Zjawisko snu, świadomego i tego zwykłego. Techniki oneironautyczne, opisy Waszych snów.

Coś się stało!

Post 01 cze 2011, 01:33

Witam wszystkich forumowiczów jako nowy użytkownik:)
Przeczytałem wczoraj o świadomym śnie i jak trenować tą sztukę. Postanowiłem, że spróbuję. Położyłem się do łóżka, zacząłem myśleć o oddechu. Położyłem się dość wcześnie bo chciałem od razu zacząć trenować. Po pewnym czasie pomyślałem kilka razy "Idę spać i jutro będę pamiętał swój sen" Następnie kilka razy byłem w pierwszej fazie snu z której się wybudzałem miałem różne scenki kolory przed oczami. Wydawało mi się że to trwało dużo czasu i że będzie już późniejsza godzina. Była dopiero pierwsza. Ale do rzeczy. W pewnym momencie pomyślałem sobie "to co teraz było to sen? Tak na pewno" I zaraz od razu pomyślałem "a teraz śpię czy nie?" nagle całe moje ciało zaczęło drżeć, czułem że oczy wariują pod powiekami. Chciałem zrobić test ale cały czas czułem swoje zdrętwiałe ciało którego nie mogłem ruszyć. Chciałem złapać się za nos nic to nie dało. Co chwilę słyszałem trąbienie tira a moje ciało drgało jak opętane. Chciałem wyjść z tego ale nie mogłem odzyskać świadomości i władzy nad ciałem. Wiem że odczuwałem przy tym lęk i bałem się czegoś. Do teraz jak o tym piszę mam ciarki na całym ciele. W końcu pomyślałem otwórz oczy to się obudzisz. Sprawiło mi to trochę trudności ale udało się je otworzyć i czułem się cały odrętwiały i spięty. To zdarzenie trwało 10-15 sekund. Jeżeli tak mają wyglądać początki ze świadomym snem to na prawdę boję się próbować dalej. To było straszne przeżycie. Proszę napiszcie co myślicie o tym!!
Pzdr ;)
Flotus Mężczyzna
 
Imię: Jacek
Posty: 2
Dołączył(a): 01 cze 2011, 01:19
Droga życia: 26
Zodiak: ryby

Re: Coś się stało!

Post 01 cze 2011, 09:32

To właśnie był doskonały moment, aby wyjść z ciała! Nie jest to przyjemne, ale warto to wykorzystać. Osobiście preferuję wychodzenie z ciała, gdy jestem w stanie LD lub półśnie (z reguły nad ranem). Ma to znacznie łagodniejszy przebieg, ale za to trudniej kontrolować stan OOBE. Niestety trza się pomęczyć, żeby skutek był. Im więcej trudu, tym lepszy efekt. Specjalistką jednak nie jestem.
Vela Kobieta
 
Posty: 60
Dołączył(a): 13 paź 2010, 11:34
Droga życia: 8
Typ: 4w5
Zodiak: koziorożec

Re: Coś się stało!

Post 01 cze 2011, 15:11

Po całym dniu w pracy i myśleniu o tym postanowiłem, że będę próbował. Co mam wtedy robić w tym stanie? Postarać się wyluzować? myśleć o czymś innym? Jestem strasznie podekscytowany:P Dzisiaj rano po przebudzeniu pamiętałem 2 sny. Wcześniej nie pamiętałem nic a nic. Od razu zapisałem wszystko na kompie. :D
Flotus Mężczyzna
 
Imię: Jacek
Posty: 2
Dołączył(a): 01 cze 2011, 01:19
Droga życia: 26
Zodiak: ryby

Re: Coś się stało!

Post 01 cze 2011, 21:52

Należy się skoncentrować na tym, żeby właśnie znaleźć się poza ciałem i... i ... jeżeli w to uwierzysz, ale tak bardzo, bardzo mocno... X-(... to to się stanie! :D
Vela Kobieta
 
Posty: 60
Dołączył(a): 13 paź 2010, 11:34
Droga życia: 8
Typ: 4w5
Zodiak: koziorożec

Re: Coś się stało!

Post 02 cze 2011, 15:21

Mnie też coś się wydarzyło, kiedy zaczynałam ćwiczyć świadomy sen. Przed zaśnięciem wyobrażałam sobie, że schodzę w dół po schodach, a na ich dole były otwarte, jasne drzwi (gdzieś czytałam o takiej technice). A więc schodziłam po tych stopniach i schodziłam, aż w końcu poczułam, że coś mnie wciąga w te drzwi, że spadam. Jednak na tyle się wystraszyłam, że otworzyłam oczy i zupełnie straciłam koncentrację. Co to było?
Avatar użytkownikaLucid Kobieta
 
Posty: 55
Dołączył(a): 22 sty 2011, 14:17

Re: Coś się stało!

Post 04 cze 2011, 12:49

Vela napisał(a):Należy się skoncentrować na tym, żeby właśnie znaleźć się poza ciałem i... i ... jeżeli w to uwierzysz, ale tak bardzo, bardzo mocno... X-(... to to się stanie! :D


Hmm ... a jak to zrobic zeby sie "nie zamknac" ? Jak sie na czyms koncentrujesz to jest to zwiazane z posiadaniem silnej mysli, ja czuje ze mi to blokuje troche trzecie oko, jak sie tak skupiam. Staram sie "miec w sobie intencje wyjscia" bez popadanie w "myslenie", ale to dosc karkolomne i sobie jednak z tym jeszcze nie radze.
Wczoraj wieczor probowalam, mialam przeblyski swietlne pod oczami, troche wibracji, udalo mi sie przejsc w stan blogosci i lekkosci, ale to raczej nie bylo wyjscie z ciala. Raz doswiadczylam intensywnego falowania, to chyba to jest ten stan "przed-wyjsciowy" ?
Avatar użytkownikaJeżynna Kobieta
polska jezyna lesna
 
Posty: 421
Dołączył(a): 18 lut 2010, 18:41
Typ: 4w5

Re: Coś się stało!

Post 04 cze 2011, 13:46

Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić moje doświadczenie?

Otóż, chciałam się zdrzemnąć po południu. Spałam, budziłam się i tak co jakiś czas. W końcu, kiedy byłam obudzona, zamknęłam oczy i nagle (nie z mojej woli) przed oczami pojawił mi się obraz takich żółtawobiałych perfum w szklanej butelce ze złotym napisem. Otworzyłam oczy, ale po chwili zamknęłam je znowu, bo byłam ciekawa, co jeszcze się pojawi. I wtedy, równocześnie pojawił się obraz plaży i zaczęło mi coś w głowie szumieć. Od razu pomyślałam, że to pewnie szum morza. Jednak był on na tyle głośny i dręczący, że chciałam zatkać uczy, żeby go nie słyszeć. W tym momencie zorientowałam się, że nie mogę się poruszyć! Pomyślałam - to idealny moment na wyjście z ciała. Jednak bałam się tego zrobić - co, jeśli coś pójdzie nie tak? Próbowałam się poruszyć jeszcze kilka razy. Czułam, MOGĘ PRZYSIĄC!, że się poruszam, jednak moje ciało leżało bezwładnie. Chciałam kogoś zawołać, ale nie mogłam otworzyć ust. W końcu, na tyle już przestraszona poruszyłam się znowu i wtedy wróciłam "do rzeczywistości".

CO TO BYŁO?
Avatar użytkownikaLucid Kobieta
 
Posty: 55
Dołączył(a): 22 sty 2011, 14:17

Re: Coś się stało!

Post 04 cze 2011, 16:15

Po prostu zaczynałaś zasypiać, w bardziej świadomy sposób niż zazwyczaj, co się częściej zdarza jeśli zasypiamy wciągu dnia, a szum, widok plaży i innych tego rzeczy to zwyczajne hipnagogi...
Jak byś przedłużała ten stan i wiedziała jak go wykorzystać mogłaś wejść w sen z pełną świadomością.
http://swiadome-sny-ld.blogspot.com/ Polecam, na razie mało materiałów ale stale powiększam ich ilość.
wodzu91 Mężczyzna
 
Posty: 4
Dołączył(a): 03 cze 2011, 22:08

Re: Coś się stało!

