Wszystko inne dotyczące ezoteryki i spraw poruszanych w Przebudzeniu.

Re: Sen czy nie sen?

Post 06 cze 2013, 13:44

ayalen dotknęła sedna sprawy. Jeśli powiesz sobie, ze masz problem ze snem to faktycznie tak będzie. Polecam Ci przed snem posłuchanie jakiegoś audiobooka itp. Po prostu nie wmawiaj sobie, że masz problem z zaśnięciem. Czasem widzę w moim otoczeniu ludzi którzy nie są w stanie zasnąć gdy nie gra im telewizor lub na ekranie monitora nie leci jakikolwiek film. To też swego rodzaju pułapka. Strach przed własnymi myślami. A te myśli które odbieramy jako natarczywe, to część nas która prosi nas o uwagę. Warto nad tym medytować
Tramp
 

Re: Sen czy nie sen?

Post 06 cze 2013, 18:20

po prostu nie widze sensu komplikowania sobie zycia- nie moge spac to nie spie, mozna robic tyle ciekawych rzeczy w oczekiwaniu na sen. Tak jak z jedzeniem- nie jestem glodna- nie jem. Zycie jest proste, o ile nie zawiklamy sie w myslach. Kiedys juz to pisalam- jak zaczelam zastanawiac sie jak sie chodzi to zdurnialam tak ze nie bylam w stanie zrobic kroku, ktos opowiadal ze omal nie udusil sie myslac o oddychaniu. Nasz organizm jest madry i doskonale reguluje apetyt, dawkuje sen, kontroluje oddechy. Nie ma co mu przeszkadzac ani pomagac na sile.
ayalen
 

Re: Sen czy nie sen?

Post 06 cze 2013, 19:35

Nie, nie mam kłopotu ze snem.
Czy śpię, czy budzę się, uważam to za stan naturalny.
Zasypiam natychmiast /jak napisałam, jak nie mogę zasnąć to myślę o odpoczynku i natychmiast zasypiam/
Gdy się budzę . rzadko.... /fakt, znajoma - podobne problemy- z ogromnym przejęciem opowiadała, jak to nie może spać/
ale zdarza się, to po prostu siadam do komputera i coś piszę./kiedyś czytałam/
Nigdy nie myślę, że nie mogę spać. Ot , taka mała przerwa.
Przy takim nastawieniu, ponownie szybko zasypiam.

-
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Sen czy nie sen?

Post 11 cze 2013, 11:29

ayalen napisał(a):po prostu nie widze sensu komplikowania sobie zycia- nie moge spac to nie spie, mozna robic tyle ciekawych rzeczy w oczekiwaniu na sen. Tak jak z jedzeniem- nie jestem glodna- nie jem. Zycie jest proste, o ile nie zawiklamy sie w myslach. Kiedys juz to pisalam- jak zaczelam zastanawiac sie jak sie chodzi to zdurnialam tak ze nie bylam w stanie zrobic kroku, ktos opowiadal ze omal nie udusil sie myslac o oddychaniu. Nasz organizm jest madry i doskonale reguluje apetyt, dawkuje sen, kontroluje oddechy. Nie ma co mu przeszkadzac ani pomagac na sile.


Jest to bardzo oryginalny sposób. Musisz jednak wziąć poprawkę, że trzeba wstać o określonej, wczesnorannej godzinie, wtedy kiedy człowiek rzeczywiście śpi głębokim snem. Stąd potem zmęczenie, otumanienie, nadmierna irytacja itp.
To o czym mówisz jest dobre w weekendy, choć nie do końca, bowiem zegar biologiczny ulega wtedy doszczętnej deregulacji.
amdeus
 
Posty: 13
Dołączył(a): 23 wrz 2012, 12:50

Re: Sen czy nie sen?

Post 11 cze 2013, 12:11

Amdeus, wiem. Kiedys cale noce ulatywaly mi, wstajac o 5 rano do pracy - po nieprzespanej nocy az wierzyc mi sie nie chcialo ze cala noc przeleciala na probach usniecia. A w pracy jak zombi. Pozniej nauczylam sie z tym nie walczyc, zamiast krecic sie w wyrku patrzac z rozpacza na zegarek i umykajace godziny snu, bralam ksiazke. Sen przychodzil niespodziewanie, bez proszenia sie. Wiesz- czasami jak sie za bardzo czegos chce to to dostaje napedu w druga strone. Olej to ze nie mozesz spac, zignoruj i zobacz- a noz widelec. Lepsze to niz faszerowanie. sie srodkami nasennymi. A i po dwoch, trzech takich bezsennych nocach padniesz na twarz i nie zdazysz zauwazyc ze zasypiasz. Nie staraj na sile o to czego nie ma, po prostu zamiast tracic nieprzespany czas wykorzystaj go. Twoj organizm w koncu sie zreflektuje i sam dojdzie do wniosku ze noc jest do spania, zaufaj sobie, bo tak to sie tylko nakrecasz. Niom, milych snow.
ayalen
 

Re: Sen czy nie sen?

Post 13 cze 2013, 22:50

Nie spałaś to wiesz w czym problem. Poradziłaś sobie i chwała Ci za to. Ale tylko Ty wiesz jak długo to trwało i ile to Ciebie kosztowało. Zdaje sobie doskonale sprawę, że nic się nie dzieje z dnia na dzień. Wszystko wymaga czasu, wysiłku i konsekwencji. Obecnie dostępne są tabletki typowo nasenne (tzw nowej generacji), które działają typowo na sen, szybko i krótko, co w efekcie daje, że rano nie czujemy ich działania. Oczywiście jeśli stosuje się je tylko doraźnie.
amdeus
 
Posty: 13
Dołączył(a): 23 wrz 2012, 12:50

Re: Sen czy nie sen?

Post 13 cze 2013, 23:21

Przypomniała mi się pewna opowieść zen :

"Uczeń do mistrza: ubieramy się, jemy, pracujemy, co zrobić aby wyrwać się z tego szaleństwa? Mistrz: ubieramy się, jemy, pracujemy."

Nie ma sensu z tym walczyć. Umysł jest zabawny, uważa że jest taki mądry jednak nie rozumie, albo nie chce zrozumieć, że ciało doskonale radzi sobie bez ingerencji umysłu. Ciało samo wie kiedy wziąć głęboki oddech, kiedy go spłycić, jak oczyścić krew itp. Umysł chciałby nad tym trzymać władzę i może wmawiać, że jest w centrum ale tak naprawdę jest tylko dodatkiem. To taki luksus, możliwość myślenia. Nie myśl za dużo, zaśnij. Czasem po prostu trzeba zasnąć.
Tramp
 

Re: Sen czy nie sen?

Post 21 cze 2013, 15:55

To bardzo ciekawe co powiedziałeś. Zawsze sądziłem, że to umysł steruje wszystkimi procesami. Nawet kiedy śpimy nasz mózg (co prawda na zwolnionych obrotach) pracuje. Gdyby ta jeszcze zechciał zwolnić przed zaśnięciem. Twoja teoria podoba mi się, tyle że jeszcze chyba do niej nie dorosłem.
amdeus
 
Posty: 13
Dołączył(a): 23 wrz 2012, 12:50

Re: Sen czy nie sen?

Post 22 cze 2013, 00:16

To Ty go zwolnij, jest Twoj a nie Ty jego. Po prostu obserwuj, bez nakrecania straci rozped. Potraktuj go jakby byl na korbke- nie rob nic, patrz tylko jak ta korbka sie porusza, mysli przeplywaja przed Toba, coraz wolniej i spokojniej. Dobrych snow?
ayalen
 

Powrót do działu „Inne”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości