Witam
Śniło mi się że zostałem odnaleziony przez Boskich mnichów którzy widzieli we mnie ich bóstwo bodhitsatwą.
Kolejna część snu była w ich ,,pomieszczeniu" w którym musiałem wypić jakąś wodę która miała potwierdzić fakt że jestem bodhitsatwą, gdy wypiłem poczułem się bardzo dobrze , znakomicie , to miał być dowód żeby mnie intronizować na ich bóstwo.
intronizowali mnie , byłem ubrany w słoneczne szaty , w buty z orłami cesarstwa bizantyjskiego lub imperium Rosyjskiego z czasów iwana I groznego , mniejsza z tym ale zostałem intronizowany na któregoś z kolei bodhitsatwę .
O co w tym chodzi:D, różne sny mnie nachodzą, często śnią mi się czasy wiktoriańskie i chyba choroba bo leże w łóżku a obok łóżka siedzi jakaś kolonistka (czasy kolonizatorskie).
Widzę ludzi po przebudzeniu , często są ubrani na czarno , są w kapturach i patrzą na mnie , widzę śmiejącę się kobiety zawsze po przebudzeniu.
proszę o interpretację
pozdrawiam
Śniło mi się że zostałem odnaleziony przez Boskich mnichów którzy widzieli we mnie ich bóstwo bodhitsatwą.
Kolejna część snu była w ich ,,pomieszczeniu" w którym musiałem wypić jakąś wodę która miała potwierdzić fakt że jestem bodhitsatwą, gdy wypiłem poczułem się bardzo dobrze , znakomicie , to miał być dowód żeby mnie intronizować na ich bóstwo.
intronizowali mnie , byłem ubrany w słoneczne szaty , w buty z orłami cesarstwa bizantyjskiego lub imperium Rosyjskiego z czasów iwana I groznego , mniejsza z tym ale zostałem intronizowany na któregoś z kolei bodhitsatwę .
O co w tym chodzi:D, różne sny mnie nachodzą, często śnią mi się czasy wiktoriańskie i chyba choroba bo leże w łóżku a obok łóżka siedzi jakaś kolonistka (czasy kolonizatorskie).
Widzę ludzi po przebudzeniu , często są ubrani na czarno , są w kapturach i patrzą na mnie , widzę śmiejącę się kobiety zawsze po przebudzeniu.
proszę o interpretację

pozdrawiam
-
klejnot
P
- Imię: Przemek
- Posty: 1
- Dołączył(a): 14 paź 2011, 09:07
- Droga życia: 23
- Typ: nieszczesliwy
- Zodiak: wodnik
jakieś takie potrzeby dowartościowania się ...
w historii
wybór bodhisatwów (po tyb. tulku) był polityką, świadczył o renomie klasztoru.
Choć oczywiście wielu jest na tej Ziemi z własnej woli, co więcej bardziej dla dobra innych niż swojego, takie koronacje
nie mają za wiele wspólnego z rozwojem jako takim.
w historii
wybór bodhisatwów (po tyb. tulku) był polityką, świadczył o renomie klasztoru.
Choć oczywiście wielu jest na tej Ziemi z własnej woli, co więcej bardziej dla dobra innych niż swojego, takie koronacje
nie mają za wiele wspólnego z rozwojem jako takim.
-
sosnowiczanin
patrzy w horyzont wydarzeń - Imię: Bartosz
- Posty: 167
- Dołączył(a): 04 wrz 2011, 02:55
- Lokalizacja: Sosnowieś
- Zodiak: Ognisty Tygrys
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości
