Psychologia, działanie mózgu.

Przyjemność bólu

Post 02 lip 2013, 20:53

Co sądzicie o ludziach którym ból fizyczny sprawia przyjemność? Głównie miewają to ludzie o podłożu depresyjnym...

Co dzieje się w takim człowieku? Czy cierpienie psychiczne jest tak wielkie, iż cielesność zanika...

Powiem szczerze, że miewam takie przebłyski. Zmienia mi się świadomość i nagle czuje, że muszę pewną formę energii wyładować zadając sobie ból, ale poprzez ćwiczenia gimnastyczne... Może przez to, że chce do mnie wpłynąć, lecz żeby rozprzestrzeniła się bez zahamowań potrzebuje odblokować miejsca strumienia...

Owszem odczuwam go, ale jakbym była obserwatorem. Staje się świadomością duszy, a ciało widząc, że chodź należy do mnie jednak nie wpływa na mnie. Cudowne wrażenie.
Tylko od czego zależy...?
Poznaj siebie, a poznasz wszechświat.
Avatar użytkownikaFantasstka Kobieta
 
Posty: 110
Dołączył(a): 16 maja 2012, 20:46
Droga życia: 4

Re: Przyjemność bólu

Post 03 lip 2013, 05:42

Odnośnie zadawania sobie bólu, to na szczęście ten temat jest mi obcy.

Natomiast rozładowanie stresu, niepokoju ćwiczeniami fizycznymi i to w każdej formie, jest jak najbardziej prawidłowe. Może to być siłownia, praca w ogrodzie, bieg, rower, spacer - wszystko, co człowieka zmęczy fizycznie.
Jest to wskazane i potrzebne by zachować równowagę między materią i duchem, między umysłem i fizycznością.
Człowiekowi potrzebny jest prawidłowy, zrównoważony rozwój całości naszej istoty.

Jeżeli czujesz potrzebę zmęczenia fizycznego to widoczne jest, że twój instynkt działa prawidłowo.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Przyjemność bólu

Post 18 lip 2013, 16:32

Natomiast rozładowanie stresu, niepokoju ćwiczeniami fizycznymi i to w każdej formie, jest jak najbardziej prawidłowe. Może to być siłownia, praca w ogrodzie, bieg, rower, spacer - wszystko, co człowieka zmęczy fizycznie.
Jest to wskazane i potrzebne by zachować równowagę między materią i duchem, między umysłem i fizycznością.
Człowiekowi potrzebny jest prawidłowy, zrównoważony rozwój całości naszej istoty.

Jeżeli czujesz potrzebę zmęczenia fizycznego to widoczne jest, że twój instynkt działa prawidłowo.


Tak super, wiem o tym. Posłużyłam się swoim przykładem, a zagadnienie odnosiło się do czegoś innego...

nagle czuje, że muszę pewną formę energii wyładować zadając sobie ból, ale poprzez ćwiczenia gimnastyczne... Może przez to, że chce do mnie wpłynąć, lecz żeby rozprzestrzeniła się bez zahamowań potrzebuje odblokować miejsca strumienia...


Tutaj głownie chodziło o przepływ energii, który stwarza dziwne uczucie i trzeba się jakoś się rozciągnąć, pomóc jej, bo możliwe że ma zablokowany przepływ, stworzyć jej warunek do wykonania zadania.

Co sądzicie o ludziach którym ból fizyczny sprawia przyjemność? Głównie miewają to ludzie o podłożu depresyjnym...

Co dzieje się w takim człowieku? Czy cierpienie psychiczne jest tak wielkie, iż cielesność zanika...


Może to dlatego, że bardziej się jest skupionym na duszy, życiu wewnętrznym...
a wtedy zmysły są zagłuszone...
Poznaj siebie, a poznasz wszechświat.
Avatar użytkownikaFantasstka Kobieta
 
Posty: 110
Dołączył(a): 16 maja 2012, 20:46
Droga życia: 4

Re: Przyjemność bólu

Post 17 wrz 2013, 18:37

Ja tak mam... Łączę przyjemność z bólem. Tzn. ja tego nigdy nie zauważyłam nawet. Nie zauważałam. Jest w tym jakaś przyjemność, nie wiem czemu. W cięciu się albo w wymiotowaniu. Nie cięłam się wiele razy w życiu, ale zdarzyło się, było to z mojej woli przecież, czyli tego chciałam, czyli jakaś przyjemność. A wymiotowanie po imprezie zawsze było bolesne, ale i... oczyszczające...
Avatar użytkownikalaurapyziak
 
Posty: 37
Dołączył(a): 25 lis 2012, 00:13
Zodiak: waga

Re: Przyjemność bólu

Post 18 wrz 2013, 08:57

Wymiotując po imprezie, pozbywasz się trucizn, to dobrze.
Do tej pory nie zauważałaś, że w kaleczeniu się, jest jakaś przyjemność . Nie zauważałaś, bo jej nie odczuwałaś. Teraz dopiero znalazłaś sobie jakieś wytłumaczenie tego, że tak postępowałaś. A to znowu jest destrukcyjne zachowanie.
Myślami tworzysz rzeczywistość. Jeśli wbijesz sobie do głowy, że to przyjemność, to pójdziesz w tym kierunku. Po co?
Chcesz mieć życie polegające na dręczeniu siebie?
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Przyjemność bólu

Post 18 wrz 2013, 11:26

Nic sobie nie wbijam... Serio. Po prostu trudno jest spojrzeć na samookaleczanie się tylko i wyłącznie jako coś złego lub tylko jako dobrego. Trudno jest mi na to tak spojrzeć. I nie chodzi tu o mnie, o to, że ja się samookaleczałam. Po prostu, wolna wola, tak samo piercing to pewnego rodzaju samookaleczanie się. Zależy chyba pod wpływem jakich emocji to robimy...
Avatar użytkownikalaurapyziak
 
Posty: 37
Dołączył(a): 25 lis 2012, 00:13
Zodiak: waga

Re: Przyjemność bólu

Post 18 wrz 2013, 16:13

Samookaleczenie w różnych kulturach jest różnie odbierane. W niektórych jest to przejście do dorosłości , swojego rodzaju inicjacja.
W innych, jest oznaką przynależności do jakiejś grupy. I td.
Czyli nie jest ani dobre, ani złe.
Ty krzywdzisz samą siebie, za coś się ciągle karzesz i ja raczej w tych kategoriach dostrzegam to twoje samookaleczenie.
Na moje odczucie to twoja podświadomość dopomina się tego, byś działała zgodnie z sobą, czyli ze swymi talentami, możliwościami, z wrażliwością itd.
Ty w głupi sposób marnujesz te wszystkie dary, jakim obdarzył cię los.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Przyjemność bólu

Post 19 wrz 2013, 16:00

Też mi to czasem przebiega przez głowę.
Avatar użytkownikalaurapyziak
 
Posty: 37
Dołączył(a): 25 lis 2012, 00:13
Zodiak: waga

Re: Przyjemność bólu

Post 26 gru 2013, 02:21

Fantasstka napisał(a):Co dzieje się w takim człowieku? Czy cierpienie psychiczne jest tak wielkie, iż cielesność zanika...

[...] Zmienia mi się świadomość i nagle czuje, że muszę pewną formę energii wyładować zadając sobie ból


Wydaje mi się, że rozumiem o co Ci chodzi. Sprawiania sobie bólu nie nazwałabym jednak "przyjemnością" w tutaj. Jest ten typ ludzi, o których pisała Baska,
którzy się karzą i wtedy mogą to w ten sposób odbierać, ale w tym wypadku chodzi o coś innego.

Ja to czuję bardziej tak, że mi się odkleja świadomość, dusza od ciała. Kiedy za dużo się dzieje (głównie o emocje chodzi) i "nie ogarniam",
ból albo zimno sprawiają, że wracam na ziemię. Mój umysł się uspokaja.
Myślałam o tym bardziej w ten sposób, że zmuszona do zajęcia się problemem cielesnym, w jakiś sposób prostszym, odsuwasz bardziej skomplikowane kwestie na dalszy plan. To trochę jak dać liścia człowiekowi, który wpadł w histerię, taki otrzeźwiacz.

Oczywiście lepiej pobiegać, pokochać się, popłakać, ale kiedy się do tego przyzwyczaisz, jest to najprostsze i najszybsze rozwiązanie (np. w jakieś stresującej sytuacji, typu szkoła, praca, po prostu wychodzisz na chwilę do łazienki i wracasz 'trzeźwa').
To chyba kwestia hormonów, które się wtedy wydzielają.
przyjacielu, ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość
nikaa
 
Posty: 26
Dołączył(a): 17 wrz 2011, 01:10

Re: Przyjemność bólu

Post 26 gru 2013, 16:17

Nie do końca rozumiem, co się z tobą dzieje. Czy emocje są tak duże, że nie panujesz nad nimi?- wtedy to jest nerwica, można ją leczyć i to najlepiej autosugestią.
Czy faktycznie twoja duszyczka oddala się od ciała? - Wtedy mamy OOBE. A jeśli tak, to powinnaś zapoznać się z tym tematem, by rozumieć co się z tobą dzieje.

Jak sama napisałaś, wybrałaś najprostszą metodę, czyli okaleczasz się.
To do niczego dobrego nie prowadzi. Cóż z tego, że chwilowo wrócisz " na ziemię" skoro problem pozostaje?
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Przyjemność bólu

Post 31 gru 2013, 01:30

Nigdy nie doświadczyłam OOBE, chyba takie stany bardziej pod nerwicę właśnie można podciągnąć, jeśli częściej występują. Ja z kolei próbuję rozgryźć, co czuje Fantasstka:
Fantasstka napisał(a): Zmienia mi się świadomość i nagle czuje, że muszę pewną formę energii wyładować zadając sobie ból, ale poprzez ćwiczenia gimnastyczne...

Nałok emocji - energii, która szuka ujścia?
Zadanie bólu jest jakby "chemicznym" rozładowaniem.
przyjacielu, ty bądź uprzejmy mieć wątpliwość
nikaa
 
Posty: 26
Dołączył(a): 17 wrz 2011, 01:10

Re: Przyjemność bólu

Post 01 cze 2014, 11:15

Tak zobaczyłam mój dawny post i przypomniało mi się, że coś od tamtej pory dowiedziałam się.

Taki otóż cytat:

Jeśli nauczymy się znosić ból może to nas prowadzić do ekstazy. Zadawanie sobie bólu i znoszenie go może ułatwiać wprowadzenie się w odmienne stan świadomości.

Nie wiem skąd mam go, ale zapisałam : )

Miewam to czasem nadal, ale rzadko, bo nie skupiałam się. Ostatni raz to kiedy właśnie miałam odmienny stan świadomości, pomogła w tym muzyka. Myślami pofrunęłam ponad czasoprzestrzeń w egzystencję i nagle poczułam, że `oo to jest to` uszczypnęłam się i nic. Zaczęłam rozciągać się: dwie inne sprawy świadomość vs ciało.
Ciało stawiało opór poprzez ból, co prawda nie sprawiało mi to przyjemności, bo nie zakodowałam się na to, ale byłam tak jakby oddzielona od tego bólu.

Pozdrawiam was robaczki ^^
Poznaj siebie, a poznasz wszechświat.
Avatar użytkownikaFantasstka Kobieta
 
Posty: 110
Dołączył(a): 16 maja 2012, 20:46
Droga życia: 4

Powrót do działu „Psychologia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość