OBE, pionierzy świata astralnego i ich odkrycia, techniki eksploracji Astralu i nasze przeżycia.
Sprawa przedstawia się tak:
Dzisiaj w nocy (koło 1:55) musiałem wstac żeby siąsc na chwilkę do kompa (ach te gry MMO :P). Po 2:10 położyłem się spowrotem spac. Nie mogłem zasnąc. Po (chyba) dosyc długim czasie doznałem bardzo dziwnego uczucia:
Przestałem słyszec tykanie zegarka (o czym sobie zdałem sprawę nieco później). Zaczęło mi dzwonic w uszach. Na początku nie przywiązywałem do tego zbytniej uwagi. Potem jednak postarałem się zlokalizowac źródło tego dźwięku (nie otwierałem oczu). Wydawało mi się (i przez chwilę błysnął mi chyba taki obraz), że dochodzi z naprzeciwka mnie, jakby z symetrycznego odbicia mojej osoby leżącej koło mnie (nie otwierałem oczu, bo jakoś się... bałem). Przypomniałem sobie co pisał Moore w książce o podróżach poza ciałem i o tym co czytałem w internecie. Zdałem sobie sprawę, że to może byc OBE. W samym niemal czasie dzwonienie nasiliło się i (jakby) uderzyło we mnie bardzo jasne światło (wręcz białe). Nasilało się do pewnego momentu. Gdy je 'widziałem' (nadal z zamkniętymi oczami) nie mogłem się poruszyc. Po kilku(nastu) sekundach zaczęło słabnąc i zniknęło. Pomyślałem, że to musi byc OBE. Światło powróciło. Tym razem postarałem się o wyjście ze swojego ciała. Najpierw pomyślałem, że spadam (tylko pomyślałem, nic takiego nie czułem), ale szybko zmieniłem myśli, gdyż uznałem, że wolę nie znaleźc się pod łóżkiem w tym stanie. Wmawiałem sobie, że się unoszę. Próbowałem poruszyc ręką, nie mogłem. Światło ponownie znikło. Autentycznie się przeraziłem wizją, że mogę spasc do ciemnej skrzyni w łóżku. Światło wróciło jeszcze raz albo dwa razy, jednak nie udało mi się wyjsc z ciała. Potem gdy znikło jeszcze chwilę leżałem bez ruchu. Po kilku minutach otworzyłem oczy. Wszystko było ok, nadal byłem w swoim ciele. Myślałem nad tym co się stało i starałem się zasnąc...

Tak to mniej więcej wyglądało...

Dzięsiątki razy miałem już wrażenie, że spadam we śnie (krótkie 2-3 sekundowe). Szybko się wtedy budziłem, starałem się poruszyc.

Czy zdarzenie, które opisałem na początku było jakby wstępem do OBE? Czy 'spadanie' we śnie też jest czymś w tym stylu? Wczoraj nie jadłem kolacji, ostatni posiłek spożyłem około 15. Czy to może miec wpływ na łatwosc wchodzenia w OBE?

Dzisiaj postaram się to powtórzyc, bo muszę wstac znowu o drugiej i siąśc do kompa na chwilkę. Nie będę jadł kolacji. Zobaczymy czy to się powtórzy...
Archer Mężczyzna
 
Imię: Tomek
Posty: 43
Dołączył(a): 23 wrz 2005, 21:19
Lokalizacja: STG
Droga życia: 9
Typ: 4w5
Zodiak: Ryba

Post 14 paź 2005, 12:10

Bardzo ciekawa historia. Moim zdaniem mogła to być wstępna faza OBE, ponieważ wszystkie objawy i uczucia zgadzają się z opisami pionierów. Pisk w uszach, uczucie poruszania się po orbicie ciała, wszystko to zgadza się z tym zjawiskiem.

1. Napisałeś, że nie jadłeś kolacji. Wiadomo z różnych źródeł, że próby wyjścia z ciała miały lepsze efekty kiedy praktykujący nie był zbytnio obciążony pokarmem. Mogą mieć na to wpływ niektóre z czakr, które wówczas z większą łatwością uwalniają energię.

2. Co do spadania w snach. Przyjmuje się, że podczas każdego snu "ciało astralne" opuszcza ciało fizyczne. Nie oddala się jednak zbyt daleko i właśnie wtedy człowiek przeżywa marzenia senne. Spadanie we śnie oznacza powrót do ciała, ponieważ każdy kto "spada" (przeważnie) zaraz potem budzi się - tak jak Ty. (byłeś blisko) :)

Jeśli nie sprawi Ci to problemów, warto spróbować jeszcze raz lecz z wcześniejszym nastawieniem, że zamierzasz opuścić dziś ciało. Powodzenia :)

P.S Opisz to co stanie się przy dzisiejszej próbie. :wink:
Ostatnio edytowano 06 gru 2005, 18:46 przez ErAmon, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownikaErAmon Mężczyzna
Szukam...
 
Posty: 83
Dołączył(a): 18 maja 2005, 14:57

Post 15 paź 2005, 20:46

Hmm... a gdzie się podział poprzedni post? Ten mówiący o "schizach"? :P
No nic, tej nocy próbowałem ponownie się wprowadzic w ten stan, ale się nie udało. Myślę, że poprostu zbyt się mimo wszystko bałem, mając nadzieję w głębi duszy, że nic dziac się nei będzie. Może to nawet i dobrze, bo mam dzięki temu motywację do rozwijania się duchowo.
Pozdrawiam i dzięki za rzeczową odpowiedź :)...
"Swoją prawdę głoś swoją prawdę szerz jasno i spokojnie
Słuchaj też bo każdy ma swoją historię
Nawet głupiec ignorant ma swoją opowieść " (Desiderata, WWO)
Portal Etnobotaniczny - Drzewozycia.info
Archer Mężczyzna
 
Imię: Tomek
Posty: 43
Dołączył(a): 23 wrz 2005, 21:19
Lokalizacja: STG
Droga życia: 9
Typ: 4w5
Zodiak: Ryba

Post 06 gru 2005, 17:53

Archer napisał(a): Myślę, że poprostu zbyt się mimo wszystko bałem, mając nadzieję w głębi duszy, że nic dziac się nei będzie. Może to nawet i dobrze, bo mam dzięki temu motywację do rozwijania się duchowo.

W jaki sposób "wyjście z ciała" miałoby wpłynąć negatywnie na RD? Jeśli nie wiesz to niech głębia duszy napisze :]
:)
Avatar użytkownikaXoR Mężczyzna
 
Posty: 58
Dołączył(a): 06 lis 2005, 13:16
Lokalizacja: Radzyń Podlaski
Droga życia: 5
Typ: 5w4
Zodiak: Wodnik

Post 08 gru 2005, 10:55

SaTaN:
Jest też takie spadanie, że śni ci się, że spadasz i nagle "wpadasz" do ciała. Czuje się wtedy takie szarpnięcie. Z normalnym spadaniem w śnie mało to ma wspólnego :P

Moja teoria jest taka, że to nie ciało astralne "wpada" tylko świadomość nagle kieruje się na ciało.
:)
Avatar użytkownikaXoR Mężczyzna
 
Posty: 58
Dołączył(a): 06 lis 2005, 13:16
Lokalizacja: Radzyń Podlaski
Droga życia: 5
Typ: 5w4
Zodiak: Wodnik

Post 08 gru 2005, 20:07

Uczucie spadania, czy falowania zazwyczaj sie pojawiaja gdy nasz mozg jest w fazie przestrajania swoich czestotliwosci, gdy przechodzimy ze stanu beta na stan alfa, czyli zazwyczaj w momencie gdy idziemy spac. Podczas snu jestesmy w fazie alfa(lekki sen) lub theta(twardzsy sen). Stosujac medytacje mozna wlasnie osiagnac te stany[wchodzenie w trans].
Avatar użytkownikaMeph Mężczyzna
 
Posty: 1053
Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
Droga życia: 4
Zodiak: Waga, Bawół

Post 09 gru 2007, 09:19

Biale swiatlo mnie intryguje... Wczoraj mialam to samo, to bylo moje pierwsze doswiadczenie z oobe, chcialam wyjsc z ciala. Zobaczylam po jakims czasie biale swiatlo (zamkniete oczy) i czulam jak mnie powoli unosi biala energia... ale oslablo i nic nie wyszlo z tego.
Spadanie tez mam - to jest wtedy kiedy wpada twe cialo astralne do ciala.
Najfajniej sie przezywa na serio spadanie - czyli jak udaje ci sie oobe i zyczysz sobie wrocic do ciala xD
Przygody dziecka ,,czarownicy'' xD
analeire Kobieta
 
Imię: Olga
Posty: 3
Dołączył(a): 09 gru 2007, 08:39
Lokalizacja: Köln, Niemcy
Droga życia: 8
Zodiak: Byk

Post 04 lut 2008, 22:19

Każdy, kto jest bliski stanu OOBE odczuwa co innego. Zależy to chyba indywidualnych, psychicznych cech człowieka.
Ja, będąc bliski zaśnięcia odczuwam charakterystyczne wstrząsy wibracyjne(tak to nazywam). Są to krótkotrwałe o różnym nasileniu wstrząsy (nie bolesne ale wyraźnie odczuwane). Jest to świadome przekraczanie granicy snu. W zasadzie nie przekraczam tej granicy bo po jednym lub kilku wstrząsach zasypiam. Chyba, że uda mi się utrzymać wibrowanie w głowie, które przenosi się później na całe ciało i wtedy mogę spokojnie wyjćś z ciała. Teraz zdarza mi się to rzadko. Jeśli już, to najczęściej nad ranem albo po wcześniejszym zaprogramowaniu się.
Szukam osób, które doświadczyły lub doświadczają spontanicznej wibracji ciała lub wstrząsów wibracyjnych(jak ja to nazwałem), które otwierają drogę do wyjścia świadomości poza ciało fizyczne.
Staszo
Stanisław Mężczyzna
Staszo
 
Imię: Stanisław
Posty: 8
Dołączył(a): 04 lut 2008, 20:44
Lokalizacja: Leoncin
Droga życia: 22
Zodiak: Baran

Post 10 mar 2008, 00:20

Witam nie wiem w końcu czy na dobra kategorie tematyczną trafiłem, bo jest ich tu na przebudzeniu kilka dotyczących zachowań podczas snu a konkretnie przywidzeń miałem ich kilka ale 3 pamiętam dobrze:
1. wydawało mi sie że do pokoju wbiegł szczur który chciałby mnie zaatakować wstałem i go szukałem za łóżkiem nawet odsuwałem je włożyłem nawet buty żeby nie zostać ugryzionym byłem "świadomy" lecz działałem jakby automatycznie
2. klasyczny motyw z ubraniami na krześle że ktoś siedzi
3.

Za każdym razem świadomość nieprawdziwości tego zdarzenia wraca po chwili tylko później człowiek zastanawia się o co chodziło?
Czytałem w psychopatologi ( mam taki przedmiot ) że związane jest to z jakimiś konfliktami wewnętrznymi pewnie jakieś stresy a jet ich trochę
( brak rodziców rozwód siostry itd...)
Tak więc może ktoś mnie jakoś naprowadzi może porówna do tego co sam zna i cos powie czy jest to groźne
Dzięki z góry pozdrawiam
Wiem może dla nie których to klasyka ale odezwijcie się Pa:-)
Starać sie do niczego nie przywiązywać i niczego nie wyrzekać...trudne ale warto...cały czas próbuję :-)
michau83 Mężczyzna
jestem...poprostu :-)
 
Imię: michał
Posty: 5
Dołączył(a): 09 mar 2008, 23:54
Lokalizacja: Lubartów
Droga życia: 1
Typ: 5 w 4
Zodiak: skorpion

Post 12 mar 2008, 16:55

Nie chodzi ci przypadkiem o sen na jawie? Czyli budzisz sie lecz nadal masz przed soba obrazy ze snu czyli np. szczury.
Anonim
 

Post 12 mar 2008, 19:48

witam One way Właśnie sie zastanawiam... chodzi o to że pamiętam jak się rano obudzę co sie działo tylko nie wiem dlaczego... jak sie to dzieje to po chwili dochodzi świadomość i przestaje to działać ...czasami jest to zachowanie automatyczne że się przed czymś się bronię ostatnio rzuciłem pilotem od tv bo przywidziało mi sie że cień w nocy od latarni to jakaś postać.... sam nie wiem ale to się staje dziwne.. co z tym zrobic gdzie iść....
Starać sie do niczego nie przywiązywać i niczego nie wyrzekać...trudne ale warto...cały czas próbuję :-)
michau83 Mężczyzna
jestem...poprostu :-)
 
Imię: michał
Posty: 5
Dołączył(a): 09 mar 2008, 23:54
Lokalizacja: Lubartów
Droga życia: 1
Typ: 5 w 4
Zodiak: skorpion

Post 12 mar 2008, 20:47

A masz przy tym paraliz? Jesli tak to na bank sen na jawie tez takie cos mialem wrecz codziennie w koncu ustalo - teraz załuje bo to dobry wstep do oobe. Ale jesli udalo ci sie rzucic pilotem to nie wiem czy to to. Bo ja sie trudzilem zeby krzyknac lub zeby zrobic gwaltowny ruch.
Anonim
 

Post 12 mar 2008, 20:57

michau83 napisał(a):Wiem może dla nie których to klasyka ale odezwijcie się Pa:-)

myślę, że ludzie miewają podobne doświadczenia, jednak każdy jest inny dlatego trzeba się wymieniać doświadczeniami ale odpowiedzi należy nauczyć się szukać w sobie :)

Kiedy byłam dzieckiem często byłam pewna że coś dzieje się dookoła mnie, czasem mnie to martwiło a czasem ciekawiło, było to jakby we śnie a jednak wiedziałam co sie dzieje. Od dziecka miewam też LD, (nie uczyłam sie nigdy, po prostu było i myślałam, że wszyscy tak mają) dlatego uważam, że rozumiem o jakich zdarzeniach piszesz. Często wyczuwamy obecność osób, istot czy energii z planu eterycznego które przychodzą nam coś przekazać lub zwyczajnie mieszkają obok nas a umysł i uwarunkowania podpowiadać nam mogą niepokój...
Jest na tym forum wielu specjalistów, poradzą Ci co robić a ja ze swojej strony zaproponuje Ci coś na dobry początek.
Wprowadź więcej harmonii w siebie ale i w swoja przestrzeń przed snem, poskładaj ubrania lub zwyczajnie myśl o tym gdzie je zostawiasz, podobnie jak inne rzeczy. Nie chodzi mi nawet żebyś robił sprzątanie tylko żebyś uświadomił sobie w jakich miejscach sie znajdują. Następnie zrób to samo z swoim wnętrzem, OGARNIJ JE, pomyśl co Cię w danym dniu spotkało, poukładaj emocje i oczyść z niepotrzebnych niepokojów a kiedy znów wyczujesz jakąś obecność w czasie snu może umysł nie podrzuci obrazu szczura ;)
Słuchaj Świata poza formalnego i siebie przede wszystkim, masz sobie na pewno wiele do powiedzenia :)
Pozdrawiam
Avatar użytkownikaLenaLilia Kobieta
Tajemnica Aniołów
 
Imię: Lena
Posty: 68
Dołączył(a): 30 gru 2006, 02:18
Lokalizacja: Krakow
Droga życia: 7
Typ: 6w7
Zodiak: Ryba

Post 14 mar 2008, 01:33

Dziękuję Lena Lililio myślałem w tym kierunku już wcześniej dowiedziałem się z pewnych źródeł że chodzi w tym przypadku o konflikty wewnętrzne we mnie...szczur to tylko jeden element...ale dostrzegłem także że zmęczenie ma duży wpływ na sny człowieka..jeżeli się śpi przez kilka kolejnych dni po 4 lub 5 godz na dobę dodając intensywny tryb życia miłośc odwzajemniona do kobiety mej +( szachy tea kwon do filozofia) czyli wiele ruchu nadmiar myli stresy rodzinne może dojść do różnych zaburzeń snu
Masz racje tzreba sobie poukładać stanać poukładać...są reczy które nawet człowieka przebudzonego uspią
pozdrawiam dziękuje za odzew
Pa
Starać sie do niczego nie przywiązywać i niczego nie wyrzekać...trudne ale warto...cały czas próbuję :-)
michau83 Mężczyzna
jestem...poprostu :-)
 
Imię: michał
Posty: 5
Dołączył(a): 09 mar 2008, 23:54
Lokalizacja: Lubartów
Droga życia: 1
Typ: 5 w 4
Zodiak: skorpion
Odświeżam temat. Mam chyba mniej więcej to samo co michau83. Cieszę się, że nie jestem sama. Dość to upierdliwe jest. Praktycznie co noc "widze" różne rzeczy i pomimo swiadomości, że nie są prawdziwe, przecierania oczu dalej je widzę. Z zewnątrz wygląda jakbym nie spała. Można ze mną rozmawiać i odpowiadam nawet co widzę i że wiem, że to znów jakieś halucynacje. Rano oczywiście pamiętam wszystko. Pół biedy jeśli jest to np drzewo rosnące przy łóżku, stary drewniany wieszak, pająki (których za dnia sie nie boję). Gorzej jak widzę np Indianina (uśmiechniętego co prawda) albo kościotrupa psa stojącego przy łóżku.
Chciałabym wiedzieć czy komuś udało się tego pozbyć. Mam to od kilku lat. Na poczatku krzyczałam w nocy jak coś widziałam. Teraz albo to ignoruję albo przyglądam się dokładniej temu co widzę. Nawet przy zmianie kąta patrzenia to nie znika. po za domem też to mam.
I chciałam jeszcze zapytać czy może ktoś ma tak, że czasem budzi go bardzo jasny błysk światła? Dosłownie jak dostać lampą błyskową po oczach. Po otwarciu oczu zjawiska już nie ma.
zenit Kobieta
 
Imię: monika
Posty: 2
Dołączył(a): 09 kwi 2011, 14:06
Zodiak: wodnik

Powrót do działu „Eksterioryzacja”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości