Zjawisko snu, świadomego i tego zwykłego. Techniki oneironautyczne, opisy Waszych snów.

Różnica miedzy Obbe a LD

Post 07 lis 2014, 21:34

Różnica miedzy Obbe a LD
OOBE
Chciałbym się podzielić moją interpretacją różnicy między oobe ( doświadczenia z wychodzenia ciała) a LD ( świadome śnienie). Dla mnie są one bardzo różne i różnią się od siebie diametralnie . W oobe stan wychodzenia z ciała odbywa się dwufazowo i tak powrót odbywa się tak samo , jakby świadomość wchodziła w pierwsze ciało a następnie w drugie. W stanie oobe a tu pisze tylko i wyłącznie o moich doświadczeniach to te wyjścia mam duchowe , czuje i rozmawiam z wyższym swoim Ja lub opiekunem u mnie pokazuje się w formie złotej kuli jakbym słońce oglądał , gdzie w środki występuje energia. Nieraz wcale go nie widzę a słyszę jego słowa jakby od środka siebie i wszystko świadomie to kontroluje, dochodzi też do tego ,że ktoś zmienia mi otoczenie ,bez mojego udziału ,ale na moje jakby życzenie. Podam przykład chodzę po ziemi a za chwile latam kontrolowanym lotem i moje myśli myślą > fajnie , latam chodzę sobie jeszcze , tylko nie pływałem w wodzie i następuje przeskok ( klik) i jestem w wodzie i sobie pływam .Wychodzenie odbywa się u mnie przez lekkie przyjemne falowanie w lewo i prawo , wtedy daje temu falowaniu ruch ,który wspomaga tą czynność a następnie następuje obraz mojej sypialni , gdzie na łóżku jest moje ciało. Bardzo dużą mam percepcję zdarzeń, wszystkich swoich zmysłów , bardzo żywymi kolorami i wyraźnym obrazie 3D .Tutaj w tym doświadczeniu czuje ,że to jest prawdziwa rzeczywistość a życie to sen. Tak samo po powróceniu do ciała ( też dwufazowe, dokładnie takie same jak opisuje Robert Monrooe) mam uczucie, które mniej więcej utrzymuje się przez 15 min ,że Tam to jest prawdziwe życie a tu jest tylko sen. Buddyści nazywają to Maya . znawcy tego tematu wiedzą o tym doskonale.
LD
LD( świadome śnienie) u mnie wygląda to tak ,że wchodząc w sen przechodzi on automatycznie bez jakichkolwiek starań z mojej strony w świadome śnienie , czyli wtedy zdaje sobie sprawę ,że śnie. Ten świadomy sen jest też wyraźny , ale już nie tak jak w OOBE, tak samo kontroluje to co chce robić, co chce mówić itp. nie jestem obserwatorem snu tak jak to w śnie się odbywa , tylko jestem jego uczestnikiem o świadomości takiej ,że to jest sen.
Diametralne różnice są takie ,że w LD nie ma uczucia drgania ciałem ( u mnie falowania) błysków świateł w zamkniętych oczach i dwufazowego wyjścia jak i wejścia w ciało. Poza tym nie czuję w LD po odzyskaniu rzeczywistego obudzenia ,że życie jest tylko snem tak zwaną ( MAYA).
INCEPCJA( film)
Przed zobaczeniem tego filmu (Christopher Nolan wyreżyserował film pod tytułem Incepcja)zdarzyło mi się w śnie LD doznać uczucia ,że wiem jakobym śnił i uczestniczę w tym śnie i wpadam w następny świadomy sen. Wyraźne miałem odczucia dwóch snów w jednym czasie dokładnie , identycznie tak samo jak działo się to w tym filmie . Nie dziwiłbym się gdybym miał takie doświadczenie po obejrzeniu filmu , gdzie mógłbym sam sobie stworzyć takie doznanie inspirowane po obejrzeniu tego filmu. Całe te zdarzenia miałem parokrotnie dużo przed premierą tego filmu. Bardzo mnie to dziwiło i zastanawiało czy scenariusz tego filmu był inspirowany takimi doświadczeniami co ja je wcześniej miałem. Chyba tego nie sprawdzę hmmm. szkoda, ale może ktoś z Was miał takie doświadczenie ? z chęcią i wielką ciekawością ,bym je poczytał w tej poruszanej kwestii .
PRALIŻ SENNY
Ostatnio eksperymentuje z nowymi doznaniami , które próbuje je znaleźć w literaturze jak i w Internecie , nigdzie podobnych doznań nie wyczytałem. Znany jest, tylko paraliż senny tak zwane zmory, gdzie człowiek się budzi z snu, ma uczucie obecności kogoś obok , występuje paniczny strach i nie można się poruszyć ,bo się jest sparaliżowany , jak się dochodzi do sprawności fizycznej, wtedy człowiek sapie z zmęczenia ,aby powrócić do normalności. Te stany znam bardzo dobrze. Ale że nie boję się śmierci i wiem , poprzez oobe ,że można wszystko kontrolować , zacząłem świadomie nie wpadać w panikę i poddawać się temu paraliżowi. Strach mijał mi i łagodnie wychodziłem z tego stanu , ale po tym jak zaakceptowałem ten stan, zaczynały się dziać zemną inne doznania , nawet parę razy w tygodniu dzień po dniu. Na początku zaczyna się to dziać , że w jakimś stanie snu w fazie pełnej świadomości czuje obecność kogoś w trakcie , gdzie w nocy się budzę i tak samo jak w paraliżu występuje te same doznania co pisałem , ale gdy poprzez kontrolowanie tego stanu dochodzi u mnie do silnych drgań, całe ciało moje wchodzi w rezonans mocnych silnych drgań. Początek tych doświadczeń był taki ,że bałem się i ogarniał mnie strach i sam wyprowadzałem się z tego innego stanu świadomości , bo było to nie przyjemne i jest do tej pory z wyjątkiem tego ,że teraz od dłuższego czasu eksperymentuje z tym doświadczeniem i nadaje rytm tym drganiom pobudzając je do większej wibracji , częstotliwości i wtedy gdy czuje jak zwiększam te drgania , wibracje ..odchodzi strach, poczucie jakiejś osoby , która przebywa koło mnie , jest to tak samo jak w paraliżu i dochodzi do uczucia ,że ciało się obraca, lub zjeżdża w dół lóżka lub zakrywa się kołdrą i występuje strach ,że ciało spadnie z łóżka z boku w którym się obraca moje ciało, lub za nogi wręcz . Przez strach ,że się spadnę z łóżka budziłem się i stwierdzałem ,że moje ciało jest w tym samym położeniu co się kładło i nie występuje żadne fizyczne przesuwanie się go. Z moich doświadczeń domyśliłem się, że to ciało mentalne lub astralne ., więc zacząłem się tym nie przejmować i iść dalej z tym doświadczeniem i bawić się nim. Wynikiem tego jak poddaje się już temu spadaniu ciała jest taki, że po wypadnięciu z lóżka ustępują drgania , wibracje i następuje uczucie swobody i zadowolenie przychodzi . Wstając ciałem mentalnym już z łóżka widzę swoje fizyczne ciało i wiem, że na nim leże na łóżku a moje ciało bezpiecznie śpi.. Nie wiem jak inni.. ja nie chce oglądać ciała mojego , zawsze mnie odpycha, aby oglądać je i jest chęć natychmiastowa opuszczenia u mnie tego pomieszczenia gdzie leży moje ciało. Następuje przemieszczenie w inne miejsca . barwne bardzo .. podziwiam, wtedy to co biorę na przykład do ręki liść, kwiat itp. I jestem pod wielkim wrażeniem innej o wiele lepszej percepcji oglądania i podziwiania otoczenia ,przedmiotów. Stan ten nieraz szybko się kończy i powracam do paraliżu .chociaż nie mam tego paraliżu i strachu to raczej powracam do tego stanu ,że czuje znowu jak jestem w łóżku i jakaś jest obok osoba ( nie jest to stan przyjemny jakoś..) ale chcąc powrócić w te miłe doznania wchodzę świadomie w stan drgań ,wibracji i znów powracam w jakąś krainę w miejsca gdzie jest mi dobrze i pięknie ..tak za jednym razem nawet cztery razy z rzędu może się u mnie to dziać. Jak wcześniej pisałem znam stan OOBE i LD a to jest czymś nowym ..jakby pomiędzy tymi dwoma doznaniami to było . Cały czas eksperymentuje z tym doświadczeniem . Te doznania mam 2 do 4 razy nieraz w tyg. I chcę różnych inne możliwości sprawdzić w tym nowym doświadczeniu. Wiem ,że aby się otworzyć na doznania nowe duchowe i żeby się rozwijać potrzebna jest miłość , empatia i pokora , nawet taka, aby wszystkie doświadczenia zostawić dla siebie tylko i nie dzielić się z nimi , bo każdy ma je inne , tylko dla siebie wyłącznie.. Ale, że to coś nowego i chce się dowiedzieć, czy ktoś zna takie przypadki z własnego podwórka to nie mógłby się zemną podzielić z tym ??? żeby można było porównać i udoskonalić je w jakiejś innej perspektywie własnego działania.
Szukający prawdy jerkli
Avatar użytkownikajerkli Mężczyzna
 
Posty: 9
Dołączył(a): 14 lis 2008, 13:06
Droga życia: 11
Zodiak: Lew, tygrys

Re: Różnica miedzy Obbe a LD

Post 10 lis 2014, 02:36

Jerkli napisał(a):Ten świadomy sen jest też wyraźny , ale już nie tak jak w OOBE


W moim przypadku jest całkiem na odwrót. Nie wiem tylko czy w tym samym kontekście używamy słowa "wyraźny".
Najbardziej wyraźne są dla mnie zwykłe sny, nie wiem czym jest to spowodowane ale przyjęłam sobie taką interpretację, że "ciało" które wychodzi bez udziału mojej świadomości najlepiej się dostraja do przestrzeni w której przebywa.
W drugiej kolejności są świadome sny, miewałam takie które udawało mi się utrzymac długo po odzyskaniu świadomości i były bardzo wyraźne, wyraźne były na ogół wtedy kiedy zbytnio nie skupiałam się na szczegółach. Jeśli np chciałam zapamiętac jakiś szczegół z miejsca w którym przebywam, np ulicę numer domu, im bardziej chciałam się czemuś przyjrzec, im bardziej analizowałam świadomym umysłem otoczenie, tym bardziej obraz mi się rozmywał.
Najsłabsze widzenie mam w czasie OOBE. Jednym z powodów może by to, że wiekszośc OOBE miewałam w nocy, także po wyjściu było ciemno. Drugi powód to byc może znajdujemy się wtedy najbliżej przestrzeni czasu rzeczywistego i dla wychodzącego "ciała" nie jest to naturalne środowisko. Moje widzenie jest takie jakbym miała na oczach jakąś woalkę, czasem dostrojenie jest tak kiepskie jakby mi się nalało wody do oczu.

Jerkli napisał(a):nie jestem obserwatorem snu tak jak to w śnie się odbywa

Nie jestem pewna czy dobrze rozumiem co chciałeś powiedziec, a odnoszę się do tego zdania bo już kiedyś na forum spotkałam się ze stwierdzeniem, chyba nawet kilku osób, że są obserwatorami w czasie zwykłego snu. W 99,99% moich zwykłych snów jestem ich uczestnikiem, niewiele miałam snów, w których byłam obserwatorem, ale się zdarzały, tzn po obudzeniu miałam uczucie jakbym w nich nie uczestniczyła tylko oglądała film.

Jerkli napisał(a):Diametralne różnice są takie ,że w LD nie ma uczucia drgania ciałem ( u mnie falowania)

Nie ma bo już jesteś poza ciałem. Przynajmniej na chwilę obecną takie przyjęłam wytłumaczenie

Jerkli napisał(a):Przed zobaczeniem tego filmu (Christopher Nolan wyreżyserował film pod tytułem Incepcja)zdarzyło mi się w śnie LD doznać uczucia ,że wiem jakobym śnił i uczestniczę w tym śnie i wpadam w następny świadomy sen. Wyraźne miałem odczucia dwóch snów w jednym czasie dokładnie , identycznie tak samo jak działo się to w tym filmie

Ogladałam Incepcje ale niestety bez należytego skupienia także nie mogę się odnieśc do tego co piszesz. Jednak w tym miejscu pomyślałam o zjawisku fałszywego przebudzenia. Raz doświadczyłam siedmiokrotnego fałszywego przebudzenia, "budziłam się", po czym jakiś element uzmysławiał mi, ze to jest sen, po czym znowu "się budziłam".... Jednak jak już obudziłam się na dobre to w 100% byłam pewna że jestem na jawie. Wcześniej oczywiście tez myślałam, że jestem obudzona, jednak przy prawdziwym obudzeniu ta pewnośc była już inna, większa. Nigdy też nie miałam takiego uczucia jak pisałeś o powrocie z OOBE "Tam to jest prawdziwe życie a tu jest tylko sen".

Jerkli napisał(a):Stan ten nieraz szybko się kończy i powracam do paraliżu .chociaż nie mam tego paraliżu i strachu to raczej powracam do tego stanu ,że czuje znowu jak jestem w łóżku i jakaś jest obok osoba ( nie jest to stan przyjemny jakoś..) ale chcąc powrócić w te miłe doznania wchodzę świadomie w stan drgań ,wibracji i znów powracam w jakąś krainę w miejsca gdzie jest mi dobrze i pięknie ..tak za jednym razem nawet cztery razy z rzędu może się u mnie to dziać. Jak wcześniej pisałem znam stan OOBE i LD a to jest czymś nowym ..jakby pomiędzy tymi dwoma doznaniami to było


Mi sie wydaje, że stan paraliżu to preludium OOBE. By może jest tak że w czasie paraliżu nastąpiło częściowe oddzielenie, np "głową" bo "widzimy" otoczenie, te wszystkie "przyjazne byty" ;) Miałam kiedyś takie wyjście jakbym utknęła gdzieś w nogach, wychodziłam ale coś mnie trzymało, czułam się jak rozciągająca się guma, w takim stanie udało mi się dotrzec do ściany i cofnęło mnie z powrotem. Dobrze, że nie strzeliło z powrotem jak to ma miejsce w przypadku puszczenia rozciągniętej gumy ;)
"Twoja największa siła polega na swobodzie wyboru. Dlatego wybierz szczęście, zdrowie, wszelkie dobro, piękno, mądrość prawdę i miłość." ;)
Avatar użytkownikassilvia Kobieta
 
Posty: 375
Dołączył(a): 29 maja 2007, 17:26
Droga życia: 4
Typ: TakaJednaJędzaMała
Zodiak: Żarłacz Tygrysi

Re: Różnica miedzy Obbe a LD

Post 15 lis 2014, 20:33

Po kolei:

OBE, LD itd. to tylko nasze współczesne określenia, które stały się ostatnio popularne. Myślę, że bardziej poprawne byłoby jednak odnoszenie ich do obiektywnej, tj. zewnętrznej struktury wszechświata w relacji do tego, co się dzieje z nami. Wówczas okazałoby się, że mówimy o wielu różnych doznaniach, przy których ww. określenia mogą wydawać się mało reprezentatywne. Ostatecznie, ciągle temat (ten i inne) jest słabo poznany, a jest co poznawać.

Problem dotyczy zwłaszcza LD. Z moich doświadczeń, nie można zamykać tematu w jednym określeniu, wrzucając wszystko do tego samego worka. Już w samej literaturze dotyczącej snów można spotkać wiele przykładów różnego typu doświadczeń. Mogą one się, co więcej, toczyć na różnych płaszczyznach (planach), a także przenikać nawzajem w bardzo różnych kombinacjach. Każdy z takich wariantów dostarcza innego rodzaju doświadczeń.

OBE nie musi dotyczyć wyłącznie planu astralnego (choć najczęściej właśnie jego dotyczy). Tak samo jest z LD.

Nie rozumiem, dlaczego tzw. LD często powszechnie ogranicza się do "kreowania sobie świadomie snów". Jest dużo więcej, dużo bardziej praktycznych możliwości! Można chociażby kontaktować się z bytami z innych światów (cywilizacji kosmicznych), i uzyskiwać wartościowe informacje.

W przypadku snów (w tym zatem również LD) zwykle mamy też do czynienia z wyższymi (bardziej subtelnymi) częstotliwościami czy też płaszczyznami, niż w przypadku OBE. Dlatego w przypadku tych pierwszych mamy do czynienia z symboliczną rzeczywistością, podczas gdy przy OBE występuje w dużym stopniu dosłowność pokrewna tej ziemskiej / fizycznej (choć już nie tak jednoznaczna).

Czemu nie ma wibracji w trakcie LD? Myślę, że jest właśnie tak, jak Ssilvia napisała. Przejście świadomości do ciała astralnego w przypadku OBE odbywa się stopniowo: najpierw zaczynasz odczuwać silne wibracje ciała eterycznego (to ciało w przypadku większości OBE pozostaje z ciałem fizycznym). W przypadku ciała astralnego są one o wiele słabsze. Po za tym, patrz co napisałem na temat LD wyżej.

Odnośnie własnych doświadczeń ze snami, nawiążę do ww. incepcji (nie widziałem filmu, w ogóle prawie niczego nie oglądam... po prostu czas zajmują mi inne sprawy): wielokrotnie zdarzało mi się np., że kilka "rzeczywistości sennych" (tak je tutaj roboczo nazwę) nakładało się na siebie, a ja byłem świadomych ich wszystkich jednocześnie. Świadomość ich sugerowała to, że były to różne płaszczyzny świadomości / istnienia. Np. na jednej z nich tłumaczono mi jakieś pojęcia z tzw. wiedzy tajemnej, podczas gdy na drugiej płaszczyźnie poruszałem się, jakby w zwyczajnym śnie, po jakimś terenie. Lub inny przykład: na poziomie "zwykłego snu" działa się jakaś akcja, która nagle została zakłócona przez realny byt (też nie raz mi się to zdarzyło) - sen zaczynał się "załamywać" (rzeczywistość tego snu miała wówczas "luki", przez które prześwitywała rzeczywistość z płaszczyzny owego bytu). Świadomość stopniowo przechodziła z płaszczyzny zwykłego snu do płaszczyzny owego bytu, by odpowiednio zareagować. Często były to tzw. demony.

Odnośnie problemów ze skupieniem uwagi w ASC (odmiennych stanach świadomości), przyczyną jest prawdopodobnie fakt, że trzeba wytrenować skupianie uwagi na odpowiednich (różnych) poziomach. Mam na myśli te bardziej subtelne. Tymczasem wielu ludzi ma skłonność do używania jednego "rodzaju" skupiania uwagi - tego związanego z mózgiem fizycznym. Kiedy fizyczny mózg zaczyna interweniować w doświadczenia ponad-fizyczne, te ostatnie mogą zostać zaburzone (chyba, że kontrola owych stanów - tj. w szczególności zdolność do utrzymania określonego stanu świadomości - również została wytrenowana).

Paraliż kiedyś też mi się zdarzał - kiedy nie praktykowałem kontroli energii. Co ciekawe, od kiedy zacząłem świadomie eksperymentować i rozwijać swoje zdolności zachowania i kontroli energii, paraliże energetyczne zupełnie ustały. Nie pamiętam, kiedy miałem ostatni. Mogą być dwa potencjalne powody, dlaczego występuje paraliż, biorąc pod uwagę to co wiem na obecną chwilę: jeden to brak jeszcze połączenia energetycznego po powtórnym wejściu do ciała fizycznego (usilne skupienie uwagi np. na chęci poruszenia ręką zawsze jednak kończyło się ostatecznym sukcesem), a dwa wpływ obcej istoty energetycznej (zwłaszcza, kiedy posiada się w danym momencie mało energii) - ten przypadek również można pokonać siłą woli.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: Różnica miedzy Obbe a LD

Post 16 lis 2014, 00:03

Kiedyś mi się zdarzały mocne wibracje przed pójściem spać a nieraz się wybudzałem i cały wibrowałem.
Ale to też był czas, kiedy miałem intensywny kontakt z osobą, co codziennie podobno miała OOBE, potem wibracje ustały. Być może wielką rolę ogrywała w tym wola.

Dwa razy się zdażyło, że nawet opisałem sen, w którym brał udział i on w tych samych szczegółach. Podobno wtedy wyciągał mnie z ciała, ale byłem nieświadomy, jedynie pamiętałem te wydarzenia/sny. Podobno to i tak robił dla pobudzenia mojej świadomości.
Cosiek
Człekowiek
 
Posty: 36
Dołączył(a): 08 sty 2012, 22:12
Droga życia: 33
Zodiak: Wodnik

Powrót do działu „Sny i świadome śnienie”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości