Psychologia, działanie mózgu.
Może być tak, jak zauważyła Luth. Jeśli organizm domaga się (szczególnie w zimowo-jesiennym okresie) czekolady, być może jej potrzebuje, gdyż zawiera ona niezbędne mu substancje, jak np. magnez.

Jeśli faktycznie tak jest, sytuacji można zaradzić w dość prosty sposób, zastosować zamiennik. Wówczas jeśli problemem jest właśnie magnez, można przerzucić się na zwierające magnez pożywienie innego rodzaju, jak np. orzechy. Wzmożona ochota na czekoladę powinna po takim zabiegu zniknąć lub przynajmniej ulec wyraźnemu spłyceniu;).
Avatar użytkownikaAletheia
 
Imię: Aletheia
Posty: 289
Dołączył(a): 27 paź 2011, 23:17
Droga życia: 33
Typ: 9w1
luth napisał(a):słuchać ciała i znaleźć przyczynę potrzeby dopieszczania się słodyczami? :) o ile Ci ten stan w ogóle przeszkadza :)


Przeszkadza, bo puchnę :'3
Medytacja?
Avatar użytkownikaMea
 
Posty: 98
Dołączył(a): 07 mar 2012, 00:16
Mea napisał(a):Słodycz jest słodka.
Wtedy całe życie jest słodkie.

Umiar jest wskazany : )))
Ale po co? Po co być przekonanym, że coś jest dobre lub złe?
Skoro czujemy się słodko? : )


ostatnio zmodyfikowałam pewne pytania
gdybym chciała komuś pomóc dietetycznie
nie czy:
je ktoś coś co jest dobre?
albo coś co jest złe?

zadawać można pytania inaczej,
tekst mojego autorstwa:

co lubisz jeść?
co kochasz jeść?
co uwielbiasz jeść?
jeśli chcesz być zdrowym
jedz najwięcej
tego co lubisz
trochę mniej
tego co kochasz
a to co uwielbiasz
jedz gdy zechcesz
poświętować

pozdrawiam:Ziarenko-dietetyk również duchowy :)

w jedzeniu i zdrowiu też miłość trzeba odnaleźć:)
Ziarenko Kobieta
 
Posty: 443
Dołączył(a): 08 sie 2011, 01:11
Droga życia: 5
kiedys probowalam oddychac,,przepisowo'',wedlug madrych wskazowek ...omal sie nie udusilam. Moj organizm doskonale wie jak oddychac, gdy mu nie przeszkadzam myslac ze ja wiem lepiej...a to jemu potrzebne jest oddychanie i on potrafi to robic. Gdy jest goraco- obzeramy sie mandarynkami i arbuzami, nic tak swietnie nie nawadnia od wewnatrz. Gdy robi sie zimno- ogrzewamy sie czekoladkami. Nie przeszkadzam sobie sluchac siebie...wczoraj po raz pierwszy sprzeciwil sie jedzeniu ryb, najpierw odstawil mieso, i zebym nie wiem jak chciala- nie przelkne i czesc. Smetnie mysle sobie ze niedlugo przestawi mnie na trawe...ale nie moge klocic sie sama ze soba. On i ja..moj organizm i moje ja... sluchamy siebie, lubimy sie, szanujemy...
Ania ayalen
 
kurczę, jak przeskoczyć to co się wie od tego co się chce i tego co chce twój organizm?

tak sobie myślę, że pewnie gdzieś przez to co wiem, miałam problemy zdrowotne
bo nie mogłam wkręcić siebie bez tej wiedzy
w stronę przeciwną jak chciał mój organizm

a może to co wie KTOŚ
jest jakimś jego założeniem
o jedzeniu bezmięsnym?
i tylko moje JA
nie chciało być zgodnym z JEGO
bo nie było to moje przekonanie?
nie można postępować przeciwnie
niż prawa przyrody pokazują
mój organizm = moja przyroda
ciekawe pytanie wg mnie
enigmatyczne

jak niezrozumiałe
postaram się jakoś rozwinąć

:)
Ziarenko Kobieta
 
Posty: 443
Dołączył(a): 08 sie 2011, 01:11
Droga życia: 5
wiesz, kiedys mialam problem z niestabilnym cisnieniem, a czulam ze nie powinnam wchodzic w farmakologie. Jednoczesnie pojawil sie nieopanowany apetyt, wrecz przymus- zaczelam pochlaniac banany, o ile pamietam pozeralam 5,6 kilo dziennie i niewiele wiecej...kurcze, nigdy nie lubilam bananow....coz, cisnienie ustabilizowalo sie, bananowy szal minal. Mysle ze w nazbyt malym stopniu ufamy sobie, a zbytnio wierzymy w to co wymyslimy, wmowimy lub przejmiemy z zewnatrz...szybko sie ucze siebie i wie ze jakiekolwiek dzialanie wbrew sobie, obojetnie w jakiej sferze niesie marne skutki chocby nie wiem jak zdawaloby sie przyjemne, jesli zatem cierpi moj organizm- i ja czuje sie podle, w koncu to jedno. A zle sie dzieje gdy ,,ja chce'' zaczyna zagluszac naturalne potrzeby naszego organizmu
Ania ayalen
 
Aniu 3 posty te same= do 3 razy sztuka :)

ja dopiero drugi raz diametralnie zmieniam siebie

może ten trzeci doprowadzi mnie doooo.............

nieśmiert......... :)
Ziarenko Kobieta
 
Posty: 443
Dołączył(a): 08 sie 2011, 01:11
Droga życia: 5
coz mam powiedziec...przepraszam.Zwale wine na deszcz.
Ania ayalen
 
Ania ayalen napisał(a):coz mam powiedziec...przepraszam.Zwale wine na deszcz.


dzisiejszy czy wcześniejszy :)

wczoraj widziałam kawałek filmu "Next"
dobrze się zapowiadał, zle potem zwykła sieczka dla mózgu

widział to co wydarzy się do 2 minut do przodu
był magikiem
a reszta to już głupi scenariusz
tylko na początku były fajne teksty
jak w Biblii
potem już tylko
...... modyfikacje
współautorów

a poza tym wszystko działa
jak w zegarku
na odległość upić się NIM
w przestrzeni różu
upić się TOBĄ
jeszcze nie wiem
nie pytam-
bez odpowiedzi
ładniej pachnie BEZ
:0

:baba:
Ziarenko Kobieta
 
Posty: 443
Dołączył(a): 08 sie 2011, 01:11
Droga życia: 5
Wszystko pięknie, ale prosiłam o bardziej konkretne propozycje działań.
: )))

Aletheia: dobrze, dziękuję :3
Avatar użytkownikaMea
 
Posty: 98
Dołączył(a): 07 mar 2012, 00:16
Mea odpowiem Ci jak się pozbieram z ziemii i posklejam wszystkie ziarenka :)

na poważnie, odpowiem Ci jak wrócę, bo gdzieś idę
Ziarenko Kobieta
 
Posty: 443
Dołączył(a): 08 sie 2011, 01:11
Droga życia: 5
Ziarenko napisał(a):Mea odpowiem Ci jak się pozbieram z ziemii i posklejam wszystkie ziarenka :)

na poważnie, odpowiem Ci jak wrócę, bo gdzieś idę


Dobrze, dziękuję :3
Avatar użytkownikaMea
 
Posty: 98
Dołączył(a): 07 mar 2012, 00:16
Mea napisał(a):
Ziarenko napisał(a):Mea odpowiem Ci jak się pozbieram z ziemii i posklejam wszystkie ziarenka :)

na poważnie, odpowiem Ci jak wrócę, bo gdzieś idę


Dobrze, dziękuję :3

Mea pozwolisz, że najpierw zacytuje twoje wcześniejsze posty

nie pisałam wczoraj, coś jeszcze sama ze sobą musiałam rozwiązać i chyba supełki już rozsupłane tylko jeszcze wstążki musze wyprasować i będzie git :)

no więc zaczynam poniżej od cytatów Ciebie a potem dopiszę od siebie.
Ziarenko Kobieta
 
Posty: 443
Dołączył(a): 08 sie 2011, 01:11
Droga życia: 5
Mea napisał(a):Nie mogę zmrużyć oczek i myślę.
Jak to jest u Was ze słodyczami?

Czym są dla Was?
Jesteście od nich uzależnieni?
Nienawidzicie ich?
Przyjaźnicie się z nimi w smutku?
W radości?
Świętujecie?

A czy uzależnieni są naprawdę uzależnieni?
: )))


Pamiętasz co Ci wtedy przeszkadzało w spaniu, psychika? czy może jeszcze organizm?masz może np. skurcze nóg, łydek, przez które nie możesz spać czy to puchnięcie. ? Opisz mi jak nie chcesz tutaj to na PW co jesz: konkrety np. z dzisiaj od sniadania do ostatniego posilku i co pijesz, co przegryzasz jeśli słodkie to napisz: dla przykładu makowiec, tort jaki : bita smietana, krem jaki, czekolada jaka gorzka, mleczna, zupa jaka:pomidorowa, inne: ziemniaki gotowane, mięso jakie w czym zrobione:sos, maka, smażone itd. Jak zobaczę co z czym jesz, jakie masz smaki, ile tego jest mniej więcej: pół tabliczki, jabłko, czy mieszasz w obiedzie np. ziemniaki, mięso i surówkę, jakich tłuszczy uzywasz itp. Jakby co podpytam Cię o to czego brakuje. Jakbyś chciała i mogła zapisywać gdziekolwiek by mi to potem spisać przez kolejne 7 dni i potem wrzucić to będzie szerszy obraz:) A teraz przyglądając się psychologicznie twoim słowom, pisze bez ściemy bo jak ktoś chce pomocy i potrafi ją przyjąć a Ja postaram się pisać by nie oceniać i nie urażić to zrozumiesz:

poważne słowa piszesz:
uzalexnienie
nienawidzicie
przyjaźnicie
smutek
radość
świętowanie

oj, oj i Mea - kiedy jesz te słodycze, kiedy przychodzi ochota, po czym zdarzenie, uczucie, złapiesz je następnym razem? czy to tylko przejaw wiedzy twojej o słodyczach i poszukiwania. Przepraszam ale dopiszę póxniej bo mąż chce wejść na komputer.
Ziarenko Kobieta
 
Posty: 443
Dołączył(a): 08 sie 2011, 01:11
Droga życia: 5
Mea napisał(a):Słodycz jest słodka.
Wtedy całe życie jest słodkie.

Umiar jest wskazany : )))
Ale po co? Po co być przekonanym, że coś jest dobre lub złe?
Skoro czujemy się słodko? : )


po kilku latach dowiadywania się w diecie o róznych rzeczach
odpowiem tak

nie trzeba być przekonanym ,że coś jest dobre a coś złe
bardziej chodzi o to jak w rozowju duchowym

jak przeginamy, przesadzamy w rozwoju, w pracy nad duszą, energią to gdzieś Nam to wychodzi w zdrowiu, w przekonaniach różnie

jak przesadzamy z tym co jemy to nawet jak w małej ilości będzie ok jak zjemy za dużo stanie się to "złe"

ilość
jakość
powtarzalność jedzenia
liczy się dużo

ochota na słodkie to rozgrzewanie już ktoś tu to napisał
ale ochota na słodkie to też zbyt mało tłuszczy w zalezności od tego jakie jesz:
roślinne: dobra oliwa, czy z 1 tłoczenia czy oliwa lepsza ale nie taka za kilka złotych rzepakowy czy coś podbnie bo to sama chemia
albo jeśli jesz zwierzęce: najlepsze wytapiany swój smalec wieprzowy, gęsi, masło nie margaryna żadna,
jak ktoś lubi i ma dostęp do dobrego :olej rybi

kokosowy z roślinnych, różne konfiguracje są

znasz dietę 5 przemian, albo chińskie założenia co do diety i chorób? wiele z tego można przełożyć na organizm, wiele jest w tym racji,

obieg smaków:

tu masz tabelkę tak dla przykładu, coś już wiem na ten temat, coś ugotowałam też,

http://www.5-przemian.pl/lang.pl/2/page/5

ale łatwe to nie jest bo jeszcze dużo przede mną nauki, a za jakiś czas będę mogła do tego wrócić

otóż coś co rzadko jest tłumaczone bo by za bardzo komplikowało : to to ,że jest poza zwykłym cyklem przemian, obiegu, kolejności jeszcze coś takiego jak przemiana w przemianie. Jest taka książka " Między niebem a Ziemią", cudowna, niesamowita, która podaje charaktery, typy ludźi itp.

Ale by się w to nie zagłębiać ogólnie napiszę, z tabelki masz podane, które smaki jakie są: słodki, gorzki, potem co ogrzewa, co ochładza,
ale to co słodkie może być ciepłe albo ochładzać, w zależności na której przemianie skończysz potrawa będzie miała dla organizmu inne właściwości itp. Trudne to jest ale chodzi mi o to, że nawet jeśli nie jesz wg tej diety to jej założenia, jej wiedza pokazuje co w swojej diecie robimy nie tak, z czego się "okradamy", czego nam brakuje:

bo możemy zjeść ciepłą zupę ale jej działanie bo ugotowana ze składników z listy wychładzającej nas oziębi itd.

smak jaki nam smakuje i za często to cos jadamy wg takiej normalniejszej wiedzy uzaleznia czyli organizm działa wg zasady: podobne przyciąga podobne, chce więcej, nakręca się na ten sam smak. I teraz jak możemy to siadamy i zastanawiamy się: chcę tego słodkiego? ok, to co sobie szukam jako zamiennik, nawet gdybym miała cały dzień jeść słodkie ale NIE słodycze tylko: zupa dyniowa, dynia z cynamonem, slodkie ziemniaki, banany nawet smażone na tłuszczu roślinnym, czy gruszka smażona z odrobiną czekolady która się rozpuszcza na gorącej półówce gruszki, kaszka kuskus, inne słodkie, papryka słodka , nawet jako przyprawa do zupy itp. Jak się słodkim najesz, dopełnisz z takich potraw to zobaczysz Ci ci przejdzie, tłuszcz jest nam potrzebny, zbudowane z niego jest nasze ciało, komórki nawet roślinny oliwa, masło, itp. ale jest potrzebne. Tyjemy od mieszania węglowodanów typu:cukier, słodycze, chleby, makarony z tłuszczami , od samego tłuszczu jedzonego w ilości jaka nam smakuje, można popróbować ilości, choć jak się jest szczupłym to nie szkodzi: no może pza mlecznymi tłuszczami:śmietana, masło jedzone codziennie - się NIE TYJE= można go jeść z warzywami, mięsem, w połączeniu wszystko razem : tłuszcz, węglowodany, białko różnie, jak komu smakuje.
Ziarenko Kobieta
 
Posty: 443
Dołączył(a): 08 sie 2011, 01:11
Droga życia: 5

Powrót do działu „Psychologia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości