Prądy religijne, wielkie religie i małe nurty. Sekty, założyciele, wiadomości.
Witam;)
Od dłuższego czasu szukam konkretnej odpowiedzi na pytanie Czy Bóg istnieje??Jest miliony tekstów potwierdzających, ale nie mniej także kategorycznie zaprzeczających istnienie Boga. Czy więc jest Ktoś, kto patrzy na nas z ,,góry”?? A jeśli istnieje to kim On jest i po co nas powołał do życia?? Jak powstał?? A może to właśnie my jesteśmy Jego twórcami, wyobraźnia która szuka wyjaśnienia na jeszcze nie zglebione przez ludzkość tematy, tworzy kogoś idealnego, wszechstronnie u zdolnego, potrafiącego wszystko, jednym słowem Boga.
,,Nie żyjemy dla gwiazd one żyją dla nas"
3noce Kobieta
 
Posty: 4
Dołączył(a): 17 wrz 2009, 19:40
Droga życia: 4
Zodiak: Panna
Witam

A może chodzi ci bardziej o sens życia aniżeli samo istnienie Boga. Mysle ze warto by było tutaj własnie o tym porozmawiać, ponieważ temat dotyczący istnienia wszechmogacego już istnieje.....

Pozdrawiam
Misterium Christi
Avatar użytkownikaApollo Mężczyzna
 
Imię: Apollo
Posty: 397
Dołączył(a): 26 mar 2008, 16:19
Lokalizacja: Dublin, Irlandia
Droga życia: 8
Zodiak: Wodnik
3noce napisał(a):Witam;)
Od dłuższego czasu szukam konkretnej odpowiedzi na pytanie Czy Bóg istnieje??Jest miliony tekstów potwierdzających, ale nie mniej także kategorycznie zaprzeczających istnienie Boga. Czy więc jest Ktoś, kto patrzy na nas z ,,góry”?? A jeśli istnieje to kim On jest i po co nas powołał do życia?? Jak powstał?? A może to właśnie my jesteśmy Jego twórcami, wyobraźnia która szuka wyjaśnienia na jeszcze nie zglebione przez ludzkość tematy, tworzy kogoś idealnego, wszechstronnie u zdolnego, potrafiącego wszystko, jednym słowem Boga.



Nie powiem Ci, że mam dowód na istnienie Boga. Jednak w jakiś sposób wiem, że on istnieje. I nie jest to tylko kwestia wiary.
Po co nas stworzył? Proste, aby poprzez nas doświadczać, poznać punkt odniesienia. Jeśli by tylko doskonały Absolut nie było punktu odniesienia, aby móc coś uznać za doskonałe. Potrzeba było stworzyć małe, aby zobaczyć duże itd. Bóg stworzył wszechświaty i światy materialne i niematerialne. Wszystko co żyje obdarzył cząstką siebie, gnostycy zwą to Iskrą Bożą. I ta iskra kiedyś do Boga powróci, łącząc się z nim. Teraz doświadcza, a poprzez tę cząstkę doświadcza także Bóg.
Co więcej obdarzył nas wolną wolą i w zasadzie nie ingeruje w nasze życie, ale je z nami doświadcza. Nie znaczy to, że zostawił nas na pastwę samych siebie.
Dla mnie dowodem na Jego istnienie, jest moje życie i życie każdego z nas. Nie potzrebny mi inny dowód.
Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło. (Oscar Wilde)
Avatar użytkownikaVivien Kobieta
Szepcząca w Mroku
 
Imię: Vivien
Posty: 8
Dołączył(a): 29 paź 2009, 13:45
Droga życia: 7
Typ: Entuzjasta
Zodiak: Ryba
Prosta odpowiedz psychologiczna :
Bóg to figura pojmowania której centrum jest wszędzie a obwód nigdzie.
Listen to my muscle memory.
Avatar użytkownikafalko Mężczyzna
wysłuhaj pamięci mych muskułów
 
Posty: 706
Dołączył(a): 13 lip 2007, 19:40
Odpowiedzi na takie pytania raczej nikt ci nie udzieli. A jeśli udzieli - nie uwierzysz. To co ja wiem z własnego doświadczenia, dla ciebie równie dobrze może być omamem, halucynacją, czy skutkiem nieświeżego kotleta na kolację. Każdy z nas zdobywa tego rodzaju doznania samodzielnie.

Można długo opowiadać, tylko trzeba by znaleźć język który potrafiłby wyrazić takie rzeczy jak ósmy kolor tęczy, czy pozwalający opisywać postrzeganie i istnienie w więcej niż czterech wymiarach rzeczywistości...
Tego trzeba najpierw doświadczyć samemu, poznać co to jest metaliczno-żółty smak i kwaśny kolor czyjejś aury.
Poznać światło przepełniające wszystkie istoty i poruszające się między nimi, ich otoczeniem, tworzące na submolekularnym poziomie wszystko co materialne, przepływające przez to co niematerialne...
Dotknąć niematerialnych istot, porozmawiać z tymi nie wydającymi i nie słyszącymi dźwięku, zobaczyć niewidzialnych w zakresie fal spektrum światła widzialnego...
Przejść na inne plany egzystencji i obejrzeć ich chmury, i pochodzić po astralnej trawie.
Wyleczyć kogoś z czegoś tak błahego jak ból głowy lub tak poważnego jak nowotwór czystą siłą swojego umysłu, wiary, dobra, miłości...
Naprawić zniszczenia w samej istocie, samym płótnie energii na jakim utkany jest wzorzec danej osoby...
Ochronić swoich bliskich przed widmowym atakiem, zniszczyć niewidzialne, niedotykalne, a jednak raniące umysł i ciało istoty, sposobami które zna się z głębi własnej głowy...
Porozmawiać ze swoim wewnętrznym ja, ze swoimi poprzednimi wcieleniami, ze swoim astralnym opiekunem i pozwolić mu przejąć kontrolę nad swoim ciałem na pewien czas, zobaczyć jak nagle ciało zaczyna zupełnie inaczej się poruszać, działać, głowę wypełniają zupełnie inne, jakby obce, choć zdaje się znajome, bo słyszane w najgorszych, najstraszniejszych momentach od dzieciństwa myśli...
Przypomnieć sobie swoje niemowlęctwo, narodziny, pobyt w łonie matki i to co było przed nim...

Wtedy możemy zacząć tak na prawdę, na serio rozmawiać o istocie stworzenia, o tym co na górze, a co na dole. Bez zrozumienia przez doświadczenie tych rzeczy przez którąkolwiek ze stron, prawdziwa rozmowa o istotach wyższych, o 'bogu', o nadświadomości jest bezpodstawna i niepełna, bo nie można może i można komuś wbić do głowy całki zanim nauczy się on dodawać, odejmować, mnożyć i dzielić, ale będzie to zupełnie pusta wiedza, którą będzie mógł pusto powtarzać jak formułkę bez sensu, jak zlepek sylab, dźwięków...

P.S. Proszę nie brać personalnie - to takie moje ogólne przemyślenia na temat istoty komunikacji między przebudzonymi...
Może to kwestia tego że piszę to koło 1 w nocy, a może kwestia tego, że od jakiegoś czasu mi się zbierało i musiałem w końcu gdzieś to z siebie wyrzucić ;) Wyszedł mi tekst prawie poetycki...
"Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiel nie powinien latać,
ale trzmiel o tym nie wie, więc i tak lata."
"Cats are known to see within the dark. Yet, if you had sight like a cat, even for one day, would you really want to see what's in the dark?"
Avatar użytkownikaTil Mężczyzna
Poszukujący
 
Posty: 1614
Dołączył(a): 31 sty 2006, 02:56
Lokalizacja: Bolesławiec - Wawa
Droga życia: 11
Zodiak: tygrys
3noce napisał(a):Witam;)
Od dłuższego czasu szukam konkretnej odpowiedzi na pytanie Czy Bóg istnieje??Jest miliony tekstów potwierdzających, ale nie mniej także kategorycznie zaprzeczających istnienie Boga. Czy więc jest Ktoś, kto patrzy na nas z ,,góry”?? A jeśli istnieje to kim On jest i po co nas powołał do życia?? Jak powstał?? A może to właśnie my jesteśmy Jego twórcami, wyobraźnia która szuka wyjaśnienia na jeszcze nie zglebione przez ludzkość tematy, tworzy kogoś idealnego, wszechstronnie u zdolnego, potrafiącego wszystko, jednym słowem Boga.

Na wszystkie nurtujące cię pytania znajdziesz odpowiedź na blogu http://genesis1.blog.onet.pl/
"I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi, bo przyczyną wszelkiego zła jest brak wiedzy biblijnej, zbieżnej ze świecką." Wersety biblijne tłumaczone są z Biblii Warszawskiej.
waleriana Kobieta
Tłumacz Pisma Świętego
 
Posty: 434
Dołączył(a): 13 sty 2010, 11:58
Lokalizacja: zachodnia Polska
Aj co Ty gadasz ^ Na wszystkie nurtujące Cie pytania znajdziesz odpowiedź na..
Google!...

Czy Bóg jest czy Boga nie ma - a może Bóg to Ty, ale raczej na pewno brakuje Ci Go.

P.S.
Jesteś Panną - więc szukaj Go w intuicji.
Parsifal_ Mężczyzna
 
Imię: Michał
Posty: 35
Dołączył(a): 05 mar 2010, 23:23
Lokalizacja: Katowice
Typ: 7w8
Zodiak: Lew
Jesteśmy zbyt durnymi istotami zeby wiedziec takie rzeczy, autor posta ma racje bog istnieje w wyobrazni ludzi juz od bardzo dawna. Co to posta Til , ósmy kolor tęczy, chodziło o kolor którego nie otrzymamy przez mieszanie kolorów które dotychczas znamy? Dąże do zobaczenia czegoś takiego.
snake Mężczyzna
 
Posty: 48
Dołączył(a): 15 lut 2010, 15:11
Droga życia: 1
snake napisał(a):Jesteśmy zbyt durnymi istotami zeby wiedziec takie rzeczy, autor posta ma racje bog istnieje w wyobrazni ludzi juz od bardzo dawna. Co to posta Til , ósmy kolor tęczy, chodziło o kolor którego nie otrzymamy przez mieszanie kolorów które dotychczas znamy? Dąże do zobaczenia czegoś takiego.

Według ciebie jak zaistniał świat materialny, umownie zwany ?
"I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi, bo przyczyną wszelkiego zła jest brak wiedzy biblijnej, zbieżnej ze świecką." Wersety biblijne tłumaczone są z Biblii Warszawskiej.
waleriana Kobieta
Tłumacz Pisma Świętego
 
Posty: 434
Dołączył(a): 13 sty 2010, 11:58
Lokalizacja: zachodnia Polska
Jeśli czegoś nie wiem to się nie wymądrzam, dlatego nie odpowiem, wydaje mi się że był to - przypadek, loteria jak cały ten świat, ludzie czasami mówią że to że żyjemy jest dowodem na istnienie boga co jest dla mnie dziwne bo z tego co widzę jest wręcz odwrotnie.Skoro nie Bóg to jak powstał swiat ? Nie wiem ale nawet jeśli Bóg stworzył świat to kto co stworzył/o boga ?A może on istnieje od zawsze? Ale chyba "zawsze" też musiało mieć początek czy może nie ? Błędne koło bez końca.Ludzie od tysięcy lat wierzą w różnych boga/ów i do teraz się to nie zmieniło, co śmieszniejsze wyznawcy każdej wiary mają racje, nie widze powodów by wierzyć w którą kolwiek z nich bo nie mam żadnej pewności że akurat to wyznanie ma racje.A co jeśli biblia to zwykła książka, a Bóg jest zupełnie inny niż opisuje jaka kolwiek wiara ? też moze być taka możliwość.Dlatego wolę się nie przywiązywać do rzadnych teori.Wogóle dlaczego siła która stworzyła świat musi być świadoma swojego istnienia ? Może jest tak jak mówiłem ? Przypadek. Ludzie mają takiego jebsa na punkcie wiary że potrafia rozpętać wojne za swoje wyznanie, przez religie ten świat wybuchnie.Myślę że lepiej wierzyć w nic niż fałszywego boga. A jak zaistniał świat materialny, jaki jest sens życia i co jest po śmierci ? Chciałbym wiedziec.
snake Mężczyzna
 
Posty: 48
Dołączył(a): 15 lut 2010, 15:11
Droga życia: 1
Szukasz konkretnej odpowiedzi czy Bóg istnieje.
Wybacz ale robisz z nas kretynów ? (czytelników tego tematu)
Tylko głupcy lub szaleńcy znają konkretną odpowiedź na pytanie - czy Bóg istnieje.

Myślę że lepiej wierzyć w nic niż fałszywego boga

Wierzyć ? Wierzyć to powinnaś we wszystko od ducha błogosławionego ognia po ostatniego z 72 demonów, które to Salomon uwięził. Wierz we wszystko bo jest to przepiękny dar - jeśli tylko potrafisz się nim obsługiwać. Głupia jedynie będziesz jeśli pomylisz wiarę z pewnością.

Fałszywego Boga... uhhh - pokłócimy się o to który jest prawdziwszy ? :lol:

P.S.
Szkoda, że autorka tematu już tu nie zagląda bo piszę wychodzi na to chyba monolog ;)
Parsifal_ Mężczyzna
 
Imię: Michał
Posty: 35
Dołączył(a): 05 mar 2010, 23:23
Lokalizacja: Katowice
Typ: 7w8
Zodiak: Lew
Powinnam , Huh ?
"wierzyć w nic "
moze troche źle napisałEM , lepiej nie wierzyć wogóle.
tak masz racje tylko głupcy lub szaleńcy znają konkretną odpowiedź na pytanie - czy Bóg istnieje.
"który jest prawdziwszy ?" - Najprawdziwszy jest ten który istnieje jeśli wogóle istnieje ale nie jest to ani allah ani magik ani tez jezus (chyba:?).
"Wierz we wszystko bo jest to przepiękny dar "
Wierze w to co widze, czuje i słysze czyli życie, piękny dar.
snake Mężczyzna
 
Posty: 48
Dołączył(a): 15 lut 2010, 15:11
Droga życia: 1
Snake to było do 3Noce - tylko cytat pogubił szyk "akapitów" :P
A co do tej jedynej rzeczy, która kierowana była do Ciebie - mianowicie: "Fałszywego Boga... uhhh - pokłócimy się o to który jest prawdziwszy ? :lol: "
Mówisz, że najprawdziwszy jest ten który istnieje o ile w ogóle istnieje - no właśnie o to chodzi, że nie ma Boga (jako takiego[Jezus, Zeus]) i żaden nie jest prawdziwy, chcesz wierzyć oczywiście wierz, nawet będę się z tego cieszyć. Ale nie wierz tak bardzo, że stracisz granicę między: wierzę w coś - a jestem pewny Jego istnienia.
Mówisz również, że wierzysz w życie jako piękny dar. Nie wiem jak Ty ale ja wiem, że to jest piękny dar i jestem tego pewny. Wiara to zupełnie coś innego.
Wiara wywodzi się z wrażliwości - i są to tylko narzędzia.
Narzędzia, które mają dać Ci poznanie.

A tak w ogóle przyjrzyj się proszę Twojej wypowiedzi.
"tak masz racje tylko głupcy lub szaleńcy znają konkretną odpowiedź na pytanie - czy Bóg istnieje.
"który jest prawdziwszy ?" - Najprawdziwszy jest ten który istnieje jeśli wogóle istnieje ale nie jest to ani allah ani magik ani tez jezus (chyba:?)."
Zgadzasz się ze mną, że tylko głupcy znają odpowiedź na pytanie - czy Bóg istnieje, po czym stwierdzasz, że najprawdziwszy jest ten który istnieje.. dalej oczywiście na chwałę niebios napisałeś - o ile w ogóle istnieje.
Parsifal_ Mężczyzna
 
Imię: Michał
Posty: 35
Dołączył(a): 05 mar 2010, 23:23
Lokalizacja: Katowice
Typ: 7w8
Zodiak: Lew
Zgubiłeś pod koniec swej wypowiedzi słowo "konkretny", Parsifalu.
Oczywiście głupcy też mają swój poziom wrażliwości i odpowiadający mu stopień poznania Boga ale nie trzeba być głupcem by móc stwierdzić, że Bóg istnieje.
snake ma rację, jakkolwiek pokrętna by nie była jego wypowiedź, twierdząc, że najprawdziwszy jest ten, który istnieje - pozostali albo nie są do końca bogami albo są wymysłami naiwnych ludzików.
...all these words I don't just say...
Avatar użytkownikaleaozinho Mężczyzna
 
Posty: 892
Dołączył(a): 28 lip 2006, 15:37
Lokalizacja: Ciapuły Dolne
Droga życia: 1
Dobrze, przecież nie będziemy się o to zabijać ;)
Każdy ma prawo do własnego rozumowania i określania czegokolwiek.
Troszkę się zagalopowałem, ale chyba nic złego się nikomu nie stało :D
Parsifal_ Mężczyzna
 
Imię: Michał
Posty: 35
Dołączył(a): 05 mar 2010, 23:23
Lokalizacja: Katowice
Typ: 7w8
Zodiak: Lew

Powrót do działu „Religie i wierzenia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron