Zachęcam do zapoznania się z tym postem w całości.
Od jakiegoś czasu trwa poślizg z ukazywaniem się kolejnych nr. zina. Kolejny nr. jest praktycznie gotowy, prace nad stroną są już na ukończeniu. No i ok, ale forum coś ostatnio ucichło, atmosfera też jakoś tak wyparowała jeśli można tak powiedzieć. Coś się dzieje, ale nikt nie wie co, cisza... zamiast zachęcania, podgrzewania oczekiwań chociażby... Piszę to, gdyż w jakiś sposób zżyłem się przez ten krótki okres czasu z tym zinem, forum, ludźmi, ale coś od jakiegoś czasu szwankuje i mnie to wkurza, gdyż nic w tym zakresie się nie zmienia i nie zanosi się aby zmiany same spadły z nieba nawet z nowym serwisem. Przebudzenie miało być wspólnym dziełem ludzi zainteresowanych ezoteryką/duchowością... gdzie oni są? nie widzę nas wielu... nie widzę też sensu udawania że wszystko jest ok, ukrywania i myślenia że wszystko samo się rozwiąże. Trzeba zagrać w otwarte karty. Potrzebne są zmiany!! I to nie kosmetyczne i wizualne ale gruntowne włącznie z odpowiedziami na podstawowe pytania dotyczące:
- celowości i wizji rozwoju
- sensowności wydawania i istnienia zina
- podstaw jego tworzenia
- targetu
- budowania pewnej atmosfery/klimatu/społeczności wokół tego projektu
Jeśli ma już iść zmiana serwisu, to może przy okazji dokonać gruntownych reform i czystki w niektórych aspektach? Potrzebne są nowe pomysły!, pasja!, motywacja!, zaangażowanie!, koncentracja!, jasny i konkretny cel/wizja, doświadczenie i merytoryka adekwatna do określonego targetu. To się nie pojawi z powietrza. Uważam, że potrzebna jest dyskusja na ten temat. Dyskusja tych którym na "Przebudzeniu" zależy, tych którzy chcą je dalej tworzyć, tych którzy chcą wnieść coś nowego, świeżego, innowacyjnego, odważnego, nawet kontrowersyjnego, coś opartego na własnych doświadczeniach i mądrości (a nie urojonych teoriach nie z tej ziemi przeczytanych w książkach). Uważam, to za konieczne, bo chcąc nie chcąc jak kiedyś wspomniał Nazcain, jest to nasz wspólny zin, a nie jednoosobowego kierownictwa. Skoro go mamy tworzyć to twórzmy! Wpuśćmy weń więcej światła, ciepła, pasji, świeżości, nowych pomysłów!! Bo do cholery jeśli nie my to kto? Jest duży niezagospodarowany potencjał tego zina, bardzo duży! Zastanówmy się wszyscy co z tym zrobić. Myślę, że nie ma sensu tutaj patrzenie na dotychczasowe dokonania i ekipę jaka się tu trzyma. Wiem, że wiele osób tylko czyta forum... jeśli jest coś co moglibyście wnieść - to śmiało!! Przebudzenie - magazyn nowej świadomości, zin o ezoteryce... chyba da się zauważyć, że choćby na forum jak i w ostatnich numerach jakby mniej tej ezoteryki, a więcej duchowości... uważam, że to naturalna ewolucja i kierunek na jakim powinniśmy się skoncentrować. Zostawmy tanią ezoterykę, tajemnice itp. rzeczy w spokoju... zostawmy je osobom które to bawi. To moja propozycja. Zajmijmy się duchowością i rozwojem duchowym gdyż to i tak obszerny temat, ale zajmijmy się nim poważnie! Bez pisania o niebieskich migdałach i bez ciągłego nastawienia na początkujących. Brzmi strasznie? Według mnie, rzeczowo. Wiem, że niektórzy tutaj też nie zgadzają się z wieloma "koncepcjami" dot. rozwoju duchowego i ok, ale aby iść naprzód trzeba obrać jakiś konkretny kierunek! "Jeszcze się taki nie narodził co by wszystkim dogodził." Ceną jest to, że pewne rzeczy, których niektórzy nie akceptują trzeba przyjąć za oczywiste. Ciągłe spekulacje i polemiki przewrażliwionych logików z przewrażliwionymi "duchowiakami" do niczego nie prowadzą oprócz bylejakości i zniechęcenia czytelników jak i jednych i drugich! Oczywiście nie należy popadać w skrajność, zaślepienie i fanatyzm ale COŚ trzeba wybrać, skoncentrować się na tym i działać! Jeśli to ma być zin/forum/serwis o duchowości to też powinien opierać się na pewnych wartościach duchowych a nie tylko na krytykowaniu, kłótniach na wszelkie możliwe logiczne argumenty żeby obalić stanowisko drugiej strony! Potrzebna jest świeża krew do tworzenia! I znowu - nie z powietrza. Należy odpowiedzieć na pytania o których wspomniałem gdzieś powyżej i nie tylko czekać tutaj aż ktoś dotrze i się zaangażuje (choć chwała tym!), ale wyjść z zaproszeniem do person, które swoją działalnością gdzieś indziej pokazały, że warto z nimi nawiązać współpracę i "wciągnąć" w tworzenie zina. Zapomnijmy też o całkowitej bezinteresowności!! Nic nie jest do końca bezinteresowne, bo nasza podświadomość zawsze ma coś w zamian, jakąś satysfakcję, zadowolenie, a częściej jakiś zysk wynikający ze współpracy. To samo ma się do motywacji. Uważam, że warto nad tym pomyśleć. Powyżej zaprezentowałem "problem" i jak ja go widzę, oraz pewien zarys - propozycję zmiany. Chciałbym aby nie pozostało to bez echa. Chciałbym aby wypowiedziały się tu osoby, którym zależy a nie które chcą się tylko doczepić do czegoś. Chciałbym aby były to osoby, które nie boją się jasno i konkretnie powiedzieć co o tym myślą, co one by zmieniły, odjęły, dodały. Osoby odważne, które chcą tworzyć zin warty ich zaangażowania!! Potencjał jest duży i jeśli to wszystko teraz konkretnie poukładamy, to wszyscy na tym z pewnością skorzystają, bo zarówno "Przebudzenie" jak i my - osoby zainteresowane duchowością, na to zasługujemy! Jesteśmy tego warci, aby stworzyć/mieć magazyn internetowy z prawdziwego zdarzenia poświęcony tej tematyce. Nic nas nie ogranicza - wystarczy chcieć... wystarczy wiedzieć czego się chce! Kiedy jest wystarczająco wiele "dlaczego?" (czyli jasny cel/wizja), wtedy zawsze pojawia się wystarczająco wiele odpowiedzi "jak?" (to osiągnąć). No to puściłem farbę... Król jest nagi?? Nie obchodzi mnie to! Obchodzi mnie to co z tym wszystkim się stanie, jeśli coś nie zostanie zmienione. Przestańmy grać i trzymać się tego co było. Wynieśmy z tego naukę, zostawmy to za sobą i otwórzmy się na to co nowe, co przed nami, co z pewnością jest jeszcze lepsze... jeśli tylko na to pozwolimy...
Zapraszam i zachęcam do dyskusji.
Namaste
