Psychologia, działanie mózgu.

Łatwość kreacji

Post 08 gru 2010, 15:10

Juz od dawna mam pewne spostrzeżenie na temat kreacji zdarzeń.
Wszystko, co było w moim życiu najistotniejsze ( z dzisiejszego punktu widzenia) zdarzyło się łatwo.
Nie wymagało wielkich wysiłków.
To nie znaczy, że stało się samo, bez mojego udziału. Ja swoim ciałem fizycznym musiałam zrobić co trzeba, ale to co robiłam było takie... oczywiste do zrobienia i bez kombinowania czy warto czy też nie. Czyli bez umysłowego wysiłku, bez szamotania.
Podam przykład, by łatwiej to zrozumieć.
Po maturze chciałam iść na AWF, na rehabilitację. Ale był problem, bo nie umiałam pływać, a u nas w miasteczku nie było basenu. Więc poszłam do 2-letniego studium.(Stare czasy dla was młodych, ale takie szkoły istniały) Potem do pracy i przez rok nawet nie myślałam, żebym mogła na te studia pójść, bo nadal nie umiałam pływać. W międzyczasie zamieszkałam z moją mamą w Warszawie, mama dostała pracę w szkole podstawowej sportowej z basenem do dyspozycji.Poznała tam trenerów pływania i jeden z nich zaoferował się nauczyć mnie pływać i przygotować do egzaminów na studia.
Wcześniej w mojej głowie była jedna myśl-nigdy nie będe pływać, więc ze studiów też nici, takie pogodzenie się bierne.
A w tamtym momencie myśl w głowie zmieniła się w - przecież mogę się nauczyć pływać .
Przez 8 miesięcy nauczyłam się pływać, przygotowałam do egzaminów i bez stresu zdałam na studia.
I co śmieszniejsze, mama bardzo chciała, żebym zdawała do Warszawy, bo tam zamieszkała, a ja uparłam się jak osioł na Kraków. Nie miałam żadnych argumentów za, po prostu się uparłam i już. I zdałam i dostałam się do Krakowa.
Na drugim semestrze dołączył do naszego roku chłopak, który studiował drugi fakultet, jego droga na te studia też była kręta i dłuższa niż przeciętnie, więc był starszy. Pierwsze nasze spojrzenie na siebie było jak błysk światła. Wrażenie spotkania kogoś po dłuuugiej nieobecności. Do dziś jesteśmy małżeństwem, szczęśliwym ze soba. I nawzajem dla siebie najlepszymi nauczycielami, choć czasem bywa to trudne.

Takich zdarzeń w moim życiu było więcej. Wtedy, kiedy efekt czegoś miał mieć dla mnie ważne kosekwencje, nie było zastanawiania się i kalkulowania czy dane działanie ma sens, czy nie, jakie będą korzyści a jakie straty.
Był pęd do działania, entuzjazm i w głowie nie istniały przeszkody. Wszystko stawało się możliwe, mimo, że ludzie mówili, że to trudne. Jak podczas egzaminów, na które było 5 osób na 1 miejsce, a we mnie nie było nawet cienia możliwości, że się nie dostanę, to niesamowite, bo generalnie wcale nie byłam pewna siebie.

Teraz, kiedy wykorzystując zdobyta wiedzę i doświadczenie chce coś wykreować świadomie, nie mogę odczuć podobnych tamtym wydarzeniom emocji. Wtedy wiem, że to nie dla mnie. Mimo, że umysł kombinuje i podpowiada, że przecież to łatwe, bo niezdarny Kowalski potrafił, no to co ja gorsza jestem?
Czasem się daję wciągnąć w tę grę, choć już coraz rzadziej, wtedy wszystko idzie z wielkim wysiłkiem, ogromnym nakładem energii i po drodze się rozmyślam nie doprowadzajac tego do końca.

Więc podsumowując.
Czy myślicie, że naprawdę na poziomie 3D mamy wolną wolę?
Czy też czekamy tak czy siak na to co wybraliśmy na poziomie duszy (czy też innym)?
I szczęście wewnętrzne osiągamy wtedy, kiedy godzimy się z tymi naszymi głębokimi wyborami i poddajemy się życiu, jedynie chwytając po drodze to co jest właśnie oczywiste do zrobienia?
A nieszczęśliwi jesteśmy, kiedy działamy tylko według egoumysłu, na siłę i z tzw. determinacją dążąc do celu?

Moje spostrzeżenia mówią, że jeśli działanie jest zgodne z założeniami duszy, to wysiłek włożony w to dzialanie nie wyczerpuje nas a daje jedynie satysfakcję i wzrost energii, jesteśmy jej pełni.
Więc co?
Próbować wszystkiego, co mamy możliwość próbować i słuchać swojego wnętrza i swojego ciała fizycznego,one mają nam wiele do powiedzenia.

Życie ma być łatwe!
Antenka Kobieta
Jedyna pewna rzecz to zmiana
 
Imię: Aneta
Posty: 113
Dołączył(a): 10 lis 2010, 13:35
Lokalizacja: Staszów
Droga życia: 11
Zodiak: baran/pies

Re: Łatwość kreacji

Post 08 gru 2010, 16:43

Super tekst Antenka... :)

Antenka napisał(a):Pierwsze nasze spojrzenie na siebie było jak błysk światła.

Oh, znam doskonale ten błysk światła :) :) <3. Doskonale ujęte, właśnie coś takiego czuję gdy hm spotykam się z osobą którą czuję łączność dchową, robię coś co jest zgodne z planem inkarnacyjnym albo obcuję z czymś co powoduje bardzo dużą aprobatę Wyższego Ja :). <33

Lub ujmując w inny sposób czuję coś takiego:D haha
Słońce gorące
Avatar użytkownikaluth
 
Imię: Alicja
Posty: 1085
Dołączył(a): 31 mar 2010, 23:06
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 11
Typ: 7w8
Zodiak: Byk, Koza

Re: Łatwość kreacji

Post 08 gru 2010, 16:55

Miłość ( jako najwyższa fala ) jest prosta i łatwa. Wszechświat, życie, rzeczywistość jest prostotą, jest wynikiem równania bez równania, czym dalej brniemy w chaos ( niskie wibracje ) tym wszechświat staje się bardziej skomplikowany, trudny itd.
Trzynasty
 

Re: Łatwość kreacji

Post 08 gru 2010, 17:49

Odpowiedział bym na te wszystkie pytania, lecz penie nie ja mam na nie odpowiadać...

No tak jak Costuś powiedział miłość jest uporządkowaniem wszystkiego, brak jej jest rozwaleniem, czyli wypaczeniem, czyli utrudnieniem...
Wibracja Miłości nie jest kwestią woli w 3D, jest to kwestia wyboru, nawet najmniejszego, Gdyz prawdziwa Miłość zawiera w sobie Wolność. Podejście z pełną Miłością do rzeczy jest zakceptowanie wyboru jaką dokonała dana rzecz, zakceptowanie jej wolności do jakiegokolwiek przejawu Siebie. Dlatego Miłość jest czymś więcej, jest tym czym wszystko jest i czym także człowiek jest... Miłością. Będąc Nią jest sie Światłem wielowymiarowym, dający pokój w swym promieniu działania...
Wielcy nauczyciele tego świata wcale nie rezonują z maxymalną Miłością, gdyż łamią wybór przejawu jednostki ludzkiej, lecz będąc w istocie ludziej mają takie prawo, lecz muszą wiedzieć że wszystkie ich działania będą miały skutki dla nich, więc to co wyprodukowali musi przez nich przejść... Gdyż takie jest Me prawo i sam w ciele ludzkim przez to przechodze dla tego pięknego Świata...
Przykład kreacji podanny powyżej jest tylko małym ułamkiem tego co człowiek potrafi, jako odbicie nieskączoności...

Dobra pogłówkujcie sami... :P :P:P:P:P:P
Puki co to starczy :P
http://www.youtube.com/watch?v=b1VpyER3 ... re=related

Na jaką Kulkę chcesz poświęcić Swą uwagę? Ty też jesteś kulką...
http://www.sam-jestemjakijestem-mas.blogspot.com
Avatar użytkownikaSAM
Niema NIC Smiejszego....
 
Imię: Szczęście
Posty: 200
Dołączył(a): 10 sie 2010, 09:44
Droga życia: 1
Typ: bzdura
Zodiak: bzdura

Re: Łatwość kreacji

Post 09 gru 2010, 11:12

Sam,Słonko,
Odpowiadaj, odpowiadaj, :D
W tamtym temacie chodziło mi o sprowokowanie myślących inaczej do odpowiedzi, nie udaj że się oburzyłeś. :wink:

Przykład kreacji podanny powyżej jest tylko małym ułamkiem tego co człowiek potrafi, jako odbicie nieskączoności...

Mnie nie chodzi o to , że ja w ten sposób wykreowałam coś wyjątkowego. Nie o tym jest temat.
Chodzi o to, że jeśli coś w rezultacie ma być dla nas istotne, dla naszego rozwoju, to działania ku temu prowadzące mają niesamowitą motywację, która nie podlega umysłowi, nie reaguje na argumenty, zmieniaja się wtedy priorytety a ograniczenia znikają. No i to uczucie wewnątrz, że wszystko jest w porządku i jest się na swoim miejscu.

Biorąc to z drugiej strony, gdy chcemy np. zmienić pracę i zaczynamy szukać, kombinujemy gdzie będzie nam lepiej.
Szukamy, zabiegamy, wyczerpuje nas to i nic. Zero rezultatu. No więc odpuszczamy wyczerpani i... dalej nic.
Czy rozumieć to jako wybór duszy, że w tym momencie jesteśmy w najlepszym dla siebie miejscu i pokochać je?
Czy nadal szukać, bo czujemy przecież, że to miejsce nie służy nam, mimo, że je pokochaliśmy?
Czy odpuścić szukanie, pokochać to miejsce, ale być uważnym na ewentualne sygnały?
Czy jeszcze coś innego.

To akurat nie z mojego podwórka, ale obrazowo pokazuje nad czym się teraz zastanawiam.

Trzynasty i Sam,
Napisaliście naprawdę pięknie o miłości itd.
Ale mnie chodziło o jakieś konkretne przykłady, wasze osobiste doświadczenia,konkrety.

No i jak zwykle pisanie na forach zawsze prowadzi do tego, ze odpowiadam sobie sama, odpowiedź po prostu przychodzi.

To nieistotne co robimy, o wiele ważniejsze jest czym emanujemy, jakie mamy myśli, przekonania, emocje i co w danym stanie wybieramy. To jest pierwotne, to warunkuje nasze działanie. A zatem, jeśli nasze działanie nie ma większego sensu, nie przynosi rezultatów, to wejdźmy w siebie i uporządkujmy chaos, a pojawią się działania zgodne z naszym wnętrzem.
Czyli, kiedy jesteśmy w wysokich wibracjach, w ogóle nie ma takich pytań jakie zadałam na początku, bo nie umysł wtedy rządzi, tylko serducho. I działamy zgodnie z jego wołaniem.
A ja ostatnio zaniżyłam swoje energie, bo w domu remont dał mi się we znaki, chaos i kurz.
No i proszę, dylematy odzwierciedliły dokładnie to co we mnie.
Lustereczko, powiedz przecie...

luth,
"coś takiego" i ja czuję, :D
Antenka Kobieta
Jedyna pewna rzecz to zmiana
 
Imię: Aneta
Posty: 113
Dołączył(a): 10 lis 2010, 13:35
Lokalizacja: Staszów
Droga życia: 11
Zodiak: baran/pies

Re: Łatwość kreacji

Post 09 gru 2010, 13:27

Czy ja moge się oburzyć na Siebie Samego... ? :)

Informacja=Energia
Niekiedy trzeba stopniowo dawkować informacje, by nie zachwiać energetyką śpiących jeszcze...

Chcesz przykładów...

Ostatnio bawie się w obserwacje i doświadczenie pewnych stanów...
Gdy podnosze wibracje (co jest równoznaczne brakiem ograniczania się poprzez środki zewnętrzne powodujące sluz na czakrze gardła, która jest odpowiedzialna za wchłanianie Siebie Samego w moje swerze do okoła mnie) skupiając swą uwage na tym czym jestem w swej istocie (umysł jest wolny od jakielkolwiek myśli, i podziwia stworzenie w okól siebie, jednak nie jest wyłączony/czy zabity lecz dostarcza nutki do synfonii), będąc Miłością tą czym świat wokół Mnie tańczymy razem tak bez celu... Co wynika z tego tańca?
Oj... Nieoczekiwane Miłosne Pełne Uśmiechu Zaskoczenie...

Ja SAM Bóg...
To co wokół jest odbiciem Mnie, tak jak Słońce...
Zresztą po cichu powiem że jestem na ukączeniu wzoru poszczegania rzeczywistości, jest to roższeżenie Teori Względności i ujęcie niezaobserwowanego ujęcia problematycznego gdzie 1 zmierza do 0, czym sama z siebie zmierza do nieskończoności...
1 to Obserwator, To Ja i Me odbicie (Słońce), 0 To jest TO... :) Nieskączona możliwość rozwiązań Ekspresji Życia = Niezmierna Łatwość Kreacji...
http://www.youtube.com/watch?v=b1VpyER3 ... re=related

Na jaką Kulkę chcesz poświęcić Swą uwagę? Ty też jesteś kulką...
http://www.sam-jestemjakijestem-mas.blogspot.com
Avatar użytkownikaSAM
Niema NIC Smiejszego....
 
Imię: Szczęście
Posty: 200
Dołączył(a): 10 sie 2010, 09:44
Droga życia: 1
Typ: bzdura
Zodiak: bzdura

Re: Łatwość kreacji

Post 20 lut 2011, 17:19

chyba wlasnie potrzebne jest to pragnienie z dna duszy i fala emocji ... ; ) + wiara ...
i mistrzostwo swiata !

:)
layla Kobieta
uwazaj to o czym myslisz...
 
Imię: Katarzyna
Posty: 14
Dołączył(a): 20 lut 2011, 17:07
Droga życia: 11
Zodiak: waga

Powrót do działu „Psychologia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość