Para-nauka, odkrywane mechanizmy umysłu, Huna i podobne tematy.

Re: Chi /Qi

Post 02 mar 2014, 10:31

Rewelacja , nie rozumiem tylko w jaki sposób tak odległe ,różne i stare cywilizacje dysponowały wiedzą która nawet dziś uchodzi za wiedzę teoretyczną ,a jej twórcy sami w nią nie wierzą bo tak jest w przypadku fizyki kwantowej ,widzę tu tylko inne nazewnictwo ... i większą skromność naszych współczesnych uczonych którzy zajmują się mechaniką kwantową i mówią że nikt tak na prawdę nie wie co to jest ,jak to działa ale widzą że tak jest :) Egipt jest fascynujący ale ta utopia niewiadomych ...co gorsza jedna niewiadoma odkrywa drugą i rodzi następne pytania - wszystko powiązane a o niczym nic nie wiadomo ,bo trzeba przyznać że coś wiemy ale nie za wiele .
Jak by ktoś chciał mogę się podzielić moimi zbiorami dot. Qi / tai chi / Qi gong a nawet wushu w formach tradycyjnych
,mam wszystko wrzucone na mojego chomika z którego można śmiało pobierać ,Basiu - może to dobra okazja by wrócić do nauki tai chi ?
Enlil - zgłębiasz ogólnie tajemnice Egiptu ? czy oscylujesz w podobnej tematyce co ja ( Qi ) ?
foger Mężczyzna
 
Posty: 66
Dołączył(a): 08 wrz 2013, 23:27
Droga życia: 11
Typ: 1w2
Zodiak: bliźnięta

Re: Chi /Qi

Post 02 mar 2014, 15:53

baska napisał(a):cenię twoją mądrość

Dzięki, ale nie wiem które ze zdań z moich wypowiedzi uznałaś za mądre - to były jedynie odniesienia do wiedzy innych :P Generalnie piszemy tutaj o podstawach - między tym, a źródłami, o których wspominamy, istnieje jednak ogromna przepaść. Wystarczy zerknąć do pierwszego lepszego starożytnego tekstu np. taoistycznego.

baska napisał(a):na temat Egiptu, wymigałeś się od odpowiedzi.

Nie. Ogólne pytanie "Co jest w starożytnym Egipcie?" to, podobnie, jak w przypadku pisania o Ka/Qi, temat rzeka. Być może oczekiwałaś innej odpowiedzi, jednak na temat Egiptu moglibyśmy długo dyskutować, i ledwie otrzeć się o powierzchnię. Odpisałem zatem także ogólnie: "bardzo dużo wskazuje na to, ze cala wiedza starożytności ma swoje korzenie w Starożytnym Egipcie". Taka odpowiedź to wstęp do wszystkich innych możliwych odpowiedzi na potencjalne inne, bardziej precyzyjne pytania. Jeśli Cię zainteresował Egipt - to dobrze, taki był mój główny cel wspominania tu o tym. Jestem pewien, że znajdziesz odpowiedzi na wszystkie nastepne pytania, które mogłabyś mieć odnośnie tej starożytnej kultury. :)

baska napisał(a):Sądzę, że podobnie jak często mnie się to zdarza, masz "odczucia" - ale nie do końca sprecyzowane.

Tak działa intuicja - od niejasnych przeczuć po silne poczucie kierunku. O intuicji może napiszę innym razem, w odpowiednim wątku. Jednak jeśli coś jest dla mnie na obecną chwilę nie całkiem jasne, zaznaczam to.

Osobna sprawa, to to, że dla praktyka nie ma znaczenia w zasadzie precyzowanie pewnych kwestii (w sensie, w jakim widziałaby to nauka, oraz człowiek, który silnie tkwi we wzorcach edukacji znanej ze szkół), o ile ma wystarczającą wiedzę, by wyciągnąć z nich korzyść. Jednak sam aktualnie dążę do tego, by jak najwięcej opierać na zewnętrznych (nie tylko wewnętrznych, wzorem szamanów i mistyków) źródłach, dlatego nawiązuję w tym i innych tematach do źródeł starożytnych, a nie wewnętrznych, niesprecyzowanych odczuć. Intelekt łatwo przecenić oczywiście (i nie doceniać intuicji, lub mylić ją z czymś innym), ale w naszej cywilizacji to główny środek do docierania informacji, stąd opieram się tutaj na logicznych przesłankach, nie tylko na mistycznych odczuciach.

Jeśli chcesz jednak szerzej rozmawiać na temat "metodologii" lub wiedzy Starożytnego Egiptu, proponuję np. założenie odpowiedniego wątku - tam moglibyśmy wymienić opinie na ten temat. Tutaj może trzymajmy się wątku o Qi / Ka. O Egipcie wspomniałem w kontekście możliwego kierunku poszukiwań na temat energii życiowej (tak silnie obecnej w tej kulturze) - jeśli ktoś jest tym tematem zainteresowany.

baska napisał(a):A tak generalnie, to siedem uniwersalnych praw wszechświata, o czym tu pisałam, to jest podsumowanie starożytnej wiedzy, i chyba o tym piszesz, choć innymi słowami.

Nie będę polemizował. Osobiście nie całkiem jestem jednak zwolennikiem zamykania wszechświata w obrębie pewnych praw / doktryn / szufladek, choć jednocześnie uważam, że pewne uniwersalne wnioski zawsze warto wyciągać, a znajomość różnych systemów wiedzy często jest pomocna (ale może też stanowić oczywiście pułapkę). Egipska wiedza czy Taoizm jednak właśnie to robią - z tym, że można by oczywiście dyskutować która lista praw wszechświata ma wyższość nad inną, niczym greccy filozofowie albo zwalczający się nawzajem wyznawcy religijnych doktryn.

W różnych systemach wiedzy oczywiście zatem figurują różne prawa - nie tylko te, które wymieniłaś w wątku o szamanizmie, i niektóre z tych praw mogą wydać się zresztą mniej lub bardziej uniwersalne niż inne. W historii często ludzie mieli tendencję do trzymania się ślepo pewnych doktryn, dających im iluzję wiedzy na temat wszystkiego - mogli wówczas powiedzieć "spójrz, oto uniwersalne prawa wszechświata, wszystko się do nich sprowadza, zatem wiemy o wszechświecie wszystko". Gdyby tak było, ich życie odzwierciedlałoby taki stopień zaawansowania. Tymczasem są to zaledwie czysto intelektualne, nierzadko powierzchowne przekonania, zaś sam intelekt stanowi zaledwie małą cząstkę całości systemu psychicznego/energetycznego człowieka.

Jeśli znasz astrologię, najlepiej będzie porównać intelekt do malutkiej planety Merkury, która jest pyłkiem w porównaniu do objętości wszystkich pozostałych planet razem, włączając w to Słońce (egipskie "Ra") - symboliczne centrum istoty człowieka. Tymczasem człowiek współczesny zrobił z owego Merkurego swojego boga i uznał, że inni nie istnieją (lub prawie nie istnieją), bo nie grają według jego reguł :)

foger napisał(a):Enlil - zgłębiasz ogólnie tajemnice Egiptu ? czy oscylujesz w podobnej tematyce co ja ( Qi ) ?

Egiptu, jako cywilizacji samej w sobie - tak jak to robi współczesny historyk - niekoniecznie. Jak wspomniała m.in. Violet, niełatwo opierać się wyłącznie na oficjalnych źródłach, i zresztą - sam uważam, że nie ma nawet takiej potrzeby. Z pragmatycznego punktu widzenia liczy się doświadczalny rezultat, natomiast nie to, czy któryś np. z akademickich uczonych zalicza "Ka", czy jakąkolwiek inną z licznych części mikrokosmosu znanych z egipskiej starożytnej wiedzy tajemnej, do tej czy innej kategorii. Jeśli doświadczy się energii bezpośrednio, często naturalnie znika chęć dyskutowania na temat samego doświadczenia - często dlatego, że w języku po prostu brakuje odpowiednich terminów na opisanie ich. Pozostaje co najwyżej stwierdzenie, że zrobiłem to i tamto, i uzyskałem pewien rezultat, i może chcecie sami spróbować? Mając wspólne doświadczenia, łatwiej znaleźć jakieś symbole odnoszące się do tych doświadczeń.

Ogólniej, sam interesuję się przede wszystkim tym, co przynosi pewien określony rezultat - a tematyka Qi jest istotną tego częścią. Jednak jeśli porównać moją własną "ścieżkę mistyczną", czy też "ścieżkę wiedzy", jakby to ujął jakiś szaman, do np. ścieżki Lao-Tzy, różnice pewnie widać na pierwszy rzut oka - choćby po nadmiernej długości mojej odpowiedzi w porównaniu do krótkich, symbolicznych wierszów w dziele tego ostatniego (osobną sprawą jest, że mało kto je rozumie) ;)

A odnośnie różnicy pomiędzy Chinami (mam tu na myśli przede wszystkim Taoizm, jako najstarszy znany system wiedzy tej cywilizacji, pomijając chińską odmianę szamanizmu) a Egiptem jest taka, że ta pierwsza zachowała wiele wiedzy i technik praktyki z energią (Qi) - nie zawsze w swojej oryginalnej postaci, ale nadal można z niej wiele wyciągnąć bezpośrednio, zaś ta druga cywilizacja od kilkudziesięciu wieków de facto nie istnieje, a wiele z jej tajemnic istnieje głównie jako pośrednia rekonstrukcja zachodnich uczonych i mistyków. Dlatego Egipt pozostawiłbym na końcu dla kogoś, kto nie ma w miarę ugruntowanej wiedzy na temat żadnego innego kierunku (a najlepiej: kierunków) - choć warto mieć zawsze ogólną orientację i świadomość tej wiedzy i symboliki pochodzącej z cywilizacji, która miała taki poteżny wpływ na inne, a najbardziej słynni (dzisiaj) starożytni Grecy wypowiadali się o niej z głębokim szacunkiem. Oczywiście, to moje prywatne, bardzo ogólne zalecenie, które nie zawsze się sprawdzi, a w przypadkach niektórych osób zupełnie inna droga może okazać się tą najbardziej optymalną - np. osoby o zacięciu religijnym czy mistycznym w ogóle mogłyby pominąć jakiekolwiek odniesienia do istniejących systemów wiedzy, co ma swoje plusy i minusy, ale to już temat na zupełnie odrębny wątek.

Żeby jednak się nie zgubić w tych wszystkich szczegółach...
Na koniec najważniejsze - odnośnie praktyki. Czym jest praktyka? Moim zdaniem - życiem. W przypadku każdej osoby będzie to oznaczać coś innego. Dla jednych będą to ćwiczenia związane z Qi, dla innych Joga, a dla jeszcze innych codzienna praca w jakimś interesującym go/ją zawodzie. Jeśli ktoś się zmusza do robienia czegoś, o czym niby jest przekonany, że powinien to robić, to prawdopodobnie oznacza to, że zgubił się gdzieś po drodze.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Chi /Qi

Post 03 mar 2014, 06:52

" Dawni mistycy, ezoteryczne i tajemne nauczanie, datujące się 5 tys. lat wstecz, nauczyciele starożytnej Grecji i Egiptu, pisma Wedyjskie starożytnych Indii, posiadali jeden wspólny wątek, czyli 7 uniwersalnych praw wszechświata."

Czyli jest tu ujęta wiedza ze starożytnego Egiptu, o którym wspominasz.

W różnych opracowaniach, kulturach, mówią praktycznie o tym samym, tylko używają różnego języka. W wielu wypadkach jest to wiedza cząstkowa, niepełna.
Jednak dopiero gdy poznałam te wątki, te części, to potrafiłam zrozumieć, o czym mówią nam te prawa.
Te prawa są tylko skonsolidowaniem tej całej rozproszonej wiedzy.
Nazewnictwo nie jest tu istotne, istotny jest sens.

Z trudem zbierałam różne wątki, dotyczące praw rządzących naszym umysłem, czyli jak zmienić swe życie i mieć na niego wpływ.
Kiedyś w ręce wpadła mi książka, przedwojenne wydawnictwo, powoływali tam się też na wiedzę tajemną, przekazywaną od pokoleń, a była tam cała ta wiedza, skonsolidowana, jasno podana.

Odnoszę wrażenie, że ludzkość jakby zapominała o tym, co inni odkryli i ponownie to samo odkrywają.
I to wielokrotnie, lecz w różnych, tak odmiennych kulturach, zawsze dochodzą do podobnych wniosków, choć różnie to potem nazywają.
Nie dziwi mnie to, bo już nieraz pisałam, ze ta wiedza jest ulotna, jak się jej nie podtrzymuje, to ona znika.
Pisałam o sobie, lecz prawdopodobnie można to rozszerzyć na ogół ludzkości.

Schodząc na ziemię, mamy zablokowane wspomnienia poprzednich żyć.
Te wszystkie nauki jakby odblokowują nasz umysł, przed czym nasz rozum się buntuje. Szybko też stara się zatrzeć te wyrwy, tą nieszczelność, ponownie przekonać nas, że mamy tylko materię i na niej powinniśmy się skupić.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Chi /Qi

Post 03 mar 2014, 19:38

Ok - a cytat jest skąd?
Nb. gdyby być ścisłym, owych wspólnych wątków starożytnych cywilizacji można znaleźć więcej.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Chi /Qi

Post 03 mar 2014, 20:22

foger napisał(a):Rewelacja , nie rozumiem tylko w jaki sposób tak odległe ,różne i stare cywilizacje dysponowały wiedzą która nawet dziś uchodzi za wiedzę teoretyczną ,a jej twórcy sami w nią nie wierzą bo tak jest w przypadku fizyki kwantowej ,widzę tu tylko inne nazewnictwo ... i większą skromność naszych współczesnych uczonych którzy zajmują się mechaniką kwantową i mówią że nikt tak na prawdę nie wie co to jest ,jak to działa ale widzą że tak jest :) Egipt jest fascynujący ale ta utopia niewiadomych ...co gorsza jedna niewiadoma odkrywa drugą i rodzi następne pytania - wszystko powiązane a o niczym nic nie wiadomo ,bo trzeba przyznać że coś wiemy ale nie za wiele .
Jak by ktoś chciał mogę się podzielić moimi zbiorami dot. Qi / tai chi / Qi gong a nawet wushu w formach tradycyjnych
,mam wszystko wrzucone na mojego chomika z którego można śmiało pobierać ,Basiu - może to dobra okazja by wrócić do nauki tai chi ?
Enlil - zgłębiasz ogólnie tajemnice Egiptu ? czy oscylujesz w podobnej tematyce co ja ( Qi ) ?

W czym widzisz teorię i wiedzę teoretyczną? Bo nie rozumiem. Gdy zaczęłam zajmować się dietami i nie rozumiałam medycznego języka przeczytałam od deski do deski książkę o medycynie chińskiej, potem zaczęłam kumać o co chodzi z językiem medycznym. Dzisiaj ze swoją wiedzą wiem, że to tylko się ludziom wydaje,że coś jest teoretyczne bo nie siedzą w danej dziedzinie i język danej dzieniny jest dla nich jakby teoretyczny. Język swoje a wiedza starożytna lepsza niż współczesna tylko niewielu potrafiło ją przełożyć na to co więdzieli i jak rozumowali. Gdy Europejczycy pojechali do Chin i zrozumięli kulturę i pojęcia wiedza okazywała się wspaniała. Problem ze starożytnym Egiptem jest tylko w języku i zrozumieniu tamtych kulturowych odniesień a ponieważ nie za dużo mamy fragmentów z innych języków, które by nam przybliżały kulturę ówczesną i mentalność czyli ducha starożytnych Egpicjan tylko tu jest problem.
Samo spojrzenie na ich umiejętności balsamowania zwłok daje obraz co więdzieli o człowieku i rozkładaniu się ciała itp. Pokazały to np. ekperymenty w jednym z dokumentów ile musięli wiedzieć nawet bez budowy cząsteczki i skopmlikowanych nazw o właściwościach chemicznych substancji, których używali, rozkładu ciała itd.
To zachód lubuje się w wiedzy i nazewnictwie i dopiero zmienia taktykę ucząc się dalej a "wschód" już dawno zauważył, że wiemy tyle i zobaczymy, usłyszymy, wypróboujemy i opiszemy w całość. Język i pojęcia czy to chińskie czy egipskie będą nazewnictwem bo jakoś trzeba było nazwać wtedy: duszę", siłę, chorobę itp. językiem, który nie będzie znany dla zwykłych śmiertelników bo były to zawody święte i wiedza święta czyli dla wybranych, chcących bądź nie mieć władzę.

Wiedza dla władzy.
by kiedyś zobaczyć tęczę w sobie:)
Avatar użytkownikaVioletHill
Fiolet i Biel we mnie już jest
 
Imię: VioletHill
Posty: 163
Dołączył(a): 24 gru 2012, 13:52

Re: Chi /Qi

Post 04 mar 2014, 07:43

Enlil - jak wystukasz tytuł " siedem uniwersalnych praw wszechświata," - to znajdziesz ten cytat, już we wprowadzeniu.

Wiedza starożytnych - do niej można też dołączyć szamanizm, oczywiście tylko tą wiedzę, która była przekazywana z pokolenia na pokolenie.
Cywilizacje giną, ale najważniejsze mądrości są jednak przekazywane następnym pokoleniom, nawet jak czasowo o nich zapominamy.

Życie na ziemi ulega ciągłym zmianom, jakby to ciągle był eksperyment, który należy doskonalić. Coś nie pasuje do koncepcji rozwoju ziemi, to natura niszczy to i tworzy nowe.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Chi /Qi

Post 04 mar 2014, 15:56

Teorię widzę w fizyce kwantowej bo od strony naukowej tak to właśnie widzę a raczej taki tego zarys , wiedze teoretyczną w opowieściach o mistrzach / wiedzy starożytnych - bo skoro czytamy przejawy tej energii przed tysiącami lat to musieli coś wiedzieć a już na pewno mieli świadomość jej istnienia ,swoją drogą o ile dobrze wyczytałem i pamięć mnie nie myli to ostatnie zlodowacenie miało miejsce 10/12 tyś lat temu (tak datowali naukowcy ) czyli mniej więcej tyle czasu mamy do zbadania,a co wcześniej skoro energia jest stara jak świat... ?
foger Mężczyzna
 
Posty: 66
Dołączył(a): 08 wrz 2013, 23:27
Droga życia: 11
Typ: 1w2
Zodiak: bliźnięta

Re: Chi /Qi

Post 04 mar 2014, 19:39

Zachowałbym ostrożność przy cytatach z Internetu, zwłaszcza gdy nie podają źródła pochodzenia. Sporo studiowałem tematów jeśli chodzi o starożytność, nigdy nie natknąłem się jednak przy żadnej z tych cywilizacji z tak zdefinowanymi prawami wszechświata. Pomijając jednak to, czy mają one praktyczną, czy tylko teoretyczną wartość - myślę ze warto się nad tym zastanowić.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Chi /Qi

Post 04 mar 2014, 19:51

wiecie co ja lubię jednak gadać na konkretach:

więc latami Egipt a chiny to dość duża różnica, lepiej są zachowane Chińskie teksty

a z innych spraw, polecam książkę "Anatomia duszy: jak ktoś przeczyta o tych związkach mogę rozmawiać dalej :)

http://www.dobreksiazki.pl/b1471-anatom ... wiania.htm

powiązania pomiędzy 7 czakrami, 7 sakramentami chrześcijaństwa itd.

można wiele intuicyjnie połączyć ale najpierw trzeba mieć wiedzę a potem sobie możemy dalej na konkretach obrabiać naszą intuicję łączyć z wiedzą itd

nie lubię być w roli: coś wiem i to jest niesamowite itp,

wiedza jest i jest jej tyle, że życia mi nie starczy by ją poznać, o reszcie jak jest konkret można rozmawiać, łączyć, scalać i tworzyć nowe,

stąd moje konkretne pytania, dalej albo mi się chce coś opisywać albo mi się nie chce, nie mam akurat czasu, robię coś innego w tym sensie: " chcenia mi się"

wychodze z założenia, że wiedza świata jest na tyle niesamowita, że ja nie muszę stawać na pozycji " bycia niesamowitą, która odkryła nie wiadomo co...

cytat o powyższej książce do której podałam linka:

Fizycy kwantowi potwierdzili istnienie podstawowej wibracji stanowiącej istotę wszelkiego życia - wibracji, którą wyczuwają ludzie obdarzeni podwyższoną intuicją. DNA człowieka wibruje z częstotliwością 52-78 gigaher-ców (miliardów drgań na sekundę). Mimo że za pomocą przyrządów naukowych nie można jeszcze zmierzyć częstotliwości konkretnego człowieka ani rozpoznać przeszkód blokujących przepryw energii, to dwóch faktów z pewnością nie sposób podważyć. Po pierwsze, energia życiowa nie jest statyczna, lecz kinetyczna; rozprzestrzenia się wokół. Po drugie, osoby obdarzone silną intuicją, takie jak Caroline, potrafią tę energię określić, chociaż ani umysł, ani układ energetyczny człowieka nie poddają się dotychczas żadnym dokładnym metodom pomiaru. Prawdę mówiąc, w ciągu dwudziestu pięciu lat mojej pracy z ludźmi obdarzonymi intuicją, którą prowadziłem na całym świecie, nie spotkałem nikogo, kto miałby tak klarowny umysł 1 trafny osąd jak Caroline.
Caroline wsłuchuje się w subtelną energię naszego organizmu i odczytuje mowę naszej energetycznej istoty. Jej diagnozy nieodmiennie potwierdzają wpływ energii emocjonalnej, z przeszłości i obecnej, na nasze zdrowie fizyczne; Caroline odczytuje ślady głębokich i traumatycznych przeżyć, przekonania i postawy zmieniające częstotliwość drgań naszych komórek i naruszające spójność naszego układu energetycznego. Czyta w naszej duszy, która w końcu stanowi naszą prawdziwą siłę.
by kiedyś zobaczyć tęczę w sobie:)
Avatar użytkownikaVioletHill
Fiolet i Biel we mnie już jest
 
Imię: VioletHill
Posty: 163
Dołączył(a): 24 gru 2012, 13:52

Re: Chi /Qi

Post 04 mar 2014, 19:55

a wracając do Chin i 5 przemian jak ktoś kiedyś złapie wartościowe ksiązki to doczyta,że jest więcej niż 5 przemian bo podobnie jak w Polsce na początku opierało się to na porach roku i Chińczycy uwzględniają jeszcze pory pośrednie czyli ile? kto wie?
by kiedyś zobaczyć tęczę w sobie:)
Avatar użytkownikaVioletHill
Fiolet i Biel we mnie już jest
 
Imię: VioletHill
Posty: 163
Dołączył(a): 24 gru 2012, 13:52

Re: Chi /Qi

Post 05 mar 2014, 19:45

Znam Anatomie Duszy - autorka intuicyjnie powiązała czakry z innymi elementami starodawnej mistyki - sam byłem jednak sceptyczny wobec tych powiązań i samych opisów czakr, które właściwie nie wyróżniają się.

VioletHill napisał(a):a wracając do Chin i 5 przemian jak ktoś kiedyś złapie wartościowe ksiązki to doczyta,że jest więcej niż 5 przemian bo podobnie jak w Polsce na początku opierało się to na porach roku i Chińczycy uwzględniają jeszcze pory pośrednie czyli ile? kto wie?

To jeden z przykładów dlaczego warto weryfikować informacje ze zgodnością ze źródłami...

Temat 5 elementów, czy też przemian - po chinsku WuXing - odnosi się do 5 podstawowych typów energii Qi, każdy z nich jest powiązany zgodnie z taoistycznymi tekstami z planetami, stronami świata (każdy ma inny rodzaj energii), typem energii osobowości człowieka, a także z jego organizmem (taoistyczna starochińska medycyna). Określają one ziemską rzeczywistość w zależności od siły każdego z nich.

Jeden z najstarszych tekstów dotyczący m.in. tego tematu to Kanon medycyny żółtego cesarza. Inny to I-Cing.

Edit: odnośnie pór roku, jest ich zgodnie z wu-xing 5, po jednej na każdą przemianę. Niemniej jednak są one powiązane także z 8 kierunkami, które zarazem mogą wskazywać 8 pór, itd. Czas i przestrzeń w starożytnych tekstach są ściśle ze sobą powiązane. Takich podziałów jak wyżej jest znacznie więcej, i odnoszą się zgodnie z moja obecną wiedzą do planu ziemskiego, układu słonecznego, lub galaktyki.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Chi /Qi

Post 13 mar 2014, 08:29

Każdy z nas idzie własną ścieżką rozwoju. Są podobne, ale nasze zainteresowania są nieco inne. Każdy z nas zdobył wiedzę, którą sam uważa za ważną i istotną.
Nie ma sensu się przekonywać, która z tych dróg jest właściwa, jest po prostu nasza.
Za to wiedza każdego z nas wnosi coś innego, coś nowego, co może być potrzebne do naszego rozwoju.
Mnie się wasza wiedza przydaje, pewne sprawy naświetlone z innego punktu odniesienia, stają się jaśniejsze, czytelniejsze. Dziękuję wam za to.
Nie musimy akceptować wszystkiego, zgadzać się z tym, po prostu wybierajmy to, co nam jest potrzebne.

Szamani też rozwijają zainteresowania i predyspozycje uczniów, /nawiązuję do książki Lynn Anderson/ -są one różne, więc rozwijają te zdolności, które będą im przydatne w dalszej pracy.
Czemu powołuję się na jej książki? Bo przekazuje ona nam prastarą wiedzę, wprost ze źródła, przekazywaną z pokolenia na pokolenie.
Lynn uczono o mocy, i tą wiedzę nam przekazała.
Inna szamanka, uczyła o ziołach, o leczeniu, każda miała własną specjalizację.
Lynn znała je, ale ta wiedza nie była jej ścieżką, więc nie zgłębiała tej nauki.

To nie są łatwe w czytaniu książki, bo dużo polega tu na odczuciach i trzeba sporo czasu, by wyłuskać istotne dla naszych zainteresowań, odpowiedzi.

Czy te uniwersalne prawa były spisane, czy przekazywano je ustnie z pokolenia na pokolenie, czy ...można jeszcze dużo mieć pytań.
Dla mnie istotne jest to, że je zrozumiałam i uznałam, że są mądre. Są podsumowaniem mojej wiedzy.
I są ulotne...Dobrze, że ktoś je spisał..
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Chi /Qi

Post 23 mar 2014, 21:54

Chi...przepływ energii. Próbowałam to sobie przypomnieć, jak to jest w organizmie człowieka i trochę się pogubiłam.
Uprzejmie proszę, o o wyjaśnienie tej kwestii..
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Chi /Qi

Post 25 mar 2014, 02:57

-Jesteśmy zbudowani z atomów, czyli jest jądro, po orbitach krążą elektrony. Mamy tu ruch obrotowy.
-Wszystko wibruje. Dla mnie wibracja, to drgania.
-Mamy przepływ energii od stóp, do czubka głowy, poprzez czakry.
Wyobraziłam sobie, że przez kręgosłup przebiega jakby główny kabel, a czakry są takimi punktami rozdzielczymi.
Potem przez system nerwowy energia jest rozprowadzana od czakr, do każdej komórki ciała.
Jak przewody elektryczne w domu, gdzie są podłączone lampy itd.
Tu mi się przypomniało, że prąd nie płynie po drucie, tylko "drga", czyli uderza sąsiedni atom i tym sposobem przepływa energia. - czyli mamy wibracje..

Chyba trochę udało mi się to uporządkować, bo do tej pory, wszystko to było oderwane od siebie.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Chi /Qi

Post 26 mar 2014, 22:11

Z różnych źródeł można dowiedzieć się następujących informacji na temat przepływu Qi w organizmie człowieka (w bardzo dużym, syntetycznym skrócie):
* Najogólniej, Qi jest typu Yang oraz typu Yin. Yang oznacza wysoką częstotliwość (jest wiązane z niebem, a mówiąc współczesnym językiem - energią w czystej postaci), Yin niską (czyli materię i energię bliską materii)
* Życie na Ziemi charakteryzuje połączenie (interakcja) Yang Qi oraz Yin Qi
* Do życia człowieka na Ziemi obie są potrzebne: Yin Qi służy utrzymaniu przede wszystkim ciała fizycznego, a także ciał niższych; po śmierci Qi nadal jest potrzebne, ale jeśli nie interesuje kogoś dalsze podtrzymywanie niższych ciał, wystarczy mu Yang Qi do utrzymania tzw. ciała astralnego
* Duża ilość Yin Qi, a mała Yang Qi, wzmacnia tendencje instynktowne (zwierzęce)
* odwrotna sytuacja to koncentracja na energii psychicznej; ekstremalna sytuacja może spowodować tutaj "oddalenie się" od życia ziemskiego, a nawet fizyczną śmierć
* Była mowa o 5 przemianach (Wu-Xing) - które nie są niczym innym, jak 5 podstawowymi typami energii Qi - Yang lub Yin. Ponieważ każdy typ Wu-Xing może być typu Yang lub Yin, łącznie można powiedzieć, że istnieje 10 energii podstawowych Qi.
* Qi zasila przede wszystkim układ nerwowy, a także przepływa wraz z krwią. Pochodzi ona przede wszyskim od słońca / z kosmosu (plus, jeśli chodzi o Yin Qi, z wpływów Księżyca i naszej planety), docierając do ziemskiej atmosfery, która z kolei w postaci powietrza trafia do naszych płuc; a także w postaci promieni - jest pobierana przez czakry; a ponadto, pośrednio, w postaci wody i żywności do układu pokarmowego, gdzie jest dalej przetwarzana
* Centra energetyczne są powiązane z gruczołami, które przetransformowaną energię przekazują dalej, na cały organizm
* Atomy, z których zbudowane są ciała fizyczne, są bezpośrednio zależne od ilości dostępnej energii - i wpływają na krążące (podobno :P ) wokół jądra elektrony. Im więcej energii, tym elektrony są słabiej związane z atomami pierwiastków i mogą przechodzić od jednego atomu do drugiego, czyli innymi słowy energia może przepływać, a tym samym może dochodzić do licznych reakcji - energetycznych, elektrycznych czy chemicznych, co oznacza, że organizm może funkcjonować. I na odwrót, bez energii jest to niemożliwe, a fizyczny organizm zaczyna się - jak to materia, z której jest zbudowany, ma w zwyczaju - rozpadać.
* Istnieją metody pozwalające wpływać na poziom / przepływ Qi nie tylko w ciele, ale także w systemie energetycznym, zasilać aurę itd. (można przetestować na urządzeniach do mierzenia aury, jeśli ktoś ma dostęp - przy rozwiniętych zdolnościach z pewnością zauważycie znaczące różnice we wskaźnikach)
* Taoiści, wiedząc o tym wszystkim, poświęcili swoje życia alchemii, czyli sztuce świadomej kontroli, transformacji i zarządzania energią, by zapobiec niepożądanym skutkom

Tyle w skrócie. Warto sięgnąć po alchemię, ale w j. polskim prawie nie istnieją dobre źródła.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Powrót do działu „Parapsychologia i psychotronika”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość