OBE, pionierzy świata astralnego i ich odkrycia, techniki eksploracji Astralu i nasze przeżycia.
Cześć,
Jestem tutaj nowa, założyłam konto aby podzielić się z wami moim problemem i zapytać o radę.
Kiedyś bardzo dużo czytałam o LD i OOBE, LD nawet udało mi się kilka razy uzyskać, oobe się bałam praktykować, nadal dla mnie to czarna magia, coś nie do wyobrażenia, ale wierze w to. Przestałam się bawić w te rzeczy przez pewne tabletki które brałam, miałam duże problemy z zasypianiem- czułam jak moje ciało powoli sie paraliżowało a ja byłam świadoma, dla mnie to było przerażające, brak kontroli nad sobą, czasami też zdarzał mi się paraliż senny, a całkowicie rzuciłam te dropsy jak pewnego razu położyłam się spać i obudziłam się po jakiejś godzinie z kompletny bezwładem mojego ciała, leżałam tak kilka minut kompletnie przerażona, próbując się poruszyć, w końcu udało mi się podnieść z poduszki i znowu padłam, miałam wrażenie jakby moje ciało było kompletnie znieczulone, byłam słaba jakbym odchodziła z tego świata, po około 20 minutach, doszłam do siebie, tabletki poszły w kosz,nie wiem czy to przez nie, ale od kiedy zaczęłam je brać wszystko się zaczęło, ale oprócz tych problemów budziłam się wyspana i wypoczęta, spałam głęboko a sny miałam mega wyraźne. Tabsy to 5 htp.
Od kiedy przestałam brać, moje problemy zniknęły. Od kilku dni zaczęłam mieć o wiele gorszy problem.
Zacznijmy od tego, ze jestem kobietą i boje się ciemności, wierzę w duchy i takie tam.
Problem mam z zasypianiem- już któryś raz z kolei, przypuszczam ze z racji tego, ze zmieniłam trochę swój tryb życia i wcześniej chodzę spać, nie mogę przez dłuższy czas zasnąć a jak już jestem na tyle zmęczona i moje ciało zaczyna zasypiać dzieją się takie rzeczy- jestem w pęłni świadoma, mam wrażenie jakby moje ciało chciało spać a umysł nie- efekt taki- leżę,zaczynam czuć bezwład ciała,jakby stawało się sparaliżowane, czuje w nogach lub w całym ciele dziwne wibracje, czy to dreszcze czy co, nie mam pojęcia, do tego świszczenie, gwizd w głowie, taki nieprzyjemny dźwięk, a najgorsze jest to, że ja to czuje, jestem bezwładna, ogarnia mnie strach bo się niemogę poruszyć i za wszelką cenę próbuję się zerwać z tej dziwnej fazy i przebudzić moje ciało, udaje sie, ale za każdym razem łapie mnie przerażenie, bo do tego wchodzą jakieś głupie wrażenie, uczucie, że ktoś stoi za mną, jest ciemno, ja się boję ciemności to wyobrażam sobie jakieś niestworzone rzeczy, że ktoś mnie zaraz złapie, coś zrobi. Wstaje, uspokajam się, że to normalne, po prostu muszę przeczekać to nieprzyjemne uczucie i w koncu zasne, ale za każdym razem gdy znowu mnie paraliżuje mnie ogarnia panika i próbuję się przebudzić. Wczoraj tak chyba z 6 razy miałam,w końcu zapaliłam światło i udało mi się jakoś zasnąć (tak normalnie, nie wiesz kiedy po prostu się zasypia bez tego głupiego uczucia)
Pytanie moje jest takie- co zrobić aby to ominąć, aby zasypiać normalnie, to jest cholernie przerażające dla mnie. Czasami jak próbuję się poruszyć mam wrażenie jakbym odrywała się od ciała, boję się że z siebie wyjdę, jak to ogarnąć?
sanha
 
Posty: 2
Dołączył(a): 16 kwi 2012, 12:48
Opisujesz zwykły paraliż senny. Nie ma się czego bać. To całkowicie naturalna sprawa. W ten sposób zachowują się nasze zasypiające organizmy. Niektórzy faktycznie relacjonują przy tym niepokojącą obecność jakiś złowrogich istot, które zazwyczaj okazują się być wesołą wariacją wyobraźni, dotyczącą wiszącej na krześle koszuli, czy cienia gałęzi targanej przez wiatr.

Inną kwestią, jest lęk przed ciemnością, który jak sądzę jest meritum sprawy. Nie próbuj go tłumić na siłę, gdyż to awykonalne. Możesz za to spróbować się rozluźnić, czy zrelaksować, by go złagodzić. Minie jednak dopiero, gdy będziesz mieć pełną świadomość, że nic Ci nie zagraża. Być może to przyjdzie z czasem.

Jeśli miałabym coś poradzić, doradziłabym początkowo zasypianie przy zapalonym świetle (zwykła, nocna lampka wystarczy). To powinno dać komfort psychiczny.
Zamiast tabletek sprawdzi się zwykła melisa, możesz sobie posadzić krzaczek (oczywiście jest to zioło, więc rób przerwy w używaniu). Ponadto przed snem dobrze jest porządnie wywietrzyć pokój i wyjść na dwór, dotlenić się i najlepiej trochę zmęczyć fizycznie;). Jest to prawie pewna gwarancja pysznego, zdrowego snu.

Pozdrawiam:)
Avatar użytkownikaAletheia
 
Imię: Aletheia
Posty: 289
Dołączył(a): 27 paź 2011, 23:17
Droga życia: 33
Typ: 9w1
Czytałam o paraliżu sennym, czytałam też kiedyś o zmoże sennej, dlatego gdy zaczynam odczuwać to obezwładnianie dopada mnie przerażenie, że zaraz coś się pojawi (wczoraj już miałam wrażenie, ze coś mnie dotyka, coś siedzi za mną) wiem, że to nic złego, tylko wyobraźnia, że to coś mi krzywdy nie zrobi, ale moja wyobraźnia jest zbyt bujna, czasami mam wrażenie, ze sama sobie wyobrażam ze coś w pokoju jest. Na dodatek dzisiaj w celu uspokojenia się czytałam o paraliżu sennym i szarych istotach i jeszcze bardziej się przeraziłam, chyba już w ogóle zwariuje zasypiając, bo większość osób pisała, że one się na prawdę pojawiają, dotykają, straszą.
Chyba będę musiała zainwestować w lampkę nocną bo się wykończę.
Z drugiej strony też zaczęłam odświeżać swoje informacje na temat oobe, i wydaje mi się gdybym pokonała to przerażenie mogłabym wyjść z ciała. Już dwa razy czułam podczas paraliżu podnosiłam się trochę, chciałam spróbować czy mi się uda i pewnie by się udało gdyby nie strach co będzie potem, zwykle jak już podnosiłam się i czułam, że wychodzę, panikowałam i budziłam się. Czy może stac sie coś złego, jak opuszczę ciało? Czy będę potrafiła do niego wrócić?
sanha
 
Posty: 2
Dołączył(a): 16 kwi 2012, 12:48
OBE jest naturalnym zjawiskiem. Praktycznie co noc go doświadczamy, często nie zdając sobie z tego sprawy. Dlatego więcej pewności siebie, wrócić będziesz potrafiła.

Sam paraliż senny często łączony jest ze zmorami ze względu na rozluźnienie mięśni klatki piersiowej, czemu może towarzyszyć wrażenie "duszenia się". Naturalnie, jeśli będziesz sporo czytać na temat zmor, czy szaraków, możesz spotęgować swój strach przed zaśnięciem w ciemności (jeśli oczywiście są to tematy, które Cię niepokoją);). Nie twierdzę, byś nie czytała, zwracam jedynie uwagę na zjawisko.

P.S. Jeśli nie masz lampki nocnej, może po prostu tymczasowo uspokoi Cię spanie w towarzystwie zwierzaka lub człowieka? Z drugiej strony, cokolwiek się nie stanie, po kilku nocach powinnaś być na tyle zmęczona, że w końcu zaśniesz:p.

Pozdrawiam:).
Avatar użytkownikaAletheia
 
Imię: Aletheia
Posty: 289
Dołączył(a): 27 paź 2011, 23:17
Droga życia: 33
Typ: 9w1
Cześć.

Puść sobie do snu muzykę, którą lubisz. Poczujesz przyjemniejszą atmosferę a ze skojarzeń dźwiękowych powinno się co najwyżej coś ładnego przyśnić. Dla testów jedną taką nockę możesz poświęcić ;)

Co do opuszczania ciała. Wszystko zależy od tego czy to tylko wytwór naszego umysłu (wtedy najwyżej możesz się przestraszyć tak samo jak podczas jakiegoś koszmaru sennego, ale de facto nic Ci nie grozi) czy faktycznie przebywanie w jakimś niefizycznym świecie (wtedy tak jak i w świecie fizycznym, coś tam może się zawsze wydarzyć, aczkolwiek nikt z zaświatów tego nie opisał w internecie także póki co informacje tylko od szczęśliwców;) a największymi to chyba Monroe, Moen, Sugier, nawet książki o setkach podróży napisali;).

Pozdrawiam.
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
Avatar użytkownikaMeph Mężczyzna
 
Posty: 1053
Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
Droga życia: 4
Zodiak: Waga, Bawół

Powrót do działu „Eksterioryzacja”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości