Wszystko inne dotyczące ezoteryki i spraw poruszanych w Przebudzeniu.

Re: Życie po śmierci

Post 21 paź 2012, 13:22

Fiu fiu, ales sie Niebieski zapetelkowal cudnie:D. A mowilam ze nadmierne petelkowanie.,sorry, filozofowanie prowadzi do guzika, i masz guzik z petelka. A prawda tanczy na czubkach palcow pomiedzy Toba a lustrem i smieje sie do obydwoch:)
Ania ayalen
 

Re: Życie po śmierci

Post 21 paź 2012, 14:07

Ja tam się nie znam, kocham swoje autystyczne i politycznie niepoprawne zamki z piasku - niech dorośli zabiorą głos. A propos tak mi się jeszcze wesoło skojarzyło kilka chwil temu. Taka parabola naszych czasów.

Majowie, którzy w tym roku są tak mocno na topie, pozdrawiali się za pomocą sformułowania „In lak'ech, a lak'en” co oznacza mniej więcej - „Jestem innym Tobą a Ty jesteś innym mną” a dziś można powiedzieć że "prawda jest jak dupa - każdy ma swoją"

A teraz przerwa na reklamę - w ofercie masło maślane o nazwie Uroboros - wąż który zjada swój własny ogon.

Śmiać się czy płakać
Oto jest pytanie
Jednak Teraz nie czas na filozowanie
I tak trzeba zrobić pranie ; )

Monolake - Mass Transit Railway
Sherargetu
 

Re: Życie po śmierci

Post 21 paź 2012, 14:42

W takim razie podejdę do tematu od innej strony.
Usuń wszystkie swoje poglądy, całą zawartość pamięci i przekonania.
Wtedy zostanie to co jest, jak u naszych braci zwierząt.
Avatar użytkownikaCyborg Mężczyzna
 
Imię: Przemek
Posty: 209
Dołączył(a): 08 maja 2010, 15:15

Re: Życie po śmierci

Post 21 paź 2012, 15:09

Niebieski, no i widzisz sam- Twoja moja doopa, jaka by nie byla, jest i pozostanie ta sama doopa.
A ciekawe- Majowie zerzneli ode mnie czy ja od Nich? Skleroze mam.
Ania ayalen
 

Re: Życie po śmierci

Post 21 paź 2012, 15:14

Ania ayalen napisał(a):A co nazywasz zlewaniem sie ze wszystkim? I mam wrazenie ze cialo fizyczne traktujesz nie jak dom a jak wiezienie dla duszy. Sadzisz ze czlowiek moze nie miec duszy...? Okreslenie,, bezduszny" nie oznacza czlowieka bez duszy, a tego ktory zapomnial ze ja ma.


Tak naprawde to kiedys wszystko bylo w jednym ,bezpostaciowe ,pozniej przez ewolucje doszlo do powstania odrebnosci ,cech wlasciwych dla niej .W jakims tam stopniu mamy lacznosc ze wszystkim ,a juz na pewno mozemy sie poczuc ta jednoscia ,tylko nie kazdy tego potrzebuje,zrobic sobie dobrze mozna na wiele roznych sposobow,,ale wszystko jest w tobie tylko trzeba to odkryc , to musi zaskoczyc.Nie traktuje ciala jako wiezienia dla duszy ,a tylko jako etap przejsciowy.
Ja tam czuje sie swietnie z soba i ze swoim cialem i nawet nie pamietam kiedy mialem obnizony nastroj ,a emocje prawie na tym samym poziomie pomimo tego ze cos tam co jakis czas powinno mi dopiec.Gram na foreksie co jakis czas trace dosc duze pieniadze a uczucie mam takie jakbym zgubil zlotowke.Taka gra moze cie zniszczyc,albo rozwinac .Poprostu poza cialem jest o wiele wiecej mozliwosci ,doznan ,brak ograniczen .Niechcial bym jeszcze raz zaistniec w nowym ciele znow sie uczyc,dorastac,doswiadczac ,znow sie starzec.
Pewnie uwazasz sie Aniu za osobe oswiecona ,napewno bogata o doswiadczenia .ale czy czujesz sie osoba szczesliwa? Czujesz w sobie harmonie,milosc,poczucie wolnosci ,nawet takiej blogosci?
Tak sie zastanawiam na ile osob na tym forum doswiadcza tego daru nieprzywiazania .
.czy umiejetnosc oderwania sie od przeszlosci ,przyszlosci i bycie tu i teraz i odczuwania glebiej tego swiata ,poczucie harmoni ,milosci.
Mam wrazenie ze najwazniejsza dla ludzi tutaj jest bycie oswieconym i widze tez ze mozna sie tym stanem dowartosciowywac .Ja uwazam ze najwazniejsze jest szczescie .Wygrywa ten kto je ma ,i moze to byc ktos z mala swiadomoscia .Jak ktos jest naprawde szczesliwy , to napewno niemarnuje sobie zycia.
Szczescie jest zawarte w prostocie .
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec

Re: Życie po śmierci

Post 21 paź 2012, 15:31

Cyborg napisał(a):mak123 - nic nie zaistnieje bez Twojej/mojej obecności.
Prawa fizyki są kompatybiline (polecam zaineteresować się najnowszymi zagadnieniami fizyki kwantowej a w szczególności wpływem obserwatora na wyniki doświadczeń) z istnieniem życia, wystarczy rozszerzyć przestrzeń na wielowymiarowość.
Nic nie zostało stworzone, stworzenie oznaczałoby zakończenie, stagnację.
W ludzkim postrzeganiu 3D czas biegnie liniowo, to pymyłka, czas to zjawisko iluzoryczne.
Ta forma życia którą postrzegasz wcale nie jest skomplikowana, to jedna z najprostrzych form we wszechświecie i innych wszechświatach.
Do tego wszystkiego jeszcze świadomości/poziom rozwoju ogromu ludzkości mieści się na raczkującym poziomie.
Chcesz nową koncepcję powstania, proszę bardzo:

CAŁA MATERIA, ENERGIA, ŚWIADOMOŚĆ OBJAWIA SIĘ W TYM WŁAŚNIE MOMENCIE W TWOJEJ PRZESTRZENI.

Postrzegając z wyższego wymiaru ciąg zdarzeń znajduje się w jednym punkcie.
Wersje powstania wszechświata, materii, nie materii, energi, stworzenia, nie tworzenia, koncepcje religijne i filozoficzne to tylko twory nieświadomego umysłu.


Cyborg - Napisales to w taki sposob jakby to stanowilo prawde oczywista jest to jakas koncepcja tylko i nic wiecej ,majaca swych zwolennikow i przeciwnikow .Pewnie sami tworcy tej teorii maja jakies watpliwosci i dostrzegaja jakies braki,ale dla Ciebie ta koncepcja nie budzi watpliwosci.
Dajmi jakis dobry link na ten temat to chetnie poczytam.A swoja droga rozumiesz ten czwarty wymiar ,piaty ,czy szosty potrafisz sobie to wyobrazic?
Teoria wielkiego wybuchu jest dosc latwa do wyobrazenia sobie i ma dosc silne podstawy.
Jest w niej sporo logiki.Ewolucja jest faktem .Wszystko sie zmienia i w nas samych to nastepuje .Nieustanny rozwoj.
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec

Re: Życie po śmierci

Post 21 paź 2012, 17:23

mak123 napisał(a):Mam wrazenie ze najwazniejsza dla ludzi tutaj jest bycie oswieconym i widze tez ze mozna sie tym stanem dowartosciowywac .Ja uwazam ze najwazniejsze jest szczescie .Wygrywa ten kto je ma ,i moze to byc ktos z mala swiadomoscia .Jak ktos jest naprawde szczesliwy , to napewno niemarnuje sobie zycia.
Szczescie jest zawarte w prostocie .


Jest też ciekawa konkluzja związana z tym co piszesz – czy ktoś „oświecony” i szczęśliwy (jakiekolwiek są „właściwie” parametry/szablony dla tych stanów) ma jakąkolwiek prawdziwą potrzebę bujać się jeszcze po jakiś forach o rozwoju duchowym? He? ; D
Myślę że szczęście i przyczyny szczęścia w tych czasach rozmaitych projektów i przepisów na szczęście stają się kwestią już wręcz intymną. Jest tyle głupich pytań typu - czy szczęśliwy człowiek musi udowadniać swoje szczęście już nie tyle przed innymi, co przed samym sobą? Można w tym dłubać jak kijem w mrowisku i wychodzi na to, że nawet taki „akt” grzebania kwalifikuje się jako kolejny etap w rozwoju duchowym, który nigdy się nie kończy. Gdyby się kończył to prawdziwie „oświecone” jednostki musiałby by chyba rozpłynąć się w powietrzu i zniknąć na zawsze z tej rzeczywistości (albo jak u Castanedy – „spłonąć w wewnętrznym ogniu”)

Mój nauczyciel duchowy/przyjaciel którymi swoimi zdolnościami pozazmysłowymi mógłby się kwalifikować jako osoba „oświecona” (cokolwiek to znaczy) bądź mówiąc po młodzieżowemu – jako osoba która „wie o co kaman” - powiedział mi kiedyś, że ostatecznie "wszyscy jesteśmy dla siebie wszystkim tylko doświadczeniem" Tak czy owak, staje się to pewnym "wzorem" niezależnie, czy jest to tylko przestrzeń anonimowo-internetowa czy ta doczesna, jakkolwiek przewrotnie to brzmi.

Cyborg napisał(a):Usuń wszystkie swoje poglądy, całą zawartość pamięci i przekonania.
Wtedy zostanie to co jest, jak u naszych braci zwierząt.


Chciałbym znaleźć taki przycisk, wtedy mógłbym pewnie pobiec nago z nie-definiowalną i nie-skrępowaną radością hasać z sarenkami do jakiegoś lasu. Oczywiście jako istota funkcjonująca mniej lub bardziej w „trybach” kół zębatych tego systemu taka opcja nie wchodzi w rachubę – tutaj nie ma co się rozpisywać, wiadomo o co chodzi ; )

Swego czasu dowiedziałem się że wiele fizyków tej nie klasycznej mechanistycznej-szkoły pomimo ich potężnego matematycznego zaplecza którego nie ogarniam (wzory niczym hieroglify na ścianach starożytnych świątyń) uznaje koncepcje tzw. zasady inteligentnego projektanta czy jakkolwiek to nazwać - taka wersja „update” zwykłego chrześcijaństwa. Jakkolwiek - w ich osobistych zbiorach pojmowania/definiowania i tak może przewijać się mnóstwo rozmaitych „konstrukcji” jak np. „Gaja” „Źródło” „Anioł stróż” „Boska matryca” etc. słowem - cokolwiek co może zaistnieć w szeroko pojętej ezoteryce/duchowości.

Ja też mam taki osobisty zbiór z własnymi konstrukcjami które mogę/można analizować, negować, afirmować - jednak spaja ją zasadnicza klamra - nazywam po prostu wiarą w „mądrość swojego własnego przeznaczenia” – a od kwantowej strony dość ciężko z czymś takim dyskutować jeśli wiesz co mam na myśli ; )
Sherargetu
 

Re: Życie po śmierci

Post 21 paź 2012, 17:52

A, bo bym zapomniał odpisać i później byłaby skucha

Ania ayalen napisał(a):A ciekawe- Majowie zerzneli ode mnie czy ja od Nich? Skleroze mam.


Aniu - ni wim : )

Zbieram do głowy różne mądrości i mondrosci, a teraz przyszło mi na myśl to, a właściwie parafraza:

"There are no answers, only choices"

- Nie ma jasnych odpowiedzi, są tylko świadome decyzje
Sherargetu
 

Re: Życie po śmierci

Post 21 paź 2012, 18:44

Niebieski, to Ci dodam ze nie ma glupich pytan, sa tylko takie na ktore jeszcze nie znamy odpowiedzi.
Maciek, a co znaczy oswiecony? Nie uwazam sie za nikogo, po co mi to? Zyje, jestem. Wsciekle szczeliwa, mniej szczesliwa. Nie bywam nieszczesliwa, i staram sie by nie byl nieszczesliwy swiat ktory mnie otacza, bo nasze szczescie zalezy od nas. Smieje sie i placze wraz z nim, gdy tego potrzebuje - przytulam, czasem tupne noga. Nie wiem co znaczy,,byc oswieconym" i szkoda byloby mi czasu na bycie inna niz jestem, zbyt ufam zyciu by robic cos wbrew sobie.:)
Ania ayalen
 

Re: Życie po śmierci

Post 21 paź 2012, 19:08

Cyborg napisał(a):W takim razie podejdę do tematu od innej strony.
Usuń wszystkie swoje poglądy, całą zawartość pamięci i przekonania.
Wtedy zostanie to co jest, jak u naszych braci zwierząt.


Pisząc "braci zwierząt" w zamyśle miałem czystość istnienia.
Zwierzęta żyją i nie mają problemów/pytań egzystencjalnych.
Avatar użytkownikaCyborg Mężczyzna
 
Imię: Przemek
Posty: 209
Dołączył(a): 08 maja 2010, 15:15

Re: Życie po śmierci

Post 21 paź 2012, 20:18

Wiesz Przemek, bo sa zajete egzystencja i nie maja czasu na myslenie o niej.
Ania ayalen
 

Re: Życie po śmierci

Post 22 paź 2012, 14:58

życie po śmierci nie istnieje...
gosia69zet
 
Imię: Gosia
Posty: 1
Dołączył(a): 22 paź 2012, 14:55

Re: Życie po śmierci

Post 22 paź 2012, 15:52

A moze zacznijmy od tego ze zycie nie umiera- to co umiera nie jest zyciem? Nie wiem w jakim kontekscie mowisz- wiary czy niewiary w to ze jest cos po. A moze wiedzy?
Ania ayalen
 

Re: Życie po śmierci

Post 23 paź 2012, 00:21

Ania ayalen napisał(a):Niebieski, to Ci dodam ze nie ma glupich pytan, sa tylko takie na ktore jeszcze nie znamy odpowiedzi.
Maciek, a co znaczy oswiecony? Nie uwazam sie za nikogo, po co mi to? Zyje, jestem. Wsciekle szczeliwa, mniej szczesliwa. Nie bywam nieszczesliwa, i staram sie by nie byl nieszczesliwy swiat ktory mnie otacza, bo nasze szczescie zalezy od nas. Smieje sie i placze wraz z nim, gdy tego potrzebuje - przytulam, czasem tupne noga. Nie wiem co znaczy,,byc oswieconym" i szkoda byloby mi czasu na bycie inna niz jestem, zbyt ufam zyciu by robic cos wbrew sobie.:)


Mnie tez daleko do bycia oswieconym i tez nie mam ochoty nim byc i nawet szkoda mi czasu zeby do tego dochodzic bo zycie jest zbyt krotkie .staram sie jakos w miare dobrze zycie wykorzystac.
I lepiej jest tez traktowac zycie troche z przymrozeniem oka.
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec

Re: Życie po śmierci

Post 23 paź 2012, 00:29

Sherargetu:
Myślę że szczęście i przyczyny szczęścia w tych czasach rozmaitych projektów i przepisów na szczęście stają się kwestią już wręcz intymną. Jest tyle głupich pytań typu - czy szczęśliwy człowiek musi udowadniać swoje szczęście już nie tyle przed innymi, co przed samym sobą?


Jesli ktos musi udawadniac swoje szczescie przed soba czy przed innymi to chyba ma jakis problem i nie jest wpelni szczesliwy,i raczej sie oszukuje.
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec

Powrót do działu „Inne”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości