Psychologia, działanie mózgu.

Post 13 maja 2007, 14:59

Ja tego nie potrafie zrozumiec, rozumie dragi - masz zajebistą 'bombe' po nich - no i uzalezniasz sie od tej bomby, bo jest to dla Ciebie wspanialy odmienny stan rzeczywistosc.

A po fajkach? Co jest po fajkach takiego zajebistego? - Dla mnie to palacze mogliby palic liście i byloby to samo 'pod wzgledem przyjemnosci' .
A teraz pewnie powiecie, że liscie nie mają uzależniającej nikotyny... no ok, zgodze sie - ale jak podczas palenia (papierosów - juz nie lisci :P) przyjmujesz nikotyne, to nie czujesz przyjemnosci z jej przyjecia - a raczej ulge.

Pomiedzy ulgą a przyjemnością jest różnica, czyż nie? :wink:
'Cokolwiek pomiedzy ludzmi konczy sie, znaczy nigdy sie nie zaczelo, gdyby prawdziwie sie zaczelo - nie skonczylo by sie, skonczylo sie bo sie nie zaczelo... cokolwiek prawdziwie sie zaczyna, nigdy sie nie konczy'
Avatar użytkownikapepex Mężczyzna
Zip
 
Posty: 393
Dołączył(a): 22 sty 2007, 20:51
Lokalizacja: KT-95 :P
Droga życia: 7
Typ: 7w8
Zodiak: Rak

Post 13 maja 2007, 22:59

Pytałam kiedyś czy papierosy są dobre w smaku. Odpowiedź: nie, ale po pewnym czasie stają się bardzo dobre. Co do fajki: tytoń z fajki bardzo dobrze smakuje. No i smaków jest bardzo dużo do wyboru :) Tylko tyle, że jest bez filtra :P

Nie ma uzależnienia, które byłoby jednocześnie przyjemne i nieszkodliwe. Nie jest to uzależnienie. Raczej pasja.
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
Avatar użytkownikamorphia Kobieta
biszkopt
 
Posty: 664
Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
Lokalizacja: Radom/Kraków
Droga życia: 4
Typ: 4w5
Zodiak: baran

Post 22 sie 2007, 04:38

Co do fajek to akurat powstała pewna metoda bardzo ułatwiająca rzucenie tego nałogu.

http://www.vol-mal.com.pl/cmn.php?rs=1& ... resc=5000'

Byłem na tym i powiem że działa porządnie.
"Jest w wampiryzmie coś niepojętnie romantycznego – a ja jestem romantykiem."

Daniel Lloyd Davey
Avatar użytkownikaMFImmortal Mężczyzna
 
Posty: 4
Dołączył(a): 02 sie 2007, 15:45
Lokalizacja: Chełm
Droga życia: 8
Typ: 4w5
Zodiak: Panna

Post 22 sie 2007, 11:20

Moze bys uchylil rabka tajemnicy co sie robi w przeciagu tych 15 minut terapii :D
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
Avatar użytkownikaMeph Mężczyzna
 
Posty: 1053
Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
Droga życia: 4
Zodiak: Waga, Bawół

Post 22 sie 2007, 14:32

Odczuwasz straszliwy ból :D
"Jest w wampiryzmie coś niepojętnie romantycznego – a ja jestem romantykiem."

Daniel Lloyd Davey
Avatar użytkownikaMFImmortal Mężczyzna
 
Posty: 4
Dołączył(a): 02 sie 2007, 15:45
Lokalizacja: Chełm
Droga życia: 8
Typ: 4w5
Zodiak: Panna

Post 22 sie 2007, 21:08

A pisali ze zabieg w pelni bezbolesny ;)

Najwazniejsza to silna wola, bez niej zadne terapie nic nie dadza, a jak sie ma silna wole to terapia nie potrzebna :)
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
Avatar użytkownikaMeph Mężczyzna
 
Posty: 1053
Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
Droga życia: 4
Zodiak: Waga, Bawół

Post 22 sie 2007, 22:50

Dobra, tak poważnie to jest nieodczuwalne zjawisko. Oddajemy ostatniego peta, zostajemy podłączeni na 15 minut pod starą, dużą poniemiecką (dosłownie :D) machinę. Na głowie mamy jedną opaskę a w rękach trzymamy dwa metalowe "uchwyty" - wszystko podłączone do tej machiny. I tak sobie siedzimy 15 minut.

Napewno jest to także działanie na psychikę, ale jedno jest pewne - bo takiej kuracji tracimy głód nikotynowy. Nie chce się palić, wystarczy tylko pozbyć się wszystkich fajek, aha i nie wolno brać żadnych wspomagaczy (nicorette czy inne takie) bo one mają w sobie nikotynę - weźmiemy to wrócimy do nałogu.

Pytanie, czym sie różni takie rzucanie od normalnego ? A no tym, że po zabiegu dym zaczyna znowu źle pachnąć tak jak to było przed wpadnięciem w nałóg - no i można przebywać w towarzystwie palaczy a do tego po prostu nie ciągnie.
"Jest w wampiryzmie coś niepojętnie romantycznego – a ja jestem romantykiem."

Daniel Lloyd Davey
Avatar użytkownikaMFImmortal Mężczyzna
 
Posty: 4
Dołączył(a): 02 sie 2007, 15:45
Lokalizacja: Chełm
Droga życia: 8
Typ: 4w5
Zodiak: Panna

Post 22 sie 2007, 22:59

a mi to wygląda na efekt placebo. Takie stare poniemieckie cuś może działać na psychikę.
"We're jamming
I wanna jam it with you,
We're jamming, jamming
And I hope you like jamming too"
Avatar użytkownikamorphia Kobieta
biszkopt
 
Posty: 664
Dołączył(a): 08 cze 2005, 16:41
Lokalizacja: Radom/Kraków
Droga życia: 4
Typ: 4w5
Zodiak: baran

Post 22 sie 2007, 23:45

Oczywiście - przecież sam tak napisałem.
Sam podchodziłem do tego bardzo sceptycznie bo nie ufałem temu sprzętowi mimo że wcześniej już pomogło trzem znajomym osobom.

Ważne że działa co chyba dla rzucających najważniejsze :D
"Jest w wampiryzmie coś niepojętnie romantycznego – a ja jestem romantykiem."

Daniel Lloyd Davey
Avatar użytkownikaMFImmortal Mężczyzna
 
Posty: 4
Dołączył(a): 02 sie 2007, 15:45
Lokalizacja: Chełm
Droga życia: 8
Typ: 4w5
Zodiak: Panna

Post 13 wrz 2007, 00:46

Do walki z nalogiem nie potrzeba duzo... wystarcza slowa, a mianowicie - HIPNOZA ;)
'Cokolwiek pomiedzy ludzmi konczy sie, znaczy nigdy sie nie zaczelo, gdyby prawdziwie sie zaczelo - nie skonczylo by sie, skonczylo sie bo sie nie zaczelo... cokolwiek prawdziwie sie zaczyna, nigdy sie nie konczy'
Avatar użytkownikapepex Mężczyzna
Zip
 
Posty: 393
Dołączył(a): 22 sty 2007, 20:51
Lokalizacja: KT-95 :P
Droga życia: 7
Typ: 7w8
Zodiak: Rak

Post 13 wrz 2007, 01:29

Ja powiem jak rzuciłam papierosy i wcale to nie bolało ;)

Paliłam około 7 lat- raz więcej, raz mniej. Oczywiście jak skończyłam liceum to mniej paliłam bo nikt mnie nie wyciągał na peta ;) . W domu wcale nie paliłam i wychodziłam na dwór żeby zapalić. Ostatnio coraz mniej paliłam. 3 dziennie mi wystarczały ale wieczorkiem zawsze musiałam sobię zapalić ;P.
.. w rzuceniu papierosów pomogła mi pewna sytuacia z moim zdrowiem..
uświadomiłam sobie, że szkoda moich komórek i powinnam je oszczędzać..
potem zdarzało mi się zapalić raz na tydzień np. przy jakiejś imprezie. Czasem mnie jeszcze ciągnie żeby zapalić zwłaszcza jak ktoś pali obok mnie ale poczucie, że chcę być zdrowa jest silniejsze i mam nadzieje, że przy następnej imprezie nie będę palić papierosów ;)
anilA Kobieta
 
Posty: 145
Dołączył(a): 11 wrz 2007, 00:23

Post 13 wrz 2007, 01:35

Mimo iz bardziej mi szkoda kasy niz tego zdrowia to i tak nie mam tak silnej woli zeby rzucic, juz chyba z 5 razy rzucalem ale to tak na kilka dni, potem wychodzilem ze znajomymi na jakies ogrodki piwne i tam mnie korcilo wiec znowu zaczynalem... i tak w kolko :P Mi by sie przydala chyba kuracja pradem ;)
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
Avatar użytkownikaMeph Mężczyzna
 
Posty: 1053
Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
Droga życia: 4
Zodiak: Waga, Bawół

Post 13 wrz 2007, 01:39

ja też nigdy nie miałam silnej motywacji- do czasu.. wystarczy uświadomienie sobie, że ludzki organizm jest kruchy.. i że są choroby których przyczyn jeszcze nikt nie znalazł
anilA Kobieta
 
Posty: 145
Dołączył(a): 11 wrz 2007, 00:23

Post 13 wrz 2007, 01:45

Ale motywacje to ja mam, kasa :P za duzo trace kasy na te faje, tylko to jest silniejsze ode mnie, jak to nalog :P No i propos tych papieroskow, swietny filmik :D Idzie rak, nieborak, masz na plucach czarny znak :P
Ona: Kocham Cie!!! A Ty mnie tez?
On: Tak, Ciebie TEZ.
xD
Avatar użytkownikaMeph Mężczyzna
 
Posty: 1053
Dołączył(a): 06 gru 2005, 14:50
Droga życia: 4
Zodiak: Waga, Bawół

Post 13 wrz 2007, 01:57

:D filmik świetny
anilA Kobieta
 
Posty: 145
Dołączył(a): 11 wrz 2007, 00:23

Powrót do działu „Psychologia”

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość