Wszystko inne dotyczące ezoteryki i spraw poruszanych w Przebudzeniu.
Już w kilku wątkach zdarzało się zaczepiać o ten temat, zdaje mi się z resztą że gdzieś w czeluściach forum był i temat o nowoczesnych technologiach, ale chciałbym spytać o wasze aktualne opinie w tej kwestii...

wiki napisał(a):Transhumanizm (czasem skracany do >H lub H+) – ideologia postulująca użycie nauki i techniki, w szczególności neurotechnologii, biotechnologii i nanotechnologii, do przezwyciężenia ludzkich ograniczeń i poprawy kondycji ludzkiej.

Cyborg (z ang. cybernetic organism) – połączenie człowieka i maszyny.


To co do całkiem niedawna wydawało się czystym science-fiction, tak na prawdę dzieje się już realnie od co najmniej kilkunastu lat. Ludzie starają się wynajdywać i wdrażać technologie dzięki którym można zwiększać możliwości ludzkiego organizmu - czy to uszkodzonego w wyniku wypadku/choroby, czy urodzonego z jakimś deficytem, czy wreszcie zdrowego - przywracając zdolność normalnego funkcjonowania, albo rozszerzając zdolności sensoryczne i motoryczne człowieka poza normalne granice możliwości fizycznego ciała poprzez użycie różnych urządzeń (nie chodzi o sporadyczne użycie, tylko ciągłe ich używanie non stop, tak że stają się dodatkowym zmysłem, czy dodatkową 'ręką') czy to przez noszenie urządzenia na sobie, czy przez implantację tego urządzenia...

O ile definicja może się wydawać nadal nieco science-fiction, to przecież implanty ślimakowe pozwalające słyszeć osobom czy to z wrodzoną głuchotą w części przypadków, czy z głuchotą po chorobie/uszkodzeniu prawie wszystkim, są stosowane już od 20-paru lat...
Implantacja elektrod stymulujących do mózgu osobom z padaczką, parkinsonem i innymi schorzeniami jest też stosowana od wielu lat z powodzeniem w wielu przypadkach.
Rozruszniki serca i kardiowertery-defibrylatory są implantowane ludziom też już ponad 50 lat - pierwszy wewnętrzny (implantowany, bez noszenia urządzenia na pasku) rozrusznik serca wszczepiono w 1958 roku a w Polsce w 1963 r. W Polsce żyje ponad 100 000 osób z wszczepionym kardiostymulatorem, a liczbę wszczepień szacuje się na 9500 rocznie...
Implantacja endoprotez stawów biodrowych (najczęstsza) oraz innych dużych i coraz mniejszych stawów (kolanowy, łokciowy, skokowy, części kręgosłupa, niewiele jeszcze ale rozwijające się próby implantacji protez stawów palców)
Implantacja protez naczyniowych stosowana w wielu chorobach naczyniowych jeśli nie ma skąd pobrać od pacjenta własnej żyły (np. bypassy) albo naczynie jest zbyt dużego kalibru tętnicą jak w przypadku operacji na aorcie.
Parę lat temu skonstruowano działające sztuczne serce nadające się do zastąpienia organicznego, choć póki co w zasadzie trochę gorsze od zdrowego serca organicznego, ale z ciągłym rozwojem technologii być może w przyszłości będzie mogło dać możliwości nieosiągalne dziś dla ludzi...

Z bardziej egzotycznych implantów 'eyeborg' (http://en.wikipedia.org/wiki/Eyeborg) pozwalający osobom nie widzącym barw (częściowo lub całkowicie) rozróżniać barwy przez dźwięki - urządzenie analizuje barwy przed patrzącym i wytwarza dźwięk zależny od barwy i natężenia barwy, mogąc analizować nawet barwy niedostępne ludzkiemu wzrokowi jak ultrafiolet czy podczerwień...
Eksperymenty z implantacją magnesów pod skórę, dzięki czemu można odczuwać pola magnetyczne, badać obecność ferromagnetyków w przedmiotach, czy oddziaływać na niektóre przedmioty polem magnetycznym...
Kilka prób eksperymentalnych podłączeń człowieka przez matrycę odczytującą fale mózgowe albo impulsy w nerwach obwodowych do urządzeń takich jak sztuczna ręka, nawet przez internet zlokalizowana na innym kontynencie i sterowanie tą ręką jak fizyczną - czyli de facto coś dającego możliwość posiadania dodatkowych kończyn albo wykonywania jakichś manualnych czynności po drugiej stronie globu...
Próby konstruowania (i kilka działających prototypów) całkowitego zastąpienia utraconego wzroku osobom niewidzącym, z na razie teoretyczną możliwością zwiększenia postrzegania (trochę jak w eyeborgu) do zakresów niewidzialnych ludzkim okiem...
I wiele innych eksperymentów przeprowadzanych na całym świecie...


Tak więc co myślicie o tym? Czy to może być naturalny kierunek ewolucji człowieka i ludzkości - do istoty wspomaganej maszynami żeby osiągać rzeczy niedostępne dla zwykłego homo sapiens? Czy to możliwa droga być może nawet do osiągnięcia praktycznie nieśmiertelności w przyszłości? Czy raczej jakaś okropna dewiacja, zboczenie i wypaczenie tego czym człowiek powinien być?
Już teraz powoli zaczynają kształtować się grupy zwolenników i przeciwników, choć ci ostatni dziwnym trafem nie protestują przeciw rozrusznikom serca i podobnym urządzeniom ;P
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys
Til napisał(a):Tak więc co myślicie o tym? Czy to może być naturalny kierunek ewolucji człowieka i ludzkości - do istoty wspomaganej maszynami żeby osiągać rzeczy niedostępne dla zwykłego homo sapiens? Czy to możliwa droga być może nawet do osiągnięcia praktycznie nieśmiertelności w przyszłości? Czy raczej jakaś okropna dewiacja, zboczenie i wypaczenie tego czym człowiek powinien być?
Już teraz powoli zaczynają kształtować się grupy zwolenników i przeciwników, choć ci ostatni dziwnym trafem nie protestują przeciw rozrusznikom serca i podobnym urządzeniom ;P

Jestem przeciwny przede wszystkim ekstremalnemu podchodzeniu do czegokolwiek.

Jeśli chodzi o człowieka-maszynę, czyli założenie, że człowiek powinien wspomagać się zewnętrznymi, nie wynikającymi z naturalnego rozwoju dzięki wybranemu/odziedziczonemu (w szerokim rozumieniu słowa "dziedzictwo") DNA oraz wzorców energetycznych, zauważam, że:
1. przede wszystkim technologię zwykle zawęża się do materii
2. technologia stanowi duże ryzyko uzależnienia
3. przynosi dodatkowe problemy dla użytkowników, np. gdzie postawić granicę
4. przynosi dodatkowe potencjalne problemy nadużyć

Ad. 1
Skąd się bierze przekonanie, że człowiek powinien wspomagać się materią? Odpowiedź prawdopodobnie jest taka: z materializmu, czyli światopoglądu ograniczonego do materii. Czy ktoś, kto ma rozwinięte zmysły astralne, będzie się upierał, by widzieć np. dodatkowe kolory...? Może niektórzy tak, ale w praktyce motywacja do materii spada wraz ze wzrostem zdolności "nie-materialnych", a u osób z rozwiniętymi dodatkowymi zmysłami, ale brakiem np. wzroku (nie tylko daltonizmem) obserwuje się pewną obojętność na świat materialny i zmysły fizyczne.

Rozruszniki serca itp. - także czynią pewne założenia: zajmujemy się objawami i rezultatami choroby, zaś jej przyczyny szukamy na zewnątrz, a nie u źródła. Osobiście jestem zwolennikiem przeciwnego kierunku poszukiwania, tak więc konsekwentnie takie rzeczy, jak rozruszniki, protezy (wynik "nieszczęścia" - a czym jest "szczęście"? wiarą w przypadek? :P ) etc. - dla mnie to tylko twór bardzo ograniczonego mentalnie społeczeństwa. Najpierw zaczyna się od rozwoju umysłu, a potem używa się go (np. do poszukiwania rozwiązań problemów) - a ludzie robią na odwrót (także naukowcy): najpierw zabierają się do rozwiązywania problemów, a potem uczą się łopatologicznie na błędach, które można było przewidzieć. Ludzkość na obecnym etapie jest jeszcze krótkowzroczna, tak jak dziecko; różnica polega na tym, że nie ma nikogo, kto by odebrał jej owo pudełko z zapałkami, którym może "podpalić" całą planetę ("gałąź"), na której "siedzi".

A może tak by poszukać najpierw rozwiązań w energii-przyczynie, a później dopiero w materii-rezultacie?

Ad. 2
Właściwie nie trzeba komentarza - widać wszędzie to na około.
Można co najwyżej dodać, że ludzie mogą wpaść w nadmierną ekscytację technologią jako panaceum na najdziwniejsze i najmniej znaczące potrzeby. Marketing, media, politycy, system edukacyjny są w stanie wszystko ludziom wmówić, jak widzimy na około.

Ad. 3
Wiąże się to z punktem 2, ale zarazem idzie w innym kierunku. Kiedy człowiek jest jeszcze człowiekiem, a kiedy już maszyną? Ile możemy zmieniać? Może wymienimy nie tylko kończyny, ale także cały układ nerwowy (szybszy), oddechowy (oddychanie spalinami - dostosowanie do zatrutego środowiska), albo w ogóle zmienić człowieka w super-szybką maszynę do zabijania, zdolną reagować w ułamku sekundy na każde potencjalne zagrożenie? Po co martwić się o skutki własnych działań albo szukać przyczyn problemów, zmieńmy się po prostu w roboty. :P
Takie myślenie - miłość do zewnętrznych bajerów - to rezultat bardzo zniekształconych (żeby nie mówić "zdegenerowanych" czy "wynaturzonych") poglądów. Totalny ekstremalizm mentalny, zwrócony wyłącznie na to, co powierzchowne, zewnętrzne itp. Wystarczy sobie włączyć dowolny program TV dla młodzieży i ten sam sposób myślenia jest tam odzwierciedlony, w innej formie - ale idea jest ta sama: płytkość, powierzchowność i zewnętrzność. Głębsze zastanowienie nad tym od razu ujawnia, jak bardzo zamknięty i ograniczony jest "zachodni" światopogląd.

Moim zdaniem - droga leży po środku. Nie na zachodzie, nie na wschodzie.

Ad. 4
Wiara człowieka w zewnętrzne dodatki do ciała itp. bazuje na niewierze w możliwość rozwinięcia tych możliwości lub rozwiązania problemów w inny sposób. Innymi słowy, jest wyrazem słabości i chęci uzyskania pożądanej "mocy" w sposób szybki i sztuczny. Jest zarazem manifestem szybkości i sztuczności naszego społeczeństwa. O ile telefon, radio, telewizję, internet można uznać również za słabość (niezdolność do komunikacji na dystans w naturalny, tj. telepatyczny, sposób), to nie jest to ingerencja trwała i nieodwracalna. Można je potraktować jako preludium do rozwinięcia naturalnej wiary i możliwości do komunikowania się na dystans w bardziej doskonały sposób. Jeśli natomiast wyrwiemy człowiekowi jego naturalne ręce i zastąpimy je elektronicznymi gadżetami (nie wspominając już o innych organach czy całych układach), to jest to znacząco dalej posunięta ingerencja. Rodzi także wiele możliwości wykorzystania tej wiary i słabości człowieka do uzależnienia się od zewnętrznej technologii.

Kilka potencjalnych niebezpieczeństw związanych z "szybką mocą", bazującym na czymś zewnętrznym:
- urządzenia elektroniczne można kontrolować o wiele łatwiej z zewnątrz, podczas gdy energetyka człowieka ma zawory bezpieczeństwa
- ludzkie społeczeństwo jest bardzo dalekie od ideału, a nawet pomijając je, nie można założyć nieprzewidzianej i niedostrzegalnej (dla większości) ingerencji w technologię takich osób, którzy mają interes w kontrolowaniu grup ludzi (ile jest przedsiębiorców oszukujących obecnie ludzi? zatruta żywność, podmienione etykietki producentów, brak prawa nakazującego firmom odkrywanie faktycznych praktyk - patrz np. Google albo FB(I)... )
- nauka popełnia błędy, a psucie się elektronicznego sprzętu staje się z czasem coraz bardziej widoczne, a nie - jak byśmy się mogli spodziewać - coraz mniej (w tym aspekcie, m.in. z powodu cięcia kosztów, od około 2 dekad jesteśmy świadkami regresu, i to ciągle postępującego)
- monopolizacja rynku i kontrola gospodarek na świecie, która coraz bardziej staje się faktem - żyjemy w świecie, w którym wolność jest bardzo pozorna, a ludzie wyjątkowo mocno śpiący
- odcięcie człowieka od naturalnych zasobów (w tym tzw. pamięci komórkowej), ciała, powiązań energetycznych z każdą cząsteczką oraz komórek żywej materii, których tajemnic jeszcze pewnie długo nie poznamy

Nie mam nic przeciwko technologii, ale są pewne granice. Dlatego powołam się na tytuł tej strony internetowej: PRZEBUDZENIE. "Po owocach ich poznacie".
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon
W niedalekiej przyszłości rozwój nanotechnologi + odkrcia na płaszczyźnie kwantowo-subatomowej + możliwość odczytu zapisu informacji pamięci danej jednostki osobowej doprowadzi do dowolnego przerzucania świadomości danej jednostki w inne stany skupienia zagęszczonej energii tj. tzw. materii.
Dla przykładu będzie można być np. w motocyklu, lub wcielać się w zwierzęta.
Bezpośrednio będzie mozna doświadczać poglądów innych za ich zgodą.
Razem z rozwojem technologi, a nawet w tempie parę razy szybszym rozwinie się świadomość transcensentalna.
Dzięki temu ludzkość dokona potężne skoku technologiczno - swiadomościowegeo.
Ciało ludzkie przestanie być ograniczeniem.
Odkrycia superpozycji i eksploracjia odmiennych stanów świadomości pozwoli na doświadcznie bezpośrednie nie uwarunkowane przez doświadczenia osobiste danego człowieka.
Wraz z rozwojem cybernetyki zmieni się postrzeganie czasoprzestrzeni.
Świadomość będzię mogła dowolnie odtwarzać stany i sytuacje z każdego tzw. czasu.
Już teraz spotyka się osoby które mają szersze widzenie nie wnioskujące z przebytych doświadczeń, a ze stanu bezpośredniego widzenia.
Avatar użytkownikaCyborg Mężczyzna
 
Imię: Przemek
Posty: 209
Dołączył(a): 08 maja 2010, 15:15

Powrót do działu „Inne”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość