OBE, pionierzy świata astralnego i ich odkrycia, techniki eksploracji Astralu i nasze przeżycia.

Re: Wibracje przed oobe.

Post 21 gru 2011, 20:14

Mała ciekawostka na temat wibracji ;)

,,Większości OOBE towarzyszą specyficzne odczucia takie jak wibracje, piski czy szumy, a nawet rozgrzanie ciała fizycznego do wysokich temperatur – każdy odczuwa je inaczej. Zorientowani w OOBE wiedzą, że zjawiska te są wynikiem dostrajania się do „wyższych wibracji/częstotliwości”, ale skąd biorą się te doznania i jaka jest ich natura? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć czerpiąc z mojego doświadczenia z tzw. „jogą Kundalini”. Oczywiście w baaardzo dużym skrócie opowiem czym jest Kundalini.
W jodze wyróżniamy 2 rodzaje energii „dodatniej”: prana i Kundalini. Prana to energia życia, przepływająca przez wszystko w czasoprzestrzeni – bez prany nie jest możliwe utrzymanie ciała ludzkiego przy życiu. Im mniej prany w ciele, tym człowiek bardziej schorowany i słaby fizycznie; prana to inaczej energia elektryczna, prąd, który przechodzi przez wszystko, co żywe. Kundalini, natomiast, to energia twórcza/boska/miłości, odróżniająca ludzi od innych form życia. I jeśli prana to prąd, to Kundalini jest lawą wulkaniczną lub gorącym huraganem. Jednak aby funkcjonować w czasoprzestrzeni wcale nie trzeba mieć Kundalini aktywnej – można przeżyć całe swoje ziemskie życie, nie uruchamiając tej energii, ale co to za życie…
Kundalini jest energią, którą można włączać i wyłączać, ale do utrzymania rozbudzonej Kundalini w jednym miejscu jest potrzebna odpowiednio „poszerzona świadomość”. Oczywiście najczęściej pobudzamy tę energie nieświadomie, a ona jest na tyle mądra, że wyłącza się sama, dzięki czemu możemy funkcjonować „normalnie”, nie wiedząc nawet, że obudziliśmy swą „tajemną moc”J. Jednak zdarzają się przypadki, w których nasza świadomość nie potrafi zapanować nad Kundalini, a ta sama się nie wyłącza tylko „buszuje” po naszej strukturze energetycznej, czego klasycznymi objawami są:
- uderzenia fal gorąca, można też odczuwać fale zimna
- widzenie, słyszenie i odczuwanie tego, co nie jest dostępne „zwykłemu zjadaczowi chleba”
- nagrzewanie się i oziębianie różnych części ciała
- wrażenie „pomieszania zmysłów”
- przechodzące przez ciało dreszcze, prądy, a nawet silne drgawki
- częste i spontaniczne „wywalanie” w OOBE – najczęściej wtedy jest to niechciane zjawisko
- piski, szumy i wibracje w głowie
Znacie to skądś…?
A teraz główne przyczyny nieświadomego pobudzania Kundalini:
- niekompletna pamięć poprzednich wcieleń, w których już wypracowaliśmy rozbudzanie Kundalini - najczęstsza przyczyna
- praca z Kundalini podczas snu, na jawie oczywiście o tym nie pamiętamy
- praktykowanie tzw. seksu tantrycznego i jogi Kundalini bez zagłębienia się w ich istotę
- długotrwałe posty, głodówki oraz powierzchowne praktykowanie tzw. inedii
Oczywiście nie muszę wspominać, że świadome rozbudzanie Kundalini i panowanie nad nią jest o wiele bardziej przyjemne niż powyższe przykłady…
Fale wibracji podczas OOBE są niczym innym jak przechodzącą przez nasze ciała energią Kundalini, dzięki świadomemu wykorzystaniu jej poza ciałem można zdziałać cuda – przecież to właśnie Kundalini jest energią stwarzania daną nam na wzór i podobieństwo naszego stwórcy. Najtrudniejszym zadaniem jest zyskanie świadomości własnej mocy i wyzbycie się fałszywych przekonań, że nie jesteśmy godni by być na równi z tym, który nas stworzył(o co większość religii, z chrześcijaństwem na czele skutecznie zadbało). Najłatwiejszym za to sposobem na zyskanie świadomości naszej boskiej twórczości jest seks – tak, tak… Podczas fizycznego orgazmu(niefizyczne też istniejąJ) pobudzamy swoją Kundalini(KUNDA to na Wschodzie mityczny punkt G, który posiadają także mężczyźni), zjawisku temu towarzyszą wibracje, fale gorąca, czasem nawet piski, ale niekoniecznie wewnątrz głowyJ - dokładnie tak samo jak w OOBE tylko na innym poziomie. A oto jak seks zbliża nas do zyskania boskiej świadomości:
- zwykły seks – kończy się zwykłym orgazmem, który ma na celu pozbycie się skumulowanej Kundalini, po nim jesteśmy wyczerpani i świadomość naszej boskości trwała najwyżej parędziesiąt sekund, ale przynajmniej Kundalini nie będzie nas przez jakiś czas „rozpraszać” od środka. Ograniczenie tego rodzaju seksu może, ale nie musi zwiększyć częstotliwość i jakość naszych OOBE.
- seks tantryczny inaczej świadomy – nie kończy się, ale w jego czasie trwamy w tzw. orgazmie tantrycznym, który może trwać nawet kilka godzin – w zależności od tego, ile nam się podobaJ. Kto to przeżył, to wie o czym piszę. Potrzebny on jest do kumulowania energii Kundalini, którą później możemy spożytkować np. na łatwiejsze osiąganie OOBE i z punktu widzenia ćwiczeń OOBE ten rodzaj powinien interesować nas najbardziej. Niestety warunkiem jest odpowiednio dobrany partner.
- seks twórczy/boski – gdzie doznania są nieporównywalne z poprzednimi rodzajami. Występuje tylko i wyłącznie wtedy, gdy oboje partnerów pragnie z czystego serca stworzyć nowe życie. Ten akt najbardziej zbliża nas do naszego stwórcy, ponieważ potrafimy w końcu naszą Kundalini świadomie kierować zgodnie z jej twórczym przeznaczeniem. Oczywiście każdy seks, w którym dochodzi do zapłodnienia – planowanego lub nie – dostarcza więcej przyjemności niż seks zwykły. Szczegółowy opis tego rodzaju seksu można znaleźć w książkach W. Megre z serii „Anastazja”. Jeśli potrafimy doświadczyć tego rodzaju seksu, to najprawdopodobniej świadome OOBE nie stanowi dla nas żadnego problemu.
Kto uważnie czytał książki Roberta Monroe’a zauważy, że jego spostrzeżenia są niesamowicie zbieżne z teorią jogi Kundalini, a jeśli co najmniej dwa niezależne od siebie źródła dochodzą do tych samych wniosków, to coś w tym musi być,,

Wpis pochodzi z oobe.pl
klucznik2012
 
Posty: 1
Dołączył(a): 21 gru 2011, 19:39

Powrót do działu „Eksterioryzacja”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron