Psychologia, działanie mózgu.

Strach, fobie, 'dziwactwa'

Post 31 maja 2008, 18:39

Otóż od dawna boje się ciemności. Nie cierpię wstawać w nocy, a kiedy zdarzy się potrzeba, biegam do wc i z powrotem, po czym szybko się nakrywam, uspokajam, czuje jakby pościel to był jakiś golden armor albo tactical shield (jeśli tak to się zwało). Jeszcze przed moją przemianą na przebudzonego (tamten rok przeżyłem jeszcze jako nieświadomy) jakieś modły wznosiłem do boga, dzisiaj jest to nie możliwe, ciężko mi się uspokoić. Jakiś czas temu (luty, marzec) nie wyobrażałem sobie snu bez 'próby medytacji'. Około 23 zgaszałem światło, zupełnie przygotowany do snu, zakładałem słuchawki, włączałem Brain Wave Generator , zgaszałem monitor i wyciszałem się. Szło dobrze. Po jakimś czasie dostałem całkowitego rozstroju, stałem się nieułożony, niezdyscyplinowany i próba BWG była tragedią. To co dawało mi przed miesiącem siłę, energię, spokój i stabilizację, zaczęło mnie męczyć. Miałem fazę, że w
okresie najgorliwszej 'medytacji' przestałem się bać ciemności, poczułem się jak cząstka wszystkiego, malutki powiązany trybik. Ten stan minął i nie mogę już ćwiczyć, zerkam nerwowo za plecy, w zasłonięte okno oczekując przyjścia ;czegoś;, napadu. Jak sobie pomóc, czemu jestem niespokojny? W moim życiu ostatnio wiele się zmienia, zmieniłem szkołę w ostatniej klasie gimnazjum i to w środku roku szkolnego, nowe przeżycia, zmiana charakteru.. Czeka mnie kolejna zmiana- liceum. Mam nadzieję, że nie popadnę w paranoje. Proszę o pomoc, żebym czasem 'za dnia' się nie kładł jak moi dziadkowie :P
Ruszać się nie jestem w stanie choć chciałbym
Wygląda na to że jestem jak kamień bezwładny(..)
Czy to dzieje się naprawdę ziom?
Czy nie żyję i nie wyjdę już na zawsze stąd?
Avatar użytkownikaPL-ayeR Mężczyzna
 
Imię: Kamil
Posty: 115
Dołączył(a): 14 lut 2008, 18:02
Lokalizacja: Maków k. Skierniewic
Droga życia: 7
Typ: Poprzednio 4w5, teraz 7w6?
Zodiak: Baran

Post 17 lis 2008, 17:45

Heh, odpisuję na posta wysłanego w maju, a jest listopad... :P
Mam nadzieje ze Twój problem jest juz nieaktualny.
Oto co mogłabym Ci poradzić, gdyby jednak ten problem nadal istniał - po pierwsze, musisz zidentyfikować obiekt, którego sie boisz. Nazwij to. Kiedy wiemy, z czym mamy do czynienia, wtedy łatwiej nam jest uporać sie z lękiem. W tym celu spróbuj sobie uprzytomnić, kiedy Twoje leki sie zaczęły, w jakich okolicznościach, co powodowało ich nasilenie?
Moze tez istnieć wyjaśnienie bardziej prozaiczne. Mowisz, ze duzo sluchales "Brain Wave Generator" - otoz, co za duzo to niezdrowo... mozliwe, ze rozregulowales swoj mozg, a konkretnie - cialo migdalowate (takie cos, co jest odpowiedzialne za odczuwanie leku) przez co stalo sie ono nadaktywne.
Czy w normalnych sytuacjach stresujesz sie/boisz bardziej niz kiedys? Czy lęki nasilają się tylko w nocy?
Pozdrawiam, i mam nadzieje, ze moj post dotyczy problemu juz daaawno przez Ciebie rozwiązanego. :)
dessdemoona Kobieta
 
Imię: Katarzyna
Posty: 10
Dołączył(a): 15 lis 2008, 00:53
Lokalizacja: Olsztyn/Warszawa
Droga życia: 1
Typ: 7w8 - "Realista"
Zodiak: Waga/Smok

Powrót do działu „Psychologia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości