Witam wszystkich bardzo serdecznie. Interesuję się wieloma kwestiami związanymi z tematyką tego forum
no... ciekawe jest wszystko, co tutaj można znaleźć i już!
mało praktykuję. Przed oobe się strasznie przeląkłem-"co się dzieje...". Poprostu zrezygnowałem i zasnąłem, a słynne światło, widoczne jakieś kolumny, jasne punkty, które mnie obudziły wywołały naprawdę nielada strach
możecie mnie nazywać teoretykiem, chcącym praktykować 
no... ciekawe jest wszystko, co tutaj można znaleźć i już!
mało praktykuję. Przed oobe się strasznie przeląkłem-"co się dzieje...". Poprostu zrezygnowałem i zasnąłem, a słynne światło, widoczne jakieś kolumny, jasne punkty, które mnie obudziły wywołały naprawdę nielada strach
możecie mnie nazywać teoretykiem, chcącym praktykować -
macieks
- Posty: 3
- Dołączył(a): 12 sty 2009, 21:44
Dopóki jest w Tobie ta negatywna wibracja, bezpieczniej pozostać teoretykiem jeszcze jakiś czas.
Witam serdecznie, wyrażając jednocześnie nadzieję na ciekawe dyskusje i pouczające przemyślenia.
PS: A tak w ogóle to dlaczego chciałeś zaznać OOBE? Zawsze mnie to pytanie ciekawiło, bo oobe nie jest potrzebne do szczęścia, a jako cel sam w sobie jest dla mnie lekko niezrozumiałe.
Witam serdecznie, wyrażając jednocześnie nadzieję na ciekawe dyskusje i pouczające przemyślenia.
PS: A tak w ogóle to dlaczego chciałeś zaznać OOBE? Zawsze mnie to pytanie ciekawiło, bo oobe nie jest potrzebne do szczęścia, a jako cel sam w sobie jest dla mnie lekko niezrozumiałe.
-
Bubeusz
- Posty: 286
- Dołączył(a): 12 lis 2007, 15:11
Hmm... trudno powiedzieć
przede wszystkim chciałem chyba poczuć swobodę, brak jakichkolwiek ograniczeń ciała, poczuć w sobie tą odrobinę "boskiej cząstki", za którą uważa się duszę.
Taki problem jeszcze mnie ostatnio dręczy. Związany jest ze snami. Raz na jakiś czas przeżywam bardzo realne sny. Ostatni taki miał związek z weselem. Po weselu udałem się spać do mieszkania babci. Gdy miałem zasypiać we śnie
nagle bardzo wyraźnie poczułem obecność nieżyjącego kilka lat dziadka. Nie wiem dlaczego od tej pory sen stał się całkiem świadomy. Ja zacząłem chwalić to mieszkanie. Nagle wpatrzyłem się w jasny, ale nie-świecący żyrandol. Nagle tak jakbym pojawił się tam w mieszkaniu i zawisł w powietrzu wpatrzony w ten żyrandol, ścianę. Chyba byłem tam naprawdę. Usłyszałem bardzo wyraźnie chrapanie. Moja babcia chrapie-dość głośno-zawsze jak ja, lub ktoś z rodziny tam jest. Próbowałem się poruszyć. Poczułem, że jestem jakby spaaraliżowany, nie mogłem się ruzyć i nic zrobić. Jakoś się obudziłem...
Pamiętam jeszcze dwa szczególne sny z dzieciństwa, którymi byłem przestraszony
pierwszy to piekło-ogień, diabły-sen przepełniony cierpieniem, bólem w klatce piersiowej. Drugi-jak sam modliłem się przed krzyżem umierającego Chrystusa. Sen jak najbardziej pozytywny, wiele przyjemnych odczuć, emocji.
Było oczywiście jeszcze kilka różnych-bardzo realnych snów. Te jednak wydały mi się najbardziej ciekawe, a pierwszy bardzo na czasie
jak mam to rozumieć?
przede wszystkim chciałem chyba poczuć swobodę, brak jakichkolwiek ograniczeń ciała, poczuć w sobie tą odrobinę "boskiej cząstki", za którą uważa się duszę.
Taki problem jeszcze mnie ostatnio dręczy. Związany jest ze snami. Raz na jakiś czas przeżywam bardzo realne sny. Ostatni taki miał związek z weselem. Po weselu udałem się spać do mieszkania babci. Gdy miałem zasypiać we śnie
nagle bardzo wyraźnie poczułem obecność nieżyjącego kilka lat dziadka. Nie wiem dlaczego od tej pory sen stał się całkiem świadomy. Ja zacząłem chwalić to mieszkanie. Nagle wpatrzyłem się w jasny, ale nie-świecący żyrandol. Nagle tak jakbym pojawił się tam w mieszkaniu i zawisł w powietrzu wpatrzony w ten żyrandol, ścianę. Chyba byłem tam naprawdę. Usłyszałem bardzo wyraźnie chrapanie. Moja babcia chrapie-dość głośno-zawsze jak ja, lub ktoś z rodziny tam jest. Próbowałem się poruszyć. Poczułem, że jestem jakby spaaraliżowany, nie mogłem się ruzyć i nic zrobić. Jakoś się obudziłem...
Pamiętam jeszcze dwa szczególne sny z dzieciństwa, którymi byłem przestraszony
pierwszy to piekło-ogień, diabły-sen przepełniony cierpieniem, bólem w klatce piersiowej. Drugi-jak sam modliłem się przed krzyżem umierającego Chrystusa. Sen jak najbardziej pozytywny, wiele przyjemnych odczuć, emocji.
Było oczywiście jeszcze kilka różnych-bardzo realnych snów. Te jednak wydały mi się najbardziej ciekawe, a pierwszy bardzo na czasie
-
macieks
- Posty: 3
- Dołączył(a): 12 sty 2009, 21:44
Czesc Macku
Chyba zawsze sie zaczyna od jakiejs teorii, a teraz wystarczy tylko sie przestac obawiac i mozesz ruszac
Ale z Ciebie sie zrobil ignorant... A Tobie co jest potrzebne do szczescia?
Chyba zawsze sie zaczyna od jakiejs teorii, a teraz wystarczy tylko sie przestac obawiac i mozesz ruszac
Bubeusz napisał(a):PS: A tak w ogóle to dlaczego chciałeś zaznać OOBE? Zawsze mnie to pytanie ciekawiło, bo oobe nie jest potrzebne do szczęścia, a jako cel sam w sobie jest dla mnie lekko niezrozumiałe.
Ale z Ciebie sie zrobil ignorant... A Tobie co jest potrzebne do szczescia?
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
-
Meph
- Posty: 1056
- Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
- Droga życia: 4
- Zodiak: Waga, Bawół
Metafora taka. Rozumiałem to tak, że OOBE jest mniej warte niż np medytacja w dążeniu do doskonałości, jest formą bardziej rozrywki niż rozwoju.
Ale co racja, to racja - w tych sprawach jestem kompletnym ignorantem. Dlatego napisałem, że jest to dla mnie niezrozumiałe, może mnie ktoś oświeci
Ale co racja, to racja - w tych sprawach jestem kompletnym ignorantem. Dlatego napisałem, że jest to dla mnie niezrozumiałe, może mnie ktoś oświeci

-
Bubeusz
- Posty: 286
- Dołączył(a): 12 lis 2007, 15:11
Bubeuszu podróże astralne. Nie kręci cie to?
są ludzie, którzy twierdzą, że oobe dobrze wpływa na chociażby zdolności jasnowidzenia-rozwijając tę część mózgu. Na ile to możliwe i prawdziwe? Teoria 
są ludzie, którzy twierdzą, że oobe dobrze wpływa na chociażby zdolności jasnowidzenia-rozwijając tę część mózgu. Na ile to możliwe i prawdziwe? Teoria -
macieks
- Posty: 3
- Dołączył(a): 12 sty 2009, 21:44
Cześć Maćku
Nie wiem czy zainteresowałabym się obe tylko na podstawie czyiś przeżyć. Zawsze interesowało mnie wszystko co niewyjaśnione, więc chętnie bym pewnie poczytała ale chyba nie próbowałabym tego wprowadzać w czyny. Myślę, że troszkę pewnie ze strachu, troszkę z niedowierzania
Ale dopadło mnie samo i wtedy już nie ma odwrotu po takim przeżyciu.
Ja przede wszystkim chciałabym się dowiedzieć czym jest naprawdę ten stan, czy poprzez obe możemy się komunikować na odległość. Hmmm... podobno możemy
mi to na razie jednak niestety nie wychodzi. Ale myślę to by była super sprawa, nie możesz się z kimś widzieć, jest akurat daleko a w nocy siup spotykacie się poprzez obe
A jednocześnie takie nocne wędrówki nie wpływają negatywnie na wysypianie się. Mogę też dodać, że często fizycznie moje ciało czuje się lepiej po powrocie, jak po profesjonalnym masażu.
Tak jest w istocie i to jest na prawdę wspaniałe uczucie
Nie wiem czy zainteresowałabym się obe tylko na podstawie czyiś przeżyć. Zawsze interesowało mnie wszystko co niewyjaśnione, więc chętnie bym pewnie poczytała ale chyba nie próbowałabym tego wprowadzać w czyny. Myślę, że troszkę pewnie ze strachu, troszkę z niedowierzania
Ale dopadło mnie samo i wtedy już nie ma odwrotu po takim przeżyciu.
Ja przede wszystkim chciałabym się dowiedzieć czym jest naprawdę ten stan, czy poprzez obe możemy się komunikować na odległość. Hmmm... podobno możemy
mi to na razie jednak niestety nie wychodzi. Ale myślę to by była super sprawa, nie możesz się z kimś widzieć, jest akurat daleko a w nocy siup spotykacie się poprzez obe
A jednocześnie takie nocne wędrówki nie wpływają negatywnie na wysypianie się. Mogę też dodać, że często fizycznie moje ciało czuje się lepiej po powrocie, jak po profesjonalnym masażu.
Macieks napisał(a): przede wszystkim chciałem chyba poczuć swobodę, brak jakichkolwiek ograniczeń ciała
Tak jest w istocie i to jest na prawdę wspaniałe uczucie
"Twoja największa siła polega na swobodzie wyboru. Dlatego wybierz szczęście, zdrowie, wszelkie dobro, piękno, mądrość prawdę i miłość." 
-
ssilvia
- Posty: 377
- Dołączył(a): 29 maja 2007, 17:26
- Droga życia: 4
- Typ: TakaJednaJędzaMała
- Zodiak: Żarłacz Tygrysi
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości
