Psychologia, działanie mózgu.

Iluzja TV a żródło dżwięku

Post 03 sty 2011, 15:52

Czy zdarzyła wam się taka rozkminka........
Gdy oglądam telewizje często spostrzegam że mój umysł pada ofiarom takiej oto iluzji...
Dzwięk lektora w TV wydobywa się z męmbrany głośnika ,który jest obok ekranu(kineskopu)ale mój umysł pokrywa(nakłada) słowa lektora z tym co jest aktualnie na ekranie ,I wydaje się,ze jakbym czytał z ust bohatera na ekranie,Podczas gdy w rzeczywistosci słowa wymawiane są obok ekranu ,z głośnika,Mozna wnioskować ,że obrazy i dzwięki nie mają z soba nic wspólnego,tylko mój umysł nadaje temu pozór realności. To chyba wszystko jasne.
Nie wiem jak to jest dokładnie gdy ktoś ma kino domowe.Ale efekt hipnotyzujący jest pewnie ten sam.
Listen to my muscle memory.
Avatar użytkownikafalko Mężczyzna
wysłuhaj pamięci mych muskułów
 
Posty: 706
Dołączył(a): 13 lip 2007, 19:40
Tak, mi też wydaje się, że to nasz umysł wsadza dźwięk mowy w usta bohatera. ;)
Padaj śniegu!
Avatar użytkownikaJanek Mężczyzna
Ciesz się wszystkim!
 
Imię: Janek
Posty: 23
Dołączył(a): 24 lis 2010, 07:27
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 22
Typ: 9w1
Zodiak: Waga, Koń
Obraz i dzwięk są to dwa rózne(odmienne) środki wyrazu,które w TV stają sie komplementarne ,uzupełniające się.
Człowiek zapatrzony w TV jest jak człowiek podłączony pod prąd,i nic dziwnego ,że traci kontakt ze światem rzeczywistym.
Bierny,nie mający wpływu na świat telenoweli, jest jakby uzależniony od Matrixa ,tak od Matrixa.Temat jest w zasadzie prosty,wystarczy wyłączyć odbiornikTV i będzie po sprawie,zacznie się prawdziwe życie,rzeczywiście percypowalne.

Jestem gorącym przeciwnikiem oglądania TV.Natomiast Internet jest medium interaktywnym,sami wybieramy i decydujemy co chcemy.
Ileż to razy rozmowa zamilka gdy w TV dzieje się coś pozornie interesującego.
Jak mówi piosenka..."jednostki nadają,miliony odbierają.Chcesz czy nie chcesz zrobią ci z głowy jajo.Od jutra wszyscy zamiast głowy z jajem popierdalają":))))

A oto mój sposób na zrozumienie czym jest filozoficzna"rzecz sama w sobie".To bardzo proste....wystarczy posłuchać co mówi rozmawiający przez telefon,jego interlokutora nie słyszymy,a słyszymy tylko monolog(który naprawdę jest dialogiem z osobą po drugiej stronie słuchawki).
Listen to my muscle memory.
Avatar użytkownikafalko Mężczyzna
wysłuhaj pamięci mych muskułów
 
Posty: 706
Dołączył(a): 13 lip 2007, 19:40
Tak. Telewizor - sztuczny twór, zagarniający Energię, Myśli, Wyobraźnię.... już dawno wywaliłam z własnego domu :)
Intencja jest przenikającą wszystko siłą, która sprawia, że postrzegamy. Nie dlatego stajemy się świadomi , że postrzegamy - do percepcji dochodzi pod naciskiem napierającej intencji..
[C. Castaneda]
Avatar użytkownikasinsemilla
 
Posty: 1675
Dołączył(a): 26 maja 2010, 15:45
falko napisał(a):Gdy oglądam telewizje często spostrzegam że mój umysł pada ofiarom takiej oto iluzji...
Dzwięk lektora w TV wydobywa się z męmbrany głośnika ,który jest obok ekranu(kineskopu)ale mój umysł pokrywa(nakłada) słowa lektora z tym co jest aktualnie na ekranie ,


Jeśli masz stary telewizor mono z jednym głośnikiem, to rzeczywiście można mówić o iluzji wywoływanej przez umysł.
Jednak jeśli masz telewizor stereo z dwoma głośnikami, to oprócz iluzji musisz jeszcze wziąć pod uwagę całą masę technologii, które "uprzestrzenniają" dźwięk, nawet jeśli wydobywa się on z dwóch lichych głośniczków telewizora. Już w zwykłym stereo nie ma najmniejszego problemu, żeby zlokalizować dowolny dźwięk w dowolnym miejscu sceny pomiędzy głośnikami, a zdecydowana większość stacji TV nadaje teraz dźwięk co najmniej w technologii Dolby Surround, która umożliwia uzyskanie w pewnym stopniu nawet efektów dźwięku przestrzennego ze zwykłych dwóch głośniczków telewizora.

O kinie domowym nie ma co wspominać, bo cyfrowe technologie dźwięku przestrzennego mające do dyspozycji 6 lub więcej głośników mogą z przestrzennością dźwięku zrobić totalne cuda. I nie ma to nic wspólnego z iluzją umysłu tylko jest to zaawansowana wiedza na temat fizyki rozprzestrzeniania się fal dźwiękowych połączona z wydajnymi procesorami DSP sprytnie modyfikującymi sygnał wysyłany do poszczególnych głośników.
Na niektóre pytania odpowiedź przychodzi jedynie w ciszy...
Avatar użytkownikaMr.UFo Mężczyzna
ArtOfLiving
 
Imię: Krystian
Posty: 46
Dołączył(a): 18 lis 2010, 01:47
Lokalizacja: Poznań
Droga życia: 3
Typ: 9w1
Zodiak: Koziorożec
TV jest systemem pasywnym (nastawiającym użytkownika na odbieranie, brak pełnej interakcji), to fakt. Jednak kiedy patrzysz w rozgwieżdżone niebo, sytuacja jest identyczna. Można nie lubieć TV, jednak sam fakt, że nie pozwala wpływać na treść, nie czyni z niego automatycznie "diabła" :P Po za tym pewna interakcja jednak ma miejsce: można pilotem zmienić kanał lub wybrać film - dajmy na to Gwiezdne Wojny - i zmienić sygnał wejściowy na magnetowid. ;)

Wpływ na wizerunek internetu też jest po części iluzją. Nie masz wpływu na to, jakie informacje będą przekazywali ci na onecie, wp, czy interii.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon
Enlil napisał:
Jednak kiedy patrzysz w rozgwieżdżone niebo, sytuacja jest identyczna.

Nie jest identyczna.Obraz gwieżdzistego nieba po pewnym czasie staje się widokiem monotonnym.I jest czymś naturalnym.
Tv natomiast tworzy sztuczne światy.Mam na uwadze szczególnie te pseudo- psychologiczne obyczajowe seriale.Z których nic już nie kumam bo z tych dialogów nic nie wynika i do niczego to się nie nadaje.Nawiasem mówiąc seriale, które są emitowane dobrze się sprzedają,to tak samo jak muzyka popularna,zwróćcie uwagę na hity puszczane w radio i TV ,na ich teksty.Są to płaskie, grafomanskie texty o niczym(czyt.o miłości).

Mnie chodzi o to ,że Tv jest qwasi myślącym obiektem którego obecność nasz/mój umysł uwzględnia w percepcji.
Iluzja jest taka jak filmie /serialu,wydaje się że aktorzy coś myślą podczas gdy na prawdę wypowiadają tylko swoje kwestie z których reżyser montuje jakąś fabułę.Gdy się nad tym skupić (i jest dobry reżyser) to rzeczywiście wychodzi z tego coś logicznego.

Ten wątek dotyka mnie szczególnie,osobiscie bo mieszkam z osobą która ma włączony TV 12h/dobę.Bo lubi jak coś mu tam gra i brzęczy.Ta osoba nie lubi wejść w ciszę,a szkoda bo może w ciszy przyszło by mu do głowy coś ciekawego.

Własnie zaswitało mi, że przecież my ludzie też werbalizujemy swoje poznanie i powierzamy to powietrzu,tak jak membrana głośnika wysyła komunikat do wszystkich i do nikogo.
Ostatnio edytowano 20 sty 2011, 19:21 przez falko, łącznie edytowano 1 raz
Listen to my muscle memory.
Avatar użytkownikafalko Mężczyzna
wysłuhaj pamięci mych muskułów
 
Posty: 706
Dołączył(a): 13 lip 2007, 19:40
W takim wypadku wszystko zależy od tego, jak zdefiniujesz ową ciszę. Jesteśmy nieustannie pod wpływem światła w sensie promieniowania elektromagnetycznego lub dźwięków w sensie fal, tyle że nie wszystkich jesteśmi świadomi, jednak nie ryzykowałbym stwierdzenia, że "wyłączenie" tylko tych widzialnych i słyszalnych fizycznie byłoby jednoznaczne z uzyskaniem spokoju. Raczej doradziłbym ćwiczenie, najpierw w stanach alfa i podobnych, osiąganie częstotliwości - nazwijmy to - "nicości", czyli specyficznego stanu spokoju (jakby poza jakikolwiek wpływem). Jak najbardziej można go osiągnąć i to w całkiem prosty sposób.
“Mom always tells me to celebrate everyone's uniqueness. I like the way that sounds.”
"I've finally found the rhythm of love, the feeling of sound."
- Hilary Duff
Avatar użytkownikaEnlil Mężczyzna
Earth is my home now
 
Imię: Enlil
Posty: 826
Dołączył(a): 17 mar 2009, 22:04
Lokalizacja: An
Droga życia: 7
Zodiak: Panteon
w internecie informacje sa tez czesto zwykla papka nie poparta niczym .... wiec nie zabardzo rozumiem dlaczego tyle ludzi upiera sie na to tv ... :lol: ( wbrew pozorom mozna znalezc cos wartosciowego rowniez tam ... ;) )

i na tym to polega zeby wybierac to co nas interesuje .... wiec masz WPLYW dokonujac wyboru ;)
:-))
Avatar użytkownikaArimare Mężczyzna
 
Imię: xxx
Posty: 319
Dołączył(a): 24 lis 2010, 04:29
Lokalizacja: tam gdzie diabel mowi dobranoc ;>
Droga życia: 1
Mówiąc "cisza" mam na myśli brak informacji ,informacji werbalnej medialnej.Chciałem powiedzieć brak myśli ale przecież odbiornik TV nie "mysli" ,są to tylko fale akustyczne.Znakiem czasu jest ze żyjemy w ciągłym sąsiedztwie wodospadów informacji.TV,Internet, radio ,telefony,bilbordy ,inne reklamy,znaki drogowe itd.
Cisza o jakiej marze to cichy dom gdzieś na uboczu,z dala od ruchliwej drogi,gdzie skrzypi podłoga,gdzie czuć ogień z kominka i tykanie zegara,ewentualnie brzęczenie lodówki no i chciał -nie-chciał szum komputera.
I to uspokaja,pozwala skupić się na pracy ,chocby po to żeby coś napisać.

Całkowity brak bodżców tez nie jest zbyt korzystny.Prowadzono nawet badania nad deprywacją sensoryczną i ludzie wariowali.
Mnie osobiście nadmiar bodzców i takie ciągłe pobudzenie-odrętwia.Moze to jest ten stan alfa?
Generalnie Tv rozprasza moją uwagę.Np gdy czytam.Absolutnie nie mam podzielnej uwagi ,gdy nad czymś pracuję to koncentruję się i wpadam w jakby tunel i wszystko co wokół staje się szumem.Nic nie słysze z rozmów,nie słyszę szumu komputera itp.
Listen to my muscle memory.
Avatar użytkownikafalko Mężczyzna
wysłuhaj pamięci mych muskułów
 
Posty: 706
Dołączył(a): 13 lip 2007, 19:40

Powrót do działu „Psychologia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość