoskopy, cokolwiek sobie jeszcze innego wymyślimy - to są tylko narzędzia, które pomagają nam patrzeć w siebie i w świat. Cała ta wiedza pochodzi z nas, jest zastosowaniem reguł rządzących Wszechświatem - karty, wahadełko, to nie ma nic do rzeczy, wprawni "jasnowidzowie" przecież nie potrzebują sprzętu, by widzieć. I nigdy nie widzą przyszłości. Jedynie sens i konsekwencje popełnianych teraz czynów - np przeczucie, że jeśli statek wypłynie, będzie katastrofa. Ale to nie jest fatum, które się musi zdarzyć i nie mamy na to wpływu. Mamy.

Swoją wiedzę opieram na tym, co widzę, słyszę, obserwuję, czytam i doświadczam. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie i moje wnioski mogą być błędne :)
Bubeusz Mężczyzna
 
Posty: 286
Dołączył(a): 12 lis 2007, 15:11

Post 19 sie 2008, 15:48

Niestety, współczesna cywilizacja, media i stereotypowość sprowadziła starożytną wiedzę (być może celowo..?) do roli jakichś durnych formułek w kolorowych czasopismach czy wróżek Esmerald na okładce tychże.


Niestety (HURRA!!!) ku ich przerażeniu prawdziwa ezoteryka nigdy nie umrze...

Człowiek może dowolnie kształtować swoją przyszłość - nie może więc ona być zależna od jakichś przepowiedni.


Kod: Zaznacz cały
...Jedynie sens i konsekwencje popełnianych teraz czynów...


To prawda. Zauważyłam, że często tak jest, że widać w rozkładzie, że człowiek podejmie decyzję. Jaką - jego sprawa. Albo jeśli widać, że nasze postępowanie może nieść ze sobą takie a takie skutki - gdy postępujemy zupełnie odwrotnie... rozkład się zmienia.

Dlatego Tarot jest dla mnie jak obiektywne lustro w którym mogę zobaczyć siebie, innych, konsekwencje decyzji...

Natomiast kamienie milowe... po prostu widać... I naprawdę - nie są wcale takie częste jakby się wydawało.

Myślę Jakubie, że Twoje wnioski są jak najbardziej na miejscu! :) Przynajmniej w moim mniemaniu. Zgadzam się z Tobą.
Avatar użytkownikaViconia Kobieta
J'ai une ame solitaire...
 
Imię: podaję przyjaciołom
Posty: 45
Dołączył(a): 18 sie 2008, 15:47
Lokalizacja: Z góry ;)
Droga życia: 11
Typ: 4w5
Zodiak: skorpion

Post 19 sie 2008, 15:54

Cieszy mnie to ;) Opowiesz nam co nieco o technice tarotem zwanej? Jak to się układa itp? Da się to w ogóle jakoś przystępnie wyjaśnić?

Zawsze to ciekawiej słyszeć od osoby, która jest tym żywo doświadczona, niż z suchej wikipedii.
Bubeusz Mężczyzna
 
Posty: 286
Dołączył(a): 12 lis 2007, 15:11

Post 19 sie 2008, 15:57

Myślę, że podejmę się tej roboty... To forum miło mnie przywitało.. Sama kiedyś też byłam przecież laikiem więc może mi się uda co nieco opowiedzieć :)
Avatar użytkownikaViconia Kobieta
J'ai une ame solitaire...
 
Imię: podaję przyjaciołom
Posty: 45
Dołączył(a): 18 sie 2008, 15:47
Lokalizacja: Z góry ;)
Droga życia: 11
Typ: 4w5
Zodiak: skorpion

Post 19 sie 2008, 16:38

Bubeusz napisał(a):Są tylko autosugestie, przepowiednie, które spełniają się, bo ktoś w nie uwierzył


Ja bym sie nie zgodzil :P Moja mama kiedys byla u wrozki i kompletnie jej nie wierzyla i sie spelnilo wszystko [choc w momencie przepowiadania nic na to nie sugerowalo np. ze babcia jest ciezko chora i umrze].
Anonim
 

Post 19 sie 2008, 16:44

To był pewnie "kamień milowy"...

Śmierć jest widoczna bardzo dobrze w kartach, ale tarociści tego unikają raczej. To po prostu przykry temat. A tarocista też człowiek. Poza tym wiedza zawsze może zaszkodzić. Trzeba nią operować bardzo delikatnie. Warto się nauczyć tej sztuki.
Avatar użytkownikaViconia Kobieta
J'ai une ame solitaire...
 
Imię: podaję przyjaciołom
Posty: 45
Dołączył(a): 18 sie 2008, 15:47
Lokalizacja: Z góry ;)
Droga życia: 11
Typ: 4w5
Zodiak: skorpion

Post 19 sie 2008, 20:10

Zawsze może być tak, że nie wierzyła świadomie, a trafiło do podświadomości i się zakorzeniło mocno.

Albo mogło być tak, że wróżka zobaczyła stan obecny i zrozumiałą jego zbliżające się konsekwencje i nikt nic zrobił nic w kierunku, żeby im zapobiec.

babcia jest ciezko chora i umrze


Właśnie, JEST. Być może nawet zwykły lekarz mógłby to stwierdzić. To nie było patrzenie w przyszłość, bo nie można. To było patrzenie w teraźniejszość i logiczne przewidywanie dalszego rozwoju wypadków :) A wróżka ubrałą to w słowa takie, by wyglądało, ze patrzyła w przyszłość, bo przyszłość się sprzedaje.
Bubeusz Mężczyzna
 
Posty: 286
Dołączył(a): 12 lis 2007, 15:11

Post 19 sie 2008, 22:45

To wyjatkowa wrozka sie trafila bo 100% trafnosci miala :P
Anonim
 

Post 20 sie 2008, 07:47

a ja w temacie wróżenia kombinuję, że... jest wiele opcji, alternatyw naszej przyszłości i którą drogą pódziemy, w jakie energie wejdziemy zależy w ogromnym stopniu od nas... i wówczas najtrafniejsze przewidywania, wróżby "wezmą w łeb".. bowiem siła, moc działania i kreowania przyszłości jest w ogromnym stopniu w nas
choć zgadzam sie z teorią, że planowaniem dalekosiężnym swojej przyszłości można rozbawić ... Pana Boga :P
co z serca płynie,do serca trafia!
Olina Kobieta
 
Posty: 95
Dołączył(a): 18 mar 2008, 20:46
Droga życia: 4
Zodiak: koziorożec

Powrót do działu „Ludzie”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron