Psychologia, działanie mózgu.
wiele osób nie umie znaleźć szczęścia
Napiszę jakie ja znam metody i zaczełam stosować .
1
szczęście jest nawykiem
GDY OTWIERAM OCZY MÓWIĘ ,WOLA BOŻA układa dziś i zawsze ,moje życie wszystko dziś obróci się na moją korzyść dziś zaczyna się nowy i piekny dzień -szczśćliwszy niz jakikolwiek przedtem .KIERUJE MNĄ BOSKA MĄDROŚĆ ,A BÓG błogosławi WSZYSTKIEMU co dzisiaj zrobię .Otacza mnie i chroni BOŻA MIŁOŚĆ idę ku Światłu.
Jak zaczynam odbiegać myslami od tego co dobre i konstruktywne natychmiast powracam myslami do piękna i dobra.mów sobie wtedy JESTEM duchowym i psychicznym magnesem który przyciaga szczęście i dobro .Wszystkie moje dziesiejsze przedsięwzięcia przyniosą sukces .Przez cały dzień będę szczęsliwa .
taka mniej więcej regułka na dzień dobry ,potem szczęście wejdzie w nawyk i sukcesy też podświadomość się tego nauczy .
Musisz szczerze PRAGNĄĆ SZCZĘŚCIA ,musi ci zależeć / :thumbright:
nie ucz podświadomości negatywnych wzorców ,np tęsknota do ulubionego stanu depresji, ktory wchodzi w nawyk trudno potem wytępić.wiele osób ma szczególną chorobliwą skłonność do potepiania siebie i użalania się nad sobą ,nie zaczynaj dnia dnia od negatywnych myśli potem narzekań itd,PRZYKŁADÓW NIE PODAJĘ :-k po co dołować ,
BO MYSLI I NAWYKI UKŁADAJĄ CZŁOWIEKOWI ŻYCIE
unikaj negatywnych mysli .szceścia nie da się kupić i żadne miliony tego tego nie zrobią,znam milionerów ,którym malao szcęście to stan umysłu psychiki .SZCĘŚCIEM CZŁOEKA JEST BOSKI ŁAD I GODNE POSTEPOEWANIE ,GRZESZNIK NIE MOZE BYĆ SZCZĘSLIWY jakoś tak to działa .ludzie dobrzy są szczęsliwi
2
należy się wysypiać min 8 h dziennie to wprowadza spokój ducha ,nie ma się lęków ani rozdrażnień ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
3 odpowiednia dieta bogata w witaminy
4 czas na medytacje przynajmniej kontemplacje ,
5 cwiczenia oddechowe ,rower biegi itp
Dopisujecie swoje kochani metody na szczęście szczególnie teraz, jak jesień ciemniejsza i coraz zimniejsza za oknem i już nie można polatać boso po trawce,lesie ,łące O:)piszcie też ,jak znaleźliscie swoje szczeście i co was uszczęsliwia? ,mnie uszczęsliwia jak jestem z moim mężem i robie cokolwiek ,troszczymy sie o siebie nawzajem i nigdy się z nim nie nudzę, nawet jak nie robimy nic i nic nie mówimy patrzymy tylko na siebie jesteśmyw naszych aureolkach i tak tylko czasem nachodz mnie mysl co ja bym zrobiła bez niego ? [-o<
Ostatnio edytowano 10 lis 2010, 00:31 przez przebudzona-NIMFA, łącznie edytowano 2 razy
Pokochaj wyraź wdzięczność miłość przyciągniesz serce=instrument poznania Są takie rzeczy w życiu co serce zna powody a rozum ich nie pozna Ile jest spraw co stają się jasne kiedy spojrzysz na nowo MIŁOŚCIĄ
http://www.youtube.com/watch?v=_8lK9Wy4 ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=Ec8Yui1P ... ure=fvwrel
http://www.youtube.com/watch?v=WzAPpe75e7o
http://www.youtube.com/watch?v=frv6FOt1BNI
http://www.youtube.com/watch?v=cOGUqAGR ... re=related
Avatar użytkownikaprzebudzona-NIMFA Kobieta
szukam oświeconych NAUCZYCIELI
 
Posty: 212
Dołączył(a): 07 cze 2010, 22:40
Lokalizacja: POLSKA
Droga życia: 11
Typ: ciągle zmienna bo doświadczam
Pytasz...jak być szczęśliwym?

Należy żyć miłością,prawda,że proste :roll:
...nie,to nie jest gadanina czcza,ja taką drogą idę.To oczywiście nie jest proste do osiągnięcia a i nie da się tego nigdzie wyuczyć,ani też wyczytać.Trzeba bardzo tego pragnąć,tak bardzo,że gdy patrzysz na jakiegokolwiek człowieka,to nic nie przesłania tobie w nim Boskości,widzisz to co Boskie i najnormalniej czujesz Tylko Miłość.
Tak,ja idę tą drogą,nie czytam i nie szukam odpowiedzi tam gdzie ich nie znajdę,ja je mam w mym sercu,a to tu nie jest mą przesadą.Wcale nie twierdzę,że wiem wszystko w temacie,ale gdy patrzę na cierpiącego człowieka,gdy staram się łączyć z nim w jego drodze życia,to jestem pewny,to jest miłością i kocham człowieka całym sobą.
u małą tajemnicę wam zdradzę,to daje mi coś tak niesamowitego,że zdawać by się mogło,że zaraz się uniosę.
Kocham kochać i nic mnie już z tej drogi nie zawróci.

Jeśli myśli kto,że to co piszę jest śmiesznym...no cóż (śmiech)...mnie jest z tym fantastycznie i ciekawi mnie już tylko
...co czeka mnie jutro!

Jednym zdaniem...żyć i kochać jest cudownie O:)


Wszystkim takiego odczuwania życzę.
Kocham_kochać_miłością bezwarunkową
Avatar użytkownikaMaylo Mężczyzna
co mi dał duch - cud ład i moc
 
Imię: Lech
Posty: 77
Dołączył(a): 04 wrz 2010, 20:40
Droga życia: 5
Zodiak: skorpion do bólu!!!
Należy żyć miłością,prawda,że proste :roll:
(...).Trzeba bardzo tego pragnąć,tak bardzo,że gdy patrzysz na jakiegokolwiek człowieka,to nic nie przesłania tobie w nim Boskości,widzisz to co Boskie i najnormalniej czujesz Tylko Miłość.


Dokładnie. Nic nie ładuje cie pozytywniej jak miłość. Miłość ogólna, jako nastawienie do ludzi/wszystkiego. Działa niepostrzeżenie i od razu, przenosi uwagę z siebie na innych przez co zapomina się o tym ' jak jest nam źle i niedobrze '. Gdy popadamy w depresje, nasze super-ego (ego lewego kanalu) bardzo sie powieksza, myslimy tylko o sobie, nie potrafimy wyjsc spoza swojej sytuacji, skupiamy sie na swoim cierpieniu, to wszystko kosztem bliskich. To popadniecie w ekstremum egoizmu depresyjnego. A trzeba dazyc do rownowagi.

Tutaj, niesmiertelna rada : medytacja. Lub lepiej : medytacjo - modlitwa. Warto miec w sobie intencje zmiany, prosic o wsparcie, odnalezienie w sobie miłości, otwarcie serca ( Ci ktorzy prosza, dostaja, nawet w Bibli to pisze jak byk ;) i rzeczywiście to uniwersalna prawda). Na poczatku nigdy nie jest latwo, ale zmiany przychodza. I nosic w sobie to nastawienie, ze kazdy czlowiek jest piekny na swoj sposob, bo wszyscy nosimy w sobie ten pierwiastek boskosci. I wszyscy jestesmy przez to jednoscia.
Avatar użytkownikaJeżynna Kobieta
polska jezyna lesna
 
Posty: 421
Dołączył(a): 18 lut 2010, 18:41
Typ: 4w5
Zdefiniujcie szczęście :P Dla każdego będzie miło inny wymiar.
Szczęście, to stan umysłu. Można nie mieć nic i być najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem :D
Pogubiliśmy się mierząc szczęście miarą posiadania. A ironią samą w sobie są poradniki w stylu " w pogoni za szczęściem". Gonione zawsze ucieka,a mamy ja na wyciągnięcie ręki. W siebie trzeba zajrzeć, w drobiazgach widzieć, pobujać w obłokach :wink:
Avatar użytkownikaAniszai Kobieta
nigdziebądź
 
Imię: Anna
Posty: 149
Dołączył(a): 13 lis 2010, 14:52
Droga życia: 1
Myślę, że nie ma przepisu na szczęście. Jednego dla wszystkich.
Odnaleźć siebie. Zrozumieć pewne mechanizmy.Walczyć nie po to, aby wygrać. "Robić, co do nas należy w danej sytuacji, i nie czynić z tego roli, z którą się utożsamiamy". Wyjść z gry. Nie żyć dla siebie czy dla innych. Po środku.

Nie tylko posiadać wiedzę/wskazówki. Czuć i żyć wg nich. Żyć nie istnieć.

Dołują mnie tylko ludzie, nic poza tym :)
Nikushimi Kobieta
Jan Ken Pon
 
Imię: Niki
Posty: 8
Dołączył(a): 17 gru 2010, 21:29
Droga życia: 7
przebudzona-NIMFA,
Fajnie napisałaś, ale na końcu mocno mi zazgrzytało
...i tak tylko czasem nachodz mnie mysl co ja bym zrobiła bez niego ?


No właśnie, czy warunkujesz swoje szczęście obecnością męża?
Odpowiedziałaś sobie na to pytanie co byś zrobiła bez niego?
Prawdziwa miłość daje wolność drugiemu człowiekowi.
Jeśli kochasz naprawdę to niezależnie od tego czy jest z Tobą czy nie.
Taka myśl, jak zacytowałam, wprowadza lęk do podświadomości.

Szczęście można osiągnąć wtedy, kiedy odczuje się stan "nic i nikogo nie potrzebuję i nikt i nic nie potrzebuje mnie"
Jeśli nie czuje się tego, to wszystkie inne stany szczęścia są kolejną iluzją umysłu.
To odczucie można łatwo pomylić z obojętnością, jeśli obserwuje się z zewnątrz, ale miłość absolutna nie ma w sobie skrajnych emocji, bo skrajne emocje to pokarm dla ego. Miłość absolutna łączy skrajności. I odczuwa się jej pełnię.
Niesamowite uczucie, choć umysł na początku podpowiada, że jest się wariatem, bo nikt "normalny" tak nie kocha.
Pisząc że nic i nikogo nie potrzebuję...., mam na myśli, że bez wszystkiego mogę być szczęśliwa oraz, że wszystko i wszyscy mogą być szczęśliwi beze mnie, daję im do tego prawo, nie wiążę nikogo.

Miłość absolutna, o która tak naprawdę chodzi w tzw.rozwoju duchowym ( nie przepadam za tym określeniem, ale jest czytelne dla większości, więc niech będzie), jest bliżej totalnej akceptacji wszystkiego takim jakie jest i dawaniu wolności wszystkiemu i wszystkim do przejawiania się w taki sposób jak wybrali a także dawanie wolności sobie w tym przejawianiu.
Motyle w brzuchu to nie miłość.

Maylo napisał
Jednym zdaniem...żyć i kochać jest cudownie


Wszystkim takiego odczuwania życzę.


Tak, to sedno wszystkiego, tylko najpierw trzeba zrozumieć istotę miłości, która jest wypaczona w 3d.
I wielu poszukujących na początku wpada w pułapkę miłości.

Jeżynko,
I Ty pięknie piszesz, ale czym jest dla Ciebie otwarcie serca i kto może je ptworzyć poza Tobą, kogo o to prosisz w modlitwie-medytacji?


Nikushimi napisał

Myślę, że nie ma przepisu na szczęście. Jednego dla wszystkich.
Odnaleźć siebie. Zrozumieć pewne mechanizmy.Walczyć nie po to, aby wygrać. "Robić, co do nas należy w danej sytuacji, i nie czynić z tego roli, z którą się utożsamiamy". Wyjść z gry. Nie żyć dla siebie czy dla innych. Po środku.

Nie tylko posiadać wiedzę/wskazówki. Czuć i żyć wg nich. Żyć nie istnieć.

Dołują mnie tylko ludzie, nic poza tym


Wyjść z gry to właśnie nie walczyć. A nie walczyć nie po to by wygrać!
Nie walczyć, porzucić walkę, odpuścic i zaufać sobie.

Świetne jest to
Nie żyć dla siebie czy dla innych. Po środku

Żyć nie istnieć.
Antenka Kobieta
Jedyna pewna rzecz to zmiana
 
Imię: Aneta
Posty: 113
Dołączył(a): 10 lis 2010, 13:35
Lokalizacja: Staszów
Droga życia: 11
Zodiak: baran/pies
Powiedziałbym że myślenie prowadzi do szczęścia. Można by to nazwać świadomością, lub obserwacją.
Ale równie dobrze można to nazwać cierpliwością - to dlatego flegmatycy są podobno najzdrowsi psychicznie i zazwyczaj są szczęśliwi (a przynajmniej nie dochodzą do minusowych wartości na skali życiowego zadowolenia).

Szczęście jest często przereklamowane - postrzega się je jako entuzjazm - i to postrzeganie wywołuje w ludziach doła (czują się źle bo nie są w stanie dojść do takiego poziomu rozwoju). A pewnie ludzie nie są w stanie być radośni - może nawet być nie powinni. Wystarczy że będą szczęśliwi, a by to osiągnąć nie potrzeba więcej niż to co napisałem na początku.
Nataniel_z_Kępy Mężczyzna
 
Imię: Nataniel
Posty: 3
Dołączył(a): 08 lut 2011, 12:26
Droga życia: 77

Powrót do działu „Psychologia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość