Psychologia, działanie mózgu.

Ego i jEgo-odbicie lustrzane.

Post 20 kwi 2011, 15:27

Dzis 'wpadłam' na taki artykuł:
http://neoconsrevolt.blox.pl/2008/12/Lacanowska-faza-lustra.html
Faza lustra (mirror stage) w lacanowskiej psychoanalizie pierwotnie obrazowała przełomowy moment w rozwoju dziecka między 6 a 18 miesiącem życia w którym na mocy autoidendyfikacji z własnym lustrzanym odbiciem dochodzi do ukształtowania podmiotowości Ego. Owo odbicie jest jednocześnie nami i Innym ( nasze wyobrażeniowe przedstawienie tak zwany „mały Inny").

Od samego początku życia dziecko doświadcza swego ciała jedynie w jego Realnym bezpośrednio dostępnym wymiarze, jako chaotyczny zbiór różnych autonomicznych części ciała (częściowych obiektów) które nie tworzą żadnej spójnej całości. Dopiero dostrzeżenie swego odbicia w lustrze pozwala dziecku na pierwsze uchwycenie swego ciała w jego całościowym syntetycznym wymiarze. Dziecko tworzy swój Wyobrażeniowy całościowy wizerunek.

Nowe całościowe przedstawienie swego ciała kontrastuje z dotychczasowym postrzeganiem go jako konglomeratu „rozczłonkowanych" częściowych obiektów. Co może prowadzić do agresji dziecka wobec postrzeganego obrazu. Zwykle jednak dziecko dokonuje autoidendyfikacji z lustrzanym odbiciem, co prowadzi do „zakochania" się we własnym obrazie (dziecko całuje lustro), wytwarza się wyobrażeniowe przedstawienie samego siebie jako pewnej spójnej całości co prowadzi do powstania podmiotowości i Ego.

Zobaczcie też filmik "pod" linkiem :)

A jakby tak człowiek nigdy nie zajrzał w lustro? :-k
Czy jesteście pewni, że widzicie w lustrze - Siebie? :D
Intencja jest przenikającą wszystko siłą, która sprawia, że postrzegamy. Nie dlatego stajemy się świadomi , że postrzegamy - do percepcji dochodzi pod naciskiem napierającej intencji..
[C. Castaneda]
Avatar użytkownikasinsemilla
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 26 maja 2010, 15:45
No to jedziemy.
Faza przedpersonalna:
Pleroma - noworodek, na tym etapie świadomość pogrążona jest w głębokim snie, nie ma jeszcze poczucia czasu ani przestrzeni. Stan też można uznać za całkowicie przedpersonalny. Nie mylić z transpersonalną błogością.
Uroboras - bardzo niejasna koncepcja "ja". Dziecko zaczyna bardzo niewyraźnie oddzielać "siebie" od otoczenia. Niemowlę doświadcza przelotnych stanów przyjemności i niewygody, nie rozpoznając jeszcze związku przyczynowo skutkowego. Zaczyna odczuwać powoli nieokreślony strach, przed czymś niepoznanym, przed "zewnętrznym" światem, coś cop istnieje poza nim "groźny zewnetrzny świat, element zakłócający zamknięty w sobie sen"
Ciało osiowe - doświadczanie przez dziecko swojego ciała, jako czegoś co zależny od niego.
Ciało praniczne - pojawiają się emocje - wściekłość, lęk, głód, zaspokojenie, napięcie, rozluźnienie. Dziecko pobudzone chwilowymi potrzebami, szuka fizycznej przyjemności, unika niewygody i bólu. Przyjemności doświadcza całym ciałem.
Ciało wyobrażeniowe - dziecko zaczyna tworzyć wyobrażenia przedmiotów w swoim otoczeniu.. Koncepcja czasu wykracza poza przelotne chwile, dziecko żyje w "przedłużonej teraźniejszości". Myśli irracjonalnie, jego zdolnośc do tworzenia wyobrażeń, przyczynia się do rozwoju i wzbogacania ciała emocjonalnego.

Teraz dziecko wie, że jest czymś odrębnym od otoczenia, może uczyć się z nim współdziałać.

Ja członkowskie - dziecko odkrywa siebie jako część środowiska społecznego, które posługuje się pewnym językiem. Na tym etapie zaczyna na nas wpływać kultura, w której żeśmy się urodzili - przekazywane jest nam na wiele sposobów określone widzenie świata. Dziecko nie myśli logicznie, myśli po swojemu, uczy się nadawać imiona wszystkiemu co je otacza, i zaczyna przypisywać wieksze znaczenie światu nazw i form niż czysto fizycznemu kwiatu, z którego świat nazw i form się wziął. Rzeczywistośc fizyczna schodzi w dużej mierze na plan dalszy. Dziecko posługując się językiem klarowniej pojmuje koncepcje czasu, może odnosić się do przeszłości, przyszłości i teraźniejszości. Pojawia się zdolność samokontroli, podczas gdy etapy związane z ciałem, były zdominowane przez spontaniczną ekspresję impulsów fizycznych.
Teraz zaczyna rozwijać swoją osobowość.

Faza personalna.
Niemal niepostrzeżenie etapy przedpersonalne ustępują miejsca personalnym stadiom rozwoju, które maja w znacznym stopniu naturę mentalną. Dziecko już nie tylko tworzy wyobrażenia, ale także zaczyna myśleć o sobie. Rozwija poczucie moralności, oparte na przyjętym od rodziców pojęciu o tym co wolno, a czego nie. Prwoadzi to do trojakiego podziału ego, określanego fraudowskimi pojęciami "id" ego" i "superego", w terminach analizy tranakcyjnej jako "wewnętrzne dziecko", wewnętrzny dorosły" i "wewnętrzny rodzic". W rzeczywistości formowanie ego trwa bardzo wiele lat. Ken W
ilber dzieli ten proces na 4 fazy:
wczesną (około 4-7 roku), fazę środkową (około 7-12 roku), fazę późną (około 12-21) oraz fazę, w której ego jest uwazane za w pełni dojrzałe (od 21 roku zycia)
Podobnie jak wcześniej dziecko utożsamiało się z ciałem, teraz coraz bardziej utożsamia się z mentalnym "ja".. Mentalne "ja" charakteryzuje się m.in. tym, że może nie tylko przekroczyć wymiar fizyczny, ale także go wyprzeć.

To zjawisko stanowi sedno poważnego zakłócenia równowagi w psyche współczesnego człowieka.
Pod koniec późnej fazy ego (12-21) ego osiąga dojrzałość i równocześnie "ja" zaczyna odróżniać się od ego.. Czując, że jesteś czymś odrębnym od ciała, jak i od ego, "ja" po raz pierwszy ma możliwość zintegrowania tych elementów. Prowadzi to do etau zwanego centaurem. Jedność psyche i ciała, opisaną szczegółowo przez przedstawicieli psychologii humanistycznej i egzystencjalnej.
Na tym etapie jednostka zainteresowana jest przypisywaniem znaczenia samorealizacją, autonomia i realizacja swojego potencjału.. W tym momencie "intencjonalność" - kluczowa koncepcja w myśleniu fenomenologicznym - zaczyna odgrywać ważną rolę. Intencjonalność nakazuje jednostce znaczenie swojemu zyciu w kontekście osobistej wizji życia.. Życie niekoniecznie ma znaczenie, ale jednostka może mu je nadać, postępując tak, postępując tak, jak nakazują jej uczucia i uczciwość wobec całej swojej istoty - serca, duszy i ciała. Koncepcja czasu centaura ponownie osadzona jest w "tu i teraz" - nie w sposób nieadekwatny, jak to się dzieje w przypadku małego dziecka, które "skazane" jest na życie w teraźniejszości, ale w sposób dojrzały, a więc zasadniczo wolny.. Teraz jednostka rozumie, że zarówno jej wspomnienia z przeszłości, jak i marzenia o przyszłości powstają w teraźniejszości. Poznaje również naturę prawdziwej spontaniczności - nie cielesnej impulsywności małego dziecka, ale dojrzałego i wolnego sposobu życia. Ten egzystencjalny etap wilber zalicza do stanów personalnych, chociaż centaur niewątpliwie znajduje się na progu fazy transpersonalnej.
Można to ując, tak:
integracja osobowości (obejmująca także ciało) nie prowadzi automatycznie do świadomości transpersonalnej, duchowej, ale jest ważnym czynnikiem wstępnym rozwoju takiej świadomości. Albowiem tylko jednostka szukająca znaczenia egzystencji otwarta jest na odpowiedzi podsuwane przez różne tradycje duchowe. W tym względzie etap egzystencjalny jest brama do fazy transpersonalnej. W której to przekraczamy lustro ;)

O fazie transpersonalnej może skrobnę jeszcze coś później.

A wracając do pytania Sinsemilli.
A jakby tak człowiek nigdy nie zajrzał w lustro? :-k
Czy jesteście pewni, że widzicie w lustrze - Siebie?

Jakby "człowiek" nigdy nie zajrzał w lustro to by nie powstały te pytania :)
Pytaniem ważniejszym jest pytanie kto spojrzał w lustro?
Czy potrafimy tego kogoś odnaleźć?
a może jest tylko postrzeganie? Kto jest świadomy pytania.
Kto pyta, kto odpowiada, kto czyta, kto postrzega.
Balans między indywidualnością, odrębnością a zjednoczeniem i całością,
Co widzimy, patrząc na nasze odbicie w lustrze, co widzimy patrząc innej osobie w oczy.
Czy możliwe są odpowiedzi? Kto ich potrzebuje?
Mamy tylko Siebie.
Avatar użytkownikanuntisunya81
 
Posty: 554
Dołączył(a): 16 lut 2011, 15:27
nuntisunya81 napisał(a):A wracając do pytania Sinsemilli.
sinsemilla napisał(a):A jakby tak człowiek nigdy nie zajrzał w lustro?
Czy jesteście pewni, że widzicie w lustrze - Siebie?

Jakby "człowiek" nigdy nie zajrzał w lustro to by nie powstały te pytania
Pytaniem ważniejszym jest pytanie kto spojrzał w lustro?
Czy potrafimy tego kogoś odnaleźć?
a może jest tylko postrzeganie? Kto jest świadomy pytania.
Kto pyta, kto odpowiada, kto czyta, kto postrzega.
Balans między indywidualnością, odrębnością a zjednoczeniem i całością,
Co widzimy, patrząc na nasze odbicie w lustrze, co widzimy patrząc innej osobie w oczy.
Czy możliwe są odpowiedzi? Kto ich potrzebuje?

:-k
Zapewnie odpowiedzi nie ma, bo to świadome NIC "patrzy" :D

Nuntisunya, napisz o tej ostatniej fazie. [-o<

Tak apropo, to do dziś nie wiadomo, kto wynalazł lustro :P
Intencja jest przenikającą wszystko siłą, która sprawia, że postrzegamy. Nie dlatego stajemy się świadomi , że postrzegamy - do percepcji dochodzi pod naciskiem napierającej intencji..
[C. Castaneda]
Avatar użytkownikasinsemilla
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 26 maja 2010, 15:45
Faza personalna - zgodnie z rozpowszechnionym na Zachodzie mysleniem o rozwoju jednostki, po tym etapie nie ma już nic więcej, kiedy stalismy się autonomiczną, racjonalną, integralną osobą, osiągneliśmy kres ludzkiego rozwoju.

Faza transpersonalna.
Ale czy na prawedę jest to już kres?
Transpersonalna domena jest niezwykle skomplikowana. Ponieważ tych terminów nie da się zdefiniować za pomocoą metod eksperymentalnych lub statystycznych, musimy im nadać akceptowalny sens.
1. Gruby (fizyczne ciało+ego)
2. niski subtelny (astralny nadpsychiczny)
3. wysoki subtelny
4. Niski przyczynowy (początek transcendencji)
5. Wyskoki-przyczynowy
6. Ostateczny (Absolut)

Na pierwszym etapie fazy transpersonalnej - subtelnej - Jaźń zaczyna przekraczać obszar personalny: język, myśl, ego i centaura. Świat subtelny dzieli się na obszar niższy i wyższy. Do obszaru niskiego subtelnego Wilber zalicza to, co zwykle nazywane jest zjawiskami paranormalnymi (doświadczenie wyjścia z ciała, widzenie aury, jasnowidzenie, psychokinezę i inne tego rodzaju doświadczenia i zdolności. Na tym etapie Jaźn w sewj ewolucyjnej podróży przekracza cały psychofizyczny organizm z jego racjonalną myślą i percepcją zmysłową - nawet jeśli ta transcendencja nie dokonuje się jeszcze w sposób stały i kontrolowany. Na etapie wysokim subtelnym wchodzimy w obszar religijnej intuicji i inspiracji, oświecających doświadczeń, ekstatycznych wizji, archetypów bogiń i bogów, przewodników i aniołów.
Drugi etap fazy transpersonalnej, który łączy nas z poziomem przyczynowym, wiąże się jeszcze z głębszymi doświadczeniami. W niskim przyczynowym świecie jednostka nie postrzega już archetypowych bóstw, lecz niejako cofa się do siebie. Odkrywa, że liczni bogowie świata subtelnego emanują z jednego Boga, podobnie jak wiele cech, które zostały wydobyte ze świadomości, emanuje z jednej Jaźni. Mistyk wypełniony jest błogością, mądrością i współczuciem oraz jednoczy się z Bogiem.
Zdaniem wilbera niektórzy mistycy wznoszą się następnie na poziom wysoki przyczynowy - wnikając głębiej w istotę Jaźni, mistyk odkrywa bezforemność. "Poza poziomem niskim przyczynowym, na poziomie wysokim przyczynowym, następuje tak pełne przekroczenie wszystkich przejawionych form, że nie muszą już się nawet pojawiać lub powstawać w Świadomości. Jest to całkowita transcendencja i wyzwolenie w Bezforemną świadomość. Bezgraniczną Promienność. Poza Świadomośćią Jako Taką nie ma tu żadnego "ja", Boga, najwyższego Boga, podmiotów ani przedmiotów.
Ale nawet teraz wewnętrza podróż nie dobiegła jeszcze końca. Na wszystkich etapach aż do tego punktu mistyk niejako wycofuje się coraz głębiej w siebie, póki Świadomość nie osiągnie Podstawy Istnienia, która okazuje się podstawą wszystkiego.
Teraz świadomość ponownie rusza na zewnątrz, ku światu, ponieważ mistyk już wie, że wszystko, co istnieje - poziomy gruby, subtelny i przyczynowy - zawsze było tą Podstawą.
"Forma nie jest różna od Pustki. Pustka nie jest różna od formy."
Jest to ostateczna Jedność, w której wszystkie rzeczy i zdarzenia, pozostając całkowicie odrębne i róże, są tylko Jednym.
Zatem nie jest to stan poza innymi stanami; nie jest to odmienny stan; nie jest to szczególny stab - jest to raczej takość wszystkich stanów, woda, która formuje się w każdą fale doświadczenia, jako doświadczenie.
Jest to doskonała integracja wszystkich wcześniejszych poziomów - grubego, subtelnego, i przyczynowego, które teraz same z siebie powstają chwila za chwilą w opalizującej grze wzajemnego przenikania. Jest to ostateczne odróżnienie Świadomości od wszystkich form w Świadomości, po którym Świadomość Jako Taka jest wyzwolona w Doskonałej Transcendencji, która nie jest przekroczeniem świata, lecz ostatecznym przekroczeniem jako Świat.. Świadomość działa nie na świat, ale wyłącznie jako cały Proces Świata, integrując i przenikając wszystkie poziomy, obszary i plany, wysokie i niskie, święte i świeckie.

Wszystkie szczeble drabiny są podstawowymi strukturami świadomości. Te podstawowe struktury same w sobie nie są świadome, ale są wykorzystywane przez świadomość lub jaźń

Frank Visser - Ken Wilber - Pasja myślenia
Mamy tylko Siebie.
Avatar użytkownikanuntisunya81
 
Posty: 554
Dołączył(a): 16 lut 2011, 15:27
Z moich przemysleń...
Odbicie w lustrze to ego.

Ja kocham swoje odbicie w lustrze :D
/poza małymi wyjątkami/ :P
Intencja jest przenikającą wszystko siłą, która sprawia, że postrzegamy. Nie dlatego stajemy się świadomi , że postrzegamy - do percepcji dochodzi pod naciskiem napierającej intencji..
[C. Castaneda]
Avatar użytkownikasinsemilla
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 26 maja 2010, 15:45
sinsemilla napisał(a):Z moich przemysleń...
Odbicie w lustrze to ego.

Ja kocham swoje odbicie w lustrze :D
/poza małymi wyjątkami/ :P


Jakimi? :D
Mamy tylko Siebie.
Avatar użytkownikanuntisunya81
 
Posty: 554
Dołączył(a): 16 lut 2011, 15:27
nuntisunya81 napisał(a):Jakimi? :D

Kiedy biorytm emocjonalny zniża sie do minus100 % :D

Nie patrzę wtedy, w lustro 8)
Intencja jest przenikającą wszystko siłą, która sprawia, że postrzegamy. Nie dlatego stajemy się świadomi , że postrzegamy - do percepcji dochodzi pod naciskiem napierającej intencji..
[C. Castaneda]
Avatar użytkownikasinsemilla
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 26 maja 2010, 15:45

Re: Ego i jEgo-odbicie lustrzane.

Post 03 maja 2011, 21:06

Ile to można nauczyć się od dziecka:

Julian Tuwim-Okulary

Biega, krzyczy pan Hilary:
"Gdzie są moje okulary?"

Szuka w spodniach i w surducie,
W prawym bucie, w lewym bucie.

Wszystko w szafach poprzewracał,
Maca szlafrok, palto maca.

"Skandal! - krzyczy - nie do wiary!
Ktoś mi ukradł okulary!"

Pod kanapą, na kanapie,
Wszędzie szuka, parska, sapie!

Szuka w piecu i w kominie,
W mysiej dziurze i w pianinie.

Już podłogę chce odrywać,
Już policję zaczął wzywać.

Nagle zerknął do lusterka...
Nie chce wierzyć... Znowu zerka.

Znalazł! Są! Okazało się,
Że je ma na własnym nosie.

Nie szukać niczego poza sobą, bo tylko narobi się bałaganu, a okaże się, że i tak mamy to "na własnym nosie" :D
Intencja jest przenikającą wszystko siłą, która sprawia, że postrzegamy. Nie dlatego stajemy się świadomi , że postrzegamy - do percepcji dochodzi pod naciskiem napierającej intencji..
[C. Castaneda]
Avatar użytkownikasinsemilla
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 26 maja 2010, 15:45

Powrót do działu „Psychologia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości