OBE, pionierzy świata astralnego i ich odkrycia, techniki eksploracji Astralu i nasze przeżycia.

OOBE? A może coś innego?

Post 26 lis 2011, 18:52

Przymierzalem sie od dluzszego czasu do napisania paru zdan na temat slynnego juz wychodzenia z ciala. Interesuje sie tym zjawiskiem juz od kilku dobrych lat. Przeczytalem kilka ksiazek Monroe, e-booki oraz inne zrodla wiedzy poswiecone temu zagadniemu.
Pamietam jak probowalem swoich sil w pierwszych cwiczeniach, ktore konczyly sie oczywiscie fiaskiem. Mialem spory zapal do osiagniecia celu, ale po tygodniu czy dwoch zniechecony brakiem rezulatow porzucalem cwiczenia. Jednak kwestia dotyczaca OOBE nigdy u mnie nie przeminela, zawsze chlonalem wiedze oraz wszelkie nowinki czy ciekawostki zwiazane z tym tematem.
Kiedys znalazlem fajny e-book o OOBE [nie pamietam autora i tytulu]. Opisywane w niej byly doswiadczenia po za cialem i techniki osiagniecia tego przezycia. Proces osiagniecia OOBE rozpoczynal sie pelnym relaksem ciala, rozkrecaniu jakis czakr i fnalnym wyjsciem z ciala. Z relaksacja nigdy nie mialem problemow, moze dlatego ze kiedys jak bylem szczeniakiem znalazlem gdzies w zakamarkach piwnicy stara kasete o smiesznym tytule" Przygoda z Cisza". Byly to nagrania narracyjne, ktore relaksowaly. Bardzo je lubilem bo pomagaly mi zasypiac. Bedac strasznym laikiem, ktorym jestem do tej pory uproscilem ta technike.
Ktorejs nocy postanowilem osiagnac swoj cel, zrelaksowalem cialo, wyciszylem umysl i probowalem wyobrazic uczucie opadania, spadania, hustania sie czy zjezdzania w dol winda. Pamietam jak dzis, a bylo to dobrych pare lat temu. Poczulem jak ciemnosc staje sie bardziej mroczna mimo moich zamknietych oczu. Jak tykanie zegara jest coraz wolniejsze i dochodzi z daleka. Poczulem niesamowity gorac w klatce piersiowej i na czole. Bylem przerazony tym stanem. Czulem sie jakbym byl ziarenkiem piasku w jakiejs czarnej otchlani. Postanowilem szybko sie ocknac. Potem oczywiscie zalowalem, ze zabraklo mi odwagi i nie poszedlem dalej. Niestety pozniej czaytalem sie o jakis niestworzonych bytach czy stworkach. Ta wiedza skutecznie odstraszala mnie od dalszego praktykowania wychodzenia z ciala.
Mimo wlasciwie zerowej praktyce w dalszym ciagu co jakis czas czytalem o OOBE, az pewnego razu przezylem kilka dziwnych doswiadczen i o tym glownie chcialem napisac. Nie jestem do konca przekonany czy bylo to pelne OOBE czy moze cos w polowie, mimo wszystko zalezy mi na Waszej opinii. Opisze teraz jedno zjawisko, ktore kiedys przezylem.

Pamietam, połozylem sie zdrzemnac. Bylem zmeczony nieprzespana noca i dokuczajacym kacem. Kiedy juz powoli zasypialem nagle mnie ocknelo, tzn zaczalem byc w pelni swiadomy mimo ze moje cialo zasypialo. Poczulem jak caly drze jakbym byl pod wplywem jakiegos pradu. Mialem szum w uszach i czulem jak ktos lub cos wypycham albo pomaga mi wyjsc z ciala. Ciagnie mnie do gory. Kiedy w koncu wyszedlem z ciala zawislem nad nim w pozycji poziomej. Widzialem w bardzo dziwnym sposob. Wiele miejsc jednoczesnie w tym swoja reke, ktora byla przezroczysta. Widzialem rowniez kolory, ktore byly niesamowicie zywe. Slyszalem co sie dzieje za oknem. Tak wiec w pelni bylem swiadomy co sie ze mna dzieje i gdzie sie znajduje. Mialem problemy z poruszaniem sie, ciezko bylo wykonywac mi moje polecenia w myslach. Jednak jakos mozolnie i dziwacznie zaczalem latac po pokoju a potem polecialem do gory przez sufit do sasiadow. Znalazlem sie w ciemny pokoju, ktory mial stare meble. Polatalem jeszcze troche a pozniej sie ocknalem.

I teraz moje przemyslenia. Jestem przekonany, ze nie byl to sen tylko cos zwiazane z oobe albo konretne wyjscie z ciala. Bylem tak samo swiadomy jak teraz gdy to pisze. Mialem kontakt sluchowy z tym co sie dzieje za oknem. Nie mam watpliwosci, ze znajdowalem sie w swoim pokoju, ale czy pozniej znalazlem sie juz w prawdzimy pokoju sasiadow to pewnym byc nie moge. Byc moze moj mozg dalej po przekroczeniu sufitu sam zaprojektowal pomieszczenie. Nie moge tego jak sprawdzic bo nigdy nie bylem u swojej sasiadki, ktora nade mna mieszka.

Oprocz tego zjawiska, ktore opisalem wyzej mialem jeszcze kilka podonych. Opisze je juz jako calosc.
Jak kazdy znas lubie ucinac sobie drzemki. Zyjemy szybko, praca, szkola, dom, rodzina, imprezy. Dlatego jak mam wolny dzien to lubie odespac sobie ta godzine czy dwie. Zazwyczaj sa to godziny 10, 11, 12. Kiedy wlasnie powoli zasypialem, znow ocknalem sie i poczulem pelna swiadmosc. Cialo jest uspione/ w pelni zrelaksowane. Nie zawsze czuje wibracji, ostatnio poczulem jedynie znajome uczucie lekkosci a potem [ po raz pierwszy cos takiego mialem] niesamowicie glosny swist w uszach. Byl tak przerazliwie ostry, balem sie ze ogluchne, ze glowa mi eksploduje. Pozniej czuje bardzo nieprzyjemne rzeczy. Mianowicie za kazdym razem podczas wyjscia z ciala slysze dzwiek skrecanego kregoslupa czy karku. Niby nic mnie nie boli, ale sam dzwiek plus te nieprzyjene uczucie nie naleza do fajnych doswiadczen. Potem zazwyczaj juz intuicyjnie czy instynktownie wychodze z ciala czy ktos mi pomaga i badam nowa rzeczywistosc. Ostatnio po wyjsciu nie widzialem jak zawsze swojego pokoju, Jakosc widzenia byla slaba, widzialem w roznych odcieniach sepii. Po wydopstaniu sie z ciala mialem natlok roznych mysli, nie potrafilem sie im oprzec. Mimo to cala sila woli odpechnalem je i pomyslalem o tym zeby polatac. Pierw plywalem w jakims dziwnym oceanie a potem niczym superman wzbilem sie w powietrze i lecialem caly czas, jak najwyzej. Barwy, wszystkie kolory rozmazaly sie az znalazlem sie w kosmosie? W kazdym badz razie czulem sie jak ziarenko piasku w jakiejs olbrzymiej czarnej otchlani. Widzialem gnieniegdzie jakies kolory. Moze to bylo gwiazdy albo planety. Nie moglem za dlugo cieszyc sie tym pieknym stanem bo uslyszalem jak ktos wchodzi do domu i szybko ocknalem sie w lozku.

I teraz czas na moje konkluzje. Kazde wyjscie z ciala bylo spontaniczne. Nie mialem na to zadnego wplywu, w ogole ich nie planowalem. Ani sie nie relaksowalem przed spaniem ani nie przyjmowalem zadnej specjalnej pozy. Kladlem sie spac tak jak jest mi wygodnie. Kolejna wazna rzecz to fakt, iz prawie zawsze mialem w organizmie sladowe ilosci alkoholu. Odsypialem jakies imprezy. Zdarzaly sie sytuacje kiedy bylem calkowicie trzezwy, ale w wiekszosci wypadkow OOBE przytrafialo mi sie jak mialem we krwi male ilosci alkoholu.
Wyjscie po za cialem zdarza mi sie wylacznie podczas godzin porannych, nigdy w nocy.Moze dlatego, iz obawiam sie w dalszym ciagu ze zobacze w ciemnosci cos strasznego etc. Czuje sie o wiele pewniej kiedy jest jest dzien i jest jasno w pokoju. Mysle, ze jest to OOBE, ale jesli ktos mial podobne doswiadczenia to bardzo prosze o napisanie ich. Chetnie przeczytalbym porady kogos doswiadczonego, ktory molgby mi pomoc i okreslic czy to bylo prawdzwie wyjscie z ciala czy nie.

Sorry, za tak dlugi post i zbyt chaotyczne napisane zdania, ale ciezko jest przelac na papier takie doswiadczenia.
Avatar użytkownikaTys Mężczyzna
 
Posty: 6
Dołączył(a): 13 sie 2010, 11:44
Droga życia: 11
Zodiak: waga

Re: OOBE? A może coś innego?

Post 26 lis 2011, 19:18

Bardzo ładnie! :thumbright:
Avatar użytkownikaSinbard Mężczyzna
Blackbird
 
Imię: Mariusz
Posty: 1888
Dołączył(a): 20 kwi 2011, 13:05
Lokalizacja: Multiwersum.
Zodiak: Wodny Smok

Re: OOBE? A może coś innego?

Post 27 lis 2011, 15:47

No długa wypowiedź, wiele rzeczy na raz.

Nie wiem, o jakim świście dokładnie piszesz, ale możliwe, że po prostu poprawiasz swoje zmysły astralne i przypadkiem odbierzesz jeden poziom tego planu, czasem inny; podejrzewam, że dostroiłeś się wtedy do niskiego poziomu astralnego, na którym większość ludzi operuje (wytwarza non-stop chaos astralny, który można odebrać jako wiecznie trwający "trzask" czy coś w tym rodzaju).

Strach przed ciemnością jest naturalny i ma bardzo odległe korzenie, można by na ten temat dużo pisać.

Wszysko wskazuje na to, że w swoich doświadczeniach masz znane objawy dla początkowych OBE. Widzenie w monotonnych barwach to dostrajanie się ciała astralnego stopniowo do "nowej" (tak naprawdę, starej) rzeczywistości - "nowej" dlatego, bo świadomy umysł dopiero zaczyna zostawiać za sobę bariery przekonań. Podświadomość, aby nie wywołać przerażenia w świadomości, jeśli ta nie jest gotowa, po prostu blokuje wiele funkcji. Tak czy inaczej, u Ciebie stopniowo te blokady zanikają - gratuluję :)
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon

Re: OOBE? A może coś innego?

Post 27 lis 2011, 18:38

Tys
Pogląd w internecie to jedno na temat OOBE praktyka to dwa.
Ja rok ćwiczyłem no niecały, gdzieś na wątku coś tam napisałem co było, później przyszły częstsze doświadczenia. Ale nigdy nie kontrolowane ,zawsze spontanicznie. Dlaczego? otóż ja uważam iż do oobe potrzeba znacznej energii o czym sie nie raz przekonałem, takową się ma najczęściej nad ranem po nocy spania, lub po 2h drzemce popołudniowej, w takich godzinach najczęściej dochodziło u mnie do oobe .Warunek ciało musi być wypoczęte. Co zauważyłem ze w jedne dni było szybciej w inne nie , kiedyś miałem pewną książke w której było opisane numerologicznie w jakie dni powinno być łatwiej i zauważyłem ze tak właśnie sie dzieje.Jak znajdę ta rozpiskę jak to liczyć to wrzucę. Moim zdaniem mitem jest że jak raz spróbujesz to już będzie cię stale wyciągać. Obecnie od dawna nie miałem zadnego doświadczenia , ponieważ jestem często wyczerpany w porównaniu z poprzednim okresem, w którym 2 razy w tyg miałem spontana. :lol:
Jest zasada " Nie nauczysz się pływać bez wejścia do wody" mocząc tylko rękę lub nogę wiesz czy woda jest zimna lub ciepła . Trzeba się poddać całym bez oporów. Moim zdaniem są ciekawsze tematy rozwoju jak oobe które jest skutkiem ubocznym równomiernej pracy ośrodków energetycznych. =D>
Co do wyjść ja miewałem tak ,iż wstawałem tam gdzie leżalem przeszedlem przez mieszkanie a np ostatni pokój był projekcją bo nie wyglądał jak moje mieszkanie. Często pamietałem by robić test czy to oobe czy nie , ale nigdy nie pamiętałem by stworzyć sobie jakieś miejsce. Raz miałem tak rzeczywiste oobe że myślałem iż zalunatykowałem i obudziłem sie stojąc w pokoju, powdem było brak mojego ciała w łóżku co też było projekcją, to jest pogranicze LD i OOBE myślę ze to jest ciężko odróżnić. Trzeba dużo trenować by w wprawę wejść.
Aaa do praktyki brałem dzwięki hemi. Efekt był taki że w 5 min osiągałem stan relaksu. Teraz uważam że lepsza jest medytacja bez nich więcej daje.
Avatar użytkownikamariovg Mężczyzna
 
Imię: mario
Posty: 14
Dołączył(a): 13 wrz 2010, 11:01
Droga życia: 8
Zodiak: koziorożec

Powrót do działu „Eksterioryzacja”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości