Zjawisko snu, świadomego i tego zwykłego. Techniki oneironautyczne, opisy Waszych snów.
Zaczeło się od kościoła. Byłam w nim razem z moją mamą, siostrą (chyba młodszą ode mnie, ale przecież nie mam takiej). Matka z początku poszła z nami gdzieś do pomieszczenia pokrzyczeć na nas, bo broiliśmy (miałam to bynajmniej uświadomione, chociaż tego nie widziałam). Gdy wróciliśmy usiedliśmy wśród sporej grupy (a może wyłącznie) z mocherami czyli straszymi paniami xD Jedna obok mnie co siedziała ciągle marudziła mi cos pod nosem, byłam wkurzona ale nie mogłam jej dokopać słownie bo w końcu matka obok mnie siedziała. Systuacja zmieniła się na plac jakiś. Padał deszcz, mocny deszcz. Moja mama chciała podjechać samochodem po nas albo wyłącznie mnie (?) Nagle wpadła w poślizg, widziałam że walnego o szybę, czułam strach i rozpacz. Później samochód pokierował ją w tym poślizgu na wentylatora na tym placu który kręcił się z zabójczą prędkością i samochód został zniszczony na drobne kawałki, nie mówiąc już o osobie w samochodzie co ją widziałam jak umiera i zostaje dosłownie zniszczona. To było straszne, takie realistyczne. Ciągle płakałam. Przeszło do innej sytuacji. Mój ojciec był ze mną, czułam wielką rozpacz z utraty matki i młodszej siostry (chodziaż nie wiem do końca czy była z nią w samochodzie). Tak tęskniłam strasznie, czułam się samotna. Ojciec albo facet nie wiem kto to był tak prawde mówiąc albo nie umiał ze mną porozumieć się lub miał na mnie wylane... Widziałam tylko, że miałam uraz do końca życia. Nie miałam takiego jeszcze snu nigdy. Ma jakieś znaczenie, czy poprostu to zwykły sen który nie pasuje do mojej sytuacji życiowej?
PS- osoby w śnie, moja mama, siostra, ojciec nie przypominały mi z wyglądu mojej aktualnej rodziny.
koRnowa
 
Posty: 9
Dołączył(a): 10 maja 2011, 18:01
Jedna z możliwych interpretacji jest taka, że była to tzw. przebitka z Twojego poprzedniego wcielenia. Nie musiało być dokładnie tak jak w tym śnie, ale mogłaś stracić kogoś bliskiego z rodziny w wypadku samochodowym, mogłaś mieć jakieś problemy związane z kościołem i jego złym wpływem na Twoje życie. Z jakiegoś powodu, raczej trudnego do określenia, owa sytuacja uaktywniła się pod postacią snu. Jeżeli dotąd nie miałaś snów proroczych, które by się dosłownie spełniały - to i ten zapewne takim nie będzie. Jak miewasz takie "dziwne" sny warto je zapisywać w jakimś zeszycie lub notatniku - choćby w punktach. Przeanalizowanie zebranych zapisków powiedzmy z roku lub pół roku może ujawnić pewne prawidłowości (ale też nie musi). Ech, żebyś wiedziała co mnie się czasami śni... #-o
"Miłość którą powstrzymujesz jest bólem, który nosisz w sobie, z życia na kolejne życie” - Vissaseus do Alexa Colliera http://www.alexcollier.pl
Avatar użytkownikaKot Wasyl Mężczyzna
 
Imię: Kot Wasyl
Posty: 33
Dołączył(a): 11 mar 2011, 01:17
Lokalizacja: Wrocław
Droga życia: 11
Typ: 4w5
Zodiak: byk/wąż
Ja też często miewałam takie sny, które zapadają mi tak dziwnie w pamięci. Zawsze je wtedy zapisuję i czasem, przed snem, czytam je sobie. Jest ciekawie :)
Avatar użytkownikaLucid Kobieta
 
Posty: 55
Dołączył(a): 22 sty 2011, 14:17
sny odzorowuja miedzy innymi samoocene ,problemy itd.
-chcialas kedykolwiek miec siostre
-czy boisz sie o swoja matke
-paraliz oznacza albo ugodzona samoocene lub strach przed wypadkiem
sand1 Mężczyzna
 
Posty: 2
Dołączył(a): 21 lip 2011, 17:09
Mogą to być emocje z poprzednich wcieleń, ale też mogą to być odbitki twojego stanu psychicznego z teraz. Jak ktoś się rozwija duchowo, to zaczyna mieć strasznie intensywne sny, przeżywając różne zdarzenia i robiąc takie rzeczy, do których normalnie nie było by się zdolnym. W ten sposób uwalniana jest energia z poprzednich inkarnacji. A jeśli chodzi o znaczenie snu, to trzeba się samemu nad tym zastanowić, bo każdy ma inną symbolikę snów, choć niektóre archetypy są tak mocno zakodowane w podświadomości,że można wysnuć jasną interpretację. Ale najlepiej samemu zadać sobie pytanie, o co w tym chodziło, bo można spekulować nad tym pod różnymi kątami.
Michał1987 Mężczyzna
Żyjąc w Świetle
 
Imię: Michał
Posty: 76
Dołączył(a): 11 sie 2011, 23:40
Droga życia: 11
Zodiak: byk
główna część opowiada o Twojej mamie: tj. nie ma ona żadnej kontroli nad swoim życiem i zmierza w złą stronę.
Brak oparcia w ojcu też miły nie jest.

Spróbuj rozdzielić ich problemy od swoich.
Avatar użytkownikasosnowiczanin Mężczyzna
patrzy w horyzont wydarzeń
 
Imię: Bartosz
Posty: 167
Dołączył(a): 04 wrz 2011, 02:55
Lokalizacja: Sosnowieś
Zodiak: Ognisty Tygrys

Powrót do działu „Sny i świadome śnienie”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość