- czyli MY. Przedstaw się, jeżeli jesteś nowym użytkownikiem. Nasze autobiografie, zainteresowania i wszystko inne.
Chciałbym was gorąco przywitać!

Jakiś czas przeglądałem różne strony/fora, no stało się. Postanowiłem że stworzę sobie konto akurat tutaj. Bardzo zainteresował mnie temat OOBE. W zasadzie już od dziecka wiedziałem że jest to normalne, ale strach przewyższał ciekawość. Nigdy nie byłem komunikatywny. Spędzam czas sam, bo tak mi wygodnie. Lubie ciszę (Cmentarz, las, łąkę, rzekę). Od dzieciaka gram na bębnach. Gram nie dla zabawy a dla relaksu. Ot tak, sprawia mi to przyjemność. Jestem zdecydowanie spokojnym człowiekiem. Nie spinam się, nie kłócę i nie ingeruje w niczyje życie. Skoro już wstępnie napisałem coś o sobie, podzielę się z wami moim snem, który umocnił wiarę, umocnił przekonanie w istnienie czegoś, co tutaj na ziemi trudno zrozumieć.

Gdy miałem 12 lat (2 kwietnia, 2006) pierwszy raz w życiu udało mi się tak perfidnie odzyskać świadomość. Wprawdzie nie odzyskałem jej na długi czas, bo zdawać by się mogło że trwało to zaledwie chwile. Nie chciałem i nie prosiłem nikogo o pomoc. Poszedłem spać z przeświadczeniem że nic mnie nie spotka, Szczerze mówiąc nawet do głowy mi nie przyszło że "obudzę" się Tam nasycony świadomością. Odzyskałem ją w jakimś dziwnym, zalanym po kostki wodą pomieszczeniu. Rozglądając się dostrzegłem że na jednoosobowym łóżku leży kobieta. Obok jej stoi mężczyzna, ale nie pamiętam niestety czy coś do mnie mówił, czy zwrócił w ogóle na mnie uwagę. Znikąd pojawił się drugi mężczyzna. Miałem wrażenie że chce abym podszedł do tej kobiety. Zrobiłem to, a ona opuściła rękę nabierając trochę wody i powiedziała "to jest woda święta". Powiedziała coś jeszcze, ale niestety nie zdołałem tego zapamiętać. Była pełna troski. Chyba się martwiła, choć pomyślałem że to z nią jest źle, nie ze mną. W ten mężczyzna stojący obok mnie chwycił mnie za ramię i powiedział "Zapamiętaj ten dzień". Obudziłem się pełen miłości. Rozpłakałem się ze szczęścia. Kilka minut potem dowiedziałem się że jest pierwsza rocznica śmierci Karola Wojtyły. Dla mnie sen ten ma ogromne znaczenie, choć do dzisiaj trudno jest mi ocenić o co w nim chodziło.

Jeśli chcecie wiedzieć o mnie coś więcej, śmiało - pytajcie! :)
Avatar użytkownikagreen Mężczyzna
Zachowujący przestrzeń
 
Imię: Krzysztof
Posty: 1
Dołączył(a): 10 maja 2012, 11:50
Droga życia: 8
Typ: Obserwator
Zodiak: skorpion

Powrót do działu „Ludzie”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość