OBE, pionierzy świata astralnego i ich odkrycia, techniki eksploracji Astralu i nasze przeżycia.

Re: Boicie się paraliżu?

Post 28 sie 2010, 10:28

Myślę, że te dwa to akurat nie jest fake. Do obserwowania celi z szaraczkiem nie jest potrzebna kamera z rozdzielczością do kręcenia filmów pełnometrażowych, aby było widać wszystkie szczegóły. Zresztą ta strefa 51 już długo jest i pewnie mają przestarzałe wyposażenie w środku :). Ale oczywiście Anonim może mieć rację, jednak nawet jeśli to jest fake, to nie ma znaczenia. Ważne że dobre uczucia rozbudza i pomaga nauczyć się love love love, love is all we need w kierunku istot szarych :D i po to to wrzuciłam.

teorii o starożytnych rodach krzyżujących się aby zachować 'czystość krwi' i utrzymujących się do władzy do dzisiaj. (Co nie ma za bardzo sensu, Habsburgowie robili podobnie i to w następstwie było przyczyną różnych chorób)


Nie widzę sensu w tym "logicznie" wyciągniętym wniosku. Ta teoria jest prawdziwa, a fakt że w wyniku chorowali nie ma większego znaczenia :). Zresztą nie tylko Hasburgowie tak robili przecież, w starożytnim egipcie też i wszędzie, te dynastie były pełne genetycznych mutacji z powodu właśnie bliskiego pokrewieństwa w małżeństwach (przynajmniej takie jest oficjalne stanowisko nauki, prawda może leżeć setki kilometrów od tego stanowiska).
Słońce gorące
Avatar użytkownikaluth
 
Imię: Alicja
Posty: 1085
Dołączył(a): 31 mar 2010, 23:06
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 11
Typ: 7w8
Zodiak: Byk, Koza

Re: Boicie się paraliżu?

Post 31 sie 2010, 23:25

Dzisiaj w ciągu dnia, od dłuższego czasu udalo mi się doświadczyć oobe, ku mojemu zdziwieniu, a także wielkiej panice, już po wyjściu, dostrzegłem w swoim pokoju coś w rodzaju dużego ślimaka, nie wiem czy zawinił tu lęk przed owym bytem, czy sama istota, ale w pewnym momencie odczułem niemożność poruszenia się, coś w rodzaju pauzy, stop klatki, stworek bardzo powoli poruszał czułkami, miałem wrażenie że mi się przygląda, a ja nie mogłem nic zrobić, miałem też niemały problem z powrotem do ciała. Dodam, że o wyjscie poprosiłem Opiekuna, czy to może miec jakiś związek ? Wujek google nie bardzo wie o co cho, a ja dopiero tutaj zetknąłem się z pojęciem istot gadzich, szaraków, czy to mogło być to ? Jeśli tak, to czy te istotki mogą nas w jakikolwiek sposób skrzywdzić ? Byłbym baaardzo wdzięczny za odpowiedz kogoś zaznajomionego z tematem, bo aż boję się pomysleć, jak zareagowałbym spotykając takiego stworka w ciągu nocy :wink:
Too weird to live,
too rare to die.
Avatar użytkownikaJoe Black Mężczyzna
 
Posty: 562
Dołączył(a): 04 sty 2010, 02:28
Typ: 4w5
Zodiak: Ryby

Re: Boicie się paraliżu?

Post 31 sie 2010, 23:56

A bałeś się go? Odczuwałeś jakieś silne negatywne emocje?
Bo jeśli nie, równie dobrze mógł to być jakiś zwykły 'duszek', astral i płaszczyzna eteryczna nie są martwe, też mają swoich naturalnych mieszkańców, którzy nie muszą być jakkolwiek do ciebie nastawieni ;P
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Re: Boicie się paraliżu?

Post 01 wrz 2010, 01:35

"Re: Boicie się paraliżu?"

Sam jesteś paraliż. W słowach niskowibracyjnych. Niedorozwinięty.

Czego ty się boisz gadzie ? Co ?
Niech patologia systemu, niedoskonałości karmy rodu i rodziny, nie będą dla ciebie przeszkodą w czymś co chcesz osiągnąć. A zaufaj mi, bo znam cię, wiem to, wiem co tam na ciebie czeka, bo wiem do czego dążysz i czego pragniesz, to przekracza to co byłeś w stanie przeczytać gdziekolwiek.

Ja tam siedzę od kilku lat i opis działania biernie w czwórce może opisze potem.
Avatar użytkownikaV.D.Costa Mężczyzna
 
Imię: Konrad
Posty: 82
Dołączył(a): 09 sie 2010, 02:20
Droga życia: 5
Zodiak: Lew

Re: Boicie się paraliżu?

Post 01 wrz 2010, 08:30

Paraliż jest czymś naturalnym, tak jak oddychanie i pierdzenie, i należy się go równie bardzo bać.


Co do szaraków i reptalian, jest to temat którego poruszanie ma sens jak masz za sobą wizytę w parku, totalne ja, widziałeś swoje śpiące ciało będąc w OBE, pamiętasz ze 30 swoich wcieleń i masz za sobą kilka tysięcy wyjść z ciała.

Prawda jest taka że nawet doświadczony obenauta ma duży problem z odróżnieniem w astralu reptaliana od swojej mamy - to wcale nie jest cyniczny komentarz.

Sposób w jaki postrzegamy świat fizyczny, to interpretacja, Świat fizyczny nie jest taki jak go widzimy, to co widzimy, czujemy itd. to jest tylko interpretacja. Pies żyjący obok nas widzi ten sam świat całkiem inaczej. Nawet kobieta i mężczyzna widzą świat całkiem inaczej ;)

W astralu jest jeszcze bardziej zagmatwane tam nasza percepcja jest o wiele bardziej zniekształcona, niedoświadczona i to co tam widzimy to często w 10% percepcja a w 90% interpretacja własna.

Reptalianie, szaraki i dużo innych stworów tam sobie żyje, nie od dziś, ale skoro do tej pory tam nikogo z was nie zabili to może i dzisiaj nie zabiją ;) nie ma się co tym wszystkim przejmować, po prostu robić swoje.
I took a walk around the world to ease my troubled mind
I left my body laying somewhere in the sands of time
I watched the world float to the dark side of the moon
I feel there is nothing I can do
Avatar użytkownikazet Mężczyzna
 
Posty: 114
Dołączył(a): 19 lip 2010, 19:19

Re: Boicie się paraliżu?

Post 01 wrz 2010, 15:34

Wracając do paraliżu, u mnie pojawia się czasami lęk, szczególnie wtedy gdy pojawiają się dziwne, czasami straszne hipnagogi, w postaci wielkich owadów, odgłosów warczących psów itd, tak mam najczęściej, trzeba to poprostu przetrzymać, choć czasami nawet tłumaczenie sobie że to pewnego rodzaju halucynacje nie pomaga. :roll:
Too weird to live,
too rare to die.
Avatar użytkownikaJoe Black Mężczyzna
 
Posty: 562
Dołączył(a): 04 sty 2010, 02:28
Typ: 4w5
Zodiak: Ryby

Re: Boicie się paraliżu?

Post 01 wrz 2010, 15:39

A powtarzanie sobie podczas paraliżu i nie tylko, że jesteś boską istotą i nic nie jest w stanie Ci zrobić krzywdy, że panujesz nad wszystkim i to jest Twój świat, który układasz tak jak Ty chcesz może by pomogło? :)
Słońce gorące
Avatar użytkownikaluth
 
Imię: Alicja
Posty: 1085
Dołączył(a): 31 mar 2010, 23:06
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 11
Typ: 7w8
Zodiak: Byk, Koza

Re: Boicie się paraliżu?

Post 01 wrz 2010, 20:05

@Joe Black Dotykasz tu pewnej dość istotnej kwestii. Uczucia i emocje a nasze myśli to często 2 różne światy, zwłaszcza jak się jest facetem ;)

Z mojego doświadczenia to wydaje mi się że najlepiej to przeczekać, nie wymuszać niczego na siłę i nie stawać oko w oko z wyimaginowanym strachem. Boisz się podczas paraliżu? Jest ok! Popatrz chwilę i wybudzenie- ucieczka. Bał się będziesz po raz pierwszy, drugi, dziesiąty 100 aż w końcu samoistnie parskniesz śmiechem. Będzie to efekt tego że emocjonalna część Ciebie czegoś się nauczyła, coś zrozumiała. Postęp przyjdzie samoistnie, łagodnie, delikatnie, bez wymuszeń. Piszę to jako osoba co zawsze wszystko robi na chama :D

Zauważyłem też że to jak wyglądają hipnagogi zależy w ogromnym stopniu od tego jak wyglądają nasze emocje i myśli w życiu codziennym. Moje obecnie zazwyczaj wyglądają tak że pojawiają mi się piękne kolorowe figury i gra zawsze jakaś fajna muzyka :)

Miałem kiedyś tak że sobie zasypiałem. Przed oczami pojawiła mi się taka dziwna błękitna plama, tylko ta plama i nic więcej, która tak dziwnie ale jakoś charakterystycznie się poruszała. Coś mi ona przypominała ale nie mogłem skojarzyć co. Rozluźniłem się, pogłębiłem oddech i skoncentrowałem się całkowicie na tej błękitnej dziwnie poruszającej się plamie.
W ułamku sekundy byłem na plaży, siedziałem na wiklinowym leżaku pod parasolem. Obok na stole stał drink a ta niebieska dziwnie poruszająca się plama to były majtki od stroju bikini na pośladkach bardzo atrakcyjnej blondynki która właśnie przechodziła obok.
Wtedy z wrażenia niestety się obudziłem :D
I took a walk around the world to ease my troubled mind
I left my body laying somewhere in the sands of time
I watched the world float to the dark side of the moon
I feel there is nothing I can do
Avatar użytkownikazet Mężczyzna
 
Posty: 114
Dołączył(a): 19 lip 2010, 19:19

Re: Boicie się paraliżu?

Post 01 wrz 2010, 21:02

zet napisał(a):Wtedy z wrażenia niestety się obudziłem :D


Haha : D Nie mam (jeszcze) żadnych doświadczeń z LD, to jednak zawsze rozbraja mnie tego typu szczerość : ) myślę że z całości około 75% mniej lub bardziej uduchowionych ludzi, którzy eksplorują świat snów, zdeterminowani zostali do tego perspektywą aby wirtualnie się gzić : D

Co do paraliżu to mogę powiedzieć tylko tyle, że raz doświadczyłem go nieco na własne życzenie. Raz przed lulu wizualizowałem sobie przy kleiście mrocznym Dark Ambiencie jakieś demoniczne krajobrazy, obsydianowe wieże z płonącymi głowicami, okultystyczne piramidy, starożytne opustoszałe miasta etc. no i po zaśnięciu okazało się że ktoś odebrał ten głuchy telefon i doświadczyłem pierwszy raz cholernie nieprzyjemnego paraliżu, coś zewnętrznego w nieprzyjemny sposób "mruczało" do mnie : ) Po wybudzeniu się przez jakiś czas miałem spore przerażenie, ale po jakiś 30 min stwierdziłem że to było zajebiste : D

Więcej paraliżów już nie doświadczyłem : (

PL-ayeR napisał(a): Tam jest spore natężenie rożnych dziwnych lejących się dźwięków.


: )

Arktau Eos - Raising the oceanic alpha-axis
III
 

Re: Boicie się paraliżu?

Post 02 wrz 2010, 23:43

Reptalianie, szaraki i dużo innych stworów tam sobie żyje, nie od dziś, ale skoro do tej pory tam nikogo z was nie zabili to może i dzisiaj nie zabiją ;) nie ma się co tym wszystkim przejmować, po prostu robić swoje.


Ot-to! :)

Paraliż jest czymś naturalnym, tak jak oddychanie i pierdzenie, i należy się go równie bardzo bać.


Po prostu nie panuję nad tym, ale wygląda na to, że z każdym kolejnym jest coraz lepiej.
Ruszać się nie jestem w stanie choć chciałbym
Wygląda na to że jestem jak kamień bezwładny(..)
Czy to dzieje się naprawdę ziom?
Czy nie żyję i nie wyjdę już na zawsze stąd?
Avatar użytkownikaPL-ayeR Mężczyzna
 
Imię: Kamil
Posty: 115
Dołączył(a): 14 lut 2008, 18:02
Lokalizacja: Maków k. Skierniewic
Droga życia: 7
Typ: Poprzednio 4w5, teraz 7w6?
Zodiak: Baran

Re: Boicie się paraliżu?

Post 03 wrz 2010, 02:52

PL-ayeR napisał(a):Po prostu nie panuję nad tym, ale wygląda na to, że z każdym kolejnym jest coraz lepiej.

Jeżeli na jawie będziesz pewien tego że nic ci się we śnie nie może stać złego, to przekonanie powoli z czasem przeniknie - już zaczyna - do podświadomości, czy do niskich partii świadomości i dzięki temu w stanie w którym się jest podczas wchodzenia w sen ta część która wtedy jest jeszcze rozbudzona będzie pamiętać - nie będzie reagować instynktownym strachem przed nieznanym wiedząc że nic się złego nie może stać we śnie ;)
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Re: Boicie się paraliżu?

Post 10 wrz 2010, 13:42

Może paraliż nie jest o tyle straszny co duży, ciemny pokój w środku nocy.
Too weird to live,
too rare to die.
Avatar użytkownikaJoe Black Mężczyzna
 
Posty: 562
Dołączył(a): 04 sty 2010, 02:28
Typ: 4w5
Zodiak: Ryby

Re: Boicie się paraliżu?

Post 30 paź 2011, 18:42

Joe Black napisał(a): Jeśli tak, to czy te istotki mogą nas w jakikolwiek sposób skrzywdzić ?


Ty masz moc i albo przydajesz innym moc i zezwalasz na krzywdzenie Cię, albo nie.
Nikt nie ma prawa i mocy Cie skrzywdzić, chyba, że mu na to pozwolisz.
Świat zewnetrzny jest Twoim lustrem.
Twoje lęki i strach są tym zezwoleniem na krzywdę.
Ewa BW Kobieta
 
Posty: 94
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 00:56

Re: Boicie się paraliżu?

Post 24 kwi 2012, 10:01

Podepnę się pod temat, choć tu dawno nikt nie zaglądał. Pierwszy paraliż miałam mając 5 lat, lecz pamiętam to dokładnie. Spałam obok mojej mamy, przebudziłam się, lecz nie mogłam się ruszyć, chciałam krzyknąć... a nie mogłam, widziałam mamę lecz nie mogłam jej dotknąć. Byłam tak przerażona że w końcu kiedy to się skończyło zaczęłam strasznie płakać. Od tamtej pory, bałam się nocy, zasypiania... .

Bardzo często doświadczam tego paraliżu, ale przez całe moje życie nauczyłam się z tego "wyrywać", a raczej przerywać zanim się zacznie. Te szumy w uszach, powolnie ogarniający ciało bezwład, są dla mnie sygnałem że zaraz się zacznie :(
Najgorzej jest wtedy gdy to "atakuje" mnie kilka razy w nocy i nie daje zasnąć, wtedy nie śpię, bo się po prostu boję.

Jakieś dwa lata temu przeczytałam gdzieś o OBE, i postanowiłam że jeśli złapie mnie teraz ten paraliż, to nie będę z tym walczyć lecz się poddam. I... było dziwnie, miałam wrażenie że się unoszę, czułam coś jakby wiatr na policzkach, jakbym leżąc unosiła się nad ulicą, ale nic nie widziałam.
Ogólnie podobało mi się to, pewnie dla tego że skończył się mój wieloletni strach. Poczułam ulgę!
Tak było do początku lutego tego roku. Leżałam w szpitalu na rehabilitacji, i tam pewnej nocy przed zaśnięciem poczułam ogarniający mnie bezwład. Pomyślałam sobie że spokojnie poddam się temu i ... przeżyłam koszmar!
Zamiast przyjemnego unoszenia... poczułam ciężar, strach, widziałam jakąś ciemną postać, dusiłam się :(
Wyrwałam się z tego stanu ale strach pozostał i zdziwienie - czemu? przecież niedawno było to przyjemne!
Może ktoś z Was będzie w stanie mi wyjaśnić - CO TO JEST?
To my dajemy im władzę. Ich pożywieniem są nasze negatywne myśli, emocje, żądze, lęki. Demaskujcie ich, ale nie walczcie z nimi. Przebaczcie im, a potem przesyłajcie światło i miłość. Miłości nikt się nie oprze, bo nikt nie wynalazł broni przeciwko bezwarunkowej miłości.
Wszyscy wyszliśmy z tej samej Iskry Monadycznej i wszyscy do niej wrócimy. „In lak’ech, ala ken” – „JA jestem w TOBIE, tak jak TY jesteś we MNIE”.
Avatar użytkownikalotosik
„In lak’ech, ala ken”
 
Imię: Marzena
Posty: 47
Dołączył(a): 30 sty 2012, 18:23
Droga życia: 8
Typ: Typ 9 - Mediator
Zodiak: lew

Re: Boicie się paraliżu?

Post 24 kwi 2012, 19:31

Ogólnie szpitale i podobne miejsca nie są najlepszymi miejscami na obcowanie w jakikolwiek sposób ze światem duchowym/astralnym/eterycznym, chyba że ktoś jest bardzo odporny, ma jakieś specjalne zdolności, talenty, zadania z tym związane, albo mocne skłonności masochistyczne ;P
Szpitale to są miejsca w których głównie są ludzie chorzy, ludzie którzy cierpią, czasem umierają.
Generalnie jakby się nie starano, o ile to nie jest jakieś sanatorium, to prawie każde miejsce związane ze służbą zdrowia ma niefajny klimat duchowy właśnie z tego względu.
O wiele lepiej we własnym, bezpiecznym domu, gdzieś na łonie natury (byle nie na cmentarzu ;) itd.
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys

Powrót do działu „Eksterioryzacja”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości