Znaczenie snu.
Sen zaczal nie od tego ze w polskim autobusie,kiedy rano jechalem do szkoly, spotkalem dziewczyne.
Jezdze z nia codziennie praktycznie do szkoly, ale tym razem bylem zdecydowany do niej zagadac i zapytac o spotkanie.
Kiedy wysiedlismy z autobusu ona poszla do koleżanek i siedziały na lawce…
Siedziały wśród drzew, obraz był nieco szarowo-zoltawy (Były uśmiechnięte, chyba nawet się śmiały jak to dziewczyny). Kiedy koleżanki zrobily wolne kilka miejsc obok niej postanowiłem się dosiąść. Ukochana wyglądała na zmartwiona i sztywna. Kiedy podchodziłem coraz bliżej ona się na mnie spojrzała, uśmiechnęła, wstala i szybkim krokiem poszla w kierunku budynku z tunelem.
Co najdziwniejsze ten budynek miał z kilometr tego tunelu. U gory tunelu była kolejka, taka jak się wegiel wydobywa z kopalni (tyle ze szyny były w gornej czesci wagonu).
Szedłem za nią chwilę bo popatrzylem na te kolejkę. Dosłownie na sekundę. Kiedy już popatrzylem na tunel,
już jej tam nie było. Wydawało mi się że ją porwali. Więc wsiadłem do wagonu i się odepchnąłem,
kolejka zaczęła szybko jechać. Zacząłem hamować kolejka (rękoma hamowałem, sypała się ziemia z sufitu. Sufit wygladal jak z groty... mial sople...) Przy końcu trasy było wyjście z tunelu. Kiedy zahamowałem, wyskoczyłem z wagonu i udałem się szybkim krokiem do wyjścia.
Kiedy już byłem na zewnątrz nikogo nie zobaczyłem, pusta przestrzeń, trochę trawy, trochę alejek. Zacząłem biegnąc bardzo szybko. Biegłem za nią z kilometr.
Jak się odwróciłem zobaczyłem że jestem zaledwie kilka metrów od wyjścia. Obracam się ponownie i widzę kolesia. Krzyknął z akcentem rosyjskim 'mama' do kolesia na dachu budynku 10 piętrowego.(nie rozumiem czemu pomyslalem we snie ze to rosyjski)
Ten facet był bardzo wyskoko, i spoglądal w dol budynku. Na dole nikogo nie było.
Krzyknąlem do niego jakiś tekst, którego nie pamiętam. Coś o dziewczynie. Popatrzył na mnie.
Patrzył bardzo długo. Przestałem się tym interesować i ruszyłem w stronę tego budynku. I niestety dalej nie pamiętam.
Sen mnie zaciekawił ponieważ był jedyny taki sen który zapamiętałem. Inne nam standardowe, nic ciekawego często pamiętam tylko jeden moment.
Pisalem to o 6 rano jak tylko wstalem, i calkowicie zapomnialem o poczatku. teraz to juz nie pamietam ale bylo o wiele wiecej
Btw. bardzo lubie ta dziewczyne i chcialbym sie z nia spotkac
Co myślicie o moim śnie? I przede wszystkim mi go wytlumaczcie...
Pozdro
Sen zaczal nie od tego ze w polskim autobusie,kiedy rano jechalem do szkoly, spotkalem dziewczyne.
Jezdze z nia codziennie praktycznie do szkoly, ale tym razem bylem zdecydowany do niej zagadac i zapytac o spotkanie.
Kiedy wysiedlismy z autobusu ona poszla do koleżanek i siedziały na lawce…
Siedziały wśród drzew, obraz był nieco szarowo-zoltawy (Były uśmiechnięte, chyba nawet się śmiały jak to dziewczyny). Kiedy koleżanki zrobily wolne kilka miejsc obok niej postanowiłem się dosiąść. Ukochana wyglądała na zmartwiona i sztywna. Kiedy podchodziłem coraz bliżej ona się na mnie spojrzała, uśmiechnęła, wstala i szybkim krokiem poszla w kierunku budynku z tunelem.
Co najdziwniejsze ten budynek miał z kilometr tego tunelu. U gory tunelu była kolejka, taka jak się wegiel wydobywa z kopalni (tyle ze szyny były w gornej czesci wagonu).
Szedłem za nią chwilę bo popatrzylem na te kolejkę. Dosłownie na sekundę. Kiedy już popatrzylem na tunel,
już jej tam nie było. Wydawało mi się że ją porwali. Więc wsiadłem do wagonu i się odepchnąłem,
kolejka zaczęła szybko jechać. Zacząłem hamować kolejka (rękoma hamowałem, sypała się ziemia z sufitu. Sufit wygladal jak z groty... mial sople...) Przy końcu trasy było wyjście z tunelu. Kiedy zahamowałem, wyskoczyłem z wagonu i udałem się szybkim krokiem do wyjścia.
Kiedy już byłem na zewnątrz nikogo nie zobaczyłem, pusta przestrzeń, trochę trawy, trochę alejek. Zacząłem biegnąc bardzo szybko. Biegłem za nią z kilometr.
Jak się odwróciłem zobaczyłem że jestem zaledwie kilka metrów od wyjścia. Obracam się ponownie i widzę kolesia. Krzyknął z akcentem rosyjskim 'mama' do kolesia na dachu budynku 10 piętrowego.(nie rozumiem czemu pomyslalem we snie ze to rosyjski)
Ten facet był bardzo wyskoko, i spoglądal w dol budynku. Na dole nikogo nie było.
Krzyknąlem do niego jakiś tekst, którego nie pamiętam. Coś o dziewczynie. Popatrzył na mnie.
Patrzył bardzo długo. Przestałem się tym interesować i ruszyłem w stronę tego budynku. I niestety dalej nie pamiętam.
Sen mnie zaciekawił ponieważ był jedyny taki sen który zapamiętałem. Inne nam standardowe, nic ciekawego często pamiętam tylko jeden moment.
Pisalem to o 6 rano jak tylko wstalem, i calkowicie zapomnialem o poczatku. teraz to juz nie pamietam ale bylo o wiele wiecej
Btw. bardzo lubie ta dziewczyne i chcialbym sie z nia spotkac

Co myślicie o moim śnie? I przede wszystkim mi go wytlumaczcie...
Pozdro

-
mlodyjunior
Mistrz Mlody - Imię: Mateusz
- Posty: 5
- Dołączył(a): 01 paź 2010, 22:16
- Lokalizacja: Kielce
- Droga życia: 1
- Typ: Rozjemca?
- Zodiak: Bliźnięta
Nie czytałam całego, gdyż zobaczyłam dalszy ciąg. Sen piękny, przybliżył Cię do Siebie.
Poszukuję istot skrzydlatych.
-
Lea
- Posty: 58
- Dołączył(a): 15 wrz 2010, 14:13
- Droga życia: 33
- Typ: 4w5
mlodyjunior napisał(a):Btw. bardzo lubie ta dziewczyne i chcialbym sie z nia spotkac
Co myślicie o moim śnie? I przede wszystkim mi go wytlumaczcie...
Hej
Sny powinno się samemu tłumaczyć. Zacznij zapisywać sny, przynajmniej tyle ile pamiętasz. Jeśli we śnie byłeś zdecydowany, żeby tej dziewczynie zaproponować spotkanie, to dlaczego nie w realu? Tunele kojarzą mi się z jakąś traumą, wewnętrznym przeżyciem. Może pod wpływem jakichś przeżyć coś sobie uświadomisz. Może właśnie dzięki tej dziewczynie. W końcu to za nią podążyłeś do tunelu. Przeanalizuj swoje odczucia w tym śnie, bo to też jest ważne. Co czułeś? Co sprawiło, że takie a nie inne decyzje podejmowałeś? Pozdrawiam

"Choć podróże wciąż bałamucą nie mniej niż rajskie jabłka, smaku dodaje im perspektywa powrotu. Przedziwna nić Ariadny, która nie pozwoli na emocjonalne zatracenie w życiowych labiryntach." /Małgorzata Matera/
-
flapper
- Imię: beata
- Posty: 144
- Dołączył(a): 20 kwi 2010, 21:09
- Droga życia: 9
- Zodiak: skorpion
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości
