Wszystko inne dotyczące ezoteryki i spraw poruszanych w Przebudzeniu.

UFO - ZDANY

Post 23 sie 2006, 14:37

Przy okazji pytania Was o Zdany http://www.nautilus.org.pl/article.php?articlesid=796 mam kilka dodatkowych przemyśleń i pytań.

Wogóle to co myślicie o tym przypadku? Jestem ciekawy czy uważacie go za wiarygodny.

Ale w sumie chciałem też zapytać o coś innego.

Czy myślicie, że osoba badająca "latająca" za UFO też w jakiś sposób rozwija się duchowo ? Powiedzmy, że nie medytuje, nie wycisza się ale wie, że istnieje druga strona rzeczywistości i akurat u niej objawia się to jako UFO. Czy taka osoba też się rozwija?

Jestem ciekawy Waszych opini.

Pozdrawiam
Łukasz Bartecki
Avatar użytkownikaŁukasz Bartecki Mężczyzna
AlvaR
 
Imię: Łukasz
Posty: 14
Dołączył(a): 03 sty 2006, 08:53
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 9
Typ: 1w9

Post 23 sie 2006, 15:31

Jak dla mnie nawet kajakarz się rozwija duchowo, nie wiedząc nic o żadnym UFO czy czakrach. Rozwój duchowy to przede wszystkim dla mnie rozumienie siebie i poszerzanie świadomości.

A zdjęcia są fajne, jeszcze czytam ich analizę ;) .
Od teraz w Strefie http://strefa51.webd.pl/forum/ .
Powód: http://forum.przebudzenie.net/viewtopic.php?t=687
Do tego moderacja zorientowana na jedyne słuszne poglądy, których broni nawet tolerując chamstwo o ile je propaguje. Pozdrawiam! :)
Avatar użytkownikaLuke_Nuke Mężczyzna
Kalif/Krzyżowiec/Reakcjonista
 
Imię: Łukasz
Posty: 490
Dołączył(a): 10 maja 2005, 16:12
Droga życia: 5
Typ: 2w1
Zodiak: Lew

Post 23 sie 2006, 16:16

Zgadzam się z przedmówcą... co prawda skutkiem ubocznym latania za UFO może być powiedzmy doświadczenie jakiś tam energii... ale jeżeli to nie ma nic wspólnego z tym o czym wspomniał Luke to rozwojem duchowym bym tego nie nazwał :)

a co do Zdanów/Zdan :P ... hmm... być może moje podejście zostawi tu wiele do życzenia ale pierwsze spojrzenie na te fotki i odpuściłem sobie czytanie. :D To nie ma żadnego znaczenia nawet jeśli to NOL. Byłem w Wylatowie i była to udana wyprawa ;) ale temat ufo dla osób rozwijających się duchowo może być co najwyżej jakąś atrakcją albo tym co odciąga uwagę od tego co naprawdę ważne :) Wtedy powinny się zastanowić czego chcą naprawdę. :)
_ Mężczyzna
 
Posty: 279
Dołączył(a): 11 maja 2005, 08:58

Post 23 sie 2006, 18:22

Wg. mnie człowiek, który goni za UFO uwstecznia się, i tyle.
Jest to w ogóle chory temat 50-100 lat do tył, kiedy ludzie robili w polu, czy na budowach jak woły nikomu nie chciało się myśleć o UFO.
Dziśiaj, rolnik, zamiast sprzedać zboże, woli wykonać trochę kręgów i kasować turystów 5 zł od łebka. Takie mamy czasy.
A dziś w dobie fotografii cyfrowej, to szkoda gadać. Można zrobić wszystko.
A dla ciekawości, to powiem, Wam, że szukająć kiedyś przypadkiem informacji o mojej miejscowości natrafiłem na artykuł badaczy UFO, którzy przemierzali różne miejsca w jego poszukiwaniu. Opisywali oni niestworzone rzeczy o pewnym głazie polodowcowym, który jest u nas od lat. Ma on wyżłobione na całej powierzchni schodki i trzy charakterystyczne 'siedzenia'. Dopatrywali się w nim śladów kosmitów, opisywali też inne tego typu głazy.
Ale co ważne, twierdzili, że mieszkańcy mojej miejscowości, w której mieszkam opowiadają niestworzone historie o jego pochodzeniu.
A to nie prawda, ja i moi znajomi, którzy znamy tą skałę od lat ryliśmy ze śmiechu, gdyż znamy kamieniarza, który wykuł te schodki aby łatwiej było wzpiąć się po pochyłej skale. A trzy 'siedzenia' wykuł żeby można było sobie usiąść a nogi zwisały dwa metry nad ziemią.
To mój jedyny znany przypadek kontaktu z UFO :-)
Avatar użytkownikaaztekium Mężczyzna
 