Post 12 cze 2011, 14:50

Fakt, trzeba być mocno zmotywowanym żeby doświadczyć oobe lub ld. Najlepiej poprostu dużo o tym czytać przed snem, techniki oddechowe są wg mnie też bardzo skuteczne.
Too weird to live,
too rare to die.
Avatar użytkownikaJoe Black Mężczyzna
 
Posty: 562
Dołączył(a): 04 sty 2010, 02:28
Typ: 4w5
Zodiak: Ryby

Re: Coś się stało!

Post 12 cze 2011, 16:18

Joe Black napisał(a):trzeba być mocno zmotywowanym...

Nie ma jak dobra motywacja :thumbright:

Mi tego brak, więc jestem leniwa :D
Intencja jest przenikającą wszystko siłą, która sprawia, że postrzegamy. Nie dlatego stajemy się świadomi , że postrzegamy - do percepcji dochodzi pod naciskiem napierającej intencji..
[C. Castaneda]
Avatar użytkownikasinsemilla
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 26 maja 2010, 15:45

Re: Coś się stało!

Post 13 cze 2011, 15:49

Fakt, trzeba być mocno zmotywowanym żeby doświadczyć oobe lub ld. Najlepiej poprostu dużo o tym czytać przed snem, techniki oddechowe są wg mnie też bardzo skuteczne.


Z tym czytaniem to bardzo dobra rada! Właśnie dzięki temu, że czytałam książki o OOBE, zaczęło mi się udawać to wychodzenie z ciała. Im więcej się o tym myśli, tym lepiej, bo podświadomość wszystko koduje i tu chyba tkwi klucz do sukcesu. Moje pierwsze OOBE wyglądało bardzo realistycznie. W pewnym sensie komar mi dopomógł, bo przerywał mi sen. Po wygranej walce z insektem zasnęłam gdzieś tak o drugiej, trzeciej nad ranem. I wtedy się zaczęło! Nagle się podniosłam na łóżku, po czym usiadłam na jego krawędzi. Wiedziałam, ze coś nie gra, tym bardziej, że zobaczyłam swoją czuprynę wystającą spod kołdry, no i czułam śmieszne wibracje. Nie przeraziło mnie to, zamiast tego czułam raczej euforię. Dla sprawdzenia autentyczności tego wydarzenia, potarłam dwoma palcami o siebie i faktycznie czułam dotyk. Byłam w pełni świadoma! Zaraz potem zaczęłam ulatywać, coraz wyżej i wyżej. Mało co nie przebiłam się do sąsiadów. Stwierdziłam jednak że to wszystko dzieje się za szybko, więc natychmiast wróciłam do ciała. Wcześniej postanowiłam sobie, że jak uda mi się wyjść, to najpierw poćwiczę wydłużanie ręki, chodzenie, przenikanie itd., a dopiero później zajmę się lataniem. Jednak, że mam słomiany zapał, każde wyjście z ciała poświęcałam lataniu. Gdy tylko czuję, że nastąpił odpowiedni moment podlatuję do balkonu, staję na barierce i sruuu, zaczynam śmigać to tu, to siam. Lubiłam eksperymentować z przemieszczaniem się, jeździłam na harley'u, latałam na miotle, wizualizowałam sobie skrzydła itd. Jednym słowem, pełen odlot! Ostatnio jakoś nie udaje mi się to całe OOBE, ale może jak będę o tym pisać tu na forum, to znowu mi się uda. Niestety nie mam tyle cierpliwości, by wychodzić sposobem klasycznym tj. poprzez wibracje i paraliż. Zawsze wolałam to robić spontanicznie nad ranem, jeśli sobie o tym przypomniałam w półśnie. Myślę jednak, że OOBE osiągane w ten sposób traci na wartości. Jakość pogarszała mi się wraz z kolejnym wyjściem. Nie było to takie realne jak być powinno, tzn. widziałam czasem rzeczy, istoty, których nie powinnam widzieć. :shock: To takie deprymujące! :?
Vela Kobieta
 
Posty: 60
Dołączył(a): 13 paź 2010, 11:34
Droga życia: 8
Typ: 4w5
Zodiak: koziorożec

Re: Coś się stało!

Post 04 lip 2011, 22:36

Mnie pierwsze wyjśćie przeraziło. Pamiętam że leżałem na brzuchu, i podniosłem się tak jakbym robił pompki. Nie przyzwyczajony do tego stanu świadomości szybko wróciłem do ciała. I też bardzo lubie fruwać, chociaż jak w oobe przenikałem przez swoje okna to bałem się, czy czasami nie lunatykuje :wink:
A czasami jest też tak że mnie blokuje w pasie coś, wychodzę do połowy i zdaje sobie sprawę że utknąłem.
Too weird to live,
too rare to die.
Avatar użytkownikaJoe Black Mężczyzna
 
Posty: 562
Dołączył(a): 04 sty 2010, 02:28
Typ: 4w5
Zodiak: Ryby

Re: Coś się stało!

Post 05 lip 2011, 19:53

Ja często ćwiczę OOBE , i zawsze jak je ćwiczę to dochodzę do głębokiego transu , ale nie potrafię wyjść , próbuję wizualizacja , zwykłego poruszania ręką , ale zawsze kończę na tym że się nieźle wkurzam i wstaję....Zawsze po 2 godzinach leźenia nie chce mi się leżeć i wstaje....Co robić? :|
Avatar użytkownikaAvataraaa Kobieta
 
Imię: Ala
Posty: 54
Dołączył(a): 14 cze 2011, 22:14
Lokalizacja: Bytom
Droga życia: 7
Typ: 7w6
Zodiak: Lew/Panna

Re: Coś się stało!

Post 06 lip 2011, 16:21

Haha, to i tak dobrze że wytrzymujesz dwie godziny leżakowania, ja po 40 min mam już dośc.
Czy w tym transie udaje Ci się wywołać paraliż ciała ?
Nie ma jednej dobrej metody na to, każdy przypadek jest inny, może trans jest niewystarczająco głęboki?
Pamiętaj że wystarczy drgnienie ekscytacji i trans się już mocno spłyca, dlatego trzeba zachować pewną obojętnośc.
Być może nie udaje Ci się też bo się niecierpliwisz. Spróbuj się mocno skoncentrować na "nie-myśleniu", ja to tak nazywam, lezę i skupiam się na tym aby zachować czysty umysł bez jakichś zbędnych myśli. Afirmacje przy tym też są bardzo pomocne, np. " z każdym oddechem jestem coraz cięższa" i wizualizujesz sobie jak się wtapiasz w łozko z każdym wydechem. Jak będziesz w głębokim transie to spróbuj wirowania dookoła własnej osi, powinno Cię wyrzucić. Mi metoda z liną nigdy nie pomogła, zawsze wysuwam rączki i jak poczuję ich lekkość to wiem że to już ten moment gdzie można próbować wyjsć całym ciałem.


Pamiętaj że nawet jeśli nie osiągniesz oobe, to prędzej czy pózniej pojawią się swiadome sny,
także wysiłek się opłaca.


Powodzenia 8)
Too weird to live,
too rare to die.
Avatar użytkownikaJoe Black Mężczyzna
 
Posty: 562
Dołączył(a): 04 sty 2010, 02:28
Typ: 4w5
Zodiak: Ryby

Re: Coś się stało!

Post 06 lip 2011, 22:15

mam pytanie... co sie stanie jesli przedłużę stan paraliżu sennego? ja taki stan doświadczam ale gdy go dostaję odrazu staram sie wybudzic bo boje sie ze cos sie stanie....
KaReN Kobieta
 
Imię: Kasia
Posty: 5
Dołączył(a): 31 lip 2010, 14:42
Lokalizacja: Kraków
Droga życia: 5
Zodiak: Wąż

Powrót do działu „Sny i świadome śnienie”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron