"Orieninautyka ma też inny nie mniej przerażający aspekt, który jej propagatorzy wstydliwie przemilczają, są nim zaburzenia psychiczne, uszkodzenia mózgu i narkomania. Oto co pisze na ten temat jeden z autorytetów w dziedzinie psyhiatrii prof. Jarosław Półchłopek-Bachleda: "Jedno z zaburzeń snu tzw. świadome śnienie, stanowi szczególne zagrożenie tym bardziej, że od pewnego czasu temat ten staje się modny. Według najnowszych badań tzw świadome śnienie wynika z zaburzeń hormonalnych oraz rozregulowania równowagi w płynie mózgowo rdzeniowym podobnie jak ma to miejsce w shizofrenii, istnieją też przesłanki wskazujące na zwiazek tego zjawiska z uszkodzeniem hipokampu na co wyraźnie wskazuja badania prof. Steinera i jego zespołu. Zjawisko to występuje u dzieci oraz w okresie pokwitania w późniejszym wieku samoistnie ustępuje. Osobniki u których występuje to zjawisko szczególnie narażone są na shizofrenię a takrze innego rodzaju zaburzenia psychiczne. Tzw. świadome śnienie zwiazane jest ze zwiększona produkcją endorfin, melatoniny a takrze adrenaliny stąd sny tego typu śniący odbiera jako niezwykle żywe, o niemal mistycznym charakterze czesto przerażające. Zwiazek koszmarów ze świadomym śnieniem jest zresztą od dawna znany. Pojedyńcze wystąpienie świadomego snu jest tylko symptomem wskazującym na te zaburzenia i samo w sobie nie jest groźne, jeśli jednak tego typu sny powtarzają się wywołują poważne zaburzenia hormonalne i w konsekwencji prowadzą do powaznych zaburzeń psychicznych i uszkodzenia mózgu.
Osobne zagadnienie stanowią psychologiczne powikłania zwiazane z występowaniem świadomego śnienia. Jak wykazują badania statystyczne 98% osób u których pojawia się to zjawisko wcześniej czy później sięga po narkotyki. Występowanie świadomych snów prostą droga prowadzi do narkomanii, nie przypadkowo od tysiącleci świadome śnienie i używanie halucynogenów ściśle wiązało się ze sobą.
Nadmiar edorfin związany z tym zjawiskiem powoduje iż osobnik staje się uzależniony i kiedy poziom edorfin powraca do normy sięga po substytuty aby ponownie doświadczyć tych wrażeń. Inne komplikacje wiążą się, ze wzrostem agresji i zatraceniem rozróżniania pomiędzy jawą a snem."
Profesor ilustruje swoje wypowiedzi opisem wielu przypadków w których ludzie wyskakiwali przez okna, lub robili inne rzeczy narażając zdrowie swoje i innych - biorąc rzeczywistość za sen.
Opisuje też kliniczny przypadek Anny B. uczennicy Poznańskiego LO, która znalazła w internecie opisy wywoływania świadomych snów i nieodpowiedzialnie zaczęła na sobie eksperymentować stosując tzw metodę "testów rzeczywistości" i "Mild" oraz używając tzw dźwięków do synchronizacji fal mózgowych. Młoda zdolna dziewczyna, która osiągała znakomite wyniki w nauce stopniowo zaczęła dostawać coraz gorsze stopnie, stała sie rozkojarzona i coraz bardziej drażliwa. Co jak się okazało było wynikiem przerywania snu. Stopniowo, zaczął pogarszać sie jej kontakt z rzeczywistością i zaczęły pojawiać się kolejne symptomy. Kiedy trafiła na oddział z poważnymi zaburzeniami wskazującego na uszkodzenie mózgu miała za sobą bez mała 1,5 roku takiego intensywnego "treningu" i oczywiście wiele świadomych snów. Poddana eksperymentalnej terapii hormonalnej, połaczonej z elektrowstrząsami i lekami psychotropowymi już po miesiącu uwolniła się od świadomych snów stopniowo wróciła do normy. Leczenie trwało ponad rok. Dziś Anna funkconuje już samodzielnie, jednak ciagle musi przyjmowac leki i pozostaje pod kontrolą lekarza.
Zdaniem lekarzy najbardziej tragicznym w skutkach okazało się użycie tzw dźwieków synchronizoujacych fale mózgowe, których szkodliwość poznano już w latach 70-tych. Nałożenie ich wpływu na zaburzenia hormonalne i brak równowagi w płynie mózgowo rdzeniowym będących wynikiem wywoływania tzw świadomych snów doprowadziło do trgedii.
Profesor przedstawił wyniki swoich badań Polskiemu Związkow Psychiatrów i stał się jednym z inicjatorów obywatelskiego projektu ustawy mającej na celu zakazanie rozpowszechniania i używania tzw dźwieków synchronizujacych fale mózgowe oraz zakaz propagowania tzw oneironautyki. "
Osobne zagadnienie stanowią psychologiczne powikłania zwiazane z występowaniem świadomego śnienia. Jak wykazują badania statystyczne 98% osób u których pojawia się to zjawisko wcześniej czy później sięga po narkotyki. Występowanie świadomych snów prostą droga prowadzi do narkomanii, nie przypadkowo od tysiącleci świadome śnienie i używanie halucynogenów ściśle wiązało się ze sobą.
Nadmiar edorfin związany z tym zjawiskiem powoduje iż osobnik staje się uzależniony i kiedy poziom edorfin powraca do normy sięga po substytuty aby ponownie doświadczyć tych wrażeń. Inne komplikacje wiążą się, ze wzrostem agresji i zatraceniem rozróżniania pomiędzy jawą a snem."
Profesor ilustruje swoje wypowiedzi opisem wielu przypadków w których ludzie wyskakiwali przez okna, lub robili inne rzeczy narażając zdrowie swoje i innych - biorąc rzeczywistość za sen.
Opisuje też kliniczny przypadek Anny B. uczennicy Poznańskiego LO, która znalazła w internecie opisy wywoływania świadomych snów i nieodpowiedzialnie zaczęła na sobie eksperymentować stosując tzw metodę "testów rzeczywistości" i "Mild" oraz używając tzw dźwięków do synchronizacji fal mózgowych. Młoda zdolna dziewczyna, która osiągała znakomite wyniki w nauce stopniowo zaczęła dostawać coraz gorsze stopnie, stała sie rozkojarzona i coraz bardziej drażliwa. Co jak się okazało było wynikiem przerywania snu. Stopniowo, zaczął pogarszać sie jej kontakt z rzeczywistością i zaczęły pojawiać się kolejne symptomy. Kiedy trafiła na oddział z poważnymi zaburzeniami wskazującego na uszkodzenie mózgu miała za sobą bez mała 1,5 roku takiego intensywnego "treningu" i oczywiście wiele świadomych snów. Poddana eksperymentalnej terapii hormonalnej, połaczonej z elektrowstrząsami i lekami psychotropowymi już po miesiącu uwolniła się od świadomych snów stopniowo wróciła do normy. Leczenie trwało ponad rok. Dziś Anna funkconuje już samodzielnie, jednak ciagle musi przyjmowac leki i pozostaje pod kontrolą lekarza.
Zdaniem lekarzy najbardziej tragicznym w skutkach okazało się użycie tzw dźwieków synchronizoujacych fale mózgowe, których szkodliwość poznano już w latach 70-tych. Nałożenie ich wpływu na zaburzenia hormonalne i brak równowagi w płynie mózgowo rdzeniowym będących wynikiem wywoływania tzw świadomych snów doprowadziło do trgedii.
Profesor przedstawił wyniki swoich badań Polskiemu Związkow Psychiatrów i stał się jednym z inicjatorów obywatelskiego projektu ustawy mającej na celu zakazanie rozpowszechniania i używania tzw dźwieków synchronizujacych fale mózgowe oraz zakaz propagowania tzw oneironautyki. "
"Tak! Wściekłość poza kontrolą! Dzika energia chaosu! Pożerająca wszystko na świecie!"
-
Hellmaster
Underworld King - Imię: Phibrizzo
- Posty: 34
- Dołączył(a): 09 maja 2008, 13:52
- Lokalizacja: Astral plane
- Droga życia: 999
Prostą drogą prowadzi do narkomanii
No, nie zawsze
Kto powiedział że żeby wywołać LD czy Oobe trzeba używać narkotyków? To jest sposób "na skróty" - wg mnie uszkodzenia mózgu powstają od narkotyków. A marihuana już w ogóle go rozpuszcza.
Co do metody 4+1 to wszędzie na internecie pisze żeby nie przesadzać z tą metodą bo się będzie niewyspanym i rozkojarzonym. Dlatego są inne metody, dużo lepsze, wina leży po stronie braku umiaru ;]
Ja tam jeszcze tylko powiem że leki bardziej trują niż LD.
No i powiem że żyjemy w wolnym kraju - jeśli uważata że jest to okropnie szkodliwe to nie róbcie, i tyle, po co te ustawy?
A wiesz czemu? Masz w punkcie "skąd" "astral plane" więc ci powiem - wszelkie myśli pozostają w tymże astralu, do którego ponoć wchodzimy podczas LD, dlatego można tam spotkać wszystkie swoje wyobrażenia, także te najgorsze ;]
NO i to chyba wszystko. Pozdro dla ciebie i tego profesorka

Co do metody 4+1 to wszędzie na internecie pisze żeby nie przesadzać z tą metodą bo się będzie niewyspanym i rozkojarzonym. Dlatego są inne metody, dużo lepsze, wina leży po stronie braku umiaru ;]
Ja tam jeszcze tylko powiem że leki bardziej trują niż LD.
No i powiem że żyjemy w wolnym kraju - jeśli uważata że jest to okropnie szkodliwe to nie róbcie, i tyle, po co te ustawy?
Zwiazek koszmarów ze świadomym śnieniem jest zresztą od dawna znany.
A wiesz czemu? Masz w punkcie "skąd" "astral plane" więc ci powiem - wszelkie myśli pozostają w tymże astralu, do którego ponoć wchodzimy podczas LD, dlatego można tam spotkać wszystkie swoje wyobrażenia, także te najgorsze ;]
NO i to chyba wszystko. Pozdro dla ciebie i tego profesorka

Bubeusz 18:36:27
tam gdzie jest zbiorowisko, tam ktoś musi kierować, a tam gdzie ktoś kieruje, tam nie ma Przebudzonych.
http://skxr.za.pl
http://www.lastfm.pl/user/SKX_Rapomedyk
http://odsiebie.com/pokaz/2008422---42d7.html
tam gdzie jest zbiorowisko, tam ktoś musi kierować, a tam gdzie ktoś kieruje, tam nie ma Przebudzonych.
http://skxr.za.pl
http://www.lastfm.pl/user/SKX_Rapomedyk
http://odsiebie.com/pokaz/2008422---42d7.html
-
skexin
SKX Rapomedyk - Imię: Michał
- Posty: 453
- Dołączył(a): 30 sty 2008, 19:46
- Lokalizacja: Wałbrzych
- Droga życia: 11
- Typ: 4w5, wiem że to okropne
- Zodiak: Ryby
Jeśli cytujesz, to przydałoby się również napisać źródło. Szkoda również że nie ma żadnego odnośnika do badań lub bibliografii. Jak naukowo to naukowo :]
- _ _ _
Ogolnie text jest... nawet juz sie powoli odechciewa komentowac tego czegos ;] Ide dalej na juvenalia a jak sie skoncza to moze sie cos napisze
Narazie chcialem tylko zaznaczyc ze brednie sobie kazdy moze wypisywac ale jak potem sie okazuje ze niesie za soba to konsekwencje w formie jakichs dziwnych zakazow to juz jest niepokojace :/
Czytajac druga czesc przypomnial mi sie film Sexmisja
szczegolnie fragment w ktorym pokazali jakies dwie kobietki ktore mowily ze sa facetami po naturalizacji i czuja sie juz dobrze
A rodzaj meski to choroba
Kopernik byla kobieta a Cale zlo wymyslili mezczyzni 
Czytajac druga czesc przypomnial mi sie film Sexmisja
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
-
Meph
- Posty: 1056
- Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
- Droga życia: 4
- Zodiak: Waga, Bawół
Nie no ale w sumie widać że profesorkowi doskwiera brak wiedzy... na każdym forum o LD można znaleźć przy metodzie 4+1 notkę, że za częste używanie prowadzi do braku koncentracji itp.. co prawda nie użyłeś tu tej metody ale pisze o "przerywaniu snów", a na tym właśnie ona polega...
Bo przejście w świadomy sen nie prowadzi do przerwania snu... ciało dalej smacznie śpi, a umysł sam, bez koalicji z mózgiem się nie męczy ;] (no a jeśli przyjąć że wtedy siedzimy w astralu, to też dużo się nie można zmęczyć
)
Bo przejście w świadomy sen nie prowadzi do przerwania snu... ciało dalej smacznie śpi, a umysł sam, bez koalicji z mózgiem się nie męczy ;] (no a jeśli przyjąć że wtedy siedzimy w astralu, to też dużo się nie można zmęczyć
Bubeusz 18:36:27
tam gdzie jest zbiorowisko, tam ktoś musi kierować, a tam gdzie ktoś kieruje, tam nie ma Przebudzonych.
http://skxr.za.pl
http://www.lastfm.pl/user/SKX_Rapomedyk
http://odsiebie.com/pokaz/2008422---42d7.html
tam gdzie jest zbiorowisko, tam ktoś musi kierować, a tam gdzie ktoś kieruje, tam nie ma Przebudzonych.
http://skxr.za.pl
http://www.lastfm.pl/user/SKX_Rapomedyk
http://odsiebie.com/pokaz/2008422---42d7.html
-
skexin
SKX Rapomedyk - Imię: Michał
- Posty: 453
- Dołączył(a): 30 sty 2008, 19:46
- Lokalizacja: Wałbrzych
- Droga życia: 11
- Typ: 4w5, wiem że to okropne
- Zodiak: Ryby
Jeśli cytujesz, to przydałoby się również napisać źródło. Szkoda również że nie ma żadnego odnośnika do badań lub bibliografii. Jak naukowo to naukowo :]
Nie chce mi się szukać skąd to mam ;p forum o ewangeliach chyba ;p
Meph - fanatyzm się z Ciebie wylewa
Zadam inne pytanie - jaki jest cel OOBE?
"Tak! Wściekłość poza kontrolą! Dzika energia chaosu! Pożerająca wszystko na świecie!"
-
Hellmaster
Underworld King - Imię: Phibrizzo
- Posty: 34
- Dołączył(a): 09 maja 2008, 13:52
- Lokalizacja: Astral plane
- Droga życia: 999
'takrze' 'shizofrenia' 'edorfiny'... tekst skopiowany skądś, czy przepisany, bo nie wiem czy profesorowi, czy przepisującemu błędy przypisać, bo jeśli to pierwsze, to bardzo niepokojący objaw...
Ale, tak jak pisze Decadence, poprosiłbym o wskazanie źródła, a najchętniej także przyjrzałbym się materiałowi na podstawie którego ówże profesor wyciągnął takie wnioski... Przytoczony fragment niestety niesie ze sobą poważne ślady braku naukowości i obiektywności w temacie. Ponieważ owszem, podano sporo przykładów negatywnych. Niestety, pan profesor nie próbuje nawet znaleźć czegokolwiek przeczącego jego teorii. Owszem, wiadomo, że szeroko rozpowszechnione jest dostosowywanie dowodów do własnej teorii, jednak nie jest to podejście naukowe, ani zdroworozsądkowe. Ja osobiście oraz przez sieć znam całkiem sporo osób które śnią świadomie. Tak osoby które to wyćwiczyły, jak i osoby, które od dziecka spontanicznie śnią świadomie. Żadna z tych osób nie ma objawów czy to schizofrenii (tej przez 'ch'), ani żadnej innej choroby psychicznej, czy dolegliwości. Całkiem możliwe (przynajmniej na podstawie cytowanego fragmentu), że pan profesor oparł swoje badania wyłącznie na przypadkach 'oneironautów', którzy trafili pod jego opiekę, do kliniki. Wiadomo - zdrowi oneironauci tam nie trafią. Być może profesor dostrzegł, że kilka spośród osób mających dane schorzenie ćwiczyło LD i wyciągnął z tego dosyć daleko idące wnioski nie wgłębiając się zbytnio w temat (bo brak zupełny tam świadectw rozmów z osobami mającymi LD, a nie odczuwającymi żadnych problemów zdrowotnych). Dodatkowo, tak jak już napisali inni przede mną, wszyscy, którzy trenują LD wiedzą, że należy robić to z umiarem, tak jak i w LD należy wchodzić z umiarem, bo można zacząć go nadużywać - spać cały dzień, aby mieć LD, kosztem normalnego życia. Ale tak samo jest ze wszystkim.
Ogólnie tekst brzmi podobnie jak teksty na temat szkodliwości telewizji na podstawie tego, że nastolatek obejrzawszy film zabił kogoś, albo że dziecko obejrzawszy pokemony skoczyło z okna, bo uważało że jest czymśtam i umie latać... Albo teksty o szkodliwościach gier MMO pokazujące 'ludzi' siedzących 24/7 przy kompie...
To nie ma żadnych śladów nawet badania obiektywnego, czy przekrojowego.
Bo znam wiele osób które oglądają tv i nikogo nie zabiły i wiele osób które oglądały pokemony i nie skakały... Podobnie wiele grających w MMO np. tylko 1h dziennie, oraz mających LD bez zaburzeń osobowości, czy innych chorób psychicznych. I statystycznie rzecz biorąc, z mojego doświadczenia wynika, że więcej (i to zdecydowanie) jest tych, którzy nie mają takich problemów.
Tylko że ja nie mam 'prof.' przed nazwiskiem.
Ale, tak jak pisze Decadence, poprosiłbym o wskazanie źródła, a najchętniej także przyjrzałbym się materiałowi na podstawie którego ówże profesor wyciągnął takie wnioski... Przytoczony fragment niestety niesie ze sobą poważne ślady braku naukowości i obiektywności w temacie. Ponieważ owszem, podano sporo przykładów negatywnych. Niestety, pan profesor nie próbuje nawet znaleźć czegokolwiek przeczącego jego teorii. Owszem, wiadomo, że szeroko rozpowszechnione jest dostosowywanie dowodów do własnej teorii, jednak nie jest to podejście naukowe, ani zdroworozsądkowe. Ja osobiście oraz przez sieć znam całkiem sporo osób które śnią świadomie. Tak osoby które to wyćwiczyły, jak i osoby, które od dziecka spontanicznie śnią świadomie. Żadna z tych osób nie ma objawów czy to schizofrenii (tej przez 'ch'), ani żadnej innej choroby psychicznej, czy dolegliwości. Całkiem możliwe (przynajmniej na podstawie cytowanego fragmentu), że pan profesor oparł swoje badania wyłącznie na przypadkach 'oneironautów', którzy trafili pod jego opiekę, do kliniki. Wiadomo - zdrowi oneironauci tam nie trafią. Być może profesor dostrzegł, że kilka spośród osób mających dane schorzenie ćwiczyło LD i wyciągnął z tego dosyć daleko idące wnioski nie wgłębiając się zbytnio w temat (bo brak zupełny tam świadectw rozmów z osobami mającymi LD, a nie odczuwającymi żadnych problemów zdrowotnych). Dodatkowo, tak jak już napisali inni przede mną, wszyscy, którzy trenują LD wiedzą, że należy robić to z umiarem, tak jak i w LD należy wchodzić z umiarem, bo można zacząć go nadużywać - spać cały dzień, aby mieć LD, kosztem normalnego życia. Ale tak samo jest ze wszystkim.
Ogólnie tekst brzmi podobnie jak teksty na temat szkodliwości telewizji na podstawie tego, że nastolatek obejrzawszy film zabił kogoś, albo że dziecko obejrzawszy pokemony skoczyło z okna, bo uważało że jest czymśtam i umie latać... Albo teksty o szkodliwościach gier MMO pokazujące 'ludzi' siedzących 24/7 przy kompie...
To nie ma żadnych śladów nawet badania obiektywnego, czy przekrojowego.
Bo znam wiele osób które oglądają tv i nikogo nie zabiły i wiele osób które oglądały pokemony i nie skakały... Podobnie wiele grających w MMO np. tylko 1h dziennie, oraz mających LD bez zaburzeń osobowości, czy innych chorób psychicznych. I statystycznie rzecz biorąc, z mojego doświadczenia wynika, że więcej (i to zdecydowanie) jest tych, którzy nie mają takich problemów.
Tylko że ja nie mam 'prof.' przed nazwiskiem.
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
-
Til
Poszukujący - Posty: 1614
- Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
- Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
- Droga życia: 11
- Zodiak: tygrys
Hellmaster napisał(a):Nie chce mi się szukać skąd to mam ;p forum o ewangeliach chyba ;p
... i wszystko na ten temat. Jest takie słowo dosyc dobrze określające teksty takie jak ten, ten o lucyferze itd: indoktrynacja...
...nie dziwi nic...
...all these words I don't just say...
-
leaozinho
- Posty: 892
- Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
- Lokalizacja: Ciapuły Dolne
- Droga życia: 1
Mówi to osoba bez jakiejkolwiek wiedzy historycznej ("Jezus postacią mityczną" i "Biblia sfałszowana") ^^
Zindoktrynowany to Ty jesteś... Co każdy post musisz wstawić jakiś żałosny tekścik o chrześcijaństwie. Równie dobrze ja mogę powiedzieć, że jesteście sektą przebudzonych, za co pewnie dostałbym bana albo ostro zwyzywany jako fanatyk...
Pyli się oceniać teksty nie po zawartości tylko po źródle. Jak chcesz sie dalej zamykać w swoim świecie ja Ci tego nie bronię.
Zindoktrynowany to Ty jesteś... Co każdy post musisz wstawić jakiś żałosny tekścik o chrześcijaństwie. Równie dobrze ja mogę powiedzieć, że jesteście sektą przebudzonych, za co pewnie dostałbym bana albo ostro zwyzywany jako fanatyk...
Pyli się oceniać teksty nie po zawartości tylko po źródle. Jak chcesz sie dalej zamykać w swoim świecie ja Ci tego nie bronię.
"Tak! Wściekłość poza kontrolą! Dzika energia chaosu! Pożerająca wszystko na świecie!"
-
Hellmaster
Underworld King - Imię: Phibrizzo
- Posty: 34
- Dołączył(a): 09 maja 2008, 13:52
- Lokalizacja: Astral plane
- Droga życia: 999
Hellmaster napisał(a):Mówi to osoba bez jakiejkolwiek wiedzy historycznej ("Jezus postacią mityczną" i "Biblia sfałszowana") ^^
Pokaż mi choć jedno źródło historyczne, potwierdzające istnienie Jezusa, człowieku z wiedzą historyczną.
Hellmaster napisał(a):Zindoktrynowany to Ty jesteś...
Nie wiem czy Ty jesteś autorem tych tekstów, czy tylko je powklejałeś. Zauważ, że oceniam właśnie źródła. Jak już zostało to zauważone:
Til napisał(a):'takrze' 'shizofrenia' 'edorfiny'... tekst skopiowany skądś, czy przepisany, bo nie wiem czy profesorowi, czy przepisującemu błędy przypisać, bo jeśli to pierwsze, to bardzo niepokojący objaw...
więc zastanów się kto tu jest żałosny. Jeśli jesteś chrześcijaninem, którym się mienisz - opierasz się na, bliżej nieznanym "forum o ewangelii", do którego linku nawet nie raczysz podać " bo Ci się nie chce", to gratuluję "naaaaaukowego" podejścia.
Co do sekty, sprawdź sobie w słowniku co to słowo dokładnie oznacza, a zobaczysz, że nie mylę się nazywając tak chrześcijan. Powiedzieć sobie możesz co Ci się żywnie podoba ale nie oznacza to, że automatycznie będzie to prawdą.
Póki co, Twoje własne posty wypadają raczej blado - nie wnosząc nic w sensie merytorycznym i pozostając nędznymi prowokacjami pieniacza, pożal się boże.
Jak zdecydujesz się napisać coś konkretnego i naprawdę od siebie - to będziemy mogli podyskutować. Do tego czasu pozwolę sobie nadal wypisywać żałosne nowinki o mitycznym Jezusie & Co.
Ostatnio edytowano 10 maja 2008, 15:47 przez leaozinho, łącznie edytowano 1 raz
...all these words I don't just say...
-
leaozinho
- Posty: 892
- Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
- Lokalizacja: Ciapuły Dolne
- Droga życia: 1
Ja bym porównał świadome śnienie do gier komputerowych. I tu i tam umysł niejako jest w innym świecie.
Wszyscy wiemy, co profesorowie i inni wielmożni ludzie nauki wypisują o grach komputerowych i ich zabójczym wpływie na psychikę ludzką
Tutaj to samo. Poza faktem, że tamte analizy profesorskie mają jakieś źródło
Wpisałem nazwisko rzekomego profesora w google. I co widzimy? Tylko dwie strony. Ta, na której jesteśmy..
I jeszcze ta: http://www.kosciol.pl/forum/print.php?i ... 0&forum=10
Naukowo rzecz biorąc - profesor powinien być raczej znany. Ba, "jeden z autorytetów w dziedzinie psychiatrii"! (pomijam już wymowny fakt, że psychiatria się pisze przez CH
) Powinien mieć jakieś osiągnięcia, które doprowadziły go do tak wysokiej pozycji. Tymczasem w całym internecie znajdujemy o nim tylko dwie wzmianki - a jeszcze zanim Hellmaster tego tu nie wkleił - jedną. Hmm... 
Wszyscy wiemy, co profesorowie i inni wielmożni ludzie nauki wypisują o grach komputerowych i ich zabójczym wpływie na psychikę ludzką
Tutaj to samo. Poza faktem, że tamte analizy profesorskie mają jakieś źródło
Wpisałem nazwisko rzekomego profesora w google. I co widzimy? Tylko dwie strony. Ta, na której jesteśmy..
I jeszcze ta: http://www.kosciol.pl/forum/print.php?i ... 0&forum=10
Naukowo rzecz biorąc - profesor powinien być raczej znany. Ba, "jeden z autorytetów w dziedzinie psychiatrii"! (pomijam już wymowny fakt, że psychiatria się pisze przez CH
-
Bubeusz
- Posty: 286
- Dołączył(a): 12 lis 2007, 15:11
To tylko potwierdza moje słowa. Indoktrynacja i to grubymi nićmi szyta. Zresztą ta sekta nigdy nie miała talentu do ukrywania swych bezeceństw i głupoty.
Z drugiej strony patrząc - rzeczony profesor nie musiał publikować swych prac (choć wtedy - w jaki sposób zostałby profesorem?
) To nie pierwsza ściema, z którą się spotykam. Jurek Karma też podawał linki do lipnych, pseudonaukowych wynurzeń, pisanych przez osoby, które miały wyraźne problemy z ortografią...
Z drugiej strony patrząc - rzeczony profesor nie musiał publikować swych prac (choć wtedy - w jaki sposób zostałby profesorem?
...all these words I don't just say...
-
leaozinho
- Posty: 892
- Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
- Lokalizacja: Ciapuły Dolne
- Droga życia: 1
Rzeczywiście... przyznaję, że nie jest to żaden autorytet i nie warto brać pod uwagi to źródło. Nie, że nie chciałem podać linku, po prostu go już nie miałem
Nie ma to jak kultura
3m sie cieplutko
To tylko potwierdza moje słowa. Indoktrynacja i to grubymi nićmi szyta. Zresztą ta sekta nigdy nie miała talentu do ukrywania swych bezeceństw i głupoty.
Nie ma to jak kultura
"Tak! Wściekłość poza kontrolą! Dzika energia chaosu! Pożerająca wszystko na świecie!"
-
Hellmaster
Underworld King - Imię: Phibrizzo
- Posty: 34
- Dołączył(a): 09 maja 2008, 13:52
- Lokalizacja: Astral plane
- Droga życia: 999
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
