Metody relaksacyjne, wizualizacja, hipnoza, regresing i inne podobne zjawiska.

Re: Rozmowy ze zmarłymi

Post 15 lut 2013, 02:50

Dla mnie wrogiem otwartego umyslu jest uznawanie tylko tego czego mozemy doswiadczyc przez nasze liche zmysly.Slowem tylko szkielko i oko.
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec

Re: Rozmowy ze zmarłymi

Post 15 lut 2013, 06:54

"Kiedy doświadczamy czegoś wiemy tylko, że tego doświadczamy"
Czy na pewno wiemy? Może to nasze fantazje, może gra niedotlenionego mózgu?
Ja wolę twierdzić, że wierzę w to, że to miało miejsce.
Przy czym nie odmawiam tobie tego, że inaczej postępujesz.
Czy ja mam rację, czy ty? PRZECIEŻ TO NIE MA ŻADNEGO ZNACZENIA!
Każdy ma swoją rację, swoje widzenie świata. Możemy zgadzać się z tym lub nie, niczego to nie zmienia.
Ale dyskusja jest potrzebna, by się rozwijać.

Ja nigdy nie miałam poczucia, że opuszczam ciało. Za to od dziecka zwiedzam obce światy, posługuję się obcą technologią.- we śnie. Wyjątkiem było, gdy odprowadzałam mamę, do światła - ale wtedy też nie miałam poczucia opuszczania ciała - po prostu znalazłam się przy zmarłej/

Kiedyś mówiłam, że mam dziwne, fantastyczne, nietypowe sny i pewnie dalej tak bym uważała, gdyby nie książki Monroe.
Miałam poczucie, że opisuje wszystko co jest mi znane, bliskie, MOJE.
TAKIE BYŁO MOJE ODCZUCIE,- TEGO ZROZUMIENIA, JEDNOŚCI,
Ale dopiero ponowne przeczytanie, pozwoliło mi to przełożyć na język materialnego świata.

Pomyślałam, że energie oszczędziły mi tego doznania /oderwania się od ciała/ bo byłam zbyt materialistycznie wychowana. Penie uznały, że tego bym już nie strawiła.

Jak pisałam - rozmawiałam ze zmarłymi i było to dla mnie oczywiste - i całkowicie nie wierzyłam, że to było możliwe.
Dwa całkiem różne spojrzenia tej samej osoby, na tą samą rzeczywistość, teoretycznie się wykluczają.
Ale kiedy rozmawiałam ze znajomymi o duchach, to każdy miał jakąś opowiastkę.
I każdy zaczynał od słów : ja w to nie wierzę, ale kiedyś...i tu płynęła opowieść o duchach, o tym, co sami przeżyli.
Czyli nie jestem jedyną osobą, której doświadczenia mijają się z tym, w co rozum jest skłonny uwierzyć.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Rozmowy ze zmarłymi

Post 15 lut 2013, 08:48

Maciek- tak, dla mnie reinkarnacja jest faktem.Trafnie zauwazyles niedoskonalosc pamieci, dodam jeszcze - popatrz , dwie osoby jadace pociagiem zupelnie inaczej opisalyby te podroz, widoki za oknem. Na czym innym.skupilyby uwage, inne rzeczy utwilyby im w pamieci. Jedna podroz, dwie rozne opowiesci...
coz otwarty.umysl- uwazam ze wystarczy.nie odrzucac zadnej mozljwosci.Akceptowac istnienie wielu wersji.tej samej drogi.
Ania ayalen
 

Re: Rozmowy ze zmarłymi

Post 15 lut 2013, 12:03

Baska napisał(a):"Kiedy doświadczamy czegoś wiemy tylko, że tego doświadczamy"
Czy na pewno wiemy? Może to nasze fantazje, może gra niedotlenionego mózgu?
Ja wolę twierdzić, że wierzę w to, że to miało miejsce.

Czy to są fantazje, czy gra niedotlenionego mózgu nie ma w tym sensie znaczenia. Chodziło mi o sam fakt, że dostajemy jakieś informacje, w jakiś sposób postrzegamy. Tłumaczenie sobie, że było to wyjście z ciała, albo fantazje to już interpretacja naszego doświadczenia. Tak naprawdę w tej materii nie mamy pewności. Jeśli reprezentujemy postawę otwartego umysłu, o której tu mówiliśmy, rozpatrzymy zjawisko krytycznie, stwierdzając że wydaje nam się, na podstawie czegoś, że bardziej prawdopodobna jest ta, albo ta opcja. Przy czym będziemy otwarci na argumenty innych stron, na zmianę swego zdania, bowiem zdajemy sobie sprawę z naszej niewiedzy.
Kiedy zaś człowiek zaczyna wierzyć w jakąś opcję, staje się głuchy na przeciwne argumenty, bowiem już uznał to, w co wierzy, za prawdę. To zaś nie jest postawa otwartego umysłu.

Ironicznie, często zdarza mi się słyszeć rozmowy typu:
- A co, jeśli wychodzenie z ciała nie ma miejsca?
- Nie spotkałem nikogo o tak zamkniętym umyśle, oczywiście że ma miejsce!

Według mnie nie musimy wierzyć, alby doświadczać. Wystarczy, że będziemy świadomi danego doświadczenia, nie musimy go szufladkować, nazywać, ani nadawać mu wartości.
Avatar użytkownikaAletheia
 
Imię: Aletheia
Posty: 289
Dołączył(a): 27 paź 2011, 23:17
Droga życia: 33
Typ: 9w1

Re: Rozmowy ze zmarłymi

Post 15 lut 2013, 13:56

My nawet nie musimy określać, co jest bardziej prawdopodobne.
Jednak dyskusja, przedstawienie swojego stanowiska, jest tu szalenie ważna, bo pobudza myślenie. Z czasem jakieś własne doświadczenia potwierdzą lub zaprzeczą tezom innych, ale my już wiemy, że są różne warianty, różne opcje.

Rozum lubi płatać nam figle. Kiedyś naoczny świadek, / w procesie kryminalnym/ był wyrocznią. Wraz z rozwojem techniki /DNA, badanie mikrośladów itp/ okazało się, że zaskakująco dużo osób było niewinnych. Oczywiście, zadano pytanie jak to się dzieje, i zbadano to w sposób naukowy. / to niedawne odkrycia/
Okazało się, że przy małej ilości faktów, mózg sam wypełnia tą lukę, tworząc prawdopodobne teorie na temat zdarzeń. Człowiek jest przekonany, że coś widział, a to mózg mu spłatał figla, wypełniając luki w pamięci.
Czyli widząc to samo, dwie osoby mogą w całkiem różny sposób opowiadać o zdarzeniu.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Rozmowy ze zmarłymi

Post 16 lut 2013, 21:33

Każdy mózg każdą informacje koduje inaczej, nie koniecznie harmonijnie z umysłami innych.
Dlatego każdy obiera inny tok rozumowania w każdej możliwej kwestii. Niektórych mózg 'przebudzi' się na nowe doznania, innych zostanie 'uśpiony'. Dla każdego człowieka pojęcie świat to coś zupełnie innego. Dla jednych to czysta materia, dla drugich także strefa duchowa. Tajemnice reinkarnacji, wydaje mi się że jest to kwestia łączności i spójności z naszą duszą. Tym nasze relacje z samym sobą są bardziej zacieśniane tym więcej możemy pojąć.
Nasz ciało materialne to tylko nasz "mechanizm". Ciało astralne to my. Musimy dążyć aby nasza dusza zespoliła się z nami jak najgłębiej i otwarła nasz umysł na wszystko - świat. : )
ilill Kobieta
 
Posty: 8
Dołączył(a): 17 sty 2013, 22:51
Zodiak: byk

Re: Rozmowy ze zmarłymi

Post 17 lut 2013, 08:05

jestes cialem astralnym? Wiesz, zawsze mowie- powiedz mi z czym sie utozsamiasz a powiem Ci kim nie jestes. Ty jestes cialem czy ono jest Twoje? Kolejna forma do ktorej przywiazuje sie ego ze strachu ze moze go nie byc. Tak po prostu. Stan sie niczym Badz wszystkim. Sprobuj? To najpiekniejsze doswiadczenie siebie.
Ania ayalen
 

Re: Rozmowy ze zmarłymi

Post 18 lut 2013, 03:18

Ania ayalen napisał(a):Maciek- tak, dla mnie reinkarnacja jest faktem.Trafnie zauwazyles niedoskonalosc pamieci, dodam jeszcze - popatrz , dwie osoby jadace pociagiem zupelnie inaczej opisalyby te podroz, widoki za oknem. Na czym innym.skupilyby uwage, inne rzeczy utwilyby im w pamieci. Jedna podroz, dwie rozne opowiesci...
coz otwarty.umysl- uwazam ze wystarczy.nie odrzucac zadnej mozljwosci.Akceptowac istnienie wielu wersji.tej samej drogi.


No widzisz Aniu twierdzisz zeby nieodrzucac zadnej mozliwosci ,ale przeciez odrzucilas
sama mozliwosc nieistnienia reinkarnacji.
Z faktami sie niedyskutuje .I tak zapewne znalazbym takich dla ktorych Bog jest faktem ,niebo jest faktem ,czy pieklo.,czy ze kosmici sa faktem ,duchy sa faktem .
I nawet sa wstanie to potwierdzic wlasnym doswiadczeniem .

Piszesz ze dla Ciebie reinkarnacja jest faktem ,ale dlaczego ?
Jak to potrafisz uargumentowac?
Sa pewne rzeczy w zyciu czlowieka ktore powinno sie pamietac sa to :wyglad ,imie,data urodzenia ,miejscowosc w ktorej sie zylo ,wiedziec jak wygladali nasi rodzice ,bliscy znajomi ,cechy ich charakteru. Powinno sie tez pamietac poprzedni zawod ,czy jakies umiejetnosci.

Majac troche danych moglibysmy sprawdzic to w ksiegach parafialnych ,ktore dokladnie maja odnotowane najwazniejsze dane, wydarzenia z zycia rodziny.
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec

Re: Rozmowy ze zmarłymi

Post 18 lut 2013, 07:24

Maciek, punktami polece:
1)po co mialabym cokolwiek komukolwiek udowadniac?
2)jak mozna odrzucic albo przyjac to co nie istnieje? To durnowate pojecia WYMYSLANE mozgownica z nudy. Jesli nie masz jablka to wez je zjedz albo nie zjedz?
3) cos jeszcze?
Ania ayalen
 

Re: Rozmowy ze zmarłymi

Post 18 lut 2013, 11:43

Byłam z wnuczką w Grecji. /miała koło 4-ech lat/
Zaraz po przylocie powiedziała : Ja tu już byłam z tatą, ale nie z tym, z innym,
I tak zaczęła się opowieść. Nie jednym ciągiem, ale co jakiś czas rzucała jakieś zdanie. Zwykle to było na spacerze.
Zaintrygowana, zaczęłam słuchać z uwagą.

No więc była chłopcem, nazywała się Gua, a tata Thea /albo odwrotnie, nie pamiętam/ Tata pracował w kopalni złota, a ja mu pomagałam.
Siostra gotowała nam warzywa /to mnie zaskoczyło, bo zwykle na pytanie, co jadła, odpowiadała że zupę, lub mięsko/
Mama umarła 'OTRUTA' /brzmiało to jak na jakąś zarazę/ , młodsza siostra też. W piasku wykopaliśmy dziurę, taką większą dla mamy i małą , dla siostry. Przysypaliśmy je, a na wierzchu narysowaliśmy znak, - przykucnęła i patykiem narysowała kółko z krzyżem w środku.
Mieszkała /przykucnęła i narysowała kwadraciki/ - to widok z góry - powiedziała - /też zaskoczenie, bo dom na jej rysunkach, to była ściana z oknem/ ----pokazała środkowy kwadrat - tu mieszkaliśmy.

Opowiedziałam to naszej przewodniczce, a ona na to ; A wie pani że tu blisko, nie tak dawno , odkryto pradawną kopalnię złota?
Już w domu dowiedziałam się, że krzyż w kole, to krzyż starogrecki.

Jestem pewna że to były wspomnienia z przeszłości. - z przeszłego życia.
baska Kobieta
 
Imię: Barbara
Posty: 918
Dołączył(a): 07 lut 2013, 08:27
Droga życia: 7
Zodiak: koza, strzelec

Re: Rozmowy ze zmarłymi

Post 18 lut 2013, 12:12

piekna opowiesc Basiu. Sa przypadki powrotu pamieci pod wplywem miejsc, sama mieszkam nieopodal strozytnych ruin, rzymskich, miejsca obowiazkowych pielgrzymek wsrod obcokrajowcow. Pierwsze zwiedzanie spowodowalo dziwne stany emocjonalne, jechalam rozesmiana, podeksytowana. I juz w poblizu tego.miejsca zaczal opuszczac mnie dobry humor, narastala chec placzu, zle samopoczucie. Kolejne wizyty ktorych nie dalo sie uniknac byly przepojone pragnieniem natychmiastowej ucieczki. Nie pamietam siebie, nie wiem kim.bylam. Ale znam to.miejsce jak.cholera, chodzilam tymi.uliczkami choc dzis to.kamienie porosle trawa. Niemal slysze gwar , rozmow, widze cienie ludzi zyjacych tu. Bardzo fizycznie. I wiem skad ten moj.strach, skad chec ucieczki, przymus wrecz- tu zdarzyl sie ogromny pozar, pamietam plomienie, wszystko sie palilo...nie znalazlam wzmianki o tym w zrodlach historycznych, coz. Ale wlasnie tu odnalazlam fragment swojej ukladanki. A czy ktos uzna to za fantazje czy uwierzy, w gruncie rzeczy jakie to ma znaczenie. Male dzieci latwiej przypominaja sobie te historie bo im jeszcze nie maci rozum.w ktory wbito informacje ze cos jest niemozliwe.
A swoja droga Basiu- obsewrwuj pilnie wnuczke. Niejedno jeszce ujawni.
Ania ayalen
 

Re: Rozmowy ze zmarłymi

Post 18 lut 2013, 16:21

Ania ayalen napisał(a):Maciek, punktami polece:
1)po co mialabym cokolwiek komukolwiek udowadniac?
2)jak mozna odrzucic albo przyjac to co nie istnieje? To durnowate pojecia WYMYSLANE mozgownica z nudy. Jesli nie masz jablka to wez je zjedz albo nie zjedz?
3) cos jeszcze?


Nic nie musisz udawadniac Aniu oczywiscie ,zreszta zeby cos komus udowodnic to trzeba umiec sie na czym oprzec ,zwlaszcza jesli to dotyczy czegos co uwazamy za tak oczywiste .
no i czywiscie jestes pewna ze cos nieistnieje bo Twoj umysl jest tak doskonaly ze mylic sie nie moze ,i zapewne wszystko jest wstanie ogarnac.Natomiast doswiadczenia innych sa jakas pulapka umyslu.Skoro wiele osob czegos doswiadczylo to dlaczego uwarzasz ze WYMYSLONE? Skad ta pewnosc?
Najwazniejsze zeby zgadzalo sie z przyjetym swiatopogladem.
Te durne wedlug Ciebie pojecia sa zagadka dla niejednego swietnie wyksztalconego filozofa ,ale Ty przeciez funkcjonujesz w swoich prawdach absolutnych,ktorych zreszta nie potrafisz za bardzo obronic .

Poza tym jak twierdzisz ze cywilizacje upadaja i nasza tez pewnie musi upasc.
Tez uwazam ze jest to mozliwe i wystarczy do tego teraz wieksza aktywnosc sloneczna,czy tez jakis szaleniec odpali bombe atomowa ,albo uaktywnienie superwulkanu.

w wyniku czego bedzie ludzi ze sto a moze i tysiac razy mniej ,to chyba wtedy sa male szanse ze sie na nowo odrodzisz szybko w nowym ciele ,gdyz kolejka zeby sie reinkarnowac bedzie ogromna i tysiace lat czekania tak naprawde.
WIEC DLUGOTRWALY NIEBYT.
A pozniej mozna sie pojawic w ciele kogos kto zupelnie nam nieodpowiada z obecnego punktu widzenia ,czy tez nasze nowe zycie bedzie o wiele gorsze ,naznaczone licznymi cierpieniami niz to obecne.
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec

Re: Rozmowy ze zmarłymi

Post 19 lut 2013, 07:18

dobrze Maku, wiec teraz juz prosze konkretnie- z oparciem o cytat- wskazac mi.miejsce w ktorym.stwierdzam ze moje doswiadczenia to prawda absolutna a inne to wymysly. Bardzo prosze albo.zakonczymy rozmowy na jakikolwiek temat wobec bezuzstannych prob narzucania na mnie swoich interpretacji.
Ania ayalen
 

Re: Rozmowy ze zmarłymi

Post 20 lut 2013, 17:23

Ania ayalen napisał(a):dobrze Maku, wiec teraz juz prosze konkretnie- z oparciem o cytat- wskazac mi.miejsce w ktorym.stwierdzam ze moje doswiadczenia to prawda absolutna a inne to wymysly. Bardzo prosze albo.zakonczymy rozmowy na jakikolwiek temat wobec bezuzstannych prob narzucania na mnie swoich interpretacji.


Przeicez uznajesz reinkarnacje za fakt :
Maciek- tak, dla mnie reinkarnacja jest faktem.
Pisalas ze mialas doswiadczenia zwiazane z poprzednimi wcieleniami ,wiec
dlatego zapewne jest to faktem dla Ciebie ,prawda absolutna.

Ale ja tez napisalem ze:
I tak zapewne znalazbym takich dla ktorych Bog jest faktem ,niebo jest faktem ,czy pieklo.,czy ze kosmici sa faktem ,duchy sa faktem .
I nawet sa wstanie to potwierdzic wlasnym doswiadczeniem .

Twoja odpowiedz:

2)jak mozna odrzucic albo przyjac to co nie istnieje? To durnowate pojecia WYMYSLANE mozgownica z nudy. Jesli nie masz jablka to wez je zjedz albo nie zjedz?



Problem w tym ze te wszystkie zjawiska paranormalne , ,raczej
sa niedouwodnienia ,a jesli ktos potrafi je udowodnic to czeka na niego nagroda
w wysokosci 1mln dol.
Jesli czegos niepotrafi sie udowodnic to wcale nie musi znaczyc ze czegos nie ma ,czy nie zaistnialo.
Jednak ludzie doswiadczaja roznych nieprawdopodobnych historii .
Jesli ktos widzial ducha to musimy przyjac ze: albo ma schizofremie ,albo rzeczywiscie tak bylo,badz tez jedni doswiadczali shizofremii ,a inni faktycznie dotykali to co dla nas trudne do wyobrazenia.

Wydaje mi sie ze jesli ktos uznaje reinkarnacje to musi wierzyc tez w swiat duchowy poniewaz to droga duchowa przenoszony jestes TY do innego ciala.
No bo jak inaczej ?
Poza tym jesli zalomy ze reinkarnacja jest faktem to dalej pojawi sie wiele pytan .
I tak jakis naukowiec badajac przypadki dzieci ,z poprzednich wcielen
zauwazyl ze wiekszosc z nich zakonczyla poprzednie wcielenie smiercia tragicza.
Moze wiec reinkarnacja bylaby takim dokonczeniem doswiadczenia zycia,a wtedy nie
wszyscy musza sie reinkarnowac,a moga stac sie tylko wolnymi duchami .
i wten sposob mozna by pewnie polaczyc doswiadczenia reinkarnacji z doswiadczeniami zycia po zyciu.

Ktos tez moze powiedziec ze czlowiek wymyslil reinkarnacje ,czy zycie pozagrobowe a to ze wzgledu na strach przed smiercia ,strach przed nieistnieniem .
Od zawsze czlowiek chcial wierzyc nie tylko w Boga ,ale tez w to ze zycie po smierci sie nie konczy.(stad te rozne formy rytualow zwiazane ze zmarlymi,prawie od zawsze).
mak123
 
Imię: Maciek
Posty: 387
Dołączył(a): 24 lip 2012, 15:01
Typ: 9
Zodiak: strzelec

Re: Rozmowy ze zmarłymi

Post 20 lut 2013, 17:33

Chciałbym odnieść się do pierwszego posta autorki tego wątku,
Otóż temat zmarłych bliskich i kontaktu z nimi jest tu na forum - jak wynika z moich spostrzeżeń - dość niewygodny i omijany.
Sam chciałbym usłyszeć że jest to możliwe (komunikowanie z nimi), jednak pomimo wielu wypowiedzi na forum o "aniołach" i "opiekunach" ich obecności i wpływie na nasze życie, nie znalazłem tu żadnych wyjaśnień i spójnych relacji.
Być może ktoś podzieli się z nami wiedzą w temacie.
Pozdrawiam
Treści zawarte w tym poście odnoszą się do odczuć i wiedzy w chwili obecnej. Nie mogą być wiążące wcześniej lub później.
Avatar użytkownikavan_halsing Mężczyzna
Ja tylko pytam
 
Imię: Arkadiusz
Posty: 110
Dołączył(a): 21 lis 2011, 19:31
Zodiak: Aries

Powrót do działu „Inne”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość