Wszystko inne dotyczące ezoteryki i spraw poruszanych w Przebudzeniu.
Jak tego dokonać?
Odkryłam, że powielamy schematy myślowe, ugruntowane tysiące lat temu.
Ktoś uznał, że pewne prawdy filozoficzne powinny obowiązywać do dziś i tak faktycznie się dzieje.
Nikt, przez tysiąclecia nie ośmielił się ich podważyć, ciągle są powielane, nauczane. utrwalane w naszej świadomości.
A trzeba pamiętać, że był to okres wojen, podbojów , napaści i gloryfikacji siły.

Z drugiej strony, każde prymitywne plemię ma swego przywódcę, działają tak, jak w świecie zwierząt. Silniejszy wygrywa i zwycięża, i jest tam ciągle obrona własnego terytorium.
Można by stwierdzić, że taka jest nasza natura.
Jednak w cywilizowanych społeczeństwach, nastąpił wzrost świadomości, zwiększyły się wibracje - czyli ogólnie mówiąc, nastąpił gwałtowny skok naszego rozwoju.
On czemuś ma służyć.
Powinien służyć zmianom.

A nie służy. Powielamy wszystko to samo, od tysiącleci.

Więc jak to jest z tym cywilizacyjnym postępem, z tym wzrostem świadomości.
Trochę się w tym gubię, więc proszę was o pomysły, o wskazówki...
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec
Zastanawia mnie temat bajek , uznanej literatury i ich interpretacji.
Bajki Andersena są pełne przemocy, okrutne i nie da się ich czytać w całości. My znamy wersje skrócone, ugładzone, a i tak jest tam przemoc.
Biblia, to też horror w oryginale, my znamy już wersję skróconą, dostosowaną do naszego pojmowania świata, a i tak okrucieństwa jest w niej pełno.

Współczesne bajki dla dzieci.
Niewinny /kiedyś/ w moim odczuciu struś pędziwiatr, też nie jest taki niewinny.
Prosiłam wnuczkę, by opowiedziała mi bajkę.
Opowiedziała : Wzięłam siekierę i porąbałam szafę, potem porąbałam stół itd... - Ja zbaraniałam i zaczęłam się zastanawiać, skąd takie pomysły? Potem sobie uprzytomniłam, że takie właśnie są opowieści strusia pędziwiatra! A ja uważałam że są śmieszne i sama jej te bajki włączałam!
Tam kogoś rąbną siekierą w główkę, on wstaje i pędzi dalej!
A dziecko przyjmuje to dosłownie i uważa, że tak powinno się postępować!
Bo to jest śmieszne!

My mamy "popaprane" w głowach , nie widzimy zła i tak samo wychowujemy dzieci.
Potem dziwimy się, skąd wśród młodych tyle okrucieństwa.

Więc jeśli ten następny wiek mamy mieć pełen miłości, to czas zacząć zmieniać swoje postrzeganie świata.
Jeśli ktoś kogoś rąbnie w główkę, to mówmy, że to jest złe, a nie, że miał trudne dzieciństwo, czy że on czegoś się uczy, albo ten ktoś, kto oberwał w tą główkę.
Zło jest złem i tak trzeba na to patrzeć i tak trzeba to nazywać.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec
Wydaje mi się, że temat jest ważny.
Wiem, takie myślenie burzy porządek, ale jak mamy coś zmienić, jeśli nie zburzymy starego?
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec
Wojna domowa w Syrii, okrucieństwo i przemoc. Czy dojdzie do nowej wojny? Oby, nie.
Każda ingerencja w wewnętrzne sprawy kończyła się źle i przyniosła więcej szkody, niż pożytku.
Dziś poczytałam o Pakistańczykach /blog Polki, będącej mężem Pakistańczyka/ - opisuje ich mentalność, sposób rozumowania i pisze o ich przekonaniach.

I tak sobie pomyślałam, że my będziemy mili, kochający, a świat dookoła nas jest okrutny. Więc co zrobią ci, dla których okrucieństwo jest na co dzień?
"Połkną" tych miłych i kochających, bo ci nie będą potrafili się bronić.
Wniosek z tych moich rozważań?
Ano taki, że na miłość jest jeszcze zbyt wcześnie.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Powrót do działu „Inne”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości