OBE, pionierzy świata astralnego i ich odkrycia, techniki eksploracji Astralu i nasze przeżycia.

Post 28 kwi 2007, 12:47

Pisze się "przekonujący" ;)

Od kiedy foton to energia? xD
Oczywiście, jest nośnikiem energii, jak każda cząsta materii, czy fala, bo jak wiadomo fotony przejawiają właściwości zarówno cząstek materialnych, jak i fal. Ale nie jest energią xDDD Proponuję zdobyć podstawową wiedzę fizyczną, przed kontynuacją tego wątku ;)
Mesive napisał(a):z pewnością wessała by każdego kosmonautę, który by się znalazł w pobliżu

Może dlatego, że kosmonauta jest materialny? Co to w ogóle za genialne porównanie? ~_~

Poza tym, jak już pisałem wcześniej, o ile nie będziesz celowo szukał czarnej dziury, twoje szanse na jej znalezienie są niemal równe zeru.
Avatar użytkownikaRealSyco Mężczyzna
 
Imię: Mariusz
Posty: 13
Dołączył(a): 28 kwi 2007, 11:50
Droga życia: 4

Post 28 kwi 2007, 12:53

Od kiedy foton to energia? Od zawsze :) foton nie składa się z materii, gdyż ma zerową masę - foton składa się tylko z energii, więc JEST energią. Każda cząstka lub ciało przejawia wlaściwości falowe, więc tutaj akurat niczym nie błysnąłeś :) Co to za genialne porównanie? Takie, że nie musimy znać relacji kogoś, kogo dziura wessała, żeby wiedzieć, że jest to możliwe. (tak a propos Twojego stwierdzenia, że nie wiemy czy czarna dziura może wessać ciało astralne, bo nikt nam o tym przezyciu powiedzieć nie może :) czy jakoś tak - cytowac mi się nie chce z czystego lenistwa :) ).
*Talga Vassternich.
*Ternet Nosce.
*Poszukiwacz Prawdy
Forum nie tylko młodych pisarzy -> www.questi.fora.pl
Avatar użytkownikaMesive Mężczyzna
Poszukiwacz Prawdy
 
Posty: 94
Dołączył(a): 07 sty 2006, 19:15
Lokalizacja: k.Częstochowy
Droga życia: 1
Typ: 2w1
Zodiak: Bliźnięta

Post 28 kwi 2007, 13:00

Foton nie ma masy??? Lepiej przestań spać na fizyce.

E = mc² /c²
m = E/c²

Foton posiada masę będąc w ruchu, traci ją kiedy się zatrzymuje i w tym momencie przestaje istnieć.
Mesive napisał(a):Co to za genialne porównanie? Takie, że nie musimy znać relacji kogoś, kogo dziura wessała, żeby wiedzieć, że jest to możliwe.

Oczywiście, bo doskonale wiemy, że ogromna grawitacja zasysa materię. A teorię o zasysaniu energii astralnej, to pewnie sam wymyśliłeś? Nie zdziwiłbym się, patrząc na twoją wiedzę -_-

EDIT:
Grawitacja nie ma żadnego wpływu na energię astralną, co można samemu empirycznie zbadać wychodząc z ciała i unosząc się w przestrzeni.

EDIT2:
Aha i jeszcze objaśnienie wzoru wyprowadzonego powyżej z teorii względności, którą powinien znać każdy -_-:
Masa fotonu jest równa ilorazowi jego energii i kwadratu prędkości zbliżonej do prędkości światła.
Avatar użytkownikaRealSyco Mężczyzna
 
Imię: Mariusz
Posty: 13
Dołączył(a): 28 kwi 2007, 11:50
Droga życia: 4

Post 28 kwi 2007, 15:49

Skąd wiesz czy czarne dziury nie mają tez właściwości przyciągania materii astralnej? Ja nie twierdzę że mają, ale czy jestes mi w stanie udowodnić, że NIE mają?
*Talga Vassternich.
*Ternet Nosce.
*Poszukiwacz Prawdy
Forum nie tylko młodych pisarzy -> www.questi.fora.pl
Avatar użytkownikaMesive Mężczyzna
Poszukiwacz Prawdy
 
Posty: 94
Dołączył(a): 07 sty 2006, 19:15
Lokalizacja: k.Częstochowy
Droga życia: 1
Typ: 2w1
Zodiak: Bliźnięta

Post 28 kwi 2007, 15:58

A czy są JAKIEKOLWIEK przesłanki ku temu, że tak jest? Analizując fakty przytłaczająca ilość argumentów przekonuje ku tej drugiej opcji, a nie widzę żadnego rozsądnego argumentu wspierającego twoją teorię.

Tak jak pisałem wcześniej, energia zawarta jest nawet w próżni i jest z nią powiązana. Gdyby coś mogło wciągać tą energię, to wciągałoby również przestrzeń... Czarna dziura wciągałaby wszechświat jak rolkę papieru toaletowego.

Poza tym, to nie jest natychmiastowe, a teleportować możesz się w każdej chwili w ułamku sekundy.

Naucz się lepiej myśleć samodzielnie, zamiast powtarzać bzdury wyssane z palca.
Avatar użytkownikaRealSyco Mężczyzna
 
Imię: Mariusz
Posty: 13
Dołączył(a): 28 kwi 2007, 11:50
Droga życia: 4

Post 28 kwi 2007, 16:09

no cuż Foton ma jakąś masę, co do czarnych dziur to fak zakrzywiają one i przestrzeń, ponoć co do energi to nie jest ona czymś i jak na muj rozum to potrzebuje chociaż minimum masy do zaistnienia. co do tege że czarna dziura może zabić podrużującego astralnie to, całkiem możliwę ze względu na te zakrzywienia czasoprzestrzeni, no ale kto by się tym martwił :)
Trust I seek and I find in you
Every day for us something new
Open mind for a different view
And nothing else matters

http://inm.webd.pl/img/userbary/userbar.jpg
Avatar użytkownikaSeginus Mężczyzna
 
Posty: 118
Dołączył(a): 07 sty 2007, 17:14
Droga życia: 33

Post 28 kwi 2007, 19:23

Pieknie rozmywają temat moi przedmówcy, pięknie... :)

Eksterioryzacja? Wyjasnic tego zbytnio nie potrafię, z resztą ostatnio mam natłok spraw bardziej przyziemnych, które nie pozwalają mi myśleć o czymś hmm, "ambitniejszym" :)

Ale wiem, że coś takiego jest. Sam się o to otarłem, czułem to i nie sądze, żeby mi się wydawało.
Niech plynie czas.
togashi Mężczyzna
 
Imię: Jacek
Posty: 19
Dołączył(a): 15 lut 2007, 22:45
Droga życia: 11
Typ: 4w5
Zodiak: Smok

Post 28 kwi 2007, 21:44

RealSyco napisał(a):Tak jak pisałem wcześniej, energia zawarta jest nawet w próżni i jest z nią powiązana.

czym więc jest energia wg Ciebie? Nie jest fotonem. Nie jest elektronem. Gluonem pewnie też nie. O jakim rodzaju energii mówisz zatem?
*Talga Vassternich.
*Ternet Nosce.
*Poszukiwacz Prawdy
Forum nie tylko młodych pisarzy -> www.questi.fora.pl
Avatar użytkownikaMesive Mężczyzna
Poszukiwacz Prawdy
 
Posty: 94
Dołączył(a): 07 sty 2006, 19:15
Lokalizacja: k.Częstochowy
Droga życia: 1
Typ: 2w1
Zodiak: Bliźnięta

Post 28 kwi 2007, 23:14

Seginus napisał(a):co do energi to nie jest ona czymś i jak na muj rozum to potrzebuje chociaż minimum masy do zaistnienia

Energia potrzebuje masy do zaistnienia? O lol. To tak, jakbyś powiedział, że szerokość potrzebuje ciężkości do zaistnienia o.O

Mesive napisał(a):czym więc jest energia wg Ciebie? Nie jest fotonem. Nie jest elektronem. Gluonem pewnie też nie. O jakim rodzaju energii mówisz zatem?

Ty w ogóle wiesz na jakim jesteś forum? o.O
Mówię o czymś, co my ezoterycy nazywamy energią astralną. Taka ciekawostka: wiesz, że w objętości przestrzeni, jaką zajmuje jeden atom wodoru jest trylion razy więcej energii utajonej (czyli "naszej" astralnej) niż w sumie masy wszystkich gwiazd i wszystkich planet w obrębie 20 miliardów lat świetlnych?

Ta energia jest najbardziej elementarną "cząstką", to właśnie z niej składają się nukleony i... po prostu wszystko.

A teraz... czas na dobranockę! -.-
Avatar użytkownikaRealSyco Mężczyzna
 
Imię: Mariusz
Posty: 13
Dołączył(a): 28 kwi 2007, 11:50
Droga życia: 4

Post 29 kwi 2007, 01:17

RealSyco napisał(a):Taka ciekawostka: wiesz, że w objętości przestrzeni, jaką zajmuje jeden atom wodoru jest trylion razy więcej energii utajonej (czyli "naszej" astralnej) niż w sumie masy wszystkich gwiazd i wszystkich planet w obrębie 20 miliardów lat świetlnych?

Ta energia jest najbardziej elementarną "cząstką", to właśnie z niej składają się nukleony i... po prostu wszystko.

Lol. Kto Ci powiedział? Panowie z CERN'u zmierzyli? Nukleony powiadasz? Wyciąg z Wikipedii: "Nukleony to wspólna nazwa protonów i neutronów. Są to podstawowe cząstki elementarne tworzące jądro atomowe atomu, same zaś składają się z kwarków.". Czyli Twoją energią wg powyższego są kwarki :) Życzę powodzenia w dalszym zgłębianiu ponoć tak dobrze Ci znanej fizyki.
*Talga Vassternich.
*Ternet Nosce.
*Poszukiwacz Prawdy
Forum nie tylko młodych pisarzy -> www.questi.fora.pl
Avatar użytkownikaMesive Mężczyzna
Poszukiwacz Prawdy
 
Posty: 94
Dołączył(a): 07 sty 2006, 19:15
Lokalizacja: k.Częstochowy
Droga życia: 1
Typ: 2w1
Zodiak: Bliźnięta

Post 29 kwi 2007, 09:06

Mesive napisał(a):energię (fotony chociażby)

Wikipedia napisał(a):Foton jest cząstką elementarną nieposiadającą ładunku elektrycznego ani momentu magnetycznego, o masie spoczynkowej równej zero m0 = 0, liczbie spinowej s = 1 (fotony są zatem bozonami). Fotony są nośnikami oddziaływań elektromagnetycznych i są postrzegane jako fala elektromagnetyczna

Wikipedia - Foton

*Pff* Syco miał na myśli energię, z której zbudowane jest twoje "ciało astralne", na które NIE działa grawitacja, czyli na które NIE działa czarna dziura. :roll:

[Panowie, lekki OT się robi... ;) - Nazcain]
Avatar użytkownikaAshwalker Mężczyzna
Dustbringer
 
Posty: 8
Dołączył(a): 10 kwi 2007, 16:03
Droga życia: 1
Typ: Włóczęga 4w5
Zodiak: Lew

Post 29 kwi 2007, 09:31

Oczywiście, że protony i neutrony składają się z trzech kwarków. To jest nieistotne, po prostu kolejny podział. Idąc dalej kwarki składają się z energii. Chyba, że zostanie odkryta jeszcze bardziej elementarna cząstka, ale na samym końcu jest to energia i siłą rzeczy atomy składają się z energii, więc cała materia składa się z energii.
Mesive napisał(a):Lol. Kto Ci powiedział? Panowie z CERN'u zmierzyli?

Fizyka kwantowa. Chcesz, to sobie poczytaj na ten temat.
Avatar użytkownikaRealSyco Mężczyzna
 
Imię: Mariusz
Posty: 13
Dołączył(a): 28 kwi 2007, 11:50
Droga życia: 4

Post 29 kwi 2007, 13:36

Ashwalker napisał(a):Foton jest cząstką elementarną nieposiadającą ładunku elektrycznego ani momentu magnetycznego, o masie spoczynkowej równej zero m0 = 0,


jezeli chodzi o masę to jest ona mocno dyskusyjna, właściwie to twierdzi się że foton ma masę ale tak nie wielką że nieistotną nawet w bardzo małej skali, więc się ją zwyczjnie pomija.
Trust I seek and I find in you
Every day for us something new
Open mind for a different view
And nothing else matters

http://inm.webd.pl/img/userbary/userbar.jpg
Avatar użytkownikaSeginus Mężczyzna
 
Posty: 118
Dołączył(a): 07 sty 2007, 17:14
Droga życia: 33

Post 30 maja 2007, 14:16

Przyglądam się tej polemice i stwierdzam, że przekonywanie siebie na wzajem co do prawdziwości czy nieprawdziwości OBE nie ma większego sensu. Uważam, że nie możemy stwierdziś jednoznacznie "tak na pewno jestem poza ciałem" bo tak to odczuwam, jak również "to są zwykłe bzdury i halucynacje" tylko dlatego, że nie mamy na to dowodów. W przeszłości wiele dziedzin nauk, zjawisk przechodziło etapy (niekiedy bardzo długie) od postawienia hipotezy do poznania prawdy. I mimo, że coś uznajemy dzisiaj za prawdę, wcale tak nie musi być. Ale na pewno nie możemy zakładać, że coś jest bzdurą tylko dlatego, że tego jeszcze nie znamy. Wszystko co nowe, nieznane zawsze wzbudza kontrowersje. Może w przyszłości następne pokolenia będą się z nas śmiały za ciasnotę umysłu (mam taka nadzieję) tak jak my dzisiaj śmiejemy się z praprzodków, którzy zaćmienie słońca czy zwykłą burzę uznawali za gniew Boży. Dla mnie jak ktoś stwierdza, że coś jest niemozliwe, to tak jakby powiedział, że wszystko co miało zostać odkryte, zostało odkryte. A chyba się zgodzicie ze mną, że tak napewno nie jest.

Ja doświadczam OBE od około 10 lat. Co do stwierdzenia jednego z forumowiczów, że nasze odczucia mogą być jedynie sugestią wywołaną tym, że wcześniej naczytaliśmy sie dużo na ten temat i teraz mamy podobne objawy, to niestety sie nie zgodzę. Kiedy ja zaczełam doswiadczać OBE nic na ten temat nie wiedziałam. U mnie wystapiło to samoistnie tak poprostu, niczego nie ćwiczyłam. I przez dłuzszy okres doswiadczałam OBE nie wiedząc co to jest, jak to nazwać i czy przypadkiem nie jestem chora psychicznie. Dopiero od jakiś 3-4 lat czytam na ten temat. Wcześniej z nikim nie rozmawiałam, bo chciałam najpierw mieć jakieś dowody, że dzieje się to naprawdę. Poprostu nie chciałam uchodzić za wariatkę.

Miałam wiele OBE wręcz mogę powiedzieć, że wbiło się to w moje życie codzienne, niestety im dalej w las tym jestem głupsza. Stwierdziłabym, że po wyjściu z ciała raczej nie znajdujemy się w świecie realnym, rzeczywistym. Opieram to stwierdzenie oczywiście tylko i wyłącznie na moich doświadczeniach. Wydaje mi się, że gdyby tak było to nie mielibyśmy trudności ze znalezieniem chośby jednego dowodu. Oczywiscie to że ja nie mam dowodów nie oznacza, że inni ich nie mają i że nie widzieli realnych zdarzeń, które później opisują. Ja tego nie neguje, ja tego poprostu nie doświadczyłam. Próbowałam różnych sposobów. Przenosiłam przedmioty i kładłam je koło swojego łóżka. Gdy później sprawdzałam w realu to oczywiście ich nie było. Poza tym wydawało mi się dziwne, że ja jako istota bezcielesna mogłabym przenosić rzeczy materialne.

Ja w swoim dorobku niby mam mały dowodzik, ale jest to dla mnie trochę naciagane i nie bardzo mnie to przekonuje. Kiedyś podczas jednego wyjścia udałam sie do mojego kolegi z dzieciństwa. Niestety wszystko wydawało mi się jakieś inne. Szczególnie zwróciłam uwagę na długi biały mur, którego nie kojarzyłam z reala i dwie wściekłe bestie, które biegły w moja stronę. Uznała to właśnie za kompletne bzdury i wróciłam do ciała. Dopiero nie dawno przechadzałam sie z moimi pieskami w tamtej okolicy i zobaczyłam, że sąsiad mojego kolegi z jednej strony posesji zamiast zwykłego ogrodzenia ma biały mur, a dwa domy dalej ludzie mają dwa rodwailery, które o mało co nie rozwalą siatki jak ktoś przechodzi obok. Owszem istnieje szansa, że jaten mur widziałam wcześniej w rzeczywistości, ale jeżeli go zarejestrowałam to napewno tylko podświadomie.

Co do pytania to gdzie tak naprawdę wtedy jesteśmy, skłaniałabym się raczej do etorii, że przebywamy w jakimś innym wymiarze (astralu). I myślę, że jestesmy w stanie na tej płaszczyznie się spotykać. Niestety tu trudniej o jakis jednoznaczny dowód, tym bardziej, że sam stan osiagniecia OBE nadal nie występuje na zawołanie.

Na koniec zyczę sobie jak i wszystkim OBE-odkrywcom abysmy poszerzyli wiedzę popartą dowodami jeszcze przed naszą śmiercią. A na razie miłych i przyjemnych OBE - uniesień

Pozdrawiam :P :P :P
Avatar użytkownikassilvia Kobieta
 
Posty: 375
Dołączył(a): 29 maja 2007, 17:26
Droga życia: 4
Typ: TakaJednaJędzaMała
Zodiak: Żarłacz Tygrysi

Post 05 wrz 2007, 09:53

Witam serdecznie, piszę tu po raz pierwszy. Chciałabym opowiedziec wam moją historię. Zauwazyłam, że wy do stanu OBE dochodzicie metodą ćwiczeń. Ja znajdowałam się w tym stanie na długo przed tym, zanim się dowiedziałam co to takiego i, ze to dość częste znajwisko. Właściwie o OBE dowiedziałam się szukając odpwiedzi na pytanie co się właściwie ze mną dzieje.
Miałam wówczas siedemnaście lat, mieszkałam w internacie pod ścisłym rygorem, a po szkole zamierzałam wstąpic do zakonu. Im bardziej o tym myślałam, tym częśćiej nachodziła mnie nagła chęc spania. Gdy jednak zasypiałam czułam odrętwienie w całym ciele i miałam świadomość obedności jeszcze kogoś. W nocy np. obudziłam się (choć nie wiem do dziś, czy rzeczywiście) i spojrzałam na okno. Nagle firanka podniosła się, tak jakby zawiał wiatr. Wiedziałam,z ę okno jest zamkniete, machnalnie zaśłoniłam się kołdrą. Przerażało mnie to i tym sposobem nie spałam dwa tygodnie. W końcu po powrocie ze szkoły położyłam się i poczułam charakterystyczne zapadanie się i odrętwienie. Do dziś nie wiem dlaczego i skąd przyszły te słowa - ale pamietam jak powiedziałam (chyba w myślach) - Szatanie wejdź we mnie bo ja już dłuzej nie wytrzymam." Poczułam jakby coś się we wmnie "wślizgiwało". Wstałam po godzinie zupełnie ożywiona i nie czując charakterystycznego znużenia. ponownie poczułam zapadanie się i odrętwienie. Tym razem jednak nie bałam się. Poczułam jak coś wyciąga mnie z mojego ciała. Po wyjściu zobaczyłam siebie lezącą na łóżku, moje koleżanki śpiące spokojnie oraz postać siedzącą na moim łóżku. Nie bałam się jej. Powiedział do mnie tak:
- Myslisz, ze świat jest piekny tak? Że ludzie są dobrzy? To ja ci pokażę jaki jest świat. Poczułam, ze lecę tuz za nim. Najpierw znaleźliśmy się w jakimś mieszkaniu (wiem , który to dom - nigdy nie byłam tam w rzeczywistości). Dziewczyna siedziała na łóżku, paliła się nocna lampka nagle do jej pokoju wszedł jej ojciec (byłam tego pewna). Dziewczyna mniej więcej w moim wieku była bardzo przerażona. Opuściliśmy mieszkanie i znaleźliśmy się na skwerku wm ieście. Nagle usłyszałam szybko zbliżające się kroki. Jakaś kobieta weszła na niewielki placyk, zza śmietników wyskoczyło dwóch bandziorów, jeden z nich złapał ja od tyłu i przyłozył noż no gardła - drugi chwycił za torebkę. Krzyczałam do swojego pzrewodnika aby coś zrobił, on odparł, że "taki jest właśnie wasz świat". Kobieta osuneła się na ziemię. Jakiś czas później ci sami, których widziałam "we śnie" - napadli na mnie, ale już w biały dzień. Tak samo założył mi ręce aby mnie unieruchomoć, a drugi szarpał za moją torebkę. Spytałam wtedy "A gdzie masz swój nóz morderco?" - puścił mnie po czym uciekli. Nie wiem co zrobili z tamta kobietą, czy rzeczywiscie coś się jej stało, czy tylko omdlała...
Później takie wyciczki stawały się coraz cz ęstsze. Spotykałam w tym stanie różne postaci. Kilka razy był chłopak - ubrany w strój z lat siedemdziesiątych. O tym opowiedziałam swojej wychowawczyni. Okazało się, że wczesniej był tam internat męski i jeden chłopak powiesił się. Internat został poświęcony. Wszystko było pieknie do czasu, gdy po raz kolejny nie wyszłam z ciała i mój przewodnik nie powiedział, ze teraz przyjdzie ktoś mocniejszy od niego, bowiem ja jestem za silna. Najpierw zobaczyłam skumulowaną czerń na przeciw mojego łóżka. Potem jakby szuranie krzeseł. Najgorsza jednak była atmosfera - byłam przerażaona. Chciałam się obudzić i nie mogłam, a to coś zbliżało się do mnie. Chciałam się modlić, ale coś zaczęło paraliżować moją świadomość. Nie byłam w stanie myśleć. Nie wiem jakim cudem przezwycięzyłam to i zaczęłąm się modlić. Słowa modlitwy przychodziły mi z trudem, tak jakbym miała jakieś dziury w pamięci. Udało mi sie obudzić, ale byłam cała zlana potem. Do rana nie usnęłam. Później zaczęłam widzieć i słyszeć rózne rzeczy już bez wychodzenia. Wiedziałam co myślą ludzie, co chcą powiedzieć, co ich boli i przestałam odczuwac strach - oprócz jednego. Wiecie jak wygląda sredniowieczne wyobrażenie śmierci? jak zakapturzony mnich - tyle że bez kosy. Tę postać zaczęłam widdzieć zanim doszło do pierwszej eksterioryzacji (pierwszy raz gdy miałam sześć lat). Później widywałam ją dość często zarówno podczas eksterioryzacji jak i normalnie - za każdym razem po takim widzeniu ktoś z bliskich umierał. To stara historia i na dłuższą opowieść.
AScha niektóre osoby widywane podczas eksterioryzacji spotykałam później w "realu". Spotykałam tez ludzi, którzy chcieli mnie wciągac w rózne niepwne kwestie (jakies magie itp.). Na szczęście uwolniłam się od tego.

Od tamtych wydarzeń minęło kilkanaście lat i bardzo wiele się zmieniło- teraz w stan OBE wprowadzam się rzadko i zdecydowanie na innych zasadach.
Chodziło mi tylko o to, ze ten stan jest prawdziwy i nie zawsze osiągamy go dlatego, ze chcemy i że duzo na ten temat wiemy.
Avatar użytkownikaRadunia Kobieta
 
Posty: 250
Dołączył(a): 05 wrz 2007, 09:08
Droga życia: 5
Zodiak: Strzelec/Bawół

Powrót do działu „Eksterioryzacja”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość