Witam wszystkich!
Chciałbym przywitać się ze wszystkimi którzy otworzą ten temat, jako, że się dopiero zarejestrowałem.
Powiem więc kilka słów o sobie:
Co mnie wyróżnia z tłumu to jest synestezja czyli nietypowe połączenia w mózgu powodujące powstawanie wrażeń zmysłowych które nie odpowiadają tym zmysłom, głównie widząc kolor czuję jego smak. Dodatkowo tak jakby widzę dźwięki, tylko, że to z czasem osłabło a za to czucie smaku kolorów się dość mocno wzmocniło więc generalnie to moja synestestezja polega na czuciu smaku kolorow. Jakby ktoś nie wiedział jak się nazywa taką osobę to nazywa się ją synestetykiem
Może ktoś z was też jest
Inne cechy to naturalnie zainteresowanie rozwojem duchowym a także poznaniee sposobu do osiągnięcia stanu wiecznego szczęścia czyli Nirvany. W międzyczasie jednak jako, że do oświecenia i wiecznego szczęścia mi daleko to lubię słuchać muzyki (bardzo różnej)
ps. A tak ogólniej to mam 21 lat i mieszkam w Polsce![Kaczuszka ]]]:->](http://forum.przebudzenie.net/images/smilies/duckie.gif)
Chciałbym przywitać się ze wszystkimi którzy otworzą ten temat, jako, że się dopiero zarejestrowałem.
Powiem więc kilka słów o sobie:
Co mnie wyróżnia z tłumu to jest synestezja czyli nietypowe połączenia w mózgu powodujące powstawanie wrażeń zmysłowych które nie odpowiadają tym zmysłom, głównie widząc kolor czuję jego smak. Dodatkowo tak jakby widzę dźwięki, tylko, że to z czasem osłabło a za to czucie smaku kolorów się dość mocno wzmocniło więc generalnie to moja synestestezja polega na czuciu smaku kolorow. Jakby ktoś nie wiedział jak się nazywa taką osobę to nazywa się ją synestetykiem
Inne cechy to naturalnie zainteresowanie rozwojem duchowym a także poznaniee sposobu do osiągnięcia stanu wiecznego szczęścia czyli Nirvany. W międzyczasie jednak jako, że do oświecenia i wiecznego szczęścia mi daleko to lubię słuchać muzyki (bardzo różnej)
ps. A tak ogólniej to mam 21 lat i mieszkam w Polsce
![Kaczuszka ]]]:->](http://forum.przebudzenie.net/images/smilies/duckie.gif)
-
fractallus
- Posty: 5
- Dołączył(a): 13 kwi 2007, 11:50
witam
a możesz mi powiedzieć jak smakuje zielony? Uwielbiam zielony
Swego czasu pijałam bardzo dobrą herbatkę "Nirwana", polecam gorąco. Do kupienia w każdym większym sklepie.
a możesz mi powiedzieć jak smakuje zielony? Uwielbiam zielony
Swego czasu pijałam bardzo dobrą herbatkę "Nirwana", polecam gorąco. Do kupienia w każdym większym sklepie.
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
-
morphia
biszkopt - Posty: 664
- Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
- Lokalizacja: Radom/Kraków
- Droga życia: 4
- Typ: 4w5
- Zodiak: baran
Witam milutko i słodziutko
Ciekawe jak to jest , kiedy jest kilka, lub kilkanaście kolorów w jednym miejscu
Ja lubię wszystkie kolory
,a szczególnie czerń 
Ciekawe jak to jest , kiedy jest kilka, lub kilkanaście kolorów w jednym miejscu
Ja lubię wszystkie kolory
,a szczególnie czerń Dla przyjaciół nawet ciemność nocy i milczenie są rozmową 

-
diawlo
Om Mani Padme Hum - Imię: Jacek
- Posty: 126
- Dołączył(a): 29 gru 2006, 00:51
- Lokalizacja: skoczów
- Droga życia: 1
- Zodiak: skorpion
a możesz mi powiedzieć jak smakuje zielony? Uwielbiam zielony
Zielony hmmm, to zależy od jego konkretnej barwy i gradientów czyli gładkich przejść między kolorami. Taki zielony jak ma to forum to coś smakującego bardziej roślinnie, nie wiem jak to powiedzieć
Coś jak połączenie smaku roślin i zielonych jabłek i owoców (kwaskowate). Smaki zielonego to może być od słodkiego do gorzkiego przez kwaśny a i miętowy też jest (kolor cukierków miętowych, które zawsze w dzieciństwie lubiałem i dalej lubię i jem
), tak więc różnie to jest.
Bardziej lubię kolory mające w sobie kolor czerwony, ulubiony to pomarańczowy, brązowy i ... co jest mi się wstyd trochę przyznawać różowy (szczególnie kolor 255:0:128 RGB). No i lubię bardzo biały. Najprzyjemniejsze odczucia mają kolory gradientowe.
Swego czasu pijałam bardzo dobrą herbatkę "Nirwana", polecam gorąco. Do kupienia w każdym większym sklepie.
Jestem z tych ludzi co bardzo źle reagują na kofeinę, oj źle
Czuję ciarki na całym ciele, wszystko staje się najpierw ciemnobrązowe (niezbyt smaczny odcień) a potem (gdy kofeina powinna w zasadzie przestać działać) czarne i na wszystkim jest szum złożony z czarnego koloru a więc jak bym nie dał jasno światła to i tak wszystko jest zbyt ciemne.
Dlatego też chyba nie dla mnie ta Nirvana
Po takim kubku kawy muszę dochodzić do siebie conajmiej kilka dni
Ciekawe jak to jest , kiedy jest kilka, lub kilkanaście kolorów w jednym miejscu
To zależy znowu o tego jakie to są kolory, jak połączone i czy mają gradienty
Jak się zrobi jedzenie i pomiesza niezgodne smaki to jest niedobre i odrzucające, tak samo u mnie. Lubię połączenia kolorów ale takie coś jak np. lubią hippisi to mnie odrzuca
Wolę stonowane barwy, delikatne i z dużą ilością przejść kolorystycznych.
Ja lubię wszystkie kolory Smile ,a szczególnie czerń Wink
Ja też bardzo lubię czerń, lecz biały wolę bardziej jako, że daje uczucie pewności i smakuje jak lody mleczne
Czerń jako taka u mnie smaku nie posiada. Czasami w czerni widzę domieszki innych kolorów (najlepiej czerwonego) to wtedy ją bardzo bardzo lubię. Najgorzej gdy po kawie czerń staje się zbyt czarna, to wtedy się jej boję i jest nieprzyjemna bardzo
Z tym szumem to jest tak, że jak jest np. ciemno to nie widzę normalnego czarnego tylko czarny + biały szum (w głowie też słyszę szum!) Czasami ludzie tak mają. Ogólnie dość neutralny jest bo jak jest dużo stymulacji wzrokowych i słuchowych (czyli jest jasno i głośno) to go nie ma i nie przeszkadza (wtedy też jest też biały) ale czasami wyłazi i jest nieprzyjemy, może być brązowociemny i czarny (kofeina) lub ciemnozielony (mięso). Fajnie byłoby gdybym umiał zmieniać kolor tego szumu. Kiedyś miałem szum o kolorze własnie 255:0:128 i czułem wszędzie zapach malinowy i wszystko było niesamowicie przyjemne, lecz nie wiem dlaczego mnie spotkała taka przyjemność...
Zielony hmmm, to zależy od jego konkretnej barwy i gradientów czyli gładkich przejść między kolorami. Taki zielony jak ma to forum to coś smakującego bardziej roślinnie, nie wiem jak to powiedzieć
Coś jak połączenie smaku roślin i zielonych jabłek i owoców (kwaskowate). Smaki zielonego to może być od słodkiego do gorzkiego przez kwaśny a i miętowy też jest (kolor cukierków miętowych, które zawsze w dzieciństwie lubiałem i dalej lubię i jem Bardziej lubię kolory mające w sobie kolor czerwony, ulubiony to pomarańczowy, brązowy i ... co jest mi się wstyd trochę przyznawać różowy (szczególnie kolor 255:0:128 RGB). No i lubię bardzo biały. Najprzyjemniejsze odczucia mają kolory gradientowe.
Swego czasu pijałam bardzo dobrą herbatkę "Nirwana", polecam gorąco. Do kupienia w każdym większym sklepie.
Jestem z tych ludzi co bardzo źle reagują na kofeinę, oj źle
Czuję ciarki na całym ciele, wszystko staje się najpierw ciemnobrązowe (niezbyt smaczny odcień) a potem (gdy kofeina powinna w zasadzie przestać działać) czarne i na wszystkim jest szum złożony z czarnego koloru a więc jak bym nie dał jasno światła to i tak wszystko jest zbyt ciemne.
Dlatego też chyba nie dla mnie ta Nirvana
Ciekawe jak to jest , kiedy jest kilka, lub kilkanaście kolorów w jednym miejscu
To zależy znowu o tego jakie to są kolory, jak połączone i czy mają gradienty
Jak się zrobi jedzenie i pomiesza niezgodne smaki to jest niedobre i odrzucające, tak samo u mnie. Lubię połączenia kolorów ale takie coś jak np. lubią hippisi to mnie odrzuca Ja lubię wszystkie kolory Smile ,a szczególnie czerń Wink
Ja też bardzo lubię czerń, lecz biały wolę bardziej jako, że daje uczucie pewności i smakuje jak lody mleczne
Z tym szumem to jest tak, że jak jest np. ciemno to nie widzę normalnego czarnego tylko czarny + biały szum (w głowie też słyszę szum!) Czasami ludzie tak mają. Ogólnie dość neutralny jest bo jak jest dużo stymulacji wzrokowych i słuchowych (czyli jest jasno i głośno) to go nie ma i nie przeszkadza (wtedy też jest też biały) ale czasami wyłazi i jest nieprzyjemy, może być brązowociemny i czarny (kofeina) lub ciemnozielony (mięso). Fajnie byłoby gdybym umiał zmieniać kolor tego szumu. Kiedyś miałem szum o kolorze własnie 255:0:128 i czułem wszędzie zapach malinowy i wszystko było niesamowicie przyjemne, lecz nie wiem dlaczego mnie spotkała taka przyjemność...-
fractallus
- Posty: 5
- Dołączył(a): 13 kwi 2007, 11:50
Witaj
Hm... to musi byc ciekawe czuc kolory, moze wtedy zamiast jesc Michalki zapuscilbym sobie niebieska tapete i nasycal sie nia
. A tak mnie jeszcze zaciekawilo, te kolory jakos wplywaja mocno na miejsca w ktorych przebywasz, albo np. ciezko Ci przebywac i rozmawiac z osoba, ktora ma nieprzyjemne kolory na sobie, czy to jest takie lekkie odczucie i da sie to zniesc? :]. Czy to czasem przeszkadza, czy raczej jest fajne?
Pozdrawiam i zycze milego pobytu
)
Michal vel babel vel mk_cafe
Hm... to musi byc ciekawe czuc kolory, moze wtedy zamiast jesc Michalki zapuscilbym sobie niebieska tapete i nasycal sie nia
Pozdrawiam i zycze milego pobytu
)
Michal vel babel vel mk_cafe
* “Spróbuj zapalić maleńką świeczkę zamiast przeklinać ciemność.” *
Zapraszam na moj blog - Placebo ;]
Zapraszam na moj blog - Placebo ;]
-
mk_cafe
Bąbel :) - Imię: Michał
- Posty: 144
- Dołączył(a): 28 cze 2005, 01:03
- Lokalizacja: ok. Częstochowy
- Droga życia: 5
- Typ: 4w5
- Zodiak: Ryby
Siemanko
Bez kitu ciekawa ta Twoja syntezja
czekam az odpowiesz na pytanie mk_cafe... bo tez mnie to interesuje heh
Bez kitu ciekawa ta Twoja syntezja czekam az odpowiesz na pytanie mk_cafe... bo tez mnie to interesuje heh
'Cokolwiek pomiedzy ludzmi konczy sie, znaczy nigdy sie nie zaczelo, gdyby prawdziwie sie zaczelo - nie skonczylo by sie, skonczylo sie bo sie nie zaczelo... cokolwiek prawdziwie sie zaczyna, nigdy sie nie konczy'
-
pepex
Zip - Posty: 393
- Dołączył(a): 22 sty 2007, 20:51
- Lokalizacja: KT-95 :P
- Droga życia: 7
- Typ: 7w8
- Zodiak: Rak
Wpływ tego jak się ktoś ubiera napewno jest jakiś lecz bardziej nieświadomy. Raczej nikt nie może mnie razić nieprzyjemnym kolorem bo ubrania nie odbijają świata mocno. Może panowie w odblaskowych pomarańczowych ubrankach co robią coś na drodze mogą mnie aż razić intensywnością lecz normalnie ubrania nie mają aż tak jaskrawego koloru. Co do nieprzyjemnych barw to znowu ich natężenie nie może być zbyt duże...
Co najwyżej złe kombinacje jaskrawych kolorów mogą być odrzucające gdzie jest zbyt dużo niegradientowych kombinacji jaskrawych kolorów, lecz nikt przy zdrowych zmysłach tak się nie ubiera.
Co do malowania pokoju to musiałby to być gradient aby był przyjemny, a więc musiałoby to wyglądać tak jak np. bezchmurne niebo. Jednolite nie zmieniające się kolory męczą po chwili patrzenia i czuję ból.
Co najwyżej złe kombinacje jaskrawych kolorów mogą być odrzucające gdzie jest zbyt dużo niegradientowych kombinacji jaskrawych kolorów, lecz nikt przy zdrowych zmysłach tak się nie ubiera.
Co do malowania pokoju to musiałby to być gradient aby był przyjemny, a więc musiałoby to wyglądać tak jak np. bezchmurne niebo. Jednolite nie zmieniające się kolory męczą po chwili patrzenia i czuję ból.
-
fractallus
- Posty: 5
- Dołączył(a): 13 kwi 2007, 11:50
fractallus napisał(a):Jednolite nie zmieniające się kolory męczą po chwili patrzenia i czuję ból.
'Cokolwiek pomiedzy ludzmi konczy sie, znaczy nigdy sie nie zaczelo, gdyby prawdziwie sie zaczelo - nie skonczylo by sie, skonczylo sie bo sie nie zaczelo... cokolwiek prawdziwie sie zaczyna, nigdy sie nie konczy'
-
pepex
Zip - Posty: 393
- Dołączył(a): 22 sty 2007, 20:51
- Lokalizacja: KT-95 :P
- Droga życia: 7
- Typ: 7w8
- Zodiak: Rak
Wszystko to jest ciekawe , ale rodzi we mnie pewnego rodzaju wątpliwości, bo nie dałeś konkretnych odpowiedzi .Z tego co gadasz , to w zależności z czym, np.z jaką rzeczą czy rośliną , najbardziej kojarzysz kolor , ,taki odczuwasz smak , czy dobrze zrozumiałem ?
..........a i jeszcze zależy to od jaskrawości i nawet połączenia , np. z kofeiną . Ciekawe ? Pozdrawiam 
..........a i jeszcze zależy to od jaskrawości i nawet połączenia , np. z kofeiną . Ciekawe ? Pozdrawiam 
Dla przyjaciół nawet ciemność nocy i milczenie są rozmową 

-
diawlo
Om Mani Padme Hum - Imię: Jacek
- Posty: 126
- Dołączył(a): 29 gru 2006, 00:51
- Lokalizacja: skoczów
- Droga życia: 1
- Zodiak: skorpion
Fizyczny, w oczach. Taki jak przy patrzeniu na zbyt jasne źródło światła.
Nie dałem konkretnych odpowiedzi bo u mnie to działa trochę inaczej niż może się to ludziom wydawać. Smak jest najkonkretniejszym odczuciem które mogę opisać i tak samo on jak i inne odczucia dla danego koloru moga być różne bo mogę dany kolor różnie widzieć np. z różnym nasyceniem kolorów, różną jasnością itd itp.
Są czynniki powodujące, że bodźce (wszystkie) robią się przyjemne (miód, owoce, hemi-sync) i nieprzyjemne (kofeina, mięso) no i tylko gdy czuję wmiare neutralnie to mogę odczuć przyjemne i nieprzyjemne smaku kolorów na raz, choć są one mało zintensyfikowane wtedy zazwyczaj. Gdy czuje wszystko słodko (np. dzisiaj) to kolory są bardzo mocno jaskrawe (te na dworze aż tak mocno, że mogą powodować ból, taki jak gdy jest za głośno albo za jasno) a gdy czuję wszystko nieprzyjemnie to każdy kolor wygląda dziwnie nieprzyjemnie i powoduje odczuwanie różnych rodzajów nieprzyjemności na wszystkich zmysłach.
Zaś gdy wszystko jest wmiare neutralne to czuję ani to słodki ani inny, tylko bardziej jak np. zielony to trawiasty, czerwony (ostry) bardziej jak smak krwi (imho neutralny smak...). Niebieski to taki dziwny zawsze jest i nie moge porównać do niczego, chłodny raczej
Różowy zawsze jest słodki (jagodowy trochę).
Trudne jest to do wyobrażenia. Można mnieć wątpliwość czy mi się nie pomylało nic i nie opisuję naturalnych rzeczy dziwnie. Otoż nic mi się nie pomylało ponieważ:
- w dzieciństwie miałem coś podobnego (choć chyba trochę innego)
- potem nie miałem kilka lat
- ostatnio czyli od ponad roku znowu mi się tak zrobiło pod wpływem medytacji
A gdy tego nie miałem to kolory nie powodowały praktycznie żadnej reakcji, czas wydawał się lecieć dużo szybciej i jakoś inaczej. Nie zastanawiałem się nad kolorem i kształtem dźwięku, zapachy czułem neutralnie zawsze itp. Inaczej reagowałem na alkochol, kawę, mięso. I ogólnie było to zupełnie inne doświadczenie bycia niż teraz (czy gorsze/lepsze to trudno powiedzieć, napewno inne). Gdy zaczęło mi to wracać to zacząłem sobie przypominać, że takie rzeczy kiedyś czułem.
Widocznie sobie coś zaburzyłem w mózgu i teraz muszę czuć te wszystkie rzeczy (na pozytywne to ja się nie gniewam ale, że czuję i masę negatywnych to już nie jest taki fajne
) Podobnoż medytacja i hemi-sync miały być dość neutralne, tak przynajmniej kiedyś czytałem. Okazało się to troszeczkę nieprawdziwe, no cóż. Trza się nauczyć żyć z nowym mózgiem, innej rady dla siebie nie mam
Może się to wydawać nieprawdziwe bo każdemu się wydaje, że inni odczuwają wszystko tak samo jak on, sam tak kiedyś myślałem. Doświadczenie jednak mnie nauczyło, że tak nie musi wcale być. Ciekawi mnie jak inni ludzie odczuwają świat, bardzo mnie to ciekawi. Aż żałuję, że nie będzie mi nigdy dane tego zobaczyć...
Nie dałem konkretnych odpowiedzi bo u mnie to działa trochę inaczej niż może się to ludziom wydawać. Smak jest najkonkretniejszym odczuciem które mogę opisać i tak samo on jak i inne odczucia dla danego koloru moga być różne bo mogę dany kolor różnie widzieć np. z różnym nasyceniem kolorów, różną jasnością itd itp.
Są czynniki powodujące, że bodźce (wszystkie) robią się przyjemne (miód, owoce, hemi-sync) i nieprzyjemne (kofeina, mięso) no i tylko gdy czuję wmiare neutralnie to mogę odczuć przyjemne i nieprzyjemne smaku kolorów na raz, choć są one mało zintensyfikowane wtedy zazwyczaj. Gdy czuje wszystko słodko (np. dzisiaj) to kolory są bardzo mocno jaskrawe (te na dworze aż tak mocno, że mogą powodować ból, taki jak gdy jest za głośno albo za jasno) a gdy czuję wszystko nieprzyjemnie to każdy kolor wygląda dziwnie nieprzyjemnie i powoduje odczuwanie różnych rodzajów nieprzyjemności na wszystkich zmysłach.
Zaś gdy wszystko jest wmiare neutralne to czuję ani to słodki ani inny, tylko bardziej jak np. zielony to trawiasty, czerwony (ostry) bardziej jak smak krwi (imho neutralny smak...). Niebieski to taki dziwny zawsze jest i nie moge porównać do niczego, chłodny raczej
Trudne jest to do wyobrażenia. Można mnieć wątpliwość czy mi się nie pomylało nic i nie opisuję naturalnych rzeczy dziwnie. Otoż nic mi się nie pomylało ponieważ:
- w dzieciństwie miałem coś podobnego (choć chyba trochę innego)
- potem nie miałem kilka lat
- ostatnio czyli od ponad roku znowu mi się tak zrobiło pod wpływem medytacji
A gdy tego nie miałem to kolory nie powodowały praktycznie żadnej reakcji, czas wydawał się lecieć dużo szybciej i jakoś inaczej. Nie zastanawiałem się nad kolorem i kształtem dźwięku, zapachy czułem neutralnie zawsze itp. Inaczej reagowałem na alkochol, kawę, mięso. I ogólnie było to zupełnie inne doświadczenie bycia niż teraz (czy gorsze/lepsze to trudno powiedzieć, napewno inne). Gdy zaczęło mi to wracać to zacząłem sobie przypominać, że takie rzeczy kiedyś czułem.
Widocznie sobie coś zaburzyłem w mózgu i teraz muszę czuć te wszystkie rzeczy (na pozytywne to ja się nie gniewam ale, że czuję i masę negatywnych to już nie jest taki fajne
) Podobnoż medytacja i hemi-sync miały być dość neutralne, tak przynajmniej kiedyś czytałem. Okazało się to troszeczkę nieprawdziwe, no cóż. Trza się nauczyć żyć z nowym mózgiem, innej rady dla siebie nie mam Może się to wydawać nieprawdziwe bo każdemu się wydaje, że inni odczuwają wszystko tak samo jak on, sam tak kiedyś myślałem. Doświadczenie jednak mnie nauczyło, że tak nie musi wcale być. Ciekawi mnie jak inni ludzie odczuwają świat, bardzo mnie to ciekawi. Aż żałuję, że nie będzie mi nigdy dane tego zobaczyć...
-
fractallus
- Posty: 5
- Dołączył(a): 13 kwi 2007, 11:50
Ja tam Ci wierze :]. Ale tak mysle, ze skoro to sie "nawrocilo" (?) na skutek medytacji, to moze uda Ci sie to tez odwrocic albo chociaz zlikwidowac te negatywne uczucia (skoro przez jakis czas wcale nie odczuwales kolorow)
. Tak czy siak zycze powodzenia cokolwiek zrobisz i cokolwiek sie uda
)
Pozdr.
Michal
)
Pozdr.
Michal

* “Spróbuj zapalić maleńką świeczkę zamiast przeklinać ciemność.” *
Zapraszam na moj blog - Placebo ;]
Zapraszam na moj blog - Placebo ;]
-
mk_cafe
Bąbel :) - Imię: Michał
- Posty: 144
- Dołączył(a): 28 cze 2005, 01:03
- Lokalizacja: ok. Częstochowy
- Droga życia: 5
- Typ: 4w5
- Zodiak: Ryby
NIe chodzi oto czy wierzę , ale to wszystko rodzi pytania , jestem ciekawy i tyle, a mam jeszcze inne , ale to innym razem
Pozdrawiam 
Pozdrawiam 
Dla przyjaciół nawet ciemność nocy i milczenie są rozmową 

-
diawlo
Om Mani Padme Hum - Imię: Jacek
- Posty: 126
- Dołączył(a): 29 gru 2006, 00:51
- Lokalizacja: skoczów
- Droga życia: 1
- Zodiak: skorpion
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