Posty: 149
Dołączył(a): 15 sie 2006, 20:17

Post 23 sie 2006, 19:14

Witajcie

Ja uważam, że rozwój duchowy wiąże się przede wszystkim z naszą rzeczywistością bo praktycznie każdy w jakiś sposób myśli o sensie istnienia, naszego bycia tutaj, a już na pewno o "śmierci". Specjalnie zadałem pytanie dotyczące UFO bo tak się składa, że dla bardzo dużej ilości osób zobaczenie czegoś niezwykłego powoduje to, że siadają oni do komputera, wstukują "zjawiska niewyjaśnione " i od tego momentu zaczyna sie ich rozwój. Często latanie za UFO powoduje coś niezwykłego. Bo oto się okazuje, że dzięki temu poznajemy ludzi, tych odpowiednich, że nagle jakieś zdarzenia układają się w sensowną całość. W końcu zdają sobie sprawę, że w życiu nie ma czegoś takiego jak przypadek i wreszcie... UFO staje się tylko namiastką takiej naszej rzeczywistości. Bo to w końcu obiekty widzialne, namacalne, może w końcu dojdzie do kontaktu i będzie można takiego dotknąć, ale w końcu są one materialne, a przecież wiemy, że cały rozwój skupia się na poznawaniu swojego subtelnego "ja", który ma wpływ na rzeczywistość materialną.


Chcę też powiedzieć, że za ekranem monitora, telewizora, czy z gazety... nie dowiemy się nic. A właściwie nauczymy się śmiać ze zjawisk których nie umiemy wyjaśnić. Takie UFO to zabawka, bujda sprzed 100 lat jak napisał tutaj jeden ktoś. Ale prawda jest taka, że "te ufo" towarzyszyło ludzkości od dawien dawna, a nie od 100 lat. Już nawet w Hiszpani są tunele gdzie przed dwoma tysiącami lat rysowano pojazdy na niebie, rysunki naskalne przedstawiały także postacie w kaskach . Ale oczywiście, w discovery , sience, czy innnyc popularno naukowych kanałach , UFO to przede wszystkim rosswell i kilka przypadków sprzed kilkudziesięciu lat wałkowanych w nieskonczoność. Więc jak tutaj wyrobić sobie zdanie czytając coś, oglądając film ? JAK ?

Nikt nei poda nam tego na tacy. Czyżby ludzie tak naprawdę bali się tej rzeczywistości za oknami ? Czytają strony, uczestniczą na forach ale z poziomu miękkiego fotela nikt rozwoju im nie da. Każdy musi szukać impulsu, który poniesie go wyżej.

Piszę to poczęści dlatego, że jest wiele osób, które obejrzały jakiś tandetny program na discovery i uważa się za wiedzącego najlepiej. A tak nie jest. To właśnie o to w tym wszystkim chodzi.

CEL zobaczysz dopiero, kiedy wyruszysz w DROGĘ. Ale musisz to zrobić, musisz z każdym krokiem pokonywać siebie, swoje słabości, ustabilizować emocje i poznawać prawdę, która dla tych, którzy poszukują, jest dana.

Najdziwniejsze w tym wszystkim... jest to, że wyruszyliśmy już w drogę i nie jesteśmy tego świadomi...

Drzemiący obudzeni... wiedzą... ale nie idą.


i tak właśnie może takie Zdany staną się dla kogoś takim impulsem... moze ktoś właśnie dzięki tej historii znalazł to forum, i czyta Wasze posty.... pewnie tak jest, ale najważniejsze w tym wszystkim, że ten ktoś nie jest sam, nagle zda sobie sprawę, że tych myślących inaczej jest więcej . Założę się, że większość z Was jeśli przeżyła coś niezwykłego, subtelnego, nie myśli już jak szary przechodzień...

Każdy jest jakiś




Łukasz
Avatar użytkownikaŁukasz Bartecki Mężczyzna
AlvaR
 
Imię: Łukasz
Posty: 14
Dołączył(a): 03 sty 2006, 08:53
Lokalizacja: Warszawa
Droga życia: 9
Typ: 1w9

Post 23 sie 2006, 22:45

Łukasz Bartecki napisał(a):dla bardzo dużej ilości osób zobaczenie czegoś niezwykłego powoduje to, że siadają oni do komputera, wstukują "zjawiska niewyjaśnione " i od tego momentu zaczyna sie ich rozwój.


Zaczyna się ich fascynacja. Ta natomiast często z rozwojem ma niewiele wspólnego. Rozwój to chyba przecież min. dążenie do niepodlegania chwilowym impulsom i fascynacjom.

Gonitwa za UFO raczej nie sprzyja specjalnie rozwojowi.
PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONI, JEŚLI NIKT TEGO NIE ZABRONI ANI NIE OGRANICZY
Avatar użytkownikaNightwalker Mężczyzna
Racjonalista
 
Posty: 537
Dołączył(a): 11 maja 2005, 16:26

Post 24 sie 2006, 15:41

Ja właśnie w ten sposób zacząłem, no może w trochę inny. Uważam że się rozwijam, a takie zainteresowanie może się rozwinąć w rozwój, szkoda że tylko może.
Od teraz w STREFA 51
zook Mężczyzna
Dzisiaj na pewno się uda.
 
Imię: Tomek aka Edward Samuel Oliver
Posty: 79
Dołączył(a): 02 lip 2006, 10:49
Droga życia: 33
Typ: 7w6
Zodiak: Waga

Powrót do działu „Inne”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość