Wczoraj rano miałam następujące doświadczenie:
Obudziłam się ok 5:06 i postanowiłam odsłuchać 5 ścieżkę z części Discovery z The Gateway Experience. Telefon mi się wyłączył, więc sobie darowałam i położyłam się na boku "poleżeć chwilkę".
Po chwili zorientowałam się, że słucham tego nagrania, ale sama robiłam narrację. Niby wiedziałam, że nie mogę go słuchać, ale i tak myślałam że słucham (nie wiem jak to wyjaśnić, często tak mam. Że niby jestem świadoma, ale i tak sen się dzieje bez mojej ingerencji) ta narracja szłą do mnie jakby z góry.
Ten głos kazał mi unieść się i wyjść z ciała, pojawił sie przede mną jakby okrąg wodny, ale znacznie bardziej gęsty niż woda. I robiły się na nim koła jak na wodzie gdy się wrzuci np. kamień. Wiedziałam, że muszę przez to przejść i chyba przeszłam, ale podjarałam się tym i znowu leżałam na łóżku na plecach.
Głos kazał mi spróbować jeszcze raz i tym razem nie wiem, chyba przesunęłam się jakby w bok i otworzyłam oczy (ale nie fizyczne, ale byłam wtedy pewna, że fizyczne) aby sprawdzić czy jestem w OOBE. Wszystko wyglądało jak normalnie więc szybko zamknęłam i zaczęłam rozkminiać czy w OOBE pokoj wyglada inaczej czy tak samo. Ogólnie byłam spięta. Potem przemieszczałam się po pokoju z zamknietymi oczami i sie martwilam ze wszystko jest tak samo. Przemieszczałam się, ale całyczas wydawało mi się, że leżę na łóżku na plecach, tak jakbym wysłała tylko świadomosć aby zbadała.
I dalej nie pamiętam, straciłam chyba świadomość tego co się dzieje, po przebudzeniu nie pamiętałam na początku tego, dopiero później sobie to przypomniałam, ale zupełnie bez emocji.
Dzisiaj wieczorem i rano chciałam to znowu wywołać, ale już się nie udało, krótko byłam wieczorem w transie i szybko usnęłam. To było OOBE czy tylko śniło mi się, że mam OOBE?
Na prawdę równo mną śmignęło, w tą i z powrotem. To się działo samo , ale jak zasypiałam , to pomodliłam się i położyłam spać i juz. A potem to pół nocy pilnowałam żeby znów to się nie stało. Nie umiem sobie radzić z tym stanem . Ale jednocześnie pragnę go jakby to było coś naturalnego, a ja nie umiem się tu poruszać.