Psychologia, działanie mózgu.
Myśląc sobie, czynie dobrze, jestem dobry/dobra, tak powinno być, a okazuje się, że nie jest, czy to oznacza, że jesteśmy źli? Ze w nas nie przeważa cząstka dobra lecz zła? Czy możliwe jest wyeliminowanie zła, które w nas drzemie . ? Czy uważanie siebie za dobrego człowieka nie jest przypadkiem oznaką tego że jesteśmy tak naprawdę źli ?
Pina Kobieta
 
Posty: 12
Dołączył(a): 04 cze 2013, 20:04
Droga życia: 7
Zodiak: Waga
Dobro i zło to te same cechy, są tylko na dwóch krańcach wahadła. Dobro z jednej strony wahnięcia, zło z drugiej.
Sama próbuję to zrozumieć, bo niby już wierzę, że tak to jest, ale nie umiem tego przełożyć na zwykły język.
Wyobrażam sobie, że z prawej strony wahadła jest dobro, z lewej zło.
Pomyślałam, że jak ktoś stoi na wprost, to ta lewa strona dla niego jest prawą, czyli widzi dobro, ale przechodząc na drugą stronę, to już to po prawej stronie, jest dla niego złem.

A normalnym językiem, to wszystko zależy od naszego odbioru. Nie ma obiektywnego dobra, my tylko tak określamy pewne cechy.
Myślę, że liczą się tu nasze intencje. Dobrym człowiekiem jest ten, kto ma dobre intencje, np. chce komuś pomóc.
Złym jest ten, kto rozmyślnie krzywdzi innych.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec
Ja nie lubię podziału na dobro i zło. Wielu mówi że to nawet nie istnieje. Jeśli miała bym już określić raczej u mnie jest to transcendentalizm.
Avatar użytkownikaKamea Kobieta
 
Posty: 144
Dołączył(a): 07 cze 2013, 09:48
Lokalizacja: Mazowsze
Droga życia: 7
Typ: 4w5
Zodiak: Wąż Ogień
Znowu poczytałam "siedem uniwersalnych praw wszechświata" i powoli zaczynam to rozumieć.
Na płaszczyźnie duchowej, wszystko jest jednością. Nie ma dobra ani zła, nie ma wojny ani pokoju. Ale trzeba też pamiętać, że jednością jest tam wszystko, czyli człowiek i drzewo. Małpa i dziecko, bo tam jest tylko energia, wibracje.
A wszystko to powstało z jednego uniwersalnego umysłu.

4-te prawo mówi, że wszystko jest dwoistością, wszystko ma swoje pary przeciwieństw.
Tak jak ciepło i zimno, są to dwie skrajności tej samej rzeczy.
Miłość i nienawiść , to są też skrajności tego samego. Podnosząc wibracje, można od nienawiści przejść do miłości.

5-te prawo rytmu. We wszystkim następują zwroty. Gdy osiągamy punkt kulminacyjny, /umowne wahadło osiąga szczytowy punkt/ to trzeba mieć świadomość, że zaraz zacznie opadać. Czyli nasze pozytywne myśli, uczucia, i sprawy materialne, zmienią się na gorsze, następuje ruch wsteczny. Mając świadomość tego prawa, nie popadajmy w zniechęcenie, bo możemy mieć pewność, ze wszystko ponownie zmieni się na lepsze.
Jak szybko? O tym mówi 6-te prawo, czyli prawo przyczyny i skutku.
-Każdy skutek w świecie fizycznym, ma swoją przyczynę, w świecie myśli. To prawo odnosi się do każdej sfery. W świecie duchowym, wszystko dzieje się natychmiast. W świecie fizycznym, w którym istnieje czas, te sprawy toczą się z opóźnieniem.

Czyli gdy zauważamy, że zaczyna się ruch wsteczny /wahadło opada/ nie można poddać się zniechęceniu, rozpaczy, nadal myśleć pozytywnie i jeśli się tego nauczymy, to te gorsze okresy coraz szybciej będą przemijać.

Wracając do pytania o dobro i zło .
Każdy z nas ma obie te cechy, bo są one nierozdzielne, są tym samym zjawiskiem, tylko na dwóch biegunach. Po prostu tacy jesteśmy. Jednak czy wybierzemy dobre działania, czy złe, to już od nas zależy.
Za dobre działania uznaję te, które służą dobru innych , ale o sobie też należy pamiętać, też trzeba sobie czynić dobro /np. dbać o własny rozwój duchowy i fizyczny, o umiejętność zabawy, czyli radości życia/
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Powrót do działu „Psychologia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości