Hmmm jeszcze sie nie rozgościłem na forum ale postanowięłm złożyć temat i wrzucić tu pare moich tekstów mam nadzieje ze nikt nie będzie mi miał tego za złe....
GDY NIKT NIESŁYSZY
Noc ukołysała cały świat do snu.
Swym chłodnym płaszczem cienia i cichym stukotem deszczu o liście drzew.
Księżycowe światło przebija się przez czerń nieba spowitego chmórami.
Zimna płyta kamiennego nagrobka na której leże.
Pochłania ciepło mojego ciała.
Budze się z półsnu zlany potem.
Nikogo niema w pobliżu.
Niczego prócz majaczących w mroku nocy nagrobków.
Nikogo kto ogrzeje trzęsące się z zimna ciało.
Krzycze w ciemność.
Nikt nie odpowiada.
Krzycze do gwiazd.
Niema nikogo.
Nie słyszy nikt.
Krzyk odbija sie echem.
Nawet demony nie odpowiadają gdy krzycze.
Krąże pomiędzy światem martwych a żywych.
Zawieszony na pętli z bólu zabierającej oddech.
Spike
Co to znaczy?
Jeżeli na cmętarzu czuje się jak w domu?
A w śród szczątków martwych jak żywy?
Życie na granicy szaleństwa...
