Zaczelem sie interesowac ezoteryka bardzo wczesnie w wieku gdy wiele osob nie moglo sie doczekac wieczorynki
A zaczelo sie to tak : smierc dziadka - wizyta jego ducha [pamietam to do dzis mialem 6 lat srodek nocy nagle sie podnosze calkowity paraliz nie moglem nic zrobic tylko sie patrzylem na ducha nie wiem ile sie tak gapilem ale w koncu mama sie obudzila i mnie pytala na co sie patrze a ja nic tylko sie patrzylem polozyla mnie sila bo sam nie moglem sie ruszyc i za chwile znowu tak jakby ktos mnie podniosl i tak pare razy mama zadwala mi rozne pytania na zadne nie bylo odpowiedzi az w koncu mama mnie spytala czy to dziadek przyszedl tylko pokiwalem glowa].
Wzbudzilo to moja ciekawosc do zjawisk paranormalnych i strach przed duchami ale nasunelo mi rowniez filozoficzne pytania dotyczace zycia. W sumie 3 razy widzialem ducha [w tym raz bylem sam w domu godz ok 21 nigdy tego nie zapomne nawet mialem uciec z domu] na szczescie ta zdolnosc chyba zanikla. Ciekawosc byla tak wielka ze w wieku okolo 12 lat przeczytalem encyklopedia zjawisk paranormalnych [znalazlem na pólce w domu
]
Nastepnym etapem ze zaczelem sie ezoteryka interesowac bylo deja vu ktore doswiadczalem co jakis czas i coraz czesciej jakbym drugi raz moje zycie przezywal. Pierwszy raz mnie poprostu zatkalo stanelem w miejscu az kolega pytal co mi jest. Pozniej nauczylem sie na to nie zwracac uwagi ale 2 lata temu przezylem szok pierwszy raz pojechalem do jednej miejscowosci na wakacje i stwierdzilem ze tu bylem moglem oprowadzac po tym miejscu.
Ostanio zajelem sie medytacja i LD przez co moje poglady na zycie sie zmienily.
Alez sie rozpisalem. Bede co jakis czas zagladal na forum i sie wypowiadal bo mimo wieku to dzieki mojej ciekawosci mam duzo wiedzy na te tematy z ksiazek, internetu, opowiadan znajomych rodziny i z wlasnych przezyc a te chyba sa najwazniejsze
Wzbudzilo to moja ciekawosc do zjawisk paranormalnych i strach przed duchami ale nasunelo mi rowniez filozoficzne pytania dotyczace zycia. W sumie 3 razy widzialem ducha [w tym raz bylem sam w domu godz ok 21 nigdy tego nie zapomne nawet mialem uciec z domu] na szczescie ta zdolnosc chyba zanikla. Ciekawosc byla tak wielka ze w wieku okolo 12 lat przeczytalem encyklopedia zjawisk paranormalnych [znalazlem na pólce w domu
]
Nastepnym etapem ze zaczelem sie ezoteryka interesowac bylo deja vu ktore doswiadczalem co jakis czas i coraz czesciej jakbym drugi raz moje zycie przezywal. Pierwszy raz mnie poprostu zatkalo stanelem w miejscu az kolega pytal co mi jest. Pozniej nauczylem sie na to nie zwracac uwagi ale 2 lata temu przezylem szok pierwszy raz pojechalem do jednej miejscowosci na wakacje i stwierdzilem ze tu bylem moglem oprowadzac po tym miejscu.
Ostanio zajelem sie medytacja i LD przez co moje poglady na zycie sie zmienily.
Alez sie rozpisalem. Bede co jakis czas zagladal na forum i sie wypowiadal bo mimo wieku to dzieki mojej ciekawosci mam duzo wiedzy na te tematy z ksiazek, internetu, opowiadan znajomych rodziny i z wlasnych przezyc a te chyba sa najwazniejsze
- Anonim
Siemanko ;] Malo kto sie rozpisuje tak na wejsciu ... hehe
Tez bym jej nie chcial, moze byc czasami klopotliwa (przynajmniej mi sie tak wydaje)
Pozdrawiam
Anonim napisał(a):a szczescie ta zdolnosc chyba zanikla
Tez bym jej nie chcial, moze byc czasami klopotliwa (przynajmniej mi sie tak wydaje)
Pozdrawiam
'Cokolwiek pomiedzy ludzmi konczy sie, znaczy nigdy sie nie zaczelo, gdyby prawdziwie sie zaczelo - nie skonczylo by sie, skonczylo sie bo sie nie zaczelo... cokolwiek prawdziwie sie zaczyna, nigdy sie nie konczy'
-
pepex
Zip - Posty: 393
- Dołączył(a): 22 sty 2007, 20:51
- Lokalizacja: KT-95 :P
- Droga życia: 7
- Typ: 7w8
- Zodiak: Rak
Siemka
Nie znosze tego deja vu, zawsze mi sie kojarzy z jakimis zlymi przezyciami :/
Nie znosze tego deja vu, zawsze mi sie kojarzy z jakimis zlymi przezyciami :/
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
-
Meph
- Posty: 1056
- Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
- Droga życia: 4
- Zodiak: Waga, Bawół
Hmmm deja vu z zlym przezyciem to mam rzadko przewaznie to sa neutralne lub pozytywne sytuacje.
Moze mi ktos powiedziec co oznacza droga zycia 33 kiedys bawilem sie w numerologie ale bylo za duzo liczenia zreszta zrobilem blad przy drodze zycia ;P wtedy dodalem dwie trojki ;P i wyszla mi droga 6 ;P
Moze mi ktos powiedziec co oznacza droga zycia 33 kiedys bawilem sie w numerologie ale bylo za duzo liczenia zreszta zrobilem blad przy drodze zycia ;P wtedy dodalem dwie trojki ;P i wyszla mi droga 6 ;P
- Anonim
Witaj
ja też nie wiedziałam co oznacza liczba 33 do dzisiaj
Ja w horoskopy się nie bawię bo to mi nie jest potrzebne. Może czasem z ciekawości albo dla zabawy
ja też nie wiedziałam co oznacza liczba 33 do dzisiaj
Ja w horoskopy się nie bawię bo to mi nie jest potrzebne. Może czasem z ciekawości albo dla zabawy
-
anilA
- Posty: 145
- Dołączył(a): 11 wrz 2007, 00:23
Witaj Anonim 

* “Spróbuj zapalić maleńką świeczkę zamiast przeklinać ciemność.” *
Zapraszam na moj blog - Placebo ;]
Zapraszam na moj blog - Placebo ;]
-
mk_cafe
Bąbel :) - Imię: Michał
- Posty: 144
- Dołączył(a): 28 cze 2005, 01:03
- Lokalizacja: ok. Częstochowy
- Droga życia: 5
- Typ: 4w5
- Zodiak: Ryby
Witaj Anonim
Więkrzośc 33 to właśnie 6 i tak powinny odczytywac drogę życia
Nieliczne 33 które poświęcają życie rozwojowi duchowemu to numerologiczne 33 w internecie jest dużo wiadomości na ten temat
33. Służba uniwersalna. Przewodnictwo duchowe, kontrola nad emocjami
Liczba twórczości i komunikacji, zwana też WIBRACJĄ CHRYSTUSOWĄ. Znajduje się pod wpływem planety Neptun (wyższej oktawy Wenus), która wyraża najczystszą wibrację miłości uniwersalnej. To liczba Mistrza, Nauczyciela, Przewodnika. Liczba spełnienia człowieka świadomego swego ciała i ducha. Wiedza, mądrość, ewolucja i współczucie. Tendencją negatywną jest potrzeba pokazywania innym, jak bardzo się dla nich poświęcamy.
Lekcją tej wibracji jest być naprawdę odpowiedzialnym za samego siebie i za innych. Nauka tolerancji i cierpliwości
NUMEROLOGICZNA SZÓSTKA
Miłosława Krogulska, Izabela Podlaska
Szóstki to osoby opanowane i godne zaufania. Śmiało realizują swoje marzenia o szczęściu i bezpieczeństwie.
Szóstki są szlachetne i mają wrodzone poczucie sprawiedliwości.
W imię podjętych zobowiązań gotowe są poświęcić osobiste zyski.
Są niezwykle lojalne. Zawsze można im zaufać. Mają wielu oddanych przyjaciół, dotrzymują danego słowa. W życiu dążą do poczucia harmonii
i bezpieczeństwa oraz wewnętrznej równowagi. Mają szczytne ideały, angażują się w pomoc innym.
Cenią piękno i uroki życia, mają wyczucie dobrego stylu i smaku.
Są wrażliwe i nieco romantyczne. Bywają też przesadnie troskliwe
i nadopiekuńcze. Szóstki są bardzo inteligentne, mają zdolność do analizy. Cenią porządek i systematyczność, są też bardzo dokładne. Drobiazgi i spóźnienia potrafią wyprowadzić je z równowagi.
Wiele Szóstek nie wykorzystuje w pełni swych talentów, wybierając bezpieczeństwo i lenistwo. Szóstki nie lubią konfliktów, często unikają jasnego postawienia sprawy i wybierają dyplomatyczne metody.
Wszystkie Szóstki lubią wygodę i luksus, są też przekonane, że zasługują na lepszy los. Mają talent artystyczny i dekoratorski, stale upiększają swoje otoczenie.
Aby osiągnąć sukces Szóstki powinny uwierzyć we własne możliwości
i znaleźć oparcie w bliskich. Zawody odpowiednie dla Szóstek związane są z medycyną, służbą społeczną, oświatą, religią i administracją.
Są też Szóstki wspaniałymi kucharzami. Najbardziej jednak lubią Szóstki pracować dla swojej rodziny. Opieka nad nią stanowi często główny cel ich życia. Stanowisko i władza nie pociągają Szóstek, choć na domowym gruncie bywają apodyktyczne. W sprawach materialnych Szóstki podlegają dużym wahaniom i choć chętnie pomagają innym, to nie są przesadnie hojne.
W miłości są lojalne i szczere. Związki traktują poważnie, choć zanim spotkają swój ideał bywają niestałe. Ich dom jest wspaniale prowadzony, chętnie otaczają się przyjaciółmi. Czasami przesadzają z okazywaniem troski i czułości lub starają się związać partnera emocjonalnie.
Odpowiedni partnerzy dla Szóstek to inne Szóstki, Dwójki
oraz Jedynki i Ósemki.
Moze mi ktos powiedziec co oznacza droga zycia 33 kiedys bawilem sie w numerologie ale bylo za duzo liczenia zreszta zrobilem blad przy drodze zycia ;P wtedy dodalem dwie trojki ;P i wyszla mi droga 6 ;P
Więkrzośc 33 to właśnie 6 i tak powinny odczytywac drogę życia
Nieliczne 33 które poświęcają życie rozwojowi duchowemu to numerologiczne 33 w internecie jest dużo wiadomości na ten temat
33. Służba uniwersalna. Przewodnictwo duchowe, kontrola nad emocjami
Liczba twórczości i komunikacji, zwana też WIBRACJĄ CHRYSTUSOWĄ. Znajduje się pod wpływem planety Neptun (wyższej oktawy Wenus), która wyraża najczystszą wibrację miłości uniwersalnej. To liczba Mistrza, Nauczyciela, Przewodnika. Liczba spełnienia człowieka świadomego swego ciała i ducha. Wiedza, mądrość, ewolucja i współczucie. Tendencją negatywną jest potrzeba pokazywania innym, jak bardzo się dla nich poświęcamy.
Lekcją tej wibracji jest być naprawdę odpowiedzialnym za samego siebie i za innych. Nauka tolerancji i cierpliwości
NUMEROLOGICZNA SZÓSTKA
Miłosława Krogulska, Izabela Podlaska
Szóstki to osoby opanowane i godne zaufania. Śmiało realizują swoje marzenia o szczęściu i bezpieczeństwie.
Szóstki są szlachetne i mają wrodzone poczucie sprawiedliwości.
W imię podjętych zobowiązań gotowe są poświęcić osobiste zyski.
Są niezwykle lojalne. Zawsze można im zaufać. Mają wielu oddanych przyjaciół, dotrzymują danego słowa. W życiu dążą do poczucia harmonii
i bezpieczeństwa oraz wewnętrznej równowagi. Mają szczytne ideały, angażują się w pomoc innym.
Cenią piękno i uroki życia, mają wyczucie dobrego stylu i smaku.
Są wrażliwe i nieco romantyczne. Bywają też przesadnie troskliwe
i nadopiekuńcze. Szóstki są bardzo inteligentne, mają zdolność do analizy. Cenią porządek i systematyczność, są też bardzo dokładne. Drobiazgi i spóźnienia potrafią wyprowadzić je z równowagi.
Wiele Szóstek nie wykorzystuje w pełni swych talentów, wybierając bezpieczeństwo i lenistwo. Szóstki nie lubią konfliktów, często unikają jasnego postawienia sprawy i wybierają dyplomatyczne metody.
Wszystkie Szóstki lubią wygodę i luksus, są też przekonane, że zasługują na lepszy los. Mają talent artystyczny i dekoratorski, stale upiększają swoje otoczenie.
Aby osiągnąć sukces Szóstki powinny uwierzyć we własne możliwości
i znaleźć oparcie w bliskich. Zawody odpowiednie dla Szóstek związane są z medycyną, służbą społeczną, oświatą, religią i administracją.
Są też Szóstki wspaniałymi kucharzami. Najbardziej jednak lubią Szóstki pracować dla swojej rodziny. Opieka nad nią stanowi często główny cel ich życia. Stanowisko i władza nie pociągają Szóstek, choć na domowym gruncie bywają apodyktyczne. W sprawach materialnych Szóstki podlegają dużym wahaniom i choć chętnie pomagają innym, to nie są przesadnie hojne.
W miłości są lojalne i szczere. Związki traktują poważnie, choć zanim spotkają swój ideał bywają niestałe. Ich dom jest wspaniale prowadzony, chętnie otaczają się przyjaciółmi. Czasami przesadzają z okazywaniem troski i czułości lub starają się związać partnera emocjonalnie.
Odpowiedni partnerzy dla Szóstek to inne Szóstki, Dwójki
oraz Jedynki i Ósemki.
-
Silas
- Posty: 50
- Dołączył(a): 15 lut 2007, 15:01
- Lokalizacja: ....
- Zodiak: Lew
Ooo ja normalnie opis mnie ta 6 w 100% a te 33 mi przeslala anila szerszy opis zgadza juz tam kolo 80%- 85% ale z ta 6 to mnie zaskoczyles mozesz podac strone skad to wzieles bo ja mialem kiedys gorszy opis 6 choc mniej wiecej to samo.
Jesli chodzi o deja vu to ostatnio sie tak nasililo ze szok
Nie chcialbym tego doswiadczac dziwnie tak sie czuje metlik uczuc i metlik w glowie. Ostatnie 3 dni to codzienne deja vu co ciekawe na studiach pierwszy rok a ja normalnie gosci jakbym znal od lat. Dodam ze 1 dzien na studiach gadalem tylko z jednym gosciem ale z 2-3 jak bym znal no i nastepne dni juz kontakt zajebisty z nimi. I co chwila deja vu w jakis sytacjach na studiach.
Jesli chodzi o deja vu to ostatnio sie tak nasililo ze szok
- Anonim
-
Silas
- Posty: 50
- Dołączył(a): 15 lut 2007, 15:01
- Lokalizacja: ....
- Zodiak: Lew
Właśnie odkryłam, że się z Tobą nie witałam Anonim...
(lepiej późno niż wcale)
Więc rozgość się i czuj się jak u siebie w domu

(lepiej późno niż wcale)
Więc rozgość się i czuj się jak u siebie w domu
-
ssilvia
- Posty: 377
- Dołączył(a): 29 maja 2007, 17:26
- Droga życia: 4
- Typ: TakaJednaJędzaMała
- Zodiak: Żarłacz Tygrysi
witam,
to ja może herbatki zaparzę.
moje deja vu zazwyczaj zwiazane są z ludźmi. Często mam wrażenie że znam twarze ludzi, z którymi się poznaję dopiero co. dziwne uczucie.
PS: Silasie, masz genialne imię!
to ja może herbatki zaparzę.
moje deja vu zazwyczaj zwiazane są z ludźmi. Często mam wrażenie że znam twarze ludzi, z którymi się poznaję dopiero co. dziwne uczucie.
PS: Silasie, masz genialne imię!
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
-
morphia
biszkopt - Posty: 664
- Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
- Lokalizacja: Radom/Kraków
- Droga życia: 4
- Typ: 4w5
- Zodiak: baran
morphia napisał(a):to ja może herbatki zaparzę.
Oj bardzo chetnie uwielbiam herbate
morphia napisał(a):moje deja vu zazwyczaj zwiazane są z ludźmi. Często mam wrażenie że znam twarze ludzi, z którymi się poznaję dopiero co. dziwne uczucie.
U mnie z ludzmi jeszcze jakos ujdzie ale sytuacyjne to potrafi mnie zamurowac nawet teraz kiedy jestem przyzwyczajony i nie zwracam uwagi na niektore deja vu.
- Anonim
Oneway piszesz.
pierwszy raz pojechalem do jednej miejscowosci na wakacje i stwierdzilem ze tu bylem moglem oprowadzac po tym miejscu.
Nie wiem, czy wierzysz w reijnkarnację, ale właśnie, to co przeżyłeś tam na tych wakacjach jest dla ciebie dowodem, że w poprzednim swym życiu, albo w tej miejscowości mieszkałeś, lub też tam byłeś i dla tego znasz teraz ten teren.
ja coś podobnego przeżyłem w Przemyślu a urodziłem się w Gorzowie w.l.k.p teraz już od wielu lat mieszkam w k. k. nigdy w tym życiu nie mieszkałem, ani też nigdy przedtem nie byłem w Przemyślu.
Taka sama sytuacja może zdażyć się, kiedy spotykasz opcą ci osobę. niby jej nie znasz, ale masz takie dziwne przeczucie, że już gdzieś ją kiedyś widziałeś a nawet z nią rozmawiałeś, to są wspomnienia, które poddaje nam nasza podświadomość.
podświadomość pamięta nasze poprzednie wcielenia.
I co ty na to?
pierwszy raz pojechalem do jednej miejscowosci na wakacje i stwierdzilem ze tu bylem moglem oprowadzac po tym miejscu.
Nie wiem, czy wierzysz w reijnkarnację, ale właśnie, to co przeżyłeś tam na tych wakacjach jest dla ciebie dowodem, że w poprzednim swym życiu, albo w tej miejscowości mieszkałeś, lub też tam byłeś i dla tego znasz teraz ten teren.
ja coś podobnego przeżyłem w Przemyślu a urodziłem się w Gorzowie w.l.k.p teraz już od wielu lat mieszkam w k. k. nigdy w tym życiu nie mieszkałem, ani też nigdy przedtem nie byłem w Przemyślu.
Taka sama sytuacja może zdażyć się, kiedy spotykasz opcą ci osobę. niby jej nie znasz, ale masz takie dziwne przeczucie, że już gdzieś ją kiedyś widziałeś a nawet z nią rozmawiałeś, to są wspomnienia, które poddaje nam nasza podświadomość.
podświadomość pamięta nasze poprzednie wcielenia.
I co ty na to?
-
jangabik
- Posty: 39
- Dołączył(a): 11 lis 2007, 01:26
Wierze w reinkarnacje
ale bardziej to przypomina przewidzenie przyszlosci czy cos w tym rodzaju bo na reikarnacje to za duzo mam tego deja vu i to w przypadkach takich jak praca. Chyba w poprzednim wcieleniu nie mialem tej samej pracy i tej samej sytuacji w niej z tymi samymi osobami? 
- Anonim
Hej! Ciekawy tu się wątek toczy! Piszecie o deja vu. Istnieje jeszcze jedna "opcja" o której nikt tu nie wspomniał. Gdzieś czytałem, że uczucie to powstaje w wyniku nagłego "przypomnienia" sobie sytuacji ZAPLANOWANEJ przed obecną inkarnacją. Mówiąc prościej: jeśli zaplanowałeś sobie różne wydarzenia ( a wszyscy tak robimy przed wejściem w daną inkarnację), które mają zaistnieć w danym momencie twojego życia i są dla Ciebie istotne - to czasami powraca "pamięć" tego "planowania" i wtedy mamy wrażenie, że już to przeżyliśmy, choć w rzeczywistości tak nie było.
Intuicja mi mówi, że tak właśnie jest w Twoim przypadku Anonim!
To tłumaczy tak częste uczucie deja vu u Ciebie - po prostu masz dobry kontakt ze swoim wnętrzem i niektóre rzeczy "przeciekają" do Ciebie od Twojej Nadświadomości poprzez podświadomość do fizycznego mózgu - no i wtedy pojawia się to uczucie.
Mam nadzieję, że udało mi się to jasno wyrazić.
Tak przy okazji....miło widzieć tu kogoś z Łodzi...pozdro i trzym się dobrze (swojej drogi)
Intuicja mi mówi, że tak właśnie jest w Twoim przypadku Anonim!
To tłumaczy tak częste uczucie deja vu u Ciebie - po prostu masz dobry kontakt ze swoim wnętrzem i niektóre rzeczy "przeciekają" do Ciebie od Twojej Nadświadomości poprzez podświadomość do fizycznego mózgu - no i wtedy pojawia się to uczucie.
Mam nadzieję, że udało mi się to jasno wyrazić.
Tak przy okazji....miło widzieć tu kogoś z Łodzi...pozdro i trzym się dobrze (swojej drogi)

-
freenergy11
Sovereign Integral - Imię: Rafał
- Posty: 88
- Dołączył(a): 24 lis 2007, 02:04
- Droga życia: 11
- Typ: 2w1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości
