OBE, pionierzy świata astralnego i ich odkrycia, techniki eksploracji Astralu i nasze przeżycia.
Od dawna planuję zacząć praktykować oobe. Naprawdę bardzo interesuje się tym tematem. Nie wiem jednak czego mogę oczekiwać po wyjściu z ciała. Czy mogę spotkać jakieś byty astralne? Lub podpowiedź do czegoś czego szukam?
Nie wiem jaki to ma praktycznie sens.
Jeśli również interesujesz się tym tematem, lub jesteś już doświadczony, byłoby super gdybyś podzielił się swoją wiedzą ;)

Z góry dzięki za odpowiedź ;)
"wszyscy myśleli że się nie da, w końcu przyszedł taki który nie wiedział że się nie da, i on to właśnie zrobił...

chcesz zrozumieć życie, ludzi i świat? to zrozum astrologię

pamiętaj że słońce w znaku nie mówi o całym twoim charakterze

możliwe jest wszystko co jesteś w stanie sobie wyobrazić
Avatar użytkownikatori Kobieta
NIGDY się nie poddawaj..
 
Imię: Wiktoria
Posty: 25
Dołączył(a): 21 maja 2012, 21:55
Lokalizacja: moim domem jest cały świat
Droga życia: 10
Typ: 8w7
Zodiak: Kozior/ac-lew/księżyc-strzelec
Kiedyś miałam czas, że chciałam praktykować.
Ale to było bardzo trudne do osiągnięcia, mimo prób.
Tylko jakieś skrawki LD udało mi się osiągnąć : ))

Słyszałam, że można spotkać inne byty,
że widać ludzi w postaci energetycznej.

Ciekawe, chętnie poczytam wypowiedzi tych,
którym to się udało- przyłączam się do pytania : ))
Avatar użytkownikaMea
 
Posty: 98
Dołączył(a): 07 mar 2012, 00:16
Doświadczysz tylko tego, co wchodzi w skład twojego postrzegania.
Nigdy nie doświadczysz niczego innego oprócz Obecnej Siebie.
Jest tylko obecny kształt, ciała, psychiki, któremu nadajesz kształt.
Zabierasz swój punkt postrzegania na wędrówce poprzez Jaźń.
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok
Sinbard w swojej zagadce chciał powiedzieć, że zobaczysz tylko to co dopuścisz, tylko to co chcesz zobaczyć, zgadza się? Jeżeli chcesz kogoś spotkać, pewnie spotkasz. Jak nie za pierwszym razem to za drugim lub trzecim. Musisz tylko na prawdę mocno chcieć :) Jest to sprawa tak indywidualna, że nikt nie powie Ci co zobaczysz tam.

Przejście będzie trudne, za to sen wspaniały...


Avatar użytkownikaBlant Mężczyzna
Raczkujący astralny wędrowycz
 
Imię: Bartosz
Posty: 55
Dołączył(a): 06 gru 2009, 22:21
Lokalizacja: Poznań
Droga życia: 4
Typ: 4w5 - Włóczęga
Zodiak: eu: Ryby Chiński: koza/owca
Blant napisał(a):Sinbard w swojej zagadce chciał powiedzieć, że zobaczysz tylko to co dopuścisz, tylko to co chcesz zobaczyć, zgadza się? Jeżeli chcesz kogoś spotkać, pewnie spotkasz. Jak nie za pierwszym razem to za drugim lub trzecim. Musisz tylko na prawdę mocno chcieć :) Jest to sprawa tak indywidualna, że nikt nie powie Ci co zobaczysz tam.


"Chcenie" to część nas, istnieje również bierna część, której nie możemy dotknąć z racji tego, że jest ona w podświadomości.
Obrazy i doświadczenie, które nie są możliwe do świadomego wyboru, a które budują nasze postrzeganie, reakcje oraz doświadczenie.

Trzymanie się "silnego pragnienia" jest jakby kartą atutową, by podświadomość nie zaskoczyła nas, ale abyśmy właśnie to my nadali kształt naszemu doświadczeniu poprzez naszą wolę.

Zamiast kurczowego trzymania się aktu naszej woli można również wnikać w swoje minione doświadczenia, które ostatecznie nie są takie minione, ponieważ są ciągle obecną bazą przy większości wyborów, myśli, wniosków, które dzieją się teraz, ale można wnikać w nie i obejmować w świadomości zdarzenia, doświadczenia.
I gdy wyrobi się taki nawyk, choć dla mnie jest on spontaniczny pojawia się bardzo szczegółowa pamięć najróżniejszych z pozoru nieistotnych detali.
Pamiętasz na przykład większość rozmów z jakiegoś tam dnia ileś lat temu, jak ktoś był ubrany, gdy mijał cię na ulicy, albo nawet jak zareagowałeś, co pomyślałeś gdy coś ci się przydarzyło.

Takie wnikanie w przeszłość jako spontaniczne narzędzie dla nas samych jest bardzo pięknym sposobem samopoznania.
Kładę jednak duży nacisk na słowo spontaniczny.
Nie robienie z tego techniki, jakiegoś umysłowego codziennego rytuału podczas którego "przypominasz cobie codziennie po 15 minut by osiągnąć efekt".

W moim odczuciu to takie świadome, bezcelowe Obcowanie z Samym Sobą.
Więc nie możesz robić tego ty, robiący nie istnieje.
Bo jak możesz robić obcowanie z Samym Sobą?
To Już Jest i nie wymaga niczego innego.
Po porostu Patrzysz, na minioną część ciebie, która dzieje się teraz.

I jeśli ktoś robiłby to po coś, to znika Magia tej chwili, jej medytatywność.
Ponieważ jeśli robisz to po coś, ten moment Obcowania staje się niewarty, gorszy ponieważ w twoim postrzeganiu nie jest wystarczający i trzeba coś z tym zrobić.
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok
można oczekiwać faktycznego wyjścia z ciała :P
a tak na serio u mnie zazwyczaj widziałem swoje ciało na łóżku i przechadzałem się po domu,ale to się zdarza bardzo rzadko,wolę LD.
jaki sens?nie wiem dla mnie to strata czasu.
genotix
 
"Czego mogę oczekiwać i jaki to ma sens?"
To naturalne pytanie. Jednak zastanów się kto pyta i dlaczego.
Dlaczego pytającego nie interesuje czego możesz oczekiwać po oddychaniu i jaki ma ono sens?
Człowiek pomija prawdziwą magię jaką jest życie, szukając fajerwerek.
"Czy mogę spotkać jakieś byty astralne? Lub podpowiedź do czegoś czego szukam?"

Jak zawsze miło się czyta posty Sinbard'a.
Jest w nich zachowana wielka mądrość.
Obecny.
Tu i teraz.
Wszędzie i zawsze.
Pan Faun
 
Posty: 91
Dołączył(a): 30 lip 2011, 06:36
Pan Faun napisał(a):"Czego mogę oczekiwać i jaki to ma sens?"
To naturalne pytanie. Jednak zastanów się kto pyta i dlaczego.
Dlaczego pytającego nie interesuje czego możesz oczekiwać po oddychaniu i jaki ma ono sens?
Człowiek pomija prawdziwą magię jaką jest życie, szukając fajerwerek.
"Czy mogę spotkać jakieś byty astralne? Lub podpowiedź do czegoś czego szukam?"

Jak zawsze miło się czyta posty Sinbard'a.
Jest w nich zachowana wielka mądrość.


Twoje słowa to najwspanialszy prezent jaki dzisiaj dostałem.
Raduję się z Tobą. : )

Rodzimy się tutaj.
I od tego jedyne co jest pewne, to to, że kiedyś odejdziemy.
To co przyszło - odejdzie.

Samo uzmysłowienie sobie tego faktu, tworzy pustkę.
Dusza doświadcza kruchości fizycznego ciała.
W absolutnym naczyniu jakim jest świadomość pojawia się nieunikniony fakt.

Przywitałeś się, więc kiedyś powiesz "do widzenia".

Ta pustka, ta bezradność wobec tego nieuniknionego fatum wywołuje odruch jakby "zagrabiania", wszystkiego.

Dusza, pragnie ponownie stać się wszystkim czym wie, że jest, mimo, że już nie jest wyłącznie zjawiskiem abstrakcyjnym.
Jest "wyizolowana".
Na swój sposób zamknięta w swoim postrzeganiu.

W akcie zapełniania tej luki, która pojawiła się gdy dusza zrozumiałą śmiertelność formy, przez którą się przejawia jest wiele z wymogu.
Dusza jako człowiek, wymaga od innych, by stawali się "tym co zapełni powstałą lukę".
Jest to zadanie, nie możliwe do wypełnienia, ponieważ dusza nie jest już zjawiskiem absolutnym.
Dlatego ta ścieżka prowadzi przeważnie do rozgoryczenia.
I z tego uczucia dusza będzie wychodzić do życia jako jednostka.
Sprawi to, że inne dusze również zamknięte w ciałach będą doświadczały tego rozgoryczenia, niespełnienia i ich wymogi również w takich warunkach mogą zostać niespełnione.
Dusze zaczynają lustrować siebie wzajemnie i z życia robi się coś bardzo smutnego, robi się z tego gra, w którą nie możemy wygrać.
Bo nawet jeśli cokolwiek stworzymy, to albo zniszczy to jakiś rozgoryczony życiem debil, bądź samo się to zdegeneruje, czy to z upływem czasu, czy poprzez brak naszej troski, a i tak na koniec "wszystko jest bezsensu, bo i tak umrzemy".
.
Jak widać dusza potrafi wytworzyć sobie najróżniejsze więzienia.
Wszystko dlatego, że coś sobie zrozumiała na podstawie ograniczonego postrzegania jakie posiada to ciało.
Nasza wiedza nie jest absolutna, choć tak ją traktujemy.
Ponieważ nikt nie nauczył nas, że tutaj jest troszku inaczej.

Dlatego traktujemy tą lukę jako coś ostatecznego, niemalże nie do ominięcia.
A jest ona wyłącznie zjawiskiem mentalnym.
Ta luka to koncept.

Śmiertelność ciała nie jest ujmą dla duszy.
Do nie jest wada, którą wypada zakryć liściem bo wstyd.
A właśnie wstyd.
Sprawia, że Królestwo Niebieskie znika.

Znika?
A gdzie się podziało?

Czeka na Ciebie za Twoimi myślami.

OOBE to tak niewielka bzdzinka, w porównaniu do tego co jest dostępne każdemu z nas.
To piękna przygoda, jeśli jest naturalną ekspresją duszy.
Ale jeśli nie wiesz czy tego pragniesz.
Jeśli tego nie czujesz.

To odłóż tą książeczkę na półkę.
Ponieważ skoro nie piszesz tej książki z miłości do Siebie.
To nie wiem czy spodoba Ci się to jak napiszą ją dla Ciebie inni.

Kiedy nie czujemy spełnienia.
Kiedy nie działamy w stosunku do Siebie z Uczucia.
Słowa innych stają się jak kowadła.

Ponieważ gdy twierdzisz świadomie lub nie.
Że "nie posiadasz spełnienia".
Stajesz się łatwym "czcicielem czyichś konceptów", na przykład "złe byty astralne".
Nie istnieje takie zjawisko.
Ale te słowa wyrażają pewne zrozumienie.
Nic więcej.

Ale jeśli żyjemy wedle słów innych, chodzimy i w kółko przerabiamy doświadczenia innych, które determinują nasze zakrzywione postrzeganie, byśmy mogli zaznać namiastkę tego co nam jest dostępne w standardzie.
Bo przecież nie każdy będzie miał czas, by pochylać się nad twoimi potrzebami, jeżeli wychodzisz z postawy, że ty nic nie możesz z tym zrobić.

Wszystko Jest.

Zawsze.

Bez wyjątków.

Im prędzej uda nam się wyjść z mentalnego kręgu zwycięzców i przegranych.
Tym "więcej czasu" przypadnie nam na doświadczaniu Ogromu Tej Chwili w tym kruchym ciele.
Nie istnieje większa rozkosz niż Być.
Niż rozpoznać swoją Prawdziwą Naturę mimo, można nawet powiedzieć, marności tego opakowania jakim jest to ciało, które nam przypadło.
I nawet jeśli pozostają pewne mentalne rzeczy, może nawet pewna bierność.

To nie są one powodem wątpliwości.
Ponieważ statek dopłynął do domu.
Kotwica została zarzucona.

I w Przygody.

Wyrusza się wyłącznie dla Przyjemności.

A Ta ze Swojej Natury.

Jest Czymś Wspólnym.

Om
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Powrót do działu „Eksterioryzacja”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości