1, 2
Witam nazywam się Maciej od pewnego czasu zrodziło się we mnie pragnienie poznania siebie,jak zdązyłem zauważyć droga do wolności jest pełna niewiadomych, pełna pytań,pełna lęku i w związku z tym postanowiłem się zarejestrować na właśnie tym forum w myśl że będe mógł skorzystać z pomocy,doświadczenia innych użytkowników tego forum,a z mojej strony postaram się również odwdzięczyć pomocą w ramach możliwości oczywiście
Pozdrawiam wszystkich użytkowników
Pozdrawiam wszystkich użytkowników-
Maciej
- Imię: Maciej
- Posty: 17
- Dołączył(a): 09 sty 2011, 01:20
- Droga życia: 35
- Zodiak: rak
hej, rozgość się i dziel się śmiało myślami:)
-
Jeżynna
polska jezyna lesna - Posty: 421
- Dołączył(a): 18 lut 2010, 18:41
- Typ: 4w5
witaj Macieju 

-
honorata
;) - Imię: Aga
- Posty: 42
- Dołączył(a): 05 sty 2011, 21:38
- Lokalizacja: wrocławskie okolice
- Droga życia: 4
- Zodiak: ryby
-
luth
- Imię: Alicja
- Posty: 1085
- Dołączył(a): 31 mar 2010, 23:06
- Lokalizacja: Warszawa
- Droga życia: 11
- Typ: 7w8
- Zodiak: Byk, Koza
może opowiem coś więcej o "sobie o swoich problemach" Jestem raczej zamkniętym człowiekiem miałem dużo problemów w szkole w zasadzie to skończyłem szkołe podstawową i jak narazie nie mam zamiaru zaczynać innej szkoły po uprzednich doświadczeniach doszedłem do wniosku ze nie radzę sobie z rówieśnikami i ogólnie mam niechęć do nauki.Przestałem chodzić do kościoła uznałem to za niewolnictwo i brak odpowiedzialności za siebie..
O "medytacji" dowiedziałem się bardzo spontanicznie i odruchowo pewnego razu tak poprostu bez zastanawiania wpisałem w jednej z wyszukiwarek słowo medytacja (poprostu chciałem się dowiedziec co oznacza ten termin) ukazał mi się pewien film na ten temat po którym coś we mnie pękło, cos się obudziło, nazywałem to zainteresowaniem na poczatku a teaz nie wiem co o tym myśleć . Chcąc się dowiedzieć czegoś więcej szukałem jakiś ksiązek na ten temat czytałem trochę na forach internetowych, ale największe uwagę przykuł do mnie mistyk ze wschodu OSHO przeczytałem chyba większość jego książek, które wniknęły do mnie dosyć głęboko. Obecnie praktykuję metodę która polega na obserwacji umysły, chodzi o to by obserwować swoje myśli nie oceniać nie walczyć z nimi tylko stać się ich świadomy i bezstronnie obserwować. Praktykuję już około miesiąc, i jak narazie jeszcze się chyba nic nie dzieje nie wiem nie umiem tego ocenić. Czytając niektóre wypowiedzi na forum trochę się zniechęciłem odnośnie niebezpieczeństw, pojawił się u mnie lęk że moge teraz przestać i żyć tak jak żyłem z tym że moje życie będzie snem, a z drugiej strony boję się prowadząc praktykę doprowadzić do stanu np. myśli o samobójstwie, duchy czy inne i w ten sposób wyklarował się u mnie strach przed snem i i przed ciemną drogą w którą chciałbym pójść . Stoję w takim położeniu że się boję poprostu się boję i nie wiem co robić boje się tych zmian jeżeli nadejdą. Teraz zaczynam dostrzegać jak cięzko jest wziąść odpowiedzialność za siebie i jak trudno jest kroczyć drogą wolności,lecz myślę że to namiastka tego co może okazać się w przyszlości.
Trudno jest mi w pełni wyrazić to co czuję to co opisałem to pewnie jest przebłysk tego co czuję nie wiem poprostu nie wiem...czuję się bardzo zagubiony.
Szczerym sercem czekam na jakąś radę,propozycję książki,doświadczenia,bądź namiastkę histori o sobie..
O "medytacji" dowiedziałem się bardzo spontanicznie i odruchowo pewnego razu tak poprostu bez zastanawiania wpisałem w jednej z wyszukiwarek słowo medytacja (poprostu chciałem się dowiedziec co oznacza ten termin) ukazał mi się pewien film na ten temat po którym coś we mnie pękło, cos się obudziło, nazywałem to zainteresowaniem na poczatku a teaz nie wiem co o tym myśleć . Chcąc się dowiedzieć czegoś więcej szukałem jakiś ksiązek na ten temat czytałem trochę na forach internetowych, ale największe uwagę przykuł do mnie mistyk ze wschodu OSHO przeczytałem chyba większość jego książek, które wniknęły do mnie dosyć głęboko. Obecnie praktykuję metodę która polega na obserwacji umysły, chodzi o to by obserwować swoje myśli nie oceniać nie walczyć z nimi tylko stać się ich świadomy i bezstronnie obserwować. Praktykuję już około miesiąc, i jak narazie jeszcze się chyba nic nie dzieje nie wiem nie umiem tego ocenić. Czytając niektóre wypowiedzi na forum trochę się zniechęciłem odnośnie niebezpieczeństw, pojawił się u mnie lęk że moge teraz przestać i żyć tak jak żyłem z tym że moje życie będzie snem, a z drugiej strony boję się prowadząc praktykę doprowadzić do stanu np. myśli o samobójstwie, duchy czy inne i w ten sposób wyklarował się u mnie strach przed snem i i przed ciemną drogą w którą chciałbym pójść . Stoję w takim położeniu że się boję poprostu się boję i nie wiem co robić boje się tych zmian jeżeli nadejdą. Teraz zaczynam dostrzegać jak cięzko jest wziąść odpowiedzialność za siebie i jak trudno jest kroczyć drogą wolności,lecz myślę że to namiastka tego co może okazać się w przyszlości.
Trudno jest mi w pełni wyrazić to co czuję to co opisałem to pewnie jest przebłysk tego co czuję nie wiem poprostu nie wiem...czuję się bardzo zagubiony.
Szczerym sercem czekam na jakąś radę,propozycję książki,doświadczenia,bądź namiastkę histori o sobie..
-
Maciej
- Imię: Maciej
- Posty: 17
- Dołączył(a): 09 sty 2011, 01:20
- Droga życia: 35
- Zodiak: rak
Maciej, nie jestem super zaawansowana w temacie, ale jedno mogę Ci powiedzieć : nade wszystko nie boj się niczego, bo to strach jest pokarmem dla negatywności. I zostań prosty w tym co robisz, słuchaj tylko własnej intuicji, szukaj z nią jedności, a nic nie może pójść źle.
pozdrawiam
pozdrawiam

-
Jeżynna
polska jezyna lesna - Posty: 421
- Dołączył(a): 18 lut 2010, 18:41
- Typ: 4w5
Dziękuję Ci DzikaJezyna za szczere intencje, przypomniały mi się słowa nie lękaj się..achh to życie jest z jednej strony takie proste a z drugiej skomplikowane i trudne
Pozdrawiam:)
Pozdrawiam:)-
Maciej
- Imię: Maciej
- Posty: 17
- Dołączył(a): 09 sty 2011, 01:20
- Droga życia: 35
- Zodiak: rak
Witaj mistrzu 
jak wspomniała już jerzynka, niczego się nie bój, wiedz, że jesteś czymś więcej niż możesz to sobie wyobrazić i nic nie może uczynić Ci krzywdy.
powodzenia w zabawie i poznawaniu siebie

jak wspomniała już jerzynka, niczego się nie bój, wiedz, że jesteś czymś więcej niż możesz to sobie wyobrazić i nic nie może uczynić Ci krzywdy.
powodzenia w zabawie i poznawaniu siebie
-
Don Juan Matus
- Posty: 239
- Dołączył(a): 10 maja 2009, 11:03
- Lokalizacja: Białystok
Witam 
Na początek proszę postaraj się nie patrzeć na otaczającą nas rzeczywistość jak na coś złego/lub dobrego
odbieraj wszystko tak jak własne myśli.Nie neguj i nie oceniaj nic i nikogo,my wszyscy tu doświadczamy ,a każdy czegoś osobistego jemu przynależne w danym momencie życia.To podstawa.
Jeśli na poszczególne posty spojrzysz z innej perspektywy,to dostrzeżesz ludzi tobie podobnych z identycznymi pytaniami,tyle tylko,że większą wiedzą.I tylko to cię od innych różni,nie jesteś tu i teraz gorszy,nie jest nikt lepszym od ciebie.
Jak byś miał poznać cierpienie wynikające z agresji ognia na twe ciało gdybyś sam nie doświadczył!
Rozumiesz,wiem to.
Zacznij akceptować siebie takiego jakim w rzeczywistości jesteś,niczego nie krytykując,wyciągaj wyłącznie wnioski.
Co do treści jakie mają na ciebie wpływ negatywny,które wywołują w tobie lęki...odsuń je na razie od swych zainteresowań,wrócisz gdy silniejszy będziesz.Czytaj o tym co radość w twym sercu budzi,szukaj a znajdziesz.
To też wiem!
Gdy odszukasz początki SWEJ drogi krocz nią tak jak serce podyktuje.
Serce,nie rozum bo on nieraz jest zawodny.
Jesteś jaki jesteś...poszukaj przyjaciół swych tam gdzie będziesz sie dobrze czuł i akceptuj ich jakimi by nie byli
Nikt za ciebie życia tu i teraz nie przeżyję i dlatego poznawaj ten świat,naprawdę jest co i wart!!!
Pozdrawiam
ps.Nie obrażaj się na ludzi ,że mało będą doradzać.Każdy ma swego wiele....
Na początek proszę postaraj się nie patrzeć na otaczającą nas rzeczywistość jak na coś złego/lub dobrego
odbieraj wszystko tak jak własne myśli.Nie neguj i nie oceniaj nic i nikogo,my wszyscy tu doświadczamy ,a każdy czegoś osobistego jemu przynależne w danym momencie życia.To podstawa.
Jeśli na poszczególne posty spojrzysz z innej perspektywy,to dostrzeżesz ludzi tobie podobnych z identycznymi pytaniami,tyle tylko,że większą wiedzą.I tylko to cię od innych różni,nie jesteś tu i teraz gorszy,nie jest nikt lepszym od ciebie.
Jak byś miał poznać cierpienie wynikające z agresji ognia na twe ciało gdybyś sam nie doświadczył!
Rozumiesz,wiem to.
Zacznij akceptować siebie takiego jakim w rzeczywistości jesteś,niczego nie krytykując,wyciągaj wyłącznie wnioski.
Co do treści jakie mają na ciebie wpływ negatywny,które wywołują w tobie lęki...odsuń je na razie od swych zainteresowań,wrócisz gdy silniejszy będziesz.Czytaj o tym co radość w twym sercu budzi,szukaj a znajdziesz.
To też wiem!
Gdy odszukasz początki SWEJ drogi krocz nią tak jak serce podyktuje.
Serce,nie rozum bo on nieraz jest zawodny.
Jesteś jaki jesteś...poszukaj przyjaciół swych tam gdzie będziesz sie dobrze czuł i akceptuj ich jakimi by nie byli
Nikt za ciebie życia tu i teraz nie przeżyję i dlatego poznawaj ten świat,naprawdę jest co i wart!!!
Pozdrawiam
ps.Nie obrażaj się na ludzi ,że mało będą doradzać.Każdy ma swego wiele....
Kocham_kochać_miłością bezwarunkową
-
Maylo
co mi dał duch - cud ład i moc - Imię: Lech
- Posty: 77
- Dołączył(a): 04 wrz 2010, 20:40
- Droga życia: 5
- Zodiak: skorpion do bólu!!!
Dzięki za słowa otuchy rozumiem i potrafię rozgraniczyć wiedzę od mądrości, i wiem że powieninem obserwować wszystko takie jake jest nie odrzucać tego tylko w ten sposób można to zrozumieć. Wiem to wiem tamto a doświadczenie to całkowicie co innego( ale to też narazie tylko wiem), no nic do odważnych świat należy...A powiedz Maylo praktykujesz jakąś metode? co uważasz o tym , że do samorealizacji potrzebny jest nauczyciel chodzi mi o konkretnie daną osobę danego mistrza? masz do zasugerowania jakieś ciekawe książki ?
-
Maciej
- Imię: Maciej
- Posty: 17
- Dołączył(a): 09 sty 2011, 01:20
- Droga życia: 35
- Zodiak: rak
Dzięki freemind dzięki za dobre słowo 

-
Maciej
- Imię: Maciej
- Posty: 17
- Dołączył(a): 09 sty 2011, 01:20
- Droga życia: 35
- Zodiak: rak
W odpowiedzi:
Niczego i nikomu nie mam prawa sugerować,w mym wypadku zawsze wchodziłem w konflikt z osobą próbującą mi cokolwiek narzucać.I teraz sam szukam i decyduje co jest dla mnie,wyczuwam to (obyś prędko doswiadczył)
Najważniejsze przed tobą,proszę nie mruż oczy na cokolwiek co ujrzysz.
Akceptuj i szukaj dalej...
Powodzenia
Niczego i nikomu nie mam prawa sugerować,w mym wypadku zawsze wchodziłem w konflikt z osobą próbującą mi cokolwiek narzucać.I teraz sam szukam i decyduje co jest dla mnie,wyczuwam to (obyś prędko doswiadczył)
Najważniejsze przed tobą,proszę nie mruż oczy na cokolwiek co ujrzysz.
Akceptuj i szukaj dalej...
Powodzenia
Kocham_kochać_miłością bezwarunkową
-
Maylo
co mi dał duch - cud ład i moc - Imię: Lech
- Posty: 77
- Dołączył(a): 04 wrz 2010, 20:40
- Droga życia: 5
- Zodiak: skorpion do bólu!!!
Zapamiętaj.
Życie nie jest niczym innym jak podróżą pociągiem: składającą się z wsiadania i wysiadania, naszpikowanym wypadkami, przyjemnymi niespodziankami oraz głębokimi smutkami.
Rodząc się, wsiadamy do pociągu i znajdujemy tam osoby, z którymi myślimy być zawsze podczas naszej podróży: naszych rodziców. Niestety, prawda jest inna. Oni wysiadają na jakiejś stacji pozbawiając nas swojej czułości, przyjaźni i niezastąpionego towarzystwa. Jednak to nie przeszkadza, by wsiadły inne osoby, które staną się dla nas bardzo szczególne.
Przybywają nasi bracia, przyjaciele i cudowne miłości.
Wśród osób, które jadą tym pociągiem, będą takie, które robią sobie zwykłą przejażdżkę, takie, które wywołują w podróży tylko smutek... oraz takie, które krążąc po pociągu będą zawsze gotowe do pomocy potrzebującym.
Wielu wysiadając pozostawi ciągłą tęsknotę... inni przejdą tak niezauważenie, że nie zdamy sobie sprawy, że zwolnili miejsce.
Ciekawe jest, że niektórzy pasażerowie, którzy są przez nas najbardziej ukochani, zajmą miejsca w wagonach najbardziej oddalonych od naszego. Dlatego będziemy musieli przebyć drogę oddzielnie, bez nich. Oczywiście, nic nam nie przeszkadza, by w trakcie podróży porozglądać się - choć z trudnością - po naszym wagonie i dotrzeć do nich... Ale niestety, nie będziemy już mogli usiąść przy ich boku, ponieważ miejsce to będzie już zajęte przez inną osobę.
Nieważne; ta podróż właśnie tak wygląda: pełna wyzwań, marzeń, fantazji, oczekiwań i pożegnań... Ale nigdy powrotów.
A zatem, odbądźmy naszą podróż w możliwie najlepszy sposób. Próbujmy zawierać znajmomości z każdym pasażerem szukając w każdym z nich ich najlepszych cech. Pamiętajmy, że zawsze w jakiejś chwili w podróży oni mogą bełkotać i prawdopodobnie będziemy musieli ich zrozumieć... Ponieważ nam również wiele razy będzie plątać się język i będzie ktoś, kto nas zrozumie.
Wielka tajemnica na końcu polega na tym, że nigdy nie będziemy wiedzieć na jakiej stacji wysiadamy, ani gdzie wysiądą nasi towarzysze, ani nawet ten, który zajmuje miejsce przy naszym boku.
Zastanawiam się, czy kiedy wysiądę z pociągu, poczuję nostalgię... Wierzę, że tak. Oddzielić się od niektórych przyjaciół, z którymi odbywałem podróż będzie bolesne. Pozwolić, by moje dzieci pozostały same, będzie bardzo smutne. Ale chwytam się nadziei, że kiedyś przybędę na stację główną i zobaczę jak przybywają z bagażem, którego nie posiadali przy wsiadaniu. Uszczęśliwi mnie myśl, że współpracowałem przy tym, by ich bagaż rósł i stawał się bardziej wartościowy.
Mój przyjacielu, sprawmy, by nasz pobyt w tym pociągu był spokojny i wart starań. Róbmy tak, by gdy nadejdzie chwila wysiadania, na naszym pustym miejscu pozostała tęsknota i miłe wspomnienia dla tych, co kontynuują podróż.
Tobie, gdyż jesteś częścią mojego pociągu, życzę...
Szczęśliwej podróży mój przyjacielu!!!
Kocham_kochać_miłością bezwarunkową
-
Maylo
co mi dał duch - cud ład i moc - Imię: Lech
- Posty: 77
- Dołączył(a): 04 wrz 2010, 20:40
- Droga życia: 5
- Zodiak: skorpion do bólu!!!
Dzięki Maylo ja tez jestem przeciwnikiem narzucania czegokolwiek i komukolwiek ale sugestia to tylko propozycja może zostać zaakceptowana bądź porzucona ale mniejsza o to , a swoją drogą moja intuicja mówi mi badaj idź obserwuj i nikomu do końca nie ufaj,jak będę czujny to zuważe to co prawdziwe.
Piękna opowieść
Szczęśliwej podróży mój przyjacielu!!!
Piękna opowieść
Szczęśliwej podróży mój przyjacielu!!!
-
Maciej
- Imię: Maciej
- Posty: 17
- Dołączył(a): 09 sty 2011, 01:20
- Droga życia: 35
- Zodiak: rak
To jest silniejsze ode mnie musze o tym powiedzieć dzisiaj zobaczyłem ten film w internecie posiada on 3 części proszę o oglądnięcie wszystkich. Dzisiaj byłem pozytywnie nastawiony do medytacji ale uwierzcie mi po zobaczeniu tego filmu przychodzi mi na myśl tylko jedno , że mnie też to może spotkać i czuję się zniechęcony proszę podzielcie się opiniami co o tym sądzicie jak zmierzyć się ze strachem?
http://showbiznes.wp.tv/i,Socha-o-nagro ... ml#m407097
http://showbiznes.wp.tv/i,Socha-o-nagro ... ml#m407097
-
Maciej
- Imię: Maciej
- Posty: 17
- Dołączył(a): 09 sty 2011, 01:20
- Droga życia: 35
- Zodiak: rak
1, 2
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
