Dyskusje na temat działania serwisu www i forum Przebudzenia - wasze sugestie i propozycje usprawnień.

Kontynuując.

Post 11 gru 2006, 21:58

Odnosząc się do ostatniego, zamykającego dyskusję postu Nazcaina z wątku pod tym adresem:
http://forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=285
Chciałbym podyskutować odrobinę na temat... dyskusji właśnie. Również chciałbym zastanowić się nad problemem agresji w postach, oraz jej brutalnego tłumienia. Zaczynam więc.

Po pierwsze, nie zgadzam się ze zdaniem Nazcaina, który twierdzi, że
Nazcain napisał(a):Jesteście dorosłymi ludźmi o określonych poglądach i wiecie, że w tym temacie zdań już raczej nie zmienicie, zatem po co to całe rozprawianie? To odciąga od rzeczy ważnych i nadaje złą barwę temu forum.


Z racji wieku nie mogę określić się osobą dorosłą, ale nie powinno to mieć aktualnie nic do rzeczy. Wydaje mi się, że forum, na którym wlasnie sie udzieliłem i na którym siedzi również całe mnóstwo różnych innych ludzi, służy do dyskusji. Jak i, ze względu na sam charakter forum i tematyki zinu, do poszukiwania. Poszukiwanie najczęsciej polega na konfrontowaniu własnych poglądów z poglądami innych ludzi, czy to czytając książki i zgadzając się z nimi, nie zgadzając się, albo sprawdzając ich wiarygodnosc, czy też na rozmawianiu. Rozmowa na forum jest najlepszą metodą konfrontacji poglądów, bo umożliwia włączenie się każdego w dyskusję, dzięki czemu można przemyśleć odpowiednio większą liczbę opinii na dany temat.
Ja właśnie w ten sposób szukam. Na różnych forach, na różnych stronach, w różnych książkach. A tego typu dyskusje, mimo że zacięte, są dobrą metodą na odnajdywanie swoich coraz lepszych poglądów - jeżeli umie się czytać ze zrozumieniem i szukać płynących z tekstu korzyści.
I to forum jest do rozwijania sie, a nie do obstawania przy swoim z racji wyrobionych poglądów ;]

Dlatego uważam też, że zamykanie co drugiego wątku, gdyż dochodzi w niej do ostrych dyskusji, nie jest najlepszym rozwiąznaniem. Dyskusje, jakie by nie były, zawsze są owocne. Bezowocne są zaś wyłącznie te dyskusje, które przeradzają się w sprzeczkę nie na tle poglądów (bo te co jak co ale nadal są dyskusją), ale na tle prywatnym. Przykładem:
El Rafael napisał(a):Jak na razie największy dym to Ty robisz Luke...

zgadzam się z leaozinho. I z Nazcainem również, jak na forum o tematyce RD/ezoteryka dzięki Twej osobie Katolicyzm i wszystko co jest z tym związane się tu niezle trzyma... być może Ty odnalazłeś w tym swoją drogę, wyzwolenie, rozwój etc...


--
Dyskusja MUSI być oparta o jakieś argumenty. Faktycznie, forum to dotyczy spraw, na które w bardzo wielu przypadkach nie ma argumentów, bo te wypływają z jakichś ściśle empirycznych i niemożliwych do przekazania innym bezpośrednio informacji. Jednak udowadnianie w jakiś sposób swoich racji nie dość, że pomoże w toku dyskusji, to jeszcze dzięki temu wszyscy czytelnicy niniejszego forum będą mogli sobie wyrobić opinię łatwiej, po prostu zadecydują które argumenty przemawiają do nich bardziej. "Lech Kaczyński: Solidarnie" nie mówi zbyt wiele, a jednak mnóstwo ludzi, nie zapoznając się z programem, głosuje na tego pana. Tak po prostu, pomimo ze nie ma nawet zadnych racjonalnych powodów! Uważam takie coś za głupotę, dlatego też apeluję do dyskutujących, by nie powodowali u czytelników głupoty.

Argumentów nikt nie musi dawać, ale w takim razie niech nie wygłasza też swojej teorii, jeżeli zadnych przesłanek na ten temat nie ma. "Kto nie pracuje niech też i nie je."

--
Tak rzecze Wolter:
Nie zgadzam się z Twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił Twego prawa do ich głoszenia.


Ironia jest bardzo często bardzo przydatnym środkiem retorycznym, chwalę ją, bo sam ją stosuję :P Ale
El Rafael napisał(a):hehe dobre!

mnie rozwaliło w jednym wątku. Ja chętnie się ponaśmiewam z czyichś poglądów, jeżeli zechcę go przekonać na swoje. Ale odrobinę rozwinę swoją ironię, by miała głębszy sens. Hehe, dobre.



Dobra, na tym zakończę. Nie uciekajcie panicznie przed niezgodnymi z waszymi uporządkowanymi psychikami informacjami, rozwijajcie psychikę, nawet gdy ma być ciągle w bałaganie. Tako rzecze mędrzec wezyr Al-Ale.

]]]:-> ]]]:-> ]]]:->
Avatar użytkownikaElther Mężczyzna
 
Posty: 205
Dołączył(a): 10 maja 2005, 20:28

Post 12 gru 2006, 02:56

Elther napisał(a):El Rafael napisał/a:
hehe dobre!

mnie rozwaliło w jednym wątku. Ja chętnie się ponaśmiewam z czyichś poglądów, jeżeli zechcę go przekonać na swoje. Ale odrobinę rozwinę swoją ironię, by miała głębszy sens. Hehe, dobre.

odniosę do tego co powyżej, gdyż jest to wyrwane z kontekstu. Po pierwsze nie mam zamiaru przekonywać Nightwalkera (gdyż do niego to było skierowane) do swych poglądów, po drugie odniosłem się tak, gdyż dla osoby rozwijającej się duchowo sformułowania o powrocie do zezwierzęcenia poprzez pełną akceptację siebie, oraz o rozwoju duchowym jako tłumieniu w sobie czegoś - po prostu mnie to rozśmieszyło. jak zauważyłem, przypadkiem znajdujemy się na forum o takiej tematyce, więc wydało mi się oczywiste, że dla osób praktycznych w swym rozwoju będzie to śmieszne... może przesadziłem, no ale co się stało... ;), a po trzecie, dziękuję za ocenę :)

a co do dyskusji... myślę, że problem leży u podstaw, u podstaw tych co dyskutują, co mam na myśli...

nad tym czy powinno się robić tak a nie inaczej w dyskusji, zamykaniu tematów i czy jest sens dyskutowania skoro nikt nie zmieni zdania, można dyskutować baaaardzo dłuuugo...
pytanie do czego to prowadzi? (a może by tak energię spożytkować inaczej?)

wg. mnie rozchodzi się o coś innego. Z założenia jest to forum na tematy związane z rozwojem duchowym i ezoteryką i pół biedy jak się ze sobą kłócą w jakimś wątku osoby, które siedzą w tej tematyce, którzy mało ale coś jednak tam robią z tego wielkiego worka z duchowością, nawet ezoteryką... ale może być wielki zgrzyt, kiedy dochodzi do różnicy zdań między osobami praktykującymi ogólnie rozumianą duchowość, mającymi pewne rzeczy urzeczywistnione poprzez praktykę medytacyjną i kontemplacyjną, która wymyka się logicznej i stricte intelektualnej klasyfikacji a osobami, które opierają się na tylko na teorii, własnych przemyśleniach, logice, poprawności itd... wszystko, ale nie wspomniana praktyka (rozwój duchowy to odwoływanie się do intuicji a nie rozwój intelektualny i filozofowanie). I jak tu ma być konstruktywna dyskusja, kiedy jedna strona będzie się doczepiać i rozbierać coś na definicje, logiczne konstrukcje itp. a druga się żachnie gdyż z własnych kontemplacji widzi, że to bzdura, a rozbieranie czegoś na części pierwsze uzna za bezcelowe?? nie uważam że któraś strona jest zła, ALE... spójrzmy na jakim forum toczy się dyskusja... racjonalistów? ateistów? logików? świadków jehowy? buddystów? no na jakim? w pewnych sprawach tym dwóm kategoriom osób zawsze będzie ciężko dojść do porozumienia gdyż na zupełnie czym innym się opierają. Zarówno jedna jak i druga strona może być zaślepiona w swych poglądach... (co nie znaczy, że druga ma obowiązek stać na straży i upominać, podpierać, poddawać pierwszą w wątpliwość na jej terenie) nie chodzi tez o zamykanie się w swym świecie, i dążenie do urojeń i fanatyzmu... jednak uważam, że ludzie zaglądając na forum o takiej a nie innej tematyce szukają czegoś co ich pchnie w tym kierunku, a nie zwątpienia w takich krwawych dyskusjach z teoretykami i obrońcami ostatniego bastionu [wstaw_coś_co_jest_tu_dyskryminowane_z_punktu_widzenia_RD] na forum. Przebudzenie zmienia profil, i nie da się ukryć, z tzw. obiektywnego punktu widzenia, stanie się zapewne bardziej radykalne w pewnych poglądach, gdyz zostanie zmieniony środek ciężkości z takich ogólnych dyskusji - mniej więcej o tym czy to prawda czy nie przy zachowaniu poprawności, dozy zwątpienia i obiektywizmu, na taki gdzie rozwój duchowy jest czymś oczywistym na dzień dobry, bez wielu zbędnych dywagacji poddających wszystko w wątpliwość. Ma to za sobą pociągać też to, że osoby szukające inspiracji, wskazówek, wsparcia, praktycznych porad w swym rozwoju będą go mogły - mam ogromną nadzieję - tutaj znaleźć. To, zamiast teoretyzowania czy to wszystko jest poprawne z punktu widzenia np. racjonalisty i krwawej dyskusji wywalanki z innymi. Czas pewnie pokaże, na ile to wszystko się sprawdzi i dokąd nas to doprowadzi... będąc magazynem o RD, sami też się rozwijamy i będziemy rozwijać... bo o to w tym wszystkim chodzi. Na nic nam się nie przyda stanie w miejscu i suche teoretyzowanie. Kto ma na tym wszystkim skorzystać - skorzysta. Jeśli to co jest tu tworzone, pomoże choć jednej osobie odmienić jej życie na lepsze to warto! :) ale może co najwyżej tylko pomóc, gdyż od tego czy pomoże czy nie, a może nawet zaszkodzi zawsze zależy jeszcze od czystości intencji danej osoby. Ogólnie uważam - jest dobrze, będzie lepiej :)

ostatnio mam też czasem "głupie" wrażenie, że jesteśmy jakimś chyba dziwnym przypadkiem (a może mi się tylko wydaje), że forum o rozwoju duchowym targają takie wewnętrzne sprzeczki, problemy, które na "normalnym" forum o RD raczej nie miałyby za wiele miejsca...

za dużo w tym wszystkim filozofowania, mówienia, kłótni... a za mało tego co by przełożyło się na konkretne wartościowe efekty dla zina i jego odbiorców.

Elther, wybacz za odbiegnięcie trochę od tematu. ;)

PS: jedni szukają nowych poglądów w wielu różnych źródłach, co niektórzy inni uwalniają się od błędnych, iluzji i urojeń i przestawiają się na źródło najwyższej jakości jakim jest Bóg/Wyższa jaźń/Źródło poprzez praktyki rozwoju duchowego ;) :)

Pozdrawiam :)
_ Mężczyzna
 
Posty: 279
Dołączył(a): 11 maja 2005, 08:58

Post 12 gru 2006, 10:57

El Rafael napisał(a):Przebudzenie zmienia profil, i nie da się ukryć, z tzw. obiektywnego punktu widzenia, stanie się zapewne bardziej radykalne w pewnych poglądach, gdyz zostanie zmieniony środek ciężkości z takich ogólnych dyskusji

Forum jest cały czas o wiele bardziej ukierunkowane na ezoterykę niż na religię, środek ciężkości nigdy nie był wyważony! Po pierwsze: poddział Religie NIE JEST W DZIALE "ROZWOJ DUCHOWY". Dziwne prawda? Po drugie działy jawnie całkowicie ezoteryczne to: "Mistrzowie", "Nauka, Praktyka", "Eksterioryzacja" i "Channeling" natomiast religie mają tylko jeden dział (a religii jest wiele)!


El Rafael napisał(a):ostatnio mam też czasem "głupie" wrażenie, że jesteśmy jakimś chyba dziwnym przypadkiem (a może mi się tylko wydaje), że forum o rozwoju duchowym targają takie wewnętrzne sprzeczki, problemy, które na "normalnym" forum o RD raczej nie miałyby za wiele miejsca...

Z tego co obserwuję to na "normalnych" forach o tematyce RD jest tak, że prawie każdy ma takie same poglądy o których się dyskutuje bez żadnej refleksji, przez co fora te dla ludzi o innych poglądach sprawiają wrażenie sekciarskich i odrzucają ich na starcie.

Poza tym nic dziwnego, że dyskusja w nich z czasem zamiera jak wszyscy tylko potwierdzają swoje poglądy - przecież forum służy właśnie do szukania innych zdań, np patrzcie temat "Seks a duchowość" w którym właśnie niezgoda w tej kwestii stworzyła dyskusję! Twierdzenie, że niezgoda psuje forum to najbardziej radykalny pogląd z jakim się w życiu spotkałem (a do takiego wniosku sprowadza się ta dyskusja) ;) . Jedyne co może być problemem to brak moderatorów, którzy by arbitralnie rozsądzali co ostrzejsze spory, które tracą swoje oparcie merytoryczne.

Śmieszne jest to, że wszyscy mówią jakby to był jakiś wirus zjadający całe forum a wszyscy wiemy, że chodzi o jeden dział, jeden dział, do którego nie każdy musi pisać ani nawet zaglądać. Zabawne i dające do myślenia jest też to, że najbardziej narzekają na niego osoby, które w ogóle się w nim nie udzielają albo nawet zakładają otwarcie z góry, że nic z niego nie wyniosą. ;) Ja rozumiem takie poglądy i nie narzucam dyskusji nikomu kto jej nie chce.

Usłyszałem też inny argument, że takie dyskusje mogą odstraszyć nowe osoby od forum...

Primo: Jeżeli będą to osoby bojące się merytorycznej dyskusji pilnowanej przez moderatorów to niech uciekają!
Secundus: Przecież już nawet w podpisie forum można dać napis, że tematy w nim poruszane są kontrowersyjne, a sam temat jakoś wyróżnić (jeżeli tak jest w istocie, uważam, że przy skutecznej moderacji na żadne bezsensowne kłótnie nie będzie miejsca!).

Tak samo jak na religie, używając tej samej retoryki można ukrócić na forum sceptycyzm i racjonalizm. Odpadnie wtedy prawdopodobnie Nightwalker a kilku innym osobom spowoduje wielki niesmak. Każde takie ucięcie coraz bardziej będzie homogenizowało społeczność forum a ja w nim cenię właśnie to, że każdy może się odnaleźć.

Słyszałem też, żeby usunąć ten dział w ogóle!

Też mi forum o Rozwoju Duchowym, na którym administracja z góry ustala co jest RD a co nie jest według własnych przekonań. To tak jakby stworzyć "Forum Ekonomiczne" w którym legalne byłyby tylko poglądy Friedmana i Misesa, i chociaż sam je podzielam i uważam keynesistów za ciężko myślących nie znaczy to, że mam kraść całą nazwę "ekonomia" i ograniczyć ją do swoich poglądów. Dlaczego? Dlatego, że to bardzo nietaktowne i pewna doza szacunku do przeciwnika wymaga by podzielić się z nim pojęciem "ekonomia" a forum nazwać "Forum klasyczno-liberalne". Zgodnie z tym, jeżeli komuś przyjdzie do głowy, zeby usunąć dział "religie", niech tym samym pomyśli o zmianie nazwy forum na np. "Świat New Age", bo wtedy nastąpi już pewne ukierunkowanie i nazywanie tego "forum o duchowości" (ogólnej) stanie się hipokryzją (arbitralnie przyjmiemy, że religia z duchowością nie ma nic wspólnego, co jest właśnie takim osobistym poglądem bo czy tego chcemy czy nie ta kwestia jest kontrowersyjna!).

Zresztą, po to jest ten JEDEN DZIAŁ, żeby zaspokoić zapotrzebowania na dyskusję tych, którzy mają w nim coś do powiedzenia. Jestem bardziej w stanie zrozumieć postulat jego usunięcia z powodu nieaktywności niż kontrowersyjnych dyskusji!


I na sam koniec:

Wszystkich, którzy narzekają na za dużo dyskusji o religii zachęcam do pisania w działach ezoterycznych! Bowiem narzekają oni na dział, który jako jeden z nielicznych się rozwija (a w zasadzie rozwijał, póki administrator nie zamknął typowego dla tego działu tematu uzasadniając to... bezsensownością dyskusji fanatyków - to kto ma największą wiedzę w tej kwestii, ATEIŚCI??!), rozumiem, że myślicie, że ukrócenie w nim dyskusji przywróci magicznym sposobem dyskusję gdzieś indziej? Otóż nie.

Dziękuję za uwagę.
Pozdrawiam!

PS. Wykrzykniki nie oznaczają krzyku, tylko lekko podniesiony ton głosu akcentujący pewne kluczowe kwestie ;) .
Od teraz w Strefie http://strefa51.webd.pl/forum/ .
Powód: http://forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=687
Do tego moderacja zorientowana na jedyne słuszne poglądy, których broni nawet tolerując chamstwo o ile je propaguje. Pozdrawiam! :)
Avatar użytkownikaLuke_Nuke Mężczyzna
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista
 
Imię: Łukasz
Posty: 490
Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
Droga życia: 5
Typ: 2w1
Zodiak: Lew

Post 12 gru 2006, 14:55

Nie da się ukryć, że Wy, wypowiadający się tutaj, macie różne wyobrażenia na temat tego, jak powinno funkcjonować to forum i posiadacie odmienny zakres tolerancji różnych zachowań tu przejawiających się. Jako założyciel i admin forum, ja także posiadam takie przekonania, ale również wizje tego, jak chciałbym, aby tu wyglądało - którymi kieruję się w podejmowaniu decyzji, za które jestem odpowiedzialny.

To naturalne, że czasem na każdym forum rodzą się wszelakie spory, a nawet kłótnie. Jednak to, co tutaj się odbywa, w moim odczuciu przerasta tą normalność, tym bardziej, jeśli zdamy sobie sprawę z tego, jaki obszar zagadnień reprezentujemy. Luke, piszesz:
Luke_Nuke napisał(a):Śmieszne jest to, że wszyscy mówią jakby to był jakiś wirus zjadający całe forum a wszyscy wiemy, że chodzi o jeden dział, jeden dział, do którego nie każdy musi pisać ani nawet zaglądać.

- jednak nie mogę się z tym zgodzić. Po pierwsze, nie chodzi o jeden dział, bo wirus, jak to nazwałeś, krąży po całym forum i w dość skutecznie przyczynia się do ogólnego wizerunku i nadaje mu polot niesmaku. Nie można zaprzeczyć, że większość nowych potencjalnych użytkowników jakiegokolwiek forum przy podejmowaniu decyzji, czy zaangażować się w życie właśnie tego, a nie innego forum, kieruje się atmosferą na nim obecną. Jeśli czuje, że na danym forum z klimatem kiepsko, ludzie się "żrą", a głównym motorem pisania postów przez użytkowników jest chęć obronienia ich personalnego punktu widzenia, to... co tu dużo mówić - po prostu ominie to forum z daleka, ewentualnie zarejestruje się, ale nie weźmie udziału w dyskusji. Ludzie, a jak jest u nas?!? ... Ponad 3 setki użytkowników, a regularnie udziela się z tego kilka procent. Smutne, ale prawdziwe.

Elther napisał(a):Również chciałbym zastanowić się nad problemem agresji w postach, oraz jej brutalnego tłumienia.

Przykro mi, że Tobie to nie odpowiada, ale nie mam zamiaru tolerować tu żadnego rodzaju agresji. Jeśli widzę, że dana dyskusja nie zbliża się do punktu, w którym nastąpiłoby coś co można uznać za porozumienie - chcę to sam zakończyć. Pisząc:
Nazcain napisał(a):Jesteście dorosłymi ludźmi o określonych poglądach i wiecie, że w tym temacie zdań już raczej nie zmienicie, zatem po co to całe rozprawianie? To odciąga od rzeczy ważnych i nadaje złą barwę temu forum.

- miałem na myśli konkretne poglądy na tematy religijne, których zwykle ludzie nie weryfikują pod wpływem dyskusji. Tak już jest, że każdy trzyma się tego, w co wierzy, a większość ludzi jest w stanie bronić tych poglądów do śmierci, jednocześnie wszystko inne, co nie zgadza się z ich poglądami, obrzucać błotem. Naturalnie bywalcy tego forum powinni z definicji być mniej fanatyczni, jak również w samej rzeczy jest to forum dyskusyjne, jednak nie jest dobrze, kiedy rodzi się jałowa dyskusja ludzi o zupełnie odmiennych światopoglądach, z której nie wynika nic wartościowego, a co gorsza - wpływa to ujemnie na wizerunek forum.

* * *

El Rafael napisał(a):Przebudzenie zmienia profil, i nie da się ukryć, z tzw. obiektywnego punktu widzenia, stanie się zapewne bardziej radykalne w pewnych poglądach, gdyz zostanie zmieniony środek ciężkości z takich ogólnych dyskusji - mniej więcej o tym czy to prawda czy nie przy zachowaniu poprawności, dozy zwątpienia i obiektywizmu, na taki gdzie rozwój duchowy jest czymś oczywistym na dzień dobry, bez wielu zbędnych dywagacji poddających wszystko w wątpliwość. Ma to za sobą pociągać też to, że osoby szukające inspiracji, wskazówek, wsparcia, praktycznych porad w swym rozwoju będą go mogły - mam ogromną nadzieję - tutaj znaleźć. To, zamiast teoretyzowania czy to wszystko jest poprawne z punktu widzenia np. racjonalisty i krwawej dyskusji wywalanki z innymi.

Bardzo dobrze powiedziane. To jest także powodem tego, że dyskusja, od której wziął się niniejszy topic, została przeze mnie zamknięta. Zmierzanie do obranego kierunku, jaki by on nie był, jest jak najbardziej na miejscu. Jest oczywiste, że niektórym to może się nie podobać, ale nikt nie każe tu nikomu siedzieć na siłę. Mamy na świecie różnorodność - i to jest dobre, bo każdy odnajdzie się tam, gdzie jest mu najlepiej.

I jeszcze ustosunkuję się do tej wypowiedzi kolegi:
Luke_Nuke napisał(a):Też mi forum o Rozwoju Duchowym, na którym administracja z góry ustala co jest RD a co nie jest według własnych przekonań. To tak jakby stworzyć "Forum Ekonomiczne" w którym legalne byłyby tylko poglądy Friedmana i Misesa, i chociaż sam je podzielam i uważam keynesistów za ciężko myślących nie znaczy to, że mam kraść całą nazwę "ekonomia" i ograniczyć ją do swoich poglądów.

Definicja to tylko definicja. Chodzi o zakres zainteresowań, który w ogólnej świadomości osób mających z tym styczność, jest właśnie rozwojem duchowym.
http://www.google.com/search?q=rozw%C3%B3j+duchowy
Poza tym, nikt nie ma zamiaru narzucać jedynych "legalnych" poglądów i przekonań. To jest określenie tematyki i nie widzę w tym nic niewłaściwego.

Sami się pozdrówcie. ;)
Avatar użytkownikaNazcain Mężczyzna
 
Imię: Piotr
Posty: 411
Dołączył(a): 17 kwi 2005, 19:00
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 7
Typ: 5w4
Zodiak: Lew, bawół

Post 12 gru 2006, 15:10

Forum jest cały czas o wiele bardziej ukierunkowane na ezoterykę niż na religię, środek ciężkości nigdy nie był wyważony!


Wg mnie jest to wyrazny znak, jakiego typu nauki przynosza nam rozne religie a jakiego - systemy rozwoju z tymi religiami niezwiazane. Juz sama nazwa sporo tlumaczy. O ile po religiach mozemy spodziewac sie jedynie nauczania egzoterycznego - odartego z sakrum, sformalizowanego, dogmatyzujacego, ewentualnie mezoterycznego - przeznaczonego dla "wyzszych" sfer religijnych - o tyle w systemach ezoterycznych bedziemy miec do czynienia z przekazami operacyjnymi, przynoszacymi rzeczywiste klucze inicjacyjne istotom poszukujacym.

Luke_Nuke napisał(a):przecież forum służy właśnie do szukania innych zdań,


owszem ale nie jest to jedyny cel istnienia forum - w moim rozumieniu. Zgadzamy sie chyba wszyscy, ze dyskusja powstaje ze zderzenia odmiennych opinii na jakis temat. Nalezy jedak zastanowic sie czemu ta dyskusja ma sluzyc? Dyskusja dla dyskusji, lanie merytorycznej wody, nawet w najbardziej dopracowanej, pieknej i grzecznej formie - nie przynosi wiele. Dla jednych tego typu dyskusja bedzie mozliwoscia wykazania swej elokwencji, zdolnosci ukladania spojnych logicznie zdan, zyskania zludnego wrazenia, ze nad kims dominuja... dla innych znow - strata energii, ktora woleliby spozytkowac w inny sposob, dla jeszcze innych - okazja do przekazania i zaakcentowania konceptow malo popularnych, byc moze nawet kontrowersyjnych - niemniej jednak - niosacych pewne wartosci.
To, w jaki sposob "nalezy", czy tez "jest dozwolone" dyskutowac na TYM forum jest opisane w regulaminie. Nie widze jakiejs szczegolnej potrzeby wprowadzania dodatkowych "sił moderacyjno-porządkowych" ;). Wydaje mi sie, ze wiekszosc aktywnych uzytkownikow naszego forum ma wystarczajaco duzo inteligencji by nie krzywdzic innych niewspolmiernie ostrymi uwagami, ani tez pozwolic sobie nawrzucac byle czego do kaszy.

Luke_Nuke napisał(a):Każde takie ucięcie coraz bardziej będzie homogenizowało społeczność forum a ja w nim cenię właśnie to, że każdy może się odnaleźć.


Moze Cie rozczaruje ale nie kazdy sie tu odnajdzie. Niezbedne jest do tego minimum wrazliwosci, pozwalajace na dostrzeganie pewnych rzeczy lub tez wewnetrzny "glod" pchajacy ku poszukiwaniom. Ludzie, ktorzy nie dysponuja ani jednym ani drugim na tego typu forum po prostu sie nie pojawia. Wszyscy, ktorzy uczestnicza w tym forum sa do siebie, w pewnym stopniu, podobni. JUZ jestesmy troche zhomogenizowani. :) Nie wydaje mi sie by byl to powod do niepokoju - wrecz przeciwnie. Im bardziej jednorodne srodowisko - tym wiecej porzadku, spojnosci i efektywnej pracy.

Luke_Nuke napisał(a):to kto ma największą wiedzę w tej kwestii, ATEIŚCI??!


Wbrew pozorom, ateisci dysponuja czesto duzo wieksza wiedza na temat roznych religii niz wyznawcy tychze. Obu grupom brakuje jednak czegos istotnego: doswiadczenia, ktore mozna zdobyc jedynie poddajac sie procesom inicjacyjnym a nie w czasie jalowych dyskusji.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 12 gru 2006, 19:28

Nazcain napisał(a):- jednak nie mogę się z tym zgodzić. Po pierwsze, nie chodzi o jeden dział, bo wirus, jak to nazwałeś, krąży po całym forum i w dość skutecznie przyczynia się do ogólnego wizerunku i nadaje mu polot niesmaku.

Czy ja wiem, raczej nie zauważyłem bardziej zażartych kłótni w innych działach. Raczej jak samo to późńiej zauważyłeś - raczej mało osób pisze to i o kłótnie trudno.

Nazcain napisał(a):- miałem na myśli konkretne poglądy na tematy religijne, których zwykle ludzie nie weryfikują pod wpływem dyskusji. Tak już jest, że każdy trzyma się tego, w co wierzy, a większość ludzi jest w stanie bronić tych poglądów do śmierci, jednocześnie wszystko inne, co nie zgadza się z ich poglądami, obrzucać błotem. Naturalnie bywalcy tego forum powinni z definicji być mniej fanatyczni, jak również w samej rzeczy jest to forum dyskusyjne, jednak nie jest dobrze, kiedy rodzi się jałowa dyskusja ludzi o zupełnie odmiennych światopoglądach, z której nie wynika nic wartościowego, a co gorsza - wpływa to ujemnie na wizerunek forum.

Dyskusja, której chciałem się podjąć, a która została brutalnie stłumiona przez policję i spałowana wcale nie miała być jałowa. Przeczytaj jeszcze raz jak się zaczęła.

Poza tym czy "fanatyk", który nie da się przekonać musi być usuwany z dyskusji?? Przecież stanowi on cenne źródło informacji o religii i póki swojego fanatyzmu NIE NARZUCA powinien brać udział w tych tematach, w których może się wypowiadać. A jak wyglądała moja dyskusja? Zapytałem się czy aby wszystko w danym tekście religijnym jest w porządku! Wyraziłem swoją wątpliwość, dopiero gdybym został obrzucony za to obelgami, można by zareagować ale uważać taką dyskusję za bez sensowną? To jak ktoś spyta czy odniesienia do jakichś wydarzeń w encyklice czy czymś innym mają aby na pewno potwierdzenie historyczne to też dyskusja fanatyków? Siła reakcji była zdecydowanie przesadzona i jeżeli by się kierować tym co oznaczała to trzeba by zamrozić dyskusje o wszystkich wątpliwościach dot. wszystkich religii. Jeżeli utrzymasz tą decyzję w mocy znaczy to nie mniej jak nieformalne zlikwidowanie działu "religie i wierzenia". Apeluję o odblokowanie tego tematu.

Nazcain napisał(a):Definicja to tylko definicja. Chodzi o zakres zainteresowań, który w ogólnej świadomości osób mających z tym styczność, jest właśnie rozwojem duchowym.

A PiS to w świadomości ludzi prawica :lol: . Pytanie brzmi: czy jesteśmy od zaspokajania zachcianek ludzi, pokazywania im tego co chcą widzieć, czy też od reprezentowania pewnych wyższych standardów, których być moze nie każdemu będzie się chciało osiągnąć, bo to jednak trochę męczące się rozwijać, nic za darmo ;) . Wyższym standardem jest oczywiście przywrócenie temu pojęciu jego prawdziwego znaczenia a nie przywłaszczonego przez ideologów z ideologicznych for ezoterycznych, których ilość miażdżąco przeważa w internecie.

Jeszcze tylko malutka odpowiedź dla leozinha:
leaozinho napisał(a):O ile po religiach mozemy spodziewac sie jedynie nauczania egzoterycznego - odartego z sakrum, sformalizowanego, dogmatyzujacego, ewentualnie mezoterycznego - przeznaczonego dla "wyzszych" sfer religijnych - o tyle w systemach ezoterycznych bedziemy miec do czynienia z przekazami operacyjnymi, przynoszacymi rzeczywiste klucze inicjacyjne istotom poszukujacym.


Hmm zastanawiam się jak Ci to jeszcze delikatnie powiedzieć, że już znam doskonale Twoje zdanie, a wręcz śni mi się czasami po nocach :P . ;)

Co do forum to proste, pisze kto chce, czyta kto chce i co chce. Jak ktoś uważa, że traci gdzieś energię to niech tam nie pisze i nie czyta, bo sam sobie winien.

Co do ateistów to powinieneś napisać: "NIEKTÓRZY" ateiści mają większą wiedzę na temat religii niż "NIEKTORZY" wyznawcy tychże. Moje doświadczenia z ateistami wskazują, że zwykle nie mają pojęcia o tym co mówią, byle by tylko dokopać danej religii, ale widocznie miałem pecha.
Od teraz w Strefie http://strefa51.webd.pl/forum/ .
Powód: http://forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=687
Do tego moderacja zorientowana na jedyne słuszne poglądy, których broni nawet tolerując chamstwo o ile je propaguje. Pozdrawiam! :)
Avatar użytkownikaLuke_Nuke Mężczyzna
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista
 
Imię: Łukasz
Posty: 490
Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
Droga życia: 5
Typ: 2w1
Zodiak: Lew

Post 12 gru 2006, 23:03

Luke_Nuke napisał(a):Hmm zastanawiam się jak Ci to jeszcze delikatnie powiedzieć, że już znam doskonale Twoje zdanie, a wręcz śni mi się czasami po nocach


Bardzo sie ciesze, mam tylko nadzieje, ze to nie sa koszmary :P
Zreszta, nawet jesli to i tak nie jest to powod, dla ktorego nie mialbym wyrazic mojej opinii po raz kolejny :P

Luke_Nuke napisał(a):Co do ateistów to powinieneś napisać: "NIEKTÓRZY" ateiści mają większą wiedzę na temat religii niż "NIEKTORZY" wyznawcy tychże.


dlatego tez uzylem słowa: "czasem", ktore mialo wskazywac, ze nie jest to regułą.
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 19 gru 2006, 11:03

Ludzie wyluzujcie ^^"
Zeszliście chyba troszkę z tematu :P

Nazcain napisał(a):Elther napisał/a:
Również chciałbym zastanowić się nad problemem agresji w postach, oraz jej brutalnego tłumienia.

Przykro mi, że Tobie to nie odpowiada, ale nie mam zamiaru tolerować tu żadnego rodzaju agresji. Jeśli widzę, że dana dyskusja nie zbliża się do punktu, w którym nastąpiłoby coś co można uznać za porozumienie - chcę to sam zakończyć. Pisząc:
Nazcain napisał/a:
Jesteście dorosłymi ludźmi o określonych poglądach i wiecie, że w tym temacie zdań już raczej nie zmienicie, zatem po co to całe rozprawianie? To odciąga od rzeczy ważnych i nadaje złą barwę temu forum.


Mimo wszystko rozmowę można kulturalnie zakończyć ^^ Nie trzeba zarzucać niedojrzałości emocjonalnej, bo i jakie prawo ma ktokolwiek poza psychologiem oceniać kogokolwiek o takie rzeczy? ^^
Prawdę mówiąc takie słowa sugerują, że tak naprawdę to tylko ty jesteś dojrzałym rozmówca, a tego chyba nie chciałeś powiedzieć ^^


leaozinho napisał(a):O ile po religiach mozemy spodziewac sie jedynie nauczania egzoterycznego - odartego z sakrum, sformalizowanego, dogmatyzujacego, ewentualnie mezoterycznego - przeznaczonego dla "wyzszych" sfer religijnych - o tyle w systemach ezoterycznych bedziemy miec do czynienia z przekazami operacyjnymi, przynoszacymi rzeczywiste klucze inicjacyjne istotom poszukujacym.


Muszę się nie zgodzić. Religie wcale nie odzierają z sacrum. owszem posiadają dogmaty, ale to nie znaczy, że są gorsze. Z tego argumentu wynika, że anarchizm jest lepszy, bo nie posiada żadnych zasad. Rozumiem, że niektórzy czczą ezoteryczne przesłanki o glonach z prekambru wzmacniających ich czakrę i tam nie ma nawet mowy o uważaniu na to co się robi, bo to nas oddala od wewnętrznego i zewnętrznego ideału, ale zastanówmy się w takim razie po co nam ta czakra? Dla samej czakry? Co to w nas zmienia (poza czakrą rzecz jasna)? Czy to w takim razie ma sens? A może to po prostu placebo żeby łatwiej zwiększyć swój poziom?
Avatar użytkownikaTsumanu Mężczyzna
Epic master
 
Imię: Adrian
Posty: 16
Dołączył(a): 08 gru 2006, 09:48
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 2
Typ: 8w7
Zodiak: Panna

Post 19 gru 2006, 13:35

Tsumanu napisał(a):Muszę się nie zgodzić. Religie wcale nie odzierają z sacrum. owszem posiadają dogmaty, ale to nie znaczy, że są gorsze.


Gorsze od czego?

Nauczanie ezoteryczne wcale nie zaklada anarchii ani nie jest jej podwaliną. Nie wiem dlaczego wspominasz o anarchii - nie rozmawiamy tu przeciez o ustrojach politycznych.
Problemem religii jest to, ze juz bardzo dawno utracily swoj aspekt magiczno-operacyjny, w zwiazku z czym - nie potrafia i nie moga stanowic łącznika miedzy istotą ludzką a jej wymiarem wyższym. Mimo wszystko systemy religijne wciąz "udają", ze sa w stanie to robic. Nie mowie, ze religie sa złe - niektorym ludziom pozwalają one odkryc i rozbudzic ich wnętrze. Nie należy jednak na tym poprzestawac. nie mozna dawac sie zamknac w ograniczajacej koncepcji, chocby nie wiem jak slodka i przyjemna ona byla. OT jak sie patrzy... koncze wiec
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Post 20 gru 2006, 21:39

Zgadzam się w pełni, że nie można się ograniczać do jednego punktu widzenia ^^
Trzeba być otwartym i wolnym, wolnym od negatywnego patrzenia na wszystko co nas otacza.


leaozinho napisał(a):Gorsze od czego?


To było zbędne, tez powiedziałem, że nie są gorsze. A chodziło mi tu o najróżniejsze filozofie.


Nie wiem dlaczego wspominasz o anarchii - nie rozmawiamy tu przeciez o ustrojach politycznych.


To było porównanie.


leaozinho napisał(a):Nauczanie ezoteryczne wcale nie zaklada anarchii ani nie jest jej podwaliną.


Niektórzy zakładają, że to jest pełne wyzwolenie się od ograniczeń, które narzuca nam świat i ludzie i w pewnym stopniu mają rację. Owszem wyzwalamy się od bólu, ale wciąż pozostajemy częścią wszystkiego i wszystkich. Zwyczajnie jesteśmy świadomi naszego miejsca w całości i nie przeszkadza nam ten stan rzeczy. Nawet gdybyśmy dzięki temu mogli zmieniać całość nie miało by to sensu, bo i po co?

Rozumiem, że nie utożsamiasz się z żadną religią, a wręcz uważasz, że są one sztuczne. Możliwe, że masz rację, ale jak na razie to mój bliźniak, katolik czuje się znakomicie przynależąc do tej organizacji i jak dla mnie posuwa się do przodu w swej ścieżce.

Mam pytanie? Jakie masz prawo oceniać coś czego nigdy nie zgłębiłeś? Jak możesz powiedzieć, że cała książka jest zła skoro przeczytałeś zaledwie kilka stron?
Tu nie chodzi o to, że wiesz co nie co. Nawet nie chodzi o to, że wiesz więcej od przeciętnego tępaka, co tylko mówi, że jest katolikiem, ani, że jako dziecko chodziłeś do kościoła, a teraz masz bunta i ju. dziecko nic nie wyciąga ze mszy, a dorosły człowiek owszem.

Zastanów się czemu tak naprawdę atakujesz kościół zamiast co źle on robi. Kiedyś mi ktoś coś takiego powiedział i od tamtej chwili, przynajmniej na forum pomyślę dwa razy zanim zaatakuję religię, czy filozofię, nawet ludzi.
Avatar użytkownikaTsumanu Mężczyzna
Epic master
 
Imię: Adrian
Posty: 16
Dołączył(a): 08 gru 2006, 09:48
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 2
Typ: 8w7
Zodiak: Panna

Post 21 gru 2006, 00:47

Tsumanu napisał(a):ale jak na razie to mój bliźniak, katolik czuje się znakomicie przynależąc do tej organizacji i jak dla mnie posuwa się do przodu w swej ścieżce.


Nigdy nie powiedzialem, ze religia chrzescijanska NIC nie daje ludziom. W jednym z postow nawet napisalem CO takiego wyznawcy chrzescijanstwa, judaizmu, islamu, czy tez innej religii typu solarnego - "dostaja". Nie dziwi mnie, ze Twoj brat cos z niej wynosi i dobrze sie czuje. Tym lepiej dla niego.
Stwierdzam jedynie, ze poznawszy pewne fakty i uswiadomiwszy sobie zasady na ktorych te religie sa ufundowane - nie moge patrzec na nie w ten sam sposob, co Twoj brat. Zmienilo sie moje spojrzenie, jak rowniez moja swiadomosc. W zwiazku z tym wyrazam swoja subiektywna opinie, podobnie jak wiekszosc ludzi na tym forum.

Tsumanu napisał(a):Mam pytanie? Jakie masz prawo oceniać coś czego nigdy nie zgłębiłeś? Jak możesz powiedzieć, że cała książka jest zła skoro przeczytałeś zaledwie kilka stron?


Hmmm... Tak sie sklada, ze biblie czytalem kilka razy. Nie tylko biblie zreszta. Rowniez kultury pozaeuropejskie leza w kregu moich zainteresowan. Mialem okazje porownac rozne religie, zarowno indoeuropejskie, jak i azjatyckie, wierzenia Indian ameryki polnocnej i poludniowej oraz australii i oceanii.
Nie mam "bunta", jak to ladnie ująłeś... Dziecko nic nie wyciąga ze mszy, gdyz niewiele ma tam do wyciągnięcia a człowiek dorosły ma na tyle wdrukowanych poglądów i schematów myślenia i zachowania, że może mu sie WYDAWAC, iz cos bardzo cennego z niej wynosi. Szkoda tylko, ze ten chwilowy stan euforii i wzniesienia, ktorego moze doswiadczyc przecietny katolik, nie jest ani troche ugruntowany ani zabezpieczony. Po prostu rozmywa sie i rozpuszcza w profanistycznym stylu zycia, jaki wiekszosc z nas wiedzie na co dzien.

Tsumanu napisał(a):Zastanów się czemu tak naprawdę atakujesz kościół zamiast co źle on robi.

Nie atakuje kosciola. Formułuję tylko pewne stwierdzenia, ktore nie podobaja sie stronnikom kosciola, ludziom zamknietym w systemie religijnym, ktory nie pozwala im spojrzec szerzej na cala sprawe.
Nawet jesli niektore z moich postow moga wydawac sie "ostre" lub "atakujace" kogokolwiek - zapewniam Cie, ze mysle nie tylko 2 razy zanim cos napisze.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1

Powrót do działu „Wszystko o…”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości