Zjawisko snu, świadomego i tego zwykłego. Techniki oneironautyczne, opisy Waszych snów.

Dziwny sen, proszę o pomoc

Post 24 lis 2012, 06:41

Przed chwilą miałem bardzo dziwny sen. Cieżko mi go opisać słowami. W tym śnie byłem w pełni świadomy i spotykałem ludzi z którymi normalnie rozmawiałem i ich odpowiedzi były takie rzeczywiste. Pamiętam, że byłem w jakimś szpitalu i tak sobie po nim chodziłem w pełni świadomy i nie mogłem uwierzyć co ja w nim robie, jak to się stało ze się w nim znalazłem. Zacząłem dostawać ataków szału w tym śnie, bardzo mocno je czułem. Biegałem po tym całym szpitalu spotykając ludzi i chciałem się coś dowiedzieć skąd się w nim wziąłem i oni dawali mi takie odpowiedzi, których już nie pamiętam ale sprawiały, że czułem, że nie było nigdy mojego wcześniejszego życia w którym teraz jestem, że jestem w tym szpitalu od początku. Strach i szał wywołany tym był ogromny. Nie mogłem w to uwierzyć, więc w końcu zacząłem zadawać im jakieś pytania a odpowiedzi jeszcze bardziej dawały mi do zrozumienia, że nie ma nic innego poza tym szpitalem. Nie mogąc w to uwierzyć zacząłem próbować szukać wyjścia z tego szpitala ale nie mogłem go znaleźć. Nie ważne gdzie pobiegłem szpital się nie kończył tylko byli nowi ludzie którzy mnie uspokajali. W końcu na chwilę uwierzyłem, że nie ma nic poza tym szpitalem. Zacząłem myśleć, że jestem w nim bo jestem psychicznie chory a moje życie nie istniało a było urojeniami. Ale nie mogłem w to uwierzyć chciałem jakoś sprawdzić czy to prawda. Pierwsze o czym pomyślałem to żeby się zabić skacząc z okna ale zbyt bardzo się bałem że ten szpital to moje prawdziwe życie. W końcu postanowiłem zabić pielęgniarkę która kazała mi się uspokoić. Złapałem ją za rękę i zacząłem gdzieś ciągnąć. Ale ona wrzeszczała co robię i jej reakcja była tak prawdziwa, że znowu się przestraszyłem że może na prawdę jestem chory i nie ma nic poza szpitalem. Poddałem się i uznałem, że nigdy stąd nie wyjdę. Chodziłem po tym szpitalu pełen strachu aż w końcu zacząłem poczułem jakby mnie coś ciągło i rozrywało. Obudziłem się i uspokoiłem, że to był tylko sen. Obudziłem się na moim łóżku w domu rodzinnym. Poszedłem porozmawiać z moją rodziną ale mimo, że znałem mój dom i wszystko wyglądało normalnie to miałem jakieś dziwne uczucie, ze to jednak nie mój świat. W kuchni spotkałem moją mamę, brata i jakiegoś Pana. Wszyscy siedzieli przy stole. Usiadłem z nimi i zacząłem rozmawiać. Ufałem im i powiedziałem, że jakoś dziwnie się czuję jakby to nie był mój świat ale oni mnie uspokajali, że wszystko jest w porządku. Nie wierzyłem w to i zacząłem im zadawać różne pytania. Ich odpowiedzi mnie zaskoczyły bo były bardzo prawdziwe. Już zacząłem dawać za wygraną kiedy zadałem ostatnie pytanie na temat książki. Nie pamiętam tytułu ale wiem, że jej nie doczytałem. Więc pomyślałem, ze skoro wcześniej pytałem o rzeczy na które znam odpowiedz to moze teraz warto spróbować spytać o zakończenie tej książki. Powiedziałem, że skoro tak dobrze wszystko wiecie to jakie jest zakończenie tej książki. Pan który siedział przy stole nic nie powiedział tylko patrzył się na mnie. Uradowany krzyknąłem "nie znacie zakończenia bo jej nie przeczytałem do końca" wstałem od stołu i zacząłem ich okrążać i krzyczeć z radością że nie znają zakończenia. Patrzyli na mnie a ich twarze wyrażały gniew. Chodząc wokół nich i krzycząc czułem, że zaraz się obudzę bo już nie wierzyłem, że to rzeczywistość. Tak też się stało. Poczułem po raz drugi charakterystyczne wyciąganie. Znowu byłem w moim domu ale razem z bratem w pokoju. W skrócie znowu czułem, że coś jest nie tak. Ale nic nie pomagało. Po długim czasie postanowiłem iść spać. Ale leżąc na łóżku czułem się bardzo źle. Poprosiłem brata żeby zapalił światło. Ale on jakoś nie chciał tego zrobić. Znowu zacząłem czuć, że coś jest nie tak. Poprosiłem znowu o zapalenie światła tym razem błagalnym krzykiem. Brat obrócił się w moją stronę i krzyknął niskim głosem jakieś dziwne hasło. Pamiętam, że zrozumiałem je jako "znowu się spotykamy". Chociaż brzmiało zupełnie inaczej ale wiedziałem, że ma takie znaczenie. Znowu mnie przeniosło. Byłem w tym samym pokoju, sam i czułem się bardzo słaby pomyślałem, że to już na pewno nie może być prawda i skupiłem się bardzo mocno na tym, żeby się jakoś obudzić i na chwilkę przeniosło mnie do mojego łóżka w pokoju. Byłem na nim dosłownie sekundę i znowu przeniosło mnie do pokoju w którym czułem się słabo. Skupiłem się i znowu poczułem to wyciąganie i już leżałem na moim łóżku w pokoju. Już czułem, że to nie może być sen ale kusiło mnie żeby wykrzyczeć na cały głos to hasło powiedziane przez brata. Krzyknąłem niskim głosem i obudziłem się. Tym razem na prawdę. Byłem strasznie przestraszony bo jeszcze sekundę temu myślałem, że już jestem obudzony. To by było na tyle. Pamiętam jeszcze, że podczas snu myślałem, że jestem może na narkotykach. Oczywiście nic nie brałem. Taka rzecz przytrafiła mi się pierwszy raz dlatego postanowiłem kogoś o nią spytać. Nie chcę, żeby się to powtórzyło. Teraz wciąż momentami nie wierzę, że jestem w prawdziwym świecie ale to pewnie minie z czasem. Dlatego proszę mi powiedzieć jakie dziwne zjawisko mnie spotkało bo na pewno nie był to normalny sen. Opisałem to wszystko jak najkrócej potrafiłem. Gdybym miał określić ile spędziłem w tym śnie to bym powiedział, że wszystko trwało z miesiąc a może nawet rok a spałem przecież tylko 4-5 godzin. Wciąż mam uczucie odrealnienia ale już sobie zdaję sprawę, że to rzeczywistość. Może to jakaś choroba?
pawel21
 
Posty: 1
Dołączył(a): 24 lis 2012, 05:35

Re: Dziwny sen, proszę o pomoc

Post 25 lis 2012, 22:20

Witaj.....z wielka fascynacja przecztalam opis twojego snu i musze przyznac ,ze naprawde niesamowite jest to czego doznales.......Co moge powiedziec w sprawie snow ,to tylko to ze raz w zyciu mialam sen proproczy w doslownym tego slowa znaczeniu ,,,,a sen byl tak bardzo emocjonujacy,ze z tych emocji przebudzilam sie na rowne nogi,,,tzn.po przebudzeniu sie usiadlam jakby mnie ze sprezyny wystrzelono,,i gdy otowrzylam oczy sama siebie zapytalam z przerazeniem albo z niedowierzaniem sily emocji jakie mialam w tym snie slowani: " co to ku....a bylo?" ..mimo ze tak normalnie nie pzreklinam ,to moze dlatego przeklenelam bo wlasnie tylko w takich chwilach przeklinam ,gdy jestem bardzo wzburzona ,zdenerwowana czy uniesiona,,,moze dlatego tez w tej chwili w moim pytaniu zawarlam przeklenstwo,ktorych na codzien nie uzywam ,,W kazdym razie sen ten nie byl jakis niezwykly ,jelsi chodzi o sceneriusz,,,,ot taka zwykla jaks sytuacja ,,,ale tak bardzo autentyczna i bylo w niej tak silne moje emocje ze na koniec snu strasznie plakalam ,mimo ze udalo mi sie wyjsc zwyciesko z sytuacji w tym snie,,,ale ogolenie sen nie byl jakis niezwykly ,,,niezwykle byly tylko moje emocje jakie w nim czulam i z powodu ktorych sie obudzilam,,,,,,zmierzam do tego ,ze byl to sen proproczy ,ktory pzrewidzial zmiany w moi zyciu ktore nastapila kilkanasie mc pozniej,,,,W tym snie bylo dokladnie to samo mieszkanie w ktorym zamieszkalam 15 mc pozniej w innym kraju,,,,a nastepnie ponad 2 lata pozniej spotkalam tego samego mezczyne ,ktory byl w tym snie i mowil do mnie takie same slowa z takimi samymi emocjami jak w tym snie i czulam sie przy nim dokladnie tak jak czulam sie w tym snie,,,,Ogolnie sen ten byl zapowiedzia zmiany mojego zycia ,,nowego trwalego etapu na ktorym zawsze bardzo mi zalezalo,,,a ktory przytrafil mi sie w sumie ot tak przypadkiem,,,,,ale najbardziej mnie zszokowalo to, ze potrafilo mi sie to wysnic ,a zwlaszcza to samo mieszkanie ,,,dokladnie takie samo z tym samym balkonem,,,,,a za balkonem byly palmy,,,..a pozniej ten sam mezczna ,ktotego twarzy w snie nie widzialam,,,rozpoznalam go dopiero po tym samym zachowaniu jakim mnie darzyl w realu wtedy w snie ,,i po emocjach jakie mialam w snie a teraz w realu w stosunku do niego,,zwlaszcza ze sa to wyjatkowe emocje ,ktorych nigdy w zyciu przed tym snem ,a pozniej z nim w realu ,nie zaznalam........Dlatego tak latwo bylo mi rozpoznac ta osobe w zyciu rzeczywistym.,bo jak wpomnialam ,we snie nie widzialam jego twarzy. Podobno w snach nawazniejsze sa emocje i chyba wlasnie cos w tym jest.
To tyle co do mojego snu,,, co jest potwierdzeniem ,ze potrafia byc prorocze w doslownym tego slowa znaczeniu ,a nie tylko w symbolach.,Co do twojego snu smiem twierdzic ,lub bardziej domyslac sie,ze jest powierdzeniem na to ze istnieje kilka rownowaznych swiatow w ktorych istniejemy ,,pewnie cos o tym slyszales,,,,,ze istnieje 7 swiatoprzestrzeni na roznych poziomach wibracji,,,ty zas w swoim snie jakbys dokonal tego i przeniosl sie do kilku z nich ,,tzn jakbys po niech wedrowal......Nie jestem specjalistka od tego rodzaju sprawa,,ale wiem ze sa osoby ktore umieaj kontrolowac swoje sny,,umieja w nich wyjsc z ciala i wedrowac w rozne miejsca ,i robia to swiadomi tego bo wlasnie sie na tym skupiaja aby tak miec gdy zasna.......Wiem ze to jest wyzsza szkola znajomiosci w tej dziedzinie,,,,,,,ale moim zdaniem dokonales czegos w tym rodzaju ,z tym ,ze nie chcac tego,,,i w sumie dlatego tak bardzo cie to przeraza. Moim zdanie powinines znalezc osoby ktore posiadaja takie umiejtnosci i z nimi o tym porozawiac.....Mysle ze takie osoby daly by ci wiele odpowiedzi na twoje watpliwosci i pytania ,czego tak walsciwie doznales....Pisales ,ze nie brales zadnych narkotykow,ale moze bierzesz jakies leki??
,Bo leki potrafia naprawde wprowadzic nas mozg w niesamowity stan ,,np.zwykle Omega 3 w zwiekszonej dawce daja takie intensywne sny ,,sny niekonczace sie ,,sny takie w ktorych sie budzisz ze strachu i gdy ponownie zasypiasz sni ci sie dalsza czesc tych hororow........Specyfiki te powoduja sny bardzo dlugie i niesamowicie drastyczne i bardzo emocjonujace.,,,,Przezylam to na wlasnej skorze i 3 osoby z mojej rodziny rowniez,,bo zaaplikowlaismy sobie omega 3 ,gdyz podobno taki zdrowy ten olej z czegos tam, chyba z dorsza,,,,moze i zdrowe,,ale chyba dla kazdego jest inna dawka..Dlatego zastanow sie czy nie bierzesz jakis lekow, tabletek czy innych suplementow diety ,ktore maja tajemnicze skladniki i ktore moga dzialac na mozg wlansie w taki sposb....Jak bedziesz cos wiedzial w sprawie swoich snow ,to porosze daj znac...Bede wdzieczna ,bo naprawde historia twojego snu jest fascynujaca.

P/s...Jesli bys chcial poczytac bardzo madre ksiazki w temacie owych kilku swiatow w ktorych podobno przebywamy w tym samym czasie ,,to daj znac,,,moge Ci przeslac ebooki ....ktore wiele moga Ci wytlumaczyc i dac odpowiedz na twoje pytania .

Pozdrawiam....
Elizabet
 
Imię: Elizabet
Posty: 1
Dołączył(a): 25 lis 2012, 21:17
Droga życia: 4
Zodiak: baran

Powrót do działu „Sny i świadome śnienie”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości