Hej,
Muszę przyznać, że Przebudzenie wywołało we mnie poczwórne zdziwienie
Po pierwsze zupełnie nieprawdopodobne jest, że mimo przekopywania netu w temacie duchowości od początków jego istnienia, stronkę i forum Przebudzenie znalazłem dopiero teraz. Naprawdę nie wiem jak to możliwe
Po drugie bardzo mile zaskoczył mnie poziom forum i atmosfera tu panująca. To naprawdę rzadkość, w związku z tym czym prędzej dołączyłem
Po trzecie szczęka mi opadła kiedy zobaczyłem jak wiele jest tutaj młodych osób piszących naprawdę sensowne i głębokie rzeczy. To się nazywa fenomen dzieci indygo
Po czwarte zupełnie niepojęte dla mnie jest, że przy takiej ilości użytkowników i takim szerokim wachlarzu doświadczeń, do tej pory nikt nie napisał tutaj o Art Of Living, tak jakby nikt nie słyszał o tej organizacji i jej genialnych kursach.
Parę słów o mnie...
Duchowość przewija się przez moje życie właściwie od zawsze. Bardziej na poważnie zaczęło się ok. 1994 roku od gruntownego przestudiowania Światopoglądu Różokrzyżowców Maxa Heindela. Później była intensywna praca nad sobą bardziej tradycyjnymi metodami psychoterapeutycznymi. Po przećwiczeniu sporej ilości metod w tym POP'u i Gestaltu, ostatecznie zostałem przy EFT, jako metodzie, która wg mnie zdecydowanie najskuteczniej radzi sobie ze wszelkimi wkrętami emocjonalnymi tak bieżącymi jak i z przeszłości.
Parę lat temu zetknąłem się z Art Of Living i poczułem, że to jest moja droga. To co proponuje Sri Sri Ravi Shankar - założyciel Art Of Living jest tak kompleksowym podejściem do rozwoju jakiego nie spotkałem u żadnego innego z obecnie żyjących oświeconych. Gotowe techniki i zestawy do pracy na poziomie każdego z ciał, wiedza o odżywianiu i zdrowiu, asany, techniki oddechowe, medytacje, a to wszystko podane z niezwykłym ciepłem, życzliwością i głębią.
W tej chwili jestem na etapie fascynacji filozofią i psychologią jogi i porównywaniem jej z metodami opracowanymi w innych częściach świata np. z zachodnią psychologią, huną, hermetyzmem itd.
To na początek tyle...
Muszę przyznać, że Przebudzenie wywołało we mnie poczwórne zdziwienie
Po pierwsze zupełnie nieprawdopodobne jest, że mimo przekopywania netu w temacie duchowości od początków jego istnienia, stronkę i forum Przebudzenie znalazłem dopiero teraz. Naprawdę nie wiem jak to możliwe

Po drugie bardzo mile zaskoczył mnie poziom forum i atmosfera tu panująca. To naprawdę rzadkość, w związku z tym czym prędzej dołączyłem

Po trzecie szczęka mi opadła kiedy zobaczyłem jak wiele jest tutaj młodych osób piszących naprawdę sensowne i głębokie rzeczy. To się nazywa fenomen dzieci indygo
Po czwarte zupełnie niepojęte dla mnie jest, że przy takiej ilości użytkowników i takim szerokim wachlarzu doświadczeń, do tej pory nikt nie napisał tutaj o Art Of Living, tak jakby nikt nie słyszał o tej organizacji i jej genialnych kursach.
Parę słów o mnie...
Duchowość przewija się przez moje życie właściwie od zawsze. Bardziej na poważnie zaczęło się ok. 1994 roku od gruntownego przestudiowania Światopoglądu Różokrzyżowców Maxa Heindela. Później była intensywna praca nad sobą bardziej tradycyjnymi metodami psychoterapeutycznymi. Po przećwiczeniu sporej ilości metod w tym POP'u i Gestaltu, ostatecznie zostałem przy EFT, jako metodzie, która wg mnie zdecydowanie najskuteczniej radzi sobie ze wszelkimi wkrętami emocjonalnymi tak bieżącymi jak i z przeszłości.
Parę lat temu zetknąłem się z Art Of Living i poczułem, że to jest moja droga. To co proponuje Sri Sri Ravi Shankar - założyciel Art Of Living jest tak kompleksowym podejściem do rozwoju jakiego nie spotkałem u żadnego innego z obecnie żyjących oświeconych. Gotowe techniki i zestawy do pracy na poziomie każdego z ciał, wiedza o odżywianiu i zdrowiu, asany, techniki oddechowe, medytacje, a to wszystko podane z niezwykłym ciepłem, życzliwością i głębią.
W tej chwili jestem na etapie fascynacji filozofią i psychologią jogi i porównywaniem jej z metodami opracowanymi w innych częściach świata np. z zachodnią psychologią, huną, hermetyzmem itd.
To na początek tyle...
Na niektóre pytania odpowiedź przychodzi jedynie w ciszy...
-
Mr.UFo
ArtOfLiving - Imię: Krystian
- Posty: 46
- Dołączył(a): 18 lis 2010, 01:47
- Lokalizacja: Poznań
- Droga życia: 3
- Typ: 9w1
- Zodiak: Koziorożec
Cześć :) Jeżeli chodzi o mnie to rzeczywiście nie słyszałem nic o Art Of Living. Widocznie ta książka była Ci potrzebna, więc ją znalazłeś ;) Nic nie dzieje się przypadkiem, wg mnie ;) Ja za to, gdy "potrzebne" mi były "źródła zewnętrzne" to "wyłapałem" inne książki (m.in. Rozmowy z Bogiem D. N. Walsch'a), z którymi się w większości zgadzałem.
A co do "fenomenu" dzieci indygo to ja trochę inaczej to widzę. Wydaje mi się, że po prostu teraz mamy tak rozwiniętą komunikację na odległość, że wszelkie informacje i wiedza szybciej "przechodzi" i łatwiej się uczyć niż dawniej (stąd względna większa mądrość), choć pewnie i tak ta "wiedza wewnętrzna" odgrywa istotną rolę. Moja babcia powiada nawet, że co następne pokolenie jest mądrzejsze od poprzedniego, choć i tu zdarzają się wyjątki :P Swoją drogą, naczytałem się kiedyś o cechach charakterystycznych dzieci indygo i ja raczej się do nich nie zaliczam, prędzej do kryształowych, ale i tak to nie do końca to :P Mimo wszystko, czuję, że mam wiele do przekazania, ale nie potrafię tego wyrazić słowami :/ Z tego też powodu, w swoim życiu, w swoim otoczeniu, czynami przekazuję, np. szanuję każdego, jeśli mogę i ten ktoś chce to pomagam mu itd. Choć generalnie to obserwuję wszystko, wyciągam wnioski i preferuję pozostawać przy tym bierny, omijając jednak skrajność ;)
Uff, i znowu się rozpisałem, choć tego nie planowałem :P Na pewnych forach (nie związanych z tematyką tu poruszaną, a po prostu o rzeczach, które mnie interesują, np. jakaś gra komputerowa) to potrafię na dany temat pisać tak kilometrowe eseje, iż potem nikt ich nie czyta xD Cóż, ten "talent" (dla mnie to niekoniecznie jest zaleta :P) do pisania długich tekstów, gdy można to napisać w przysłowiowych "trzech słowach" przydał mi się na maturze z języka polskiego, gdzie przez wypracowanie na temat, o którym miałem bardzo mało pojęcia (te nikłe informacje, które znałem, rozpisywałem na wiele zdań), przyniosło mi dużo punktów xD
Dobra, już kończę, bo widzę, że mam wenę :P Jak zwykle w nieodpowiednim czasie (przynajmniej moja obecna świadomość tak myśli) xD
A co do "fenomenu" dzieci indygo to ja trochę inaczej to widzę. Wydaje mi się, że po prostu teraz mamy tak rozwiniętą komunikację na odległość, że wszelkie informacje i wiedza szybciej "przechodzi" i łatwiej się uczyć niż dawniej (stąd względna większa mądrość), choć pewnie i tak ta "wiedza wewnętrzna" odgrywa istotną rolę. Moja babcia powiada nawet, że co następne pokolenie jest mądrzejsze od poprzedniego, choć i tu zdarzają się wyjątki :P Swoją drogą, naczytałem się kiedyś o cechach charakterystycznych dzieci indygo i ja raczej się do nich nie zaliczam, prędzej do kryształowych, ale i tak to nie do końca to :P Mimo wszystko, czuję, że mam wiele do przekazania, ale nie potrafię tego wyrazić słowami :/ Z tego też powodu, w swoim życiu, w swoim otoczeniu, czynami przekazuję, np. szanuję każdego, jeśli mogę i ten ktoś chce to pomagam mu itd. Choć generalnie to obserwuję wszystko, wyciągam wnioski i preferuję pozostawać przy tym bierny, omijając jednak skrajność ;)
Uff, i znowu się rozpisałem, choć tego nie planowałem :P Na pewnych forach (nie związanych z tematyką tu poruszaną, a po prostu o rzeczach, które mnie interesują, np. jakaś gra komputerowa) to potrafię na dany temat pisać tak kilometrowe eseje, iż potem nikt ich nie czyta xD Cóż, ten "talent" (dla mnie to niekoniecznie jest zaleta :P) do pisania długich tekstów, gdy można to napisać w przysłowiowych "trzech słowach" przydał mi się na maturze z języka polskiego, gdzie przez wypracowanie na temat, o którym miałem bardzo mało pojęcia (te nikłe informacje, które znałem, rozpisywałem na wiele zdań), przyniosło mi dużo punktów xD
Dobra, już kończę, bo widzę, że mam wenę :P Jak zwykle w nieodpowiednim czasie (przynajmniej moja obecna świadomość tak myśli) xD
-
Ray88
- Imię: Łukasz
- Posty: 145
- Dołączył(a): 17 paź 2010, 21:11
- Lokalizacja: Włocławek
- Droga życia: 1
- Zodiak: Koziorożec
-
luth
- Imię: Alicja
- Posty: 1085
- Dołączył(a): 31 mar 2010, 23:06
- Lokalizacja: Warszawa
- Droga życia: 11
- Typ: 7w8
- Zodiak: Byk, Koza
Ray88 napisał(a):CześćJeżeli chodzi o mnie to rzeczywiście nie słyszałem nic o Art Of Living. Widocznie ta książka była Ci potrzebna, więc ją znalazłeś
![]()
Art Of Living to nie książka tylko organizacja/fundacja założona przez Sri Sri Ravi Shankara ok 25 lat temu. Obecnie to jedna z największych organizacji pozarządowych na świecie. Zdziwienie moje wyniknęło z tego, że to także jedna z większych organizacji tego typu w Polsce. Praktycznie w każdym większym mieście są regularne spotkania i różne kursy AoL.
Główny cel AoL to obniżanie poziomu stresu na Ziemi poprzez dostarczanie ludziom wiedzy i praktycznych technik na temat "sztuki życia" za pośrednictwem całego wachlarza kursów o różnym poziomie zaawansowania. To co odróżnia Art Of Living od innych ścieżek to duży nacisk nie tylko na wewnętrzny rozwój duchowy, ale też na praktyczne, aktywne działania w normalnym świecie - na zewnątrz poprzez służenie innym ludziom.
Ktoś kiedyś zapytał bodajże Mahairshi'ego czy istnieje jakiś sposób żeby obiektywnie określić stopień rozwoju duchowego człowieka. W odpowiedzi usłyszał, że to bardzo proste - wystarczy zobaczyć ile czasu dana osoba poświęca innym ludziom, jak bardzo angażuje się w pomoc innym. To jedyny wymierny wskaźnik rozwoju duchowego, bo wszystkie praktyki, techniki, medytacje w efekcie prowadzą do uświadomienia sobie wszechogarniającej miłości i jedności, a ten kto to sobie uświadomi w naturalny sposób zaczyna współczuć i działać na rzecz innych.
Ten aspekt rozwoju duchowego w AoL jest bardzo ważny i wiele czasu na kursach poświęca się na to jak efektywnie i bezstresowo działać w realnym świecie na rzecz swojej rodziny, lokalnej społeczności, kraju, świata itp.
Więcej można poczytać sobie np. tu:
http://www.artofliving.pl
http://www.artofliving.org
Ray88 napisał(a):Nic nie dzieje się przypadkiem, wg mnieJa za to, gdy "potrzebne" mi były "źródła zewnętrzne" to "wyłapałem" inne książki (m.in. Rozmowy z Bogiem D. N. Walsch'a), z którymi się w większości zgadzałem.
No - Rozmowy z Bogiem to jedna z pierwszych pozycji "ery Wodnika" jaka wpadła mi w ręce i też zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Teraz natomiast jestem zafascynowany sposobem w jaki do tematu podchodzi Eckhart Tolle w swoich książkach. Jak dla mnie rewelacja, łącznie z jego historią "przypadkowego", spontanicznego oświecenia

Jeśli ktoś nie zna Eckharta, można zacząć np. od tego wywiadu, choć książki, szczególnie Nowa Ziemia to podstawa:
http://www.youtube.com/watch?v=dIyngFN35P0
Na niektóre pytania odpowiedź przychodzi jedynie w ciszy...
-
Mr.UFo
ArtOfLiving - Imię: Krystian
- Posty: 46
- Dołączył(a): 18 lis 2010, 01:47
- Lokalizacja: Poznań
- Droga życia: 3
- Typ: 9w1
- Zodiak: Koziorożec
Witaj u nas 
To ciekawe z Shri shri Ravi Shankarem ... tez nie slyszalam jakos o nim wczesniej
Wlasnie sie nawibrowalam pozytywnie przegladajac jego zdjecia. Znam Raviego Shankara, ktory nie jest shri shri, swietny kompozytor, lubie go sluchac.

To ciekawe z Shri shri Ravi Shankarem ... tez nie slyszalam jakos o nim wczesniej
Wlasnie sie nawibrowalam pozytywnie przegladajac jego zdjecia. Znam Raviego Shankara, ktory nie jest shri shri, swietny kompozytor, lubie go sluchac.-
Jeżynna
polska jezyna lesna - Posty: 421
- Dołączył(a): 18 lut 2010, 18:41
- Typ: 4w5
Witaj!
-
Antenka
Jedyna pewna rzecz to zmiana - Imię: Aneta
- Posty: 113
- Dołączył(a): 10 lis 2010, 13:35
- Lokalizacja: Staszów
- Droga życia: 11
- Zodiak: baran/pies
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości
